Na to liczę ;)
Kilkanaście minut temu leżę sobie na kanapie i czuję, że COŚ dość mocno kopie. Położyłam rękę i było czuć już kopniaki "na zewnątrz". Młody siedział koło mnie, to położyłam jego rękę, żeby poczuł kopniaka. Jak mu powiedziałam czego ma się spodziewać, to się oburzył i rzucił tekst typu "Dzidziuś nie może Cię kopać! Tak nie wolno!" :D Na nic zdało się tłumaczenie, że dzidziuś nie robi mi krzywdy ;)