Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. Z napięciem oczekiwanie na dorwanie pluszaka :D [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/534/p1100737a.jpg/][IMG]http://img534.imageshack.us/img534/1971/p1100737a.jpg[/IMG][/URL] Mam pluszaka tralala [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/51/p1100738q.jpg/][IMG]http://img51.imageshack.us/img51/7316/p1100738q.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/11/p1100740v.jpg/][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/4320/p1100740v.jpg[/IMG][/URL] Szarpanko z pańcią :D [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/842/p1100742.jpg/][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/3750/p1100742.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/812/p1100744.jpg/][IMG]http://img812.imageshack.us/img812/2454/p1100744.jpg[/IMG][/URL] cdn.
  2. [quote name='zmierzchnica']Biedne zwierzaki musiały znosić nasze uczenie się na błędach ;) Ja się tylko cieszę, że trafiłam na dogomanię, kiedy miałam Lukę i się dużo nauczyłam. Przedtem byłam głupia jak but :oops: Chociaż i potem też robiłam błędy, swego czasu byłam maniakalnym wyznawcą "pozytywnego wychowania" i dopiero Chibi mi uświadomiła, że się nie da tak całkiem pozytywnie z pieseczkami obchodzić :diabloti: Moim zdaniem to ważne, żeby nie popełniać błędów z przeszłości, bo jej samej już nie zmienimy ;) A nasze zwierzaki, cóż, myślę, że i tak miały się dobrze w porównaniu z wieloma nieszczęśnikami na metrowych łańcuchach... Ryms to była w ogóle dziwna sprawa, bo do 3 roku był świetnym psem, a jak był szczylem to mama woziła go ze mną w wózku :diabloti: A jak dojrzał to mu "odbiło" (tj. nie został wychowany, a był mocno dominującym i silnym psem) i skończyło się "dobropieskowanie". Ciężko się z nim żyło, ale mimo to moment jego śmierci bardzo przeżyłam, jak to dzieciak.. No, ale szkoda to rozdrapywać, ważne, żeby nasze psiaki teraz miały się dobrze :p[/QUOTE] Ano racja. Ja przed wzięciem M. niby dużo czytałam o psach, ale tyle błędów popełniłam, że jednak wielka rozpacz mnie ogarnia. Musiałam trochę poodkręcać, ale są takie rzeczy, z którymi będziemy się zmagać do końca życia. Ja ze strasznego alfa, czyli "pokazywanie szczylowi gdzie jego miejsce" (okropny błąd), przeszłam na "Każdemu psa można klikać" - jednak i u mnie pies zweryfikował poglądy ;). Nie jestem pozytywna, ale też daleka do tłamszenia pieska. Po prostu uważam, że z psem - czy ktoś chce, czy nie - tworzymy stado i musi wiedzieć, gdzie jego miejsce, ale pokazuję to nie brutalnie, ale tak, jak oczekuje tego ode mnie mój kundel ;). Staram się go czytać, rozmawiać z nim itd. Owszem, podczas nauki nowej rzeczy tiutiam na psa i nagradzam, ale podczas znanej psu czynności czy pracy nad paskudnym nawykiem potrafię na psa huknąć, szarpnąć, pokazać mu, że mi się to absolutnie nie podoba. I nie uważam się za straszną opiekunkę ;) Dzięki temu wiele naszych problemów zniknęło jak za pomocą czarodziejskiej różdżki :D Masz rację... czasu się nie cofnie, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. U nas też było kilka agresorów, takich kompletnie zafiskowanych, trudnych, ale wtedy nikt się z nimi nie cackał, nie mogliśmy sobie pozwolić na nieprzewidywalne zwierzęta, więc dostawały po dawce M. Takie jest życie. Perła była natomiast bardzo specyficzna, bałam się jej, bo nie wiadomo kiedy coś jej nie podpasuje i czy czasem nie pacnie mnie w rękę, ale fakt - ja też nie należałam do delikatnych w obyciu dzieci ;). Tak czy inaczej, myślę że jednak miała szczęśliwe życie :).
  3. Witanko :D Theoś :lol: Miny jego są bezcenne :D
  4. Trochę powagi nie zaszkodzi ;PP [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/823/p1100728i.jpg/][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/4175/p1100728i.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/829/p1100729k.jpg/][IMG]http://img829.imageshack.us/img829/5454/p1100729k.jpg[/IMG][/URL] I tu zaczyna się męczenie haszczaka po szkoleniu :D [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1741/679836359f11fe9bmed.jpg[/IMG][/URL] Na resztę zdjęć (czyli jeszcze jakieś 40 :D) musicie poczekać, jeszcze się wgrywają ;PP
  5. "Ja już nie żyję! miałem wypadek, musisz mnie nieść" :siara: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/820/p1100714n.jpg/][IMG]http://img820.imageshack.us/img820/1005/p1100714n.jpg[/IMG][/URL] "Dobra, żartowałem - się trochę potarzam" [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/834/p1100720a.jpg/][IMG]http://img834.imageshack.us/img834/5794/p1100720a.jpg[/IMG][/URL] I zabawa "Rozbieg - do pani - na panią - i po wywalonem pańci" :lol: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/839/p1100721x.jpg/][IMG]http://img839.imageshack.us/img839/383/p1100721x.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/35/p1100722.jpg/][IMG]http://img35.imageshack.us/img35/2190/p1100722.jpg[/IMG][/URL] I z serii "Nie mam mózgu" odc. "Maaamo, język mi przymarzł do śniegu" 8) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/534/p1100726e.jpg/][IMG]http://img534.imageshack.us/img534/9734/p1100726e.jpg[/IMG][/URL]
  6. "Kurde... nie chce mi się", "Ale pies potrzebuje spaceru. Mnie też się przyda.", "Zimno jest, wieje jak cholera, a ja jestem przeziębiona - znów się rozłożę na parę tygodni...", "Ale znów przesiedzę w domu przy kompie, a tak...", "Jutro ma być bardzo ciepło, więc... - tak biłam się dzisiaj z myślami: iść na spacer, czy nie iść. Aż w końcu siadłam przy biurku, spojrzałam za okno, pomyślałam o tym, że muszę siąść do lekcji i problem został rozwiązany. "Oj, dupa. Idę z psem na spacer." I tak oto spakowawszy smakole, haszczaka, aparat i telefon wybraliśmy się na polankę. Właściwie to nie wiedziałam, co będziemy robić, nie chciało mi się kompletnie nic, a ślizgawica nie zachęcała mnie do biegania i robienia z siebie głupka. Tym bardziej, że miałam na sobie adidasy :diabloti: Zaczęło się. Musztra. OK. Spuściłam psa, dałam sygnał i... i on stał. "Ej no, co jest?" - nim zdążyłam skończyć tą myśl, Morus wydał okrzyk radości i zaczął się tarzać. Szedł krok i znów: na glebę. I znowu, i znowu. Kurde, mózg mu przymarzł. A właściwie miejsce, w którym POWINIEN mieć mózg, a wiemy przecież doskonale, że go tam nie ma. Chwilę dałam psu się wytarzać, ale szczerze to martwiłam się o to, że całkiem mu odbiło. Że nawet psychiatryk już nie pomoże. Zapobiegawczo zawołałam psa, dałam mu kilka sztuczek, nagrodziłam i puściłam wolno. Nagrodzenie smakołykami było błędem. Włączył mu się pier*ol. Zaczęłam się zastanawiać czy faktycznie są to smakołyki (a nuż pomyliłam opakowania i wzięłam maryśkę? :cool3:), powąchałam. Nic. No jak smakołyk. A idźcie no, psa straciłam. Przed moimi oczami przewija się Czarna Kula Debilizmu, a nie Morus. A mówią, że na starość pies poważnieje... Gdzie tam, Morus to wyjątek. Im starszy, tym bardziej ruchliwy, tym bardziej go nosi, tym bardziej chce się bawić... Za szczeniaka był o wiele spokojniejszy... Tej myśli nie skończyłam. Pies z impetem wskoczył na mnie, mając nadzieję, że dołączę do niego. Tego było dość! Dałam sygnał na wyciszenie. Kundel automatycznie się zatrzymał, ale kątem oka przyglądał się bawiącym się na pobliskim placu zabaw - chciał do nich dołączyć. - -Siad, waruj, zostań, równaj, Równaj powiedziałam! No dobra, niech Ci będzie. Przy mnie. - piesek chodził wgapiony we mnie jak w obrazek. Aż w końcu jego upragniona komenda... -Cudnie! OK! - Ok to komenda zwalniająca, ale kundel jeszcze czekał, liczył na coś więcej niż pochwałę słowną. I wtem, nieoczekiwanie... pańcia rzuciła mu haszczaka! Oczy mu się zaświeciły z podniecenia, biegał, tarzał, przewracał haszczaka przynosił, szarpał, mordował. :loveu: Na moje słowo oddał mi i czekał posłusznie na polecenia. Dałam siad-zostań, odbiegłam spory kawałek, rzuciłam zabawkę. Ufff, ani drgnął, choć był bardzo podniecony. Chwila prawdy. Cisza. Spojrzeliśmy się na siebie. Piesek czekał cierpliwie na sygnał zwalniający. Ledwie "OK" wyszło z moich ust, a torpeda wypruła już w kierunku haszczaka i go dorwała. Na spacerze wiele było takich chwil. Gdy byłam dumna z Morusa. Bo nakręcił się na haszczaka, ale dzięki Bogu nie stracił resztki mózgu i umiał się wyciszyć. Co przy piszczących dzieciach (!) i ukochanym pluszaku nigdy nie było do pomyślenia! Na spacerze wiele się szkoliliśmy, ale nigdy piesek nie przerywał zadań, choć miał taką ochotę. Choćby wtedy, gdy dzieci ciumkały (największy rozpraszacz, porównywalny do spanieli i beagli) czy haszczak poooooleciał w drugą stronę. Zawsze czekał na magiczne "OK" - i od razu wtedy biegł w swoją stronę. Zawsze sam się nagradzał dodatkowym tarzaniem. :cool3: W końcu zmęczeni, wracaliśmy do domu. I spotkaliśmy kundla. Zrobiłam mu dwa zdjęcia raptem, dałam kilka smakołyków, ale przy tym jaki Morus miał wzrok. A jaką ulgę, gdy przekonał się, że ten kundel nie idzie z nami do domu. Bo Morus to pies towarzyski. Ale z pańcią się nie podzieli. Nigdy. :eviltong: A teraz footy :P Aparat nie nadąża nad moim kochanym adhd (ach, w końcu mogę to powiedzieć - ostatnio naprawdę stał się adhd, ciężko mu ustać w miejscu :loveu:), więc większość zdjęć w statyce. Jestem sobie głupi pies... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/824/p1100731.jpg/"][IMG]http://img824.imageshack.us/img824/9485/p1100731.jpg[/IMG][/URL] Ale jeszcze umiem spokojnie dreptać w stronę pańci [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/14/p1100705p.jpg/"][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/8003/p1100705p.jpg[/IMG][/URL] Jednak non stop udowadniam, że jestem nienormalny :diabloti: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/713/p1100709f.jpg/"][IMG]http://img713.imageshack.us/img713/5664/p1100709f.jpg[/IMG][/URL] Tam biegają dzieci, a ja nie mogę do nich dołączyć :( [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/803/p1100710v.jpg/"][IMG]http://img803.imageshack.us/img803/7338/p1100710v.jpg[/IMG][/URL] Szczyt debilizmu :evil_lol: Czyli "mamo, mamo chwytałem śnieg w galopie i się wypier...potknąłem" [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/19/p1100711r.jpg/"][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/4066/p1100711r.jpg[/IMG][/URL]
  7. [quote name='unikatowydiament']też uwielbiam wspomnienia,ale nie raz za często do nich uciekam,śliczne psiaki:)[/QUOTE] Ja też kiedyś bardzo często wracałam, teraz staram się żyć teraźniejszością, ale różnie z tym bywa ;) [quote name='Ptysiak']Jak fajnie :multi: znów mam co nadrabiać :multi::evil_lol:[/QUOTE] Bardzo się cieszę :loveu: Specjalnie dla Ciebie pisaliśmy dużo :diabloti: [quote name='Sonka95']Fajnie jest tak czasem powspominać :)[/QUOTE] Bardzo. Jednak trzeba uważać, by się na historii nie zatrzymywać ; ) [quote name='phase'][URL]http://img16.imageshack.us/img16/6684/p1000427eh.jpg[/URL] jaki duży klocek. :evil_lol:[/QUOTE] I jeszcze taki inny niż pozostałe :evil_lol: [quote name='zmierzchnica']W sumie smutna historia, ale takich jest wiele ;) Ja miałam poprzednio tylko jednego psa, rottweilera Rymsa, umarł z powodu wątroby, trzeba było mu "pomóc" :( Nic nie jadł, a ciągle wymiotował, to było straszne.. Chociaż on nie był "kochanym" psem, w domu warczał na mnie i brata, ogólnie średnio sobie moja rodzina poradziła z jego wychowaniem :roll: Potem długo, długo nic, no i dopiero moja Luśka :loveu: Po drodze kilka przybłęd się przewijało, ale moja mama długo dojrzewała do posiadania kolejnego psa. A teraz są 4, więc trochę się odmieniło :evil_lol: Ale to fajne, wspominać zwierzęta z naszej przeszłości ;) Szkoda, że tak krótko są z nami ..[/QUOTE] Tym bardziej, że człowiek za dziecka wiele do powiedzenia nie ma ;). Bardzo mi przykro z powodu rottka... U mnie po śmierci Perły nie miało być żadnego psa, a ja oczywiście nie mogłam się powstrzymać i krzyczałam, że chce haszczaka. I oto efekt - mam Morusa :loveu: W ogóle nie żałuję tej decyzji, on jest genialny :loveu: Nie wiem czy kiedyś trafię na tak cudownego czworonoga ;] Co do przybłęd... przed Perłą u nas były same przybłędy. Rudy był psem z lasu - ktoś go porzucił, mój Tato (jeszcze był nastolatkiem wtedy) go przygarnął, tak samo kundel w typie ONa, mnóstwo innych kundli, a ja jedynie co trochę pamiętam to przygarniętego podhalana, był wobec rocznej Tysi bardzo cierpliwy, mam zdjęcia jak pod nim przechodziłam i podobno zaglądałam mu w zęby ku przerażeniom rodziców :cool3: Ano, bardzo fajnie. Choć trochę u mnie pozostaje pewien żal, że nie było się doskonałym opiekunem ;).
  8. [url]http://i1061.photobucket.com/albums/t463/Thedoglov/spacer/dogo/DSC01138_zps418a560a.jpg[/url] jakie rozdarte toto :lol: Świetne, wspólne zdjęcia - tak sielankowo wyszło :loveu:
  9. U Was i tak wiosennie - widać zieleń, a u nas jeszcze biało :) Luka faktycznie na stogu wygląda na niezbyt zachwyconą, Chibi jest bardziej zrelaksowana :lol: Fajne fotki :)
  10. Hejka :D [url]https://lh4.googleusercontent.com/-pYlZTt5ngfY/UTHxxSQFKrI/AAAAAAAAFCo/L7zi48WXqf4/s640/DSCF6890.JPG[/url] wiatr w sierści :lol: :loveu:
  11. https://lh6.googleusercontent.com/-Efy53qsOthc/UTIQJpDV72I/AAAAAAAAHyY/NpCrsSO2ipw/s628/P1010438.JPG "To to chodzi po mie!, aaaa!" :lol: Fantastyczne fotki z interakcji międzygatunkowej, mogłabym patrzeć godzinami :) I tej relacji oraz łagodności Ptysia zazdroszczę :loveu:
  12. Mnie też avek się podoba :) U Was już zieleń widać :O Wooow.
  13. O mój Boże! To cud, po prostu cud :loveu: Bardzo się cieszę :)
  14. Woow, jaki psiniec :D I w dodatku labki we wszystkich odmianach kolorystycznych :D Mój też woli zapasy bardziej niż aportow3anie, zdecydowanie :lol:
  15. To pokazujcie je szybko :lol:
  16. Fantastic! :loveu: Cuuudnie :loveu:
  17. Gratulujemy :) Masz jakieś zdjęcia z wystawy? ;)
  18. Właśnie, czemu dopuściłaś się do zakurzenia galerii?
  19. Dobrze, że odezwaliście się :)
  20. Dlaczego? :P Wczoraj jak szłam lasem to tylko słuchałam jak drzewa trzeszczą i co rusz jakieś się łamie właśnie przy mnie :siara: Fakt, ale w porównaniu z kotami to jest nic :D O Tyyy, od razu przyznaj się, że nie chcesz by inni też nauczyli swe psy takiej sztuczki, a nie tu się brakiem cierpliwości zasłaniasz 8) [url]https://lh6.googleusercontent.com/-FH89Rpb8544/UTJz28VcnkI/AAAAAAAAQgE/Oo1XxPXlxXc/s640/IMG_0009.jpg[/url] "rozdepcze mnie, czy nie rozdepcze" :lol:
  21. Ależ u Was wiosennie :) Jej wzrok mówi wszystko :loveu: Jak po zabiegu sterylki? ;)
  22. Bardzo mi przykro z powodu Dziadka Marka :( Trzymajcie się tam ciepło, Kochani. Fajnie pokój się reprezentuje, a ile ten dywan zmieści kurzu i piasku przyniesione przez Żabcię 8) :D
  23. Gratuluję bardzo :)
  24. Ja zaglądam :P Woow, plany na wakacje świetne :)
×
×
  • Create New...