Jump to content
Dogomania

masza44

Members
  • Posts

    3862
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by masza44

  1. Adopcje stoją przynajmniej u nas w Małopolsce...ludzie się załamują, bo nawet szczeniaki nie cieszą się powodzeniem...
  2. Biedna Rashi:( to taka wesoła kochana sunia a tyle się ostatnio nacierpiała:( trzymam kciuki aby wracała do zdrowia a Ty Kasiu, abyś wreszcie miała trochę spokoju od ludzkich i zwierzęcych chorób...
  3. Trzymam mocno za malutkiego chorowitka rozrabiakę...
  4. Być może w połowie marca jeden z moich piesków na którego mam stałą deklarację pójdzie do adopcji ( to zależy od tego czy Neruś się dogada z 2 pieskami w domu- trzymajcie kciuki bo to będzie spotkanie 3 kaukazowpodobnych... ) Jeśli tak będzie to od kwietnia przekażę te moje 30 zł na suńki..ale na pewno będę wiedziała jakieś parę dni po adopcji Nera...
  5. Kochane zapraszam do pomocy na wątku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/224136-Wielkanoc-przy-pustym-stole-uboga-rodzina-w-potrzebie-nie-zostawiajmy-ich-samych-%28[/url], ta historia mnie poruszyła do łez...
  6. Zapraszam wszystkich do pomocy, historia poruszająca do łez: [url]http://www.dogomania.pl/threads/224136-Wielkanoc-przy-pustym-stole-uboga-rodzina-w-potrzebie-nie-zostawiajmy-ich-samych-%28[/url]
  7. Pies z Myczkowiec jest cuuuudny!! Jak dobrze, że się udało go zabrać! Kurcze, szkoda, że mój szwagier dopiero buduje dom:( on całe życie miał DON-ki i ma do nich wspaniałe podejście...a w tym cudzie zakochałby się na amen...no nic, za rok, dwa, pewnie też znajdzie się jakaś bieda w tym typie dla niego...Trzymam kciuki za socjalizację cuda...
  8. A ja mam brata Stasia- muszę mu pokazać piesia, może się dorzuci do utrzymania imiennika:)
  9. Ale fajne!! Jak byłam u Ciebie to widziałam tylko żółwiki:) No i Rash moja ukochana, mnie podbiła:) Fajnie, że masz takie hobby:)
  10. O rany jak dobrze, że Lady w DT!!!! też o niej nie mogłam przestać myśleć. Ja myślę, że to kwestia kilku dni i Lady się otworzy i stanie odważną sunieczką:) Dziewczyny odwalacie kawalisko dobrej roboty!! Jakby potrzeba było plakacików to moja siostra czeka:)
  11. Barry jest taki piękny...wciąż mam go na uwadze jak ktoś dzwoni do mnie z jakiś ogłoszeń moich psiaków...
  12. Podniosę sunie i nieustannie trzymam kciuki za domki dla nich. Jak tylko rozliczę obecny bazarek na sunie ruszam z winylami:) choroba mnie trochę zastopowała
  13. Ale fajnie:) ostatnio niosłam kruszynkę bidną wystraszoną na spacerek i tak mi odtąd siedział w głowie...
  14. Bardzo żal Camy...nikt tu nie neguje dobrego serca Młodego, jego bólu po stracie suni czy opieki jaką jej dał, ale jednak to niepotrzebna, bezsensowna śmierć...Nie wiem jak to wyglądało ale z opisu wnioskuję, że psy mogą swobodnie wybiegać na ulicę- to jest niedopuszczalne...Wypadki się zdarzają, moja suka 2 razy wyskoczyła z szelek na ulicy, drugiej urwał się karabińczyk - nic się nie stało ale mogło...Ale puszczanie psa luzem na podwórku bez ogrodzenia to ryzykowanie, kuszenie losu i chyba trzeba wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość, zwłaszcza, ze jeden pies już tak życie stracił...po prostu szkoda tych psów, Cama miała całe życie przed sobą...
  15. [quote name='Ingrid44']Jak przyjemnie czyta sie takie relacje o maluchu, szczegolnie ze poczatek zycia mial bardzo nieciekawy.[/QUOTE] Dokładnie:) Ja też rozpuściłam nasze 3 psy, może ktoś się na to krzywić a nam to nie przeszkadza a to najważniejsze. Oprócz tego, ze faktycznie czasem cięzko znaleźć miejsce na łóżku. Ale jak za to błogo się śpi:)
  16. Podniosę sunieczki.
