Zaufaj mi, że powolny to on nie był ani prze moment :)
Normalnie, to mu wpuszczają szarańcze czy inne owady do terrarium i poluje sam, ale...
Daniel z Kasią byli 2 tyg. w PL i Duduś był zostawiony pod opieką jakiemuś koledze.
No i nie wiadomo jak to się stało, ale po odebraniu go, okazało się, że Duduś ma złamaną tylną łapkę i nie jest taki sprawny jak wcześniej :lookarou:
Wet chciał go operować, ale uprzedził, że operacja ma małe szanse powodzenia u gada, że z narkozą też może być problem, itp.itd.
Więc Duduś żyje ze złamaną łapką, która powoli sama się zrasta, prawdopodobnie krzywo, ale nie bardzo było inne wyjście :(
Już zaczyna nią ruszać, więc z dnia na dzień powinno być lepiej :)