Ola, Theoś już jest duży i sam potrafi sobie wziąć coś pod pupę :P
Aniu, rosną jak na drożdżach :D
Te moje małe dziecię mnie wykończy :( Wczoraj skończyło mi się mleko AR (na ulewanie dla niewtajemniczonych :P) i stwierdziłam, że nie kupuję kolejnego, bo może już wystarczy normalne, które dostawał do tej pory ;) Byłam w wielkim błędzie :/ Dziś w dzień, troszkę mu się ulało, ale nie wiele. Jednak wieczorem, 40 minut po jedzeniu, puścił takiego pawia, że do zmiany nie tylko pościel, ale nawet ochraniacz z łóżeczka :/ Jutro z rana jadę po kolejną paczkę AR, nie mam wyjścia.