Dzięki dziewczyny :) Oj Monia, zaufaj mi, że mógł być inny wynik :P Ale facet był bardzo miły i dał mi drugą szanse :) A było to tak: facet nie wiedział, że będzie miał na kursie polkę i miał wszystko przygotowane, ale w języku holenderskim. Dzwonił do firmy, żeby mu wysłali na email testy po polsku dla mnie, ale mimo jego kilku telefonów, testy nie dotarły :mad: Część praktyczną zdałam bez problemów :) Facet był zdziwiony, że tak dobrze jeżdżę, skoro nie siedziałam na wózku 5 lat :) Cześć teoretyczną więc, zdawałam w języku angielskim. Wszystko byłoby spoko, ale język techniczny po angielsku, to dal mnie czarna magia :( No i na 5 możliwych błędów zrobiłam aż 8 !!! Ale przez to, że dobrze jeździłam, facet dał mi drugą szansę i nowy test, a stary potargał :) Wcześniej dał mi też test z poprawnymi odpowiedziami i cytuję "przeczytaj i zapamiętaj". No i w drugim teście zrobiłam 3 błędy, więc dopuszczalna ilość :)