MALWA
Members-
Posts
35928 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by MALWA
-
Nie dopisalam jeszcze, ze Ajka dostala zastrzyk przeciwswiadowy i przeciwbolowy. Miejsca pod oczkami niestety bolą, stad to tarcie. Teraz to juz wiemy dlaczego. Z Ajka u weta był mąż Anecik, który pod mordka suczki wymacał coś zgrubialego jakby blizne. Juz wcześniej o tym pisałam, ale wyglądało to jak pogryzienie przez innego psa, z ktorym sunia wyszla ze schronu. Pani weterynarz podejrzewa, ze to moze byc to samo, tyle, ze pod mordka juz to zagojone. Koszt wizyty wyniosl 60 zl. Eliczku - poprosze o zwrot kosztu wizyty do Anecik. Dojdzie jeszcze koszt lekarstw i transportu do weta.
-
Szczęścia psiaku :)
-
Juz ustalone, że we czwartek ok. 10.00 - 12.00 zrobię wizytę w Tulcach dla Suri.
-
Ja tylko raz miałam taka sytuację - z lisiczka Igą. Pani nie chciała przyjechać po sunie, choć jeździła samochodem i mieszkała na Śląsku (sunia w hoteliku u Anecik pod Katowicami ). Psiaka dostarczono do mieszkania, wcześniej Pani została powiadomiona, ze osoba, która przywiezie sunie ponosi koszt dojazdu. Pani potwierdziła, ze wie i rozumie. Nie oddała ani złotówki. W pewnym momencie uznałam, ze to kwestia jej starszego wieku, później , że to raczej cwaniactwo i nietakt. Skoro pies jest za darmo - to wszystko co się z nim wiąże również.
-
Śliczna sunia :) Pani Irena to Anioł o wielkim serduchu !
-
Rozmawiałam z Anecik i ustaliłam, ze oczka u Ajki nie wyglądają najlepiej. Te chore miejsca nad oczami ma już wygojone, ale te pod oczami nadal się paprzą. Sunia po prostu je trze łapą, i to co staje się ciut zasklepione, za chwilę ma rozbabrane na nowo. Aby zdiagnozować prawidłowo problem oczu, to znaczy stwierdzić lub wykluczyć zapalenie oczu lub inny problem z oczami, a co więcej dowiedzieć się czy problem u Ajki może wynikać od zębów poprosiłam Anecik o ustalenie wizyty u weterynarza. Jutro Ajka jedzie do Dąbrowy Górniczej do psiego okulisty. To ostatnia chwila, bo Pani doktor idzie na urlop.
-
Kciuki potrzebne, dobre myśli, i co tam jeszcze można, to za Gwiazdkę trzymajcie. Ale niestety to nie ten domek. Rodzina zrezygnowała, bo Gwiazdka jest za daleko, rodzina nie ma samochodu, za paliwo nie zwróci. Próbowałam wytłumaczyć, ze pomożemy w transporcie, ostatecznie weźmiemy koszt paliwa na siebie. Chyba lepiej, zapłacić raz za paliwo i wydać Gwiazdkę do domu, który będzie ją kochał i szanował, niż przez kolejne miesiące płacić za hotel, na który i tak brakuje deklaracji. Zaraz skończy się to co mamy na plusie i co dalej ? A Gwiazdka to nie jedyny psiak na mojej głowie, jest jeszcze Nela i Ajka.... Ostatecznie zrezygnowali, nic czekamy dalej, może zgłosi się ktoś bardziej konkretny, zdecydowany.....