-
Posts
33712 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by *Magda*
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
W sumie racja :D Oj tak Alinko, wyczekuję finishu z niecierpliwością :) Jestem taka sama jak miesiąc temu :P Moje rozmiary stoją w miejscu, a waga nawet ciut spadła :P Na basen jeździmy 2x w miesiącu. Nawet byliśmy tydzień temu, ostatni raz w składzie 3 osobowym. Przez najbliższe tygodnie będzie jeździł tylko z tatusiem, a ja z Nathanem dołączę gdzieś dopiero za 3-4 miesiące ;) To dużo jak na 6-ścio latka. Ja aż tyle dla Theodora nie szukam, Nie chcę, żeby był całe dnie poza domem :/ Muszę się rozejrzeć co tu mają dla takich maluchów ;) -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Nie wiem czy majoka (jego teściowa :D) zgodzi się, żeby tańczył z jakąś inną dziewczyną :D -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Muszę czegoś poszukać i jak już ogarnę się z Nathanem, to Theodora "pogonić" :D -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Właśnie problem w tym, że on nie wykazuje jakoś specjalnie zainteresowania czymś w stylu piłka, sztuki, walki, tańce itp. Jednak chciałabym, żeby spróbował czegoś nowego, żeby rozwijał się też w innym kierunku... -
W przyszłym tygodniu chyba się dowiem :P
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Majoka, to zdjęcie było zrobione już w polach, a to co Ci pisałam było na ulicy jak szliśmy na pola :P Julcia jest teraz w fajnym wieku. Cieszy się, raczkuje, ale jeszcze nie pyskuje :D Ja się ostatnio zastanawiałam czy młodego na jakieś zajęcia ponadplanowe nie zapisać. Ale nie wiem na co, bo on lubi w garażu siedzieć, a nie grać w piłkę czy tańczyć :P A tę hulajnogę, to ponad pół spaceru musiałam nieść :/ -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
To się kiedyś doczekacie :P I dla jasności, to dowiecie się jak już będzie "po", nie wcześniej :P -
To teraz napisz co Ty wysłałaś? :D
-
Wody płodowe mi mózg zalały :P U mnie też słońce piękne, ale wiatr i tylko 4'C :/
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Nie grozi mi to :P Wielkanoc jest za późno, co do mojego terminu porodu :P Hej Angi :) -
Tak, dobrze mi życzysz :P Cieszysz się, że będzie spokój na dogo jak mnie nie będzie :P
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Podobno :P Mąż niech mnie nie tyka, bo ja już się ledwo toczę :/ Dziś, sprzątanie chaty zajęło mi 5h :/ -
Shadow przyjął pozycję wystawową :D
-
Nie odzywam się do Ciebie
-
Aleś teraz majoka dowalił :P
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Chciałabym :D I to bardzo :P -
Tego wywaru nie potrzeba dużo, żeby kulki namokły, więc myślę, że jedno udko zalej wodą tak, żeby było przykryte, dodaj warzywa korzenne, typu marchewka, pietruszka, seler. Potem to wszystko bym zmiksowała blenderem (oczywiście bez kości z udka) i dodawała po trochu do suchej karmy. Psu taka karma powinna smakować, bo będzie pachnieć mięsem. Możesz też wybrać inny gatunek mięsa, nie koniecznie udko. Jak trafisz w sklepie np. na jakieś ścinki wołowe, które będą kosztować grosze, to też mogą być. Tylko wołowina będzie się gotować dłużej ;) Co do karmy Josera, to ona jest (chyba) przeznaczona dla każdego psa, bez względu na wiek. To była jednak tylko moja propozycja, nie sugeruję, że masz ją kupić. Jeśli Cię ta karma interesuje, to wejdź w dział "suche karmy-josera" i poczytaj wypowiedzi osób, które ją miały. Nie znam Twojego weta, ale badanie stawów u tak młodego psa nic nie pokaże. Te stawy dopiero się rozwijają, dlatego właśnie tak ważna jest suplementacja w okresie wzrostu. Takie badania są zalecane w momencie, kiedy pies przestaje już rosnąć, czyli koło roku albo półtora. Dobrze byłoby podawać jakiś preparat z glukozaminą, ale to już najlepiej jakby wet zdecydowała w jakiej ilości ;)