  17. Ale dużo! Moja siostra chora z gorączką wiec na razie trzeba poczekać na podrasowane zdjęcia suni...A Malwinka ma cieczkę- biedna musi być na wczasach w odosobnieniu u mojej teściowej bo mój Puppy jeszcze nie ciachnięty. Jest bardzo dzielna- ignoruje kota, bawi się i nie płakusia za nami- tylko nie możemy jej odwiedzac bo wtedy bardziej tęskni...
  18. W ogóle jest masakra w adopcjach- straszny zastój....nawet o szczeniaki nikt nie dzwoni:(
  19. [quote name='BUDRYSEK'][INDENT][INDENT][B]bardzo,bardzo przepraszam ale [COLOR=red]Sniezek ma tylko 9 dni[/COLOR] na znalezienie nowego domu...inaczej wroci na lancuch[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG][/B] [B]znacie moze jakie hotel z wolnymi m-cami?[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/221219-Snieżek-ma-9-dni-na-znalezienie-dt-hotelu!Bardzo-prosze-o-pomoc-i-deklaracje!?p=18408956#post18408956"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2212...6#post18408956[/COLOR][/URL] [/INDENT][/INDENT][/QUOTE] Jestem chora i mam kilka dni w domu- porozsyłam wątek, niestety tylko tak mogę pomóc...
  20. Ja bym się tym gryzieniem tak nie martwiła, Mój Puppy gryzł straszliwie, miałam dziury chyba we wszystkich dżinsach, bluzkach i ślady na rękach i kostkach. Ale jak miał koło pól roku samo mu przeszło:) Wcześniej tez próbowałam krzyczeć AŁA, odchodzic od niego jak gryzie, zamykać go w łazience na 3 min żeby ochłonął i się uspokoił- skończyło sie tym, że to ja się chowałam do łazienki przed nim bo jak tylko widział co się zbliża to uciekał po domu:)
  21. Pytałam wujka- koza, krowa itp może nigdy nie mieć młodych, wtedy nigdy nie pojawi się mleko i nie trzeba doić ( patrz na święte krowy w Indiach- dzikie, nikt ich nie doi bo mleka też nikt tam nie pije) I nie jest przez to nieszczęśliwa. Tak więc Tajgo możesz mieć 2 ekologiczne kosiarki do trawy bez obowiązku dojenia:)
  22. [quote name='bachar']Usg robi się od daty krycia, a nie zakończenia cieczki - bo z tym bywa różnie. Najlepszy czas na usg zaczyna się od ok. 22 dnia ciąży. Czyli najlepiej pojechać z suczką po ok. 3,5 tygodnia od krycia. Najlepiej jednak zapytać lekarza, który będzie wykonywał to badanie.[/QUOTE] U mnie krycia nie będzie- przynajmniej mam taką nadzieję i 99% pewności,ale ponieważ jest zawsze ten 1% ryzyka a sukę chcemy sterylizowac 2 mieisące od cieczki to wczesniej chciałabym mieć 100% pewności, ze nei zaszła w ciążę. Dzięki za odpowiedź.
  23. [quote name='emilia2280']ja wiem ze to wcale nie jest kolorowo z takim dojeniem. bynajmniej krów mlecznych u chlopów. Bianka1 pisala kiedys jak to wygláda, tragedia - krowy stale muszá sié cielic a noworodki sié odbiera zanim krowa je "wylize" i karmi mlekiem z butli i sle do rzezni jak troszké podrosnie. Ale tragedia jest jak krowa je wylize i nawiáze wiéz - taka krowa placze, ryczy potem calymi dniami :( no ale ma mleko! i znów sié já zaciela za niedlugi czas, wiéc krowy zamiast zyc 30 lat, zyjá kilka bo sá tak uméczone tymi porodami i odbieraniem im cielaków, plus oczywicie wysyla siéje do rzezni jak juz nie sá mleczne 25l na dobé chyba... z kozami musi byc podobnie? na diabla ledwo chodzácy dziadek jeszcze je rozmnaza. a po jego smierci co sié stanie z tymi kozami? rozkradná sásiedzi? Aga, one sá poznakowane z gminy?[/QUOTE] Nie wszędzie tak jest, to zależy od człowieka który krowę czy kozę hoduje- jak wszystko zresztą. U mojego wujka zwierzęta są otoczone taką troską, że wysłałabym tam niejedną osobę na naukę...Poza tym zaraz po urodzeniu młodego krowa lub koza daję tzw. "siarę" i to mleko nie nadaje się dla ludzi tylko dla młodego.
  24. [quote name='MaDi']Zajęcia ze studentami.[/QUOTE] O to super! To świetnie dla socjalizacji Muszki:) Może dziewczynki w ten sposób znajdą domki...
  25. Ile tygodni po zakończeniu cieczki można stwierdzić na USG że suka na pewno nie jest w ciąży? Czy badanie krwi jest to w stanie jednoznacznie wykazać?
×
×
  • Create New...