Wszystko rozbija się o pieniądze. Nie możemy pisać by zabrac ja do lecznicy, skoro nie wiemy czy są na to pieniądze. A Basi nie możemy zostawić samej z kolejnym psem. I rak ma już kilkanaście na swoim utrzymaniu. Mam propozycje: cytujcie wypowiedzi pisząc ile kto może dołożyć w ten sposób będziemy wiedzieć ile jest kasy na sunie. Basiu wysylaj od razu nr konta do chętnych. Dam na suczke 50 zl. Zapłacę w niedzielę po powrocie z urlopu. Teraz nie mam jak.
Co za bydlak jej to zrobil.....! ?
A suczka z interwencji czy znaleziona ?
Eliczku, jestes bardzo lagodna w okresleniu kanalii, ktora pobila sunie w ciazy.....
Sama nie wiem.....u ludzi zwykle tak jest. Ale skoro grzebie laps, to nie jestem pewna czy tak sie wygoi. Na lapie sa rozne rzeczy, np. ziemia z trawy, trawa, listki itp.
Wiadomo co psu dolega, to mozna mu konkretnie pomoc.
Tak sobie mysle, ze on sam nie znalazl sie w tym lesie, a te bydlaki, co go tam zostawily, mialy swiadomosc, ze pies nie wroci i jedynie co to moze skonac tam z glodu, pragnienia i bolu.....