Theoś też ma wózek odkupiony od znajomych ;)
Nie zależało mi na niczym super wypasionym, bo w takich warunkach jak my jeździliśmy, to szkoda byłoby go niszczyć :D
Ja swój kocyk kupiłam w real'u i używałam go tak długo jak tylko się dało :)
Jest fajny, bo dzidziuś ma nie tylko przykryty przód, ale opatulony jest cały i nic go nie podwieje :)
Pierz i prasuj :eviltong: