-
Posts
15994 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ty$ka
-
Ja Krakvetowi podziękowałam już dawno, zrobiłam u nich z dwa razy zakupy, ale za każdym razem za dużo nerwów mnie to kosztowało, powiedziałam im do widzenia :p
-
Miło mi :p Może napiszesz co u Was? ^^
-
Buhahahahahaha. :lol: :lol: :lol: Dziki nie są takie straszne. Gorzej jak traficie na maciorę z małymi... no, to wtedy faktycznie macie pecha :lol:
-
Szczęściarz ma loda :p Aż tak u Was ciepło, że go chłodzisz od środka? :D Wszystkiego najlepszego ;D
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
Ty$ka replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
Jeśli na niego kolce nie działają to znaczy, że używasz je źle. W sumie czemu je musi mieć - ciągnie? -
Ja się n ie znam, ale mi się fotki podobają bardzo :loveu: Łał, jakie wakacyjne plany. Zazdroszczę :D
-
Osobiście nie zdecydowałabym się na tatoo, zwłaszcza na tak duży, więc podziwiam :P O fotki. N z takim ochroniarzem to każdy sprzęt bezpieczny :lol:
-
Wspaniale, trzymamy kciuki, aby reszta ukradła serducha ludziom :)
-
W końcu bliźniaki wyciągnęli swoje pańcie na rowery :lol: To ja mam inaczej. Jestem okropną indywidualistką i do szczęście niepotrzebny jest mi na spacerze drugi człowiek, ważne by był pies. W innym wypadku by się zaczęło, że którędy jeszcze, że w ogóle sobie co myślałam jak skręciłam na obcy szlak i teraz, o matko, trzeba przez pola. A tak przynajmniej ja się pośmieję, pies będzie miał frajdę, nie muszę słychać niczyjego marudzenia :lol: OK, dziękuję za rady i troskę, to miłe ;) Generalnie staram się nie przesadzać, ale skoro sam pies biegnie szybciej niż jadę, to przyspieszam. Jak widzę, że już nie może biec w tym tempie to zwalniam, by mógł w marszu odsapnąć, a potem znowu jedziemy własnym tempem. Chyba że postanowi sobie wąchać trawę, wtedy przyspieszam - dzięki temu wczoraj wąchał trawę tylko za moim pozwoleniem, gdy sobie szedł, a nie gdy miał biec. ;) Staram się dopasować do psa. I faktycznie ja mam inaczej, bo pies leci na luzaka, więc jak chce, to odpocznie, łatwiej jest mi zmienić tempo, mu zresztą też. W przypadku, gdy pies nie ma swobody aż takiej, trzeba bardziej patrzeć na psa. Co nie znaczy, że ja tego nie robię. :p
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Ty$ka replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Google+ to i ja mam :) Trzymam kciuki, aby Theoś bezboleśnie przyzwyczaił się do niani :) -
Jesteście! :loveu: Rika mi się bardoz podoba, uwielbiam długołapne, wysokie, czarne psy :D :loveu:
-
Jaaaa, super że i u Was rowerowanie zalicza się do udanych :loveu: Buhahaha, ja też raczej u Beaty jestem incognito, ale wiedziałam, intuicja mnie nie zmyliła 8) No tak, nigdy nie nazwałam Cię zbieraczką. Zażartowałam, że masz mało, bo ja jestem raczej z tych, co rozsądnie podchodzą do posiadania psa i jego gadżetów :D
-
Idź z nutellą! :<
-
Jak chcecie, mogę dodać je na swój psi fanpejdż. Może ktoś je zauważy.
-
[quote name='marta1624']Jaki szczegółowy opis ;) Ja też uwielbiam rower z psem (pies też :D). A duma.... Miałam takową ale jak przeszłam po polu z ostami i pokrzywami to wolę zawracać :D[/QUOTE] Przepraszam, jeśli przynudziłam :p. Mnie nie przejdzie, mam ją zbyt dużą :D [quote name='rashelek']U nas dzisiaj też taka cudowna pogoda :loveu: Widzę, że bardzo Wam ten rower podpasował, super! :grins: Tylko tempa nie zmieniaj za często, na rowerze powinno się w miarę możliwości trzymać równe, żeby pies unormował oddech i lepiej trenował :)[/QUOTE] Więc znasz moją radość :loveu: Całkiem inaczej roweruje się z psem, zapomniałam że to może być takie przyjemne :p. Spokojnie, wszystko pod kontrolą, dopasowuję do psa ;). Trochę jeszcze pamiętam z haszczych for, a dokładniej z wątków o treningach. Coś nie coś, ale jednak. W najbliższym czasie przypomnę sobie resztę, by psu krzywdy nie zrobić. Tak czy inaczej nie przeginam, z trzy razy przyspieszaliśmy, trochę też zwalnialiśmy, ale 2/3 treningu to było równe tempo ;).
-
O, takie same plany miałyśmy. I jak - zrealizowane? ;) Przepis wg Beaty od Mu? :p E tam, wcale tak dużo zabawek nie macie :siara:
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
Ty$ka replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
Psy nie analizują. To dla nie będzie zmiana, ale się przyzwyczai, nie martw się tak :) -
Hej :* Mnie też męczy alergia, ale cóż zrobić? Pozostaje mi żyć :p
-
I tak jest słodki :lol:
-
Łoooo, to fajny wypoczynek sie szykuje :) Miłego. I udanej pogody.
-
Jestem z doskoku, więc nie krzycz :p (choć sama to nie raczysz do mnie zajrzeć...) ;p
-
[quote name='Sonka95']Pięknie napisane :loveu: Czego się nie zrobi dla psiaka , który tak prosi o spacerek :)[/QUOTE] Dziękuję ;) Wróciła mi wena do pisania, więc będę Was męczyć swoimi wypocinami. Nie, ja dla psa nie zrobię wszystkiego. Ja dla Gamoniusa zrobię wszystko :) [quote name='magdabroy']A ja dziś widziałam psa, bardzo podobnego do Morusa :p[/QUOTE] Jakoś mnie to nie widzi, ciągle znajduję nowy, ale znajomy psi pysk podobny do Morusa. Ot, choćby dzisiaj. Wracając busem do domu, zauważyłam takiego klona Morusa, tylko ciut ładniejszego: smuklejszy, dłuższe łapy... No dobra, mimo wszystko Morus jest najładniejszy :lol: Kopiuję z naszego fanpejdża relację z treningu rowerowego dla tych, którzy fb nie mają. Więcej oczywiście jest na fejsiku, ale czasem poczęstuje się z dogomaniakami tym, co tam piszę ;): [FONT=comic sans ms]I po treningu. Sąsiedzi oczywiście najlepiej poinformowani o naszym starcie - piesek nie pozwala na to, by w tej kweście ich zaniedbać. Niech tylko zobaczy czerwone norwegi i moje sportowe buty! Już swoim jojczeniem budzi wszystkie możliwe rowery i sąsiedztwo. Nagle dostaje powera takiego, że kręci fikołki, skacze, biega i szaleje, już gotów do startu! Więc na co czekamy? Ruszamy! Jak zwykle jestem ta zła i niedobra i muszę go hamować, przecież do lasu robimy sobie marsz, niech się rozgrzeją mięśnie. Jak to? - zapyta pies - przecież on sie już rozgrzał tymi fikołkami w czasie, gdy wyciągałam rower . Dobra, ale hamuje się. Jak mus, to mus. Przy lesie sprawdzamy dla pewności czy pamięta wszystkie komendy: gogo!, how!, ha! jii! stóóój! - ależ jestem głupia, jak mogę posądzać psa, że tego nie pamięta? Nie doceniam Gamoniusa . Trening był ładny, trochę zwiększyłam trudność, było dość sporo wzniesień, zmian temp... i zwiększyłam trudność o ciut za dużo niż chciałam. Nauczka na przyszłość: nie pchaj się rowerem w ścieżki, które nie znasz! Nagle z lasu wybieliśmy... wprost na pola. A duma Tysi nie pozwoliła na to, by zawrócić... stwierdziłam, że pola zaraz się skończą, a my sobie przejdziemy tuż obok nich, prosto przez największe chaszcze. Taaaa, mądry człowiek po szkodzie . Przynajmniej od razu miałam trening siłowy - rower swoje trochę waży. Morusowi oczywiście w to mi graj! on kocha latać po chaszczach. I mam nadzieję, że oprócz tych uśmiechów, obupólnej satysfakcji nie przyprowadziliśmy ze sobą nowych "znajomych" z lasu... będę zaraz znów się przedzierać przez chaszcze... tym razem psiej sierści. Gamoniusiej sierści. ;) Miłego wieczoru życzę Wszystkim :)[/FONT]
-
Jaaaakie piękne fotki :loveu: Super.