-
Posts
33712 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by *Magda*
-
Na jaki film idziesz?
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Nie wiem jak jest w Irlandii czy Anglii :P Natomiast Holandia i Niemcy, to dwa różne światy :/ W Holandii przez całą ciążę nie ma się styczności z ginekologiem, tylko z położną. Zresztą w Holandii, to lekarz pierwszego kontaktu jest od każdej specjalizacji, a na wszystko (tak w skrócie) dobry jest paracetamol! Jak kobieta w ogóle planuje ciążę, to już wcześniej musi sobie podnieść ubezpieczenie, bo takie podstawowe nie obejmuje kosztów porodu itp. :/ No i jakieś 4h po porodzie, kobieta idzie do domu :mdleje: W Niemczech jest lepiej. Od samego początku moim lekarze prowadzącym jest lekarz ginekolog. Do tego, ja sobie sama wybieram położną, która będzie ze mną przy porodzie, a potem przyjeżdża do domu. Nawet jeśli położna nie ma dyżuru w tym czasie, to jest ściągana do szpitala. Większość szpitali już nie pozwala sobie na wybieranie położnych, jednak nadal znajdzie się taki, w którym nadal to praktykują. Dlatego właśnie rodzę w innym mieście, troszkę dalej od domu :P Ogólnie, dla mnie holenderska służba zdrowia jest jednym wielkim nieporozumieniem :/ Człowiek płaci co miesiąc ubezpieczenie, a nie ma w tym okulisty, dentysty czy właśnie porodu :( Jak chcesz coś właśnie typu dentysta, to trzeba płacić więcej. A do tego jest jeszcze coś takiego jak udział własny. I jak np. trafi się do szpitala i rachunek będzie na 500euro, to i tak trzeba z własnej kieszeni zapłacić 370 euro :/ Ja płacę najniższe ubezpieczenie w Holandii, moje składki są odprowadzane do Niemiec. I mam zapewnioną pełną opiekę zdrowotną. Nie dopłacam już do niczego. -
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
*Magda* replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
Widzisz jak szybko ;) Teraz trzeba tylko czekać, aż pojawi się ten najlepszy :) -
Maja mama miała opiekę z Caritasu ;) Pani przychodziła codziennie rano właśnie, żeby ją umyć, przebrać, pomóc przy jedzeniu, bo po chemioterapii nie była wstanie sam przy sobie nic zrobić. Ja już byłam tu, rodzeństwo w pracy/w szkole, więc taka pomoc była niezbędna ;) Do tego jeszcze, pożyczyli nam wózek inwalidzki, żeby można było wyjść z mamą na spacer. Tak więc uderzaj do Caritasu, powinni Wam pomóc.
-
Kanapa, kocia kuweta-ok, to stoi na podłodze. Ale nie rozumiem jakim cudem pies wziął się za wkłady do lodówki??? Czy Wy trzymacie wszystko na podłodze? Czemu takie rzeczy nie są schowane?
-
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
*Magda* replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
Śliczny :) Marta, on szybko znajdzie dom ;) -
TVP1 i TVP2 :P Bo tylko takie programy były :D Tylko tu chodzi o czasy kiedy to było pokazywane praktycznie notorycznie, a nie czasami. A Wy takie czasy pamiętacie :P
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
No, teraz to relaksik :) -
Dwie staruszki nam doszły :)
-
Jak Wy jeszcze będziecie razem pracować, to ja się wyprowadzam :P
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Holandia to jest powalony kraj trochę :/ Dla nich ciąża w pierwszych 3 miesiącach, to nie ciążą. Jak coś się stanie, to trudno. Aborcja? Jak chcesz, to nie ma problemu. I kobieta, zamiast mieć łatwiej podczas tych kilku miesięcy, to ma ciągle pod górkę :/ Bo wyznają zasadę, że ciąża to nie choroba. Owszem, choroba to nie jest ;) Ale organizm tak się zmienia, że należałoby się trochę luzu :) -
A ja nie lubię polityki :P I oglądam "Aż po sufit" :)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Ja też się cieszę :) Jak sobie przypomnę w poprzedniej ciąży, jak 2x byłam wzywana do lekarza pracy...:/ Według niego miałam pracować w hałasie powyżej 80dB, nie ma problemu. Dopiero po drugiej decyzji, jak się odwołałam od tego, to trafiłam na babkę, która sprawdziła poziom hałasu i pozwoliła zostać w domu :) Ale co się wtedy zestresowałam, to moje :/ Dlatego cieszę się, że teraz poszło tak szybko :) -
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
*Magda* replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
Martuś ważne, że teraz ma lepiej niż miał ;) I na pewno znajdzie kochający domek :) -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Pożyjemy, zobaczymy ;) -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Zaskoczy nas na porodówce :D -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Chyba tak :) -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Aniu, co ja mogę zrobić? :( Pozostaje tylko czekać i mieć nadzieję, że za 2 miechy pokaże :) -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Już te 5 tygodni od poprzedniej wizyty mi się ciągnęły :/ -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Bardzo sympatyczny facet ;) -
Aniu, trzymaj się ;) Może jutro będzie lepiej ;) A do klatki gdzie znalazłaś materacyk?
-
Ja kupowałam młodemu w aldi albo lidl ;) Już teraz nie pamiętam. Ale cenowo było ok ;)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Już też się na to nastawiam :P Nie jadam chipsów :P -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
I zapomniałam napisać, że rozmowa z lekarzem pracy poszła bardzo pomyślnie ;) Oficjalnie muszę jeszcze dostać list z decyzją, ale już dziś mi powiedział, że wpisuje mi zakaz pracy :) Wypytał o wszystko z tej ciąży, o wszystko z poprzedniej ciąży.... Powiedziałam mu o żylakach, o problemach ze spaniem. Tak naprawdę to nie musiałam faceta w ogóle ściemniać. Powiedziałam prawdę jak jest na dzień dzisiejszy z moim samopoczuciem. Zdziwił się, że jeżdżę wózkiem widłowym w pracy :D I na koniec powiedział, że nie może się podpisać pod papierkiem, że mam wracać do pracy, bo według niego, w moim stanie nie widzi mnie na wózku widłowym przez 8h dziennie, bo to ciągłe wibracje, ciągłe siedzenie w jednej pozycji.... Zostało jeszcze zbieranie zamówień, ale pod tym też się nie podpisze, bo kartony są ciężkie, więc też nie może ryzykować. Jedyną pracę jaką według niego mogłabym teraz wykonywać, to praca biurowa, a on wie, że nikt mi takiej pracy w logistyce nie da :P Oficjalnie, w Holandii nie biorą pod uwagę jakichkolwiek papierków od niemieckich lekarzy. Jednak on wziął pod uwagę to zaświadczenie od mojej pani doktor o całkowitym zakazie pracy fizycznej i stwierdził, że to najlepsze rozwiązanie w moim przypadku :) Tak więc, mam jedno zmartwienie mniej i zostaję w domciu :) :) :)