To co miałam w planach, już wykonałam ;)
Byłam zawieźć do miasta, wypowiedzenie na niańkę Theosia. Oddałam od razu umowę z przedszkolem.
Potem pojechałam do sklepu po nową firankę do kuchni. A na końcu jeszcze, zrobiłam termin Theodorowi na bilans 3-latka :)
W sumie to niczego, czego wcześniej już nie wiedziałam :P
Proszę ;)
Myślę, że już zapomniał, że tam był i że będzie tam chodził :D
Ale będę mu przypominać w lipcu, jak będzie bliżej terminu :)