Dziś z rana mieliśmy odwiedziny znajomych. Popołudniu wpadli kolejni. Oczywiście od jednych i od drugich dostał prezenty, m.in. ciuszki. Jakbym chciała focić wszystko co Theodor dostaje od naszych znajomych, to więcej byłoby fot ciuchów, niż dzieci :P
Dziękuję :*
A ja cały dzień myślę, co to do nas przyszło, bo poczta była jak nas w domu nie było, a na awizo jest tylko nazwisko, więc nawet nie wiedziałam czy to do mnie czy do Bogdana :P