-
I teraz piszesz bardziej logicznie, skoro będzie zapewniona "pomoc" przy psie ;) Skoro pies jadł wcześniej gotowane, resztki z talerzy itp., to licz się z tym, że może (ale nie musi) pojawić się biegunka przy każdej zmianie karmy. Jeśli chcesz karmić szczeniaka tym co kupiłaś (Brit Premium), to masz trochę możliwości, żeby przekonać szczyla. Pierwsze co, no namoczyć kulki wodą. Jak trochę rozmiękną, to może chętniej zje taką "papkę". Z czasem jednak, trzeba by podawać coraz mniej namoczoną, żeby pies nauczył się gryźć suche. Możesz też kupić psie puszki i dodawać po trochę do każdej miski. Jednak musisz się liczyć z tym, że pies może wtedy wylizywać chrupki z tego czym są obtoczone. Tak samo może być w przypadku polania jogurtem czy np. olejem. Dobrym rozwiązaniem, byłoby namoczenie karmy np. w rosole. No ale taki mięsny wywar trzeba ugotować :P Możesz wykorzystać do tego wywar z zupy, którą gotujesz dla Was. Jednak zanim dodasz do takiego wywaru jakiekolwiek przyprawy. Na dosmaczanie karmy jest naprawdę wiele możliwości, ale to też (moim zdaniem) nie jest rozwiązanie na dłuższą metę. Dobrze, że pies dostaje jedzenie o stałych porach. Rozumiem, że jak nie zje, to miskę zabierasz i dajesz w następnej porze posiłku? Jednak pamiętaj, że tak młody pies nie może być przegłodzony. Tak jak pisałam wcześniej, dorosłego psa można sobie przegłodzić jak wybrzydza, ale nie tak młodego szczeniaka. Jest też karma Josera Festival, którą właśnie można namoczyć i powstaje sosik. Ponoć dużo psów bardzo chętnie ją je. Ja się nie wypowiem, bo mój pies jej nie jadł. Skład karmy jest zadowalający. Co do samej suplementacji, to piszesz, że pies jest "owczarkiem podwórkowym", więc będzie dość duży. Musisz liczyć się z tym, że trzeba zadbać o jego stawy już teraz. Wybieraj karmę przeznaczoną dla psów ras dużych. One w składzie muszą mieć preparaty wzmacniające stawy.
-
To zdecyduj najpierw co chcesz? Bo nie chcesz psu gotować, nie chcesz, żeby pies był wybredny, a chcesz mieszać karmę np. z jogurtem. Mieszaj z jogurtem, z olejem rybnym, z puszkami mięsnymi...Tylko właśnie wtedy możesz mieć tak, że pies będzie zlizywał to co na suchych kulkach, a reszta nadal zostanie w misce. I nadal będziesz stać w miejscu, bo pies suchej karmy jeść nie będzie. Musisz zrozumieć fakt, że nie każdy pies chce i nie każdy pies toleruje suchą karmę! Wtedy w grę wchodzi tylko gotowanie lub BARF. A Ty z góry zakładasz, że psu gotować nie będziesz, choć nie wiesz jeszcze jaki pies Ci się trafił. Poczytaj trochę na forum i zobacz ile psów nie może ze względów zdrowotnych jeść suchej karmy. A Ty, przy 4-ro miesięcznym szczylku nie wiesz co z niego wyrośnie. Owszem, większość psów świetnie toleruje suche karmy, jednak Ty jeszcze nie wiesz co Twój pies będzie mógł jeść, a czego nie. Biorąc psa, trzeba liczyć się z tym, że my możemy chcieć jedno, a pies nam te plany pokrzyżuje. Sama piszesz: Więc jak chcesz pogodzić wychowanie dwójki ludzkich dzieci i psiego dziecka, skoro już teraz zakładasz, że nie będziesz umiała tego ze sobą pogodzić? Jak Ty urodzisz dziecko, Twój pies nadal będzie szczeniakiem, nadal będą mogły zdarzać się wpadki w postaci plamy