Nie denerwuj mnie :P
Po pracy tylko zmieniłam buty i do sklepu. Wróciłam, to była 17:30 i dopiero obiad jadłam :/
Potem trochę z młodym, trochę ogarnąć chatę itp....
Jutro też bez obiadu po pracy, bo zaraz jak skończę, to jadę po młodego, a z nim na lotnisko odebrać kolegę z kobitą i dzieckiem ;)
I jak wrócę, to pewnie będzie koło 19 :/