Dobrze, że nie jestem w ciąży mnogiej, bo boję się tych Waszych kciuków :P
Trzymaj, trzymaj ;)
Tylko nie wiem kiedy Wam napiszę co i jak :P
Lekarza mam o 11:30, więc zanim wrócę do domu, to będzie coś koło 13. No a na 14:30 muszę być w Holandii, bo mam wezwanie do lekarza pracy, który zdecyduje czy ja rzeczywiście mogę siedzieć na chorobowym :/
Jak mu wymienię listę co mi dolega, to nie nadąży tego wpisywać w moją kartotekę :D