Jak można wypuścić chore dziecko do domu, skoro nie byli w stanie podać przyczyny omdleń?! Bez powodu się na OIOMie nie ląduje. Skoro tam była, to jej stan był bardzo poważny i powinna zostać w szpitalu minimum, aż do rozpoznania choroby :/
Ale ja będę odsypiać w dzień, a on będzie niańczył ;) Tak jak wcześniej Theodora ;)
Mnie zwierzyniec nie budzi, bo śpi na dole w kuchni i drzwi zamknięte :D
Życie :D
Ja też wiem, że znowu minie z 1.5 roku zanim będę mogła przespać całą noc jednym ciągiem :/ Ale jak się chciało dziecko, to teraz trzeba się przemęczyć ;)
Ja do dnia dzisiejszego wspominam nasz tygodniowy urlop w Sopocie, w 2007 roku. Cały tydzień ani słowa i myślenia o pracy...Tylko relaks, rybka na obiad i na kolację, spacerki, poobiednie drzemki...Ach, cudny to był czas :)
Jestem po ostatniej akupunkturze i po badaniu. Położna stwierdziła, że Nathan leży już bardzo niziutko, szyjka krótka i miękka, więc teraz już wszystko zależy od niego ;)