U mnie nigdy takie coś nie było brane pod uwagę. Jedyne co się zmieniło, to podczas cieczki, Tora jest od rana do wieczora na podwórku, bo nie chcę, żeby młody "w coś" wdepnął :D Ale ma zapewnione nadal spacery i jak tylko młody idzie spać, to suka wołana jest do domu ;)
Nigdy nie ograniczałam kontaktów pies-dziecko. Zresztą, jakbyś się cofnęła w mojej galerii jak Theodor miał te kilka miesięcy, to praktycznie każde zdjęcie jest tej dwójki razem :D