moczu w domu, może mieć biegunki, może się pochorować i trzeba natychmiast z nim jechać do weta...Co wtedy zrobisz z psem? Skoro już teraz zakładasz, że nie znajdziesz czasu na gotowanie, to jak chcesz znaleźć czas na wyprowadzanie psa, na bieganie po lekarzach jak się pies pochoruje, na sprzątanie po jego wpadkach...przy niemowlęciu? Jeśli dla Ciebie teraz już jest problemem tak prosta rzecz, to jak wyobrażasz sobie to za pół roku? Nie jesteś potworem, tylko osobą nieodpowiednią do posiadania W TYM MOMENCIE psa. Jeśli bierze się żywe stworzenie, to trzeba liczyć się z różnymi scenariuszami. Ty sobie możesz chcieć, żeby było tak, że nasypiesz psu do miski suchej karmy, pies zje i po kłopocie. Ale tak być nie musi. Scenariusz nie musi być po Twojej myśli. Pies nie jest tylko dla Was, ale Wy również jesteście dla psa. Nie możesz oczekiwać, że pies dostosuje się do Was, a Wy do niego już nie. Skoro Twoja sytuacja w tym momencie wygląda tak, że będzie drugie dziecko i wiesz, że za te pół roku nie będziesz mieć czasu, to po co wzięłaś psa? Po co wzięłaś sobie na głowę kolejny obowiązek? Obowiązek, nie na pół roku czy rok, ale na paręnaście lat. Odpowiedz najpierw (przede wszystkim sobie) na te pytania, które Ci zadałam, a potem można szukać alternatywy w karmieniu Waszego psa ;)
-
Pierwszy podstawowy błąd, to kupienie 15kg karmy dla szczeniaka, gdzie nie wiesz jak pies będzie reagował na daną karmę. Pies może mieć po niej biegunkę, drapać się, wypadać sierść... Nie kupuje się takich ilości "na dzień dobry". Tak małego psa się nie głodzi! Przegłodzić, to można dorosłego psa, a nie szczeniaka. Szczeniak, jeszcze tak mały, powinien jeść regularnie. Skoro nie chce suchej karmy, to Twoim zadaniem jest zrobić coś, żeby pies zjadł posiłek. I to nie koniecznie sucha karma. Są psy, które nie tolerują suchej karmy. I Twój pies do takich może się zaliczać. Piszesz, że nie masz zamiaru psu gotować, bo za pół roku urodzisz dziecko. Więc jak masz zamiar karmić psa, jeśli ten nie będzie tolerował suchej karmy? Pomijam fakt, że już z takim podejściem, że nie masz zamiaru psu gotować, "bo dzieci" jest dla mnie delikatnie mówiąc przegięciem. Wzięłaś pod swój dach żywe stworzenie i chcesz, żeby to ono dostosowało się w 100% do Ciebie. A gdzie kompromis i zrobienie czegoś dla psa? Co zrobisz za te pół roku, jak urodzisz, a pies się pochoruje? Zostawisz go, żeby się męczył? Dla jasności: jestem matką 4-ro letniego dziecka, a jutro zaczynam 39 tydzień ciąży. W domu mam oprócz psa, też kota seniora. Jak mój synek miał kilka miesięcy, a kot nie umiał jeść i zamknąć pyszczka, to wsadziłam dziecko do fotelika, kota do transportera i pojechałam do weta. I siedziałam u weta z niemowlakiem, aż ten usunie kotu połamane zęby. Miesiąc temu, mój pies miał biegunkę. A ja z brzuchem pod brodą, stałam przy garach i gotowałam psu ryż z warzywami i mięsem, biegałam za lekarstwami....Bo biorąc psa pod swój dach 6 lat temu, zobowiązałam się opiekować się nim, w takim samym stopniu jak członkiem rodziny. Jeśli Ty już teraz zakładasz, że psu gotować nie będziesz, to znajdź temu psu inny dom, bo u Was szczęścia mu nie wróżę :( Biorąc psa wiedziałaś, że jesteś w ciąży. Pomijam fakt, że gotowanie psu, to nie jest wielki problem, bo można ugotować duży garnek, który wystarczy psu na 3 dni. Naprawdę, nie znajdziesz czasu 2x w tygodniu, żeby psu ugotować?!
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Dzień dobry dziewczyny :) Nadal jestem w dwupaku :P