-
Posts
3862 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by masza44
-
3 miesięczny z ropnym zapaleniem skóry maluch W NOWYM WSPANIAŁYM DOMKU
masza44 replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Nigdy nie sądziłam, ze tematem rozmów moich z mężem będzie kiedyś ilość, konsystencja, barwa i ogólna analiza psiego kału...moja mama mówi, że przy dzieciach czeka nas powtórka z rozrywki. Mój Puppy jak był mały tez po kilku metrach w aucie rzygał:( ale wyrósł z tego. Malwina też haftuje , ale na czczo nie ma czym. Myślę , że i ona i Franki wyrosną z tego. -
Spokojnie, bądźmy dobrej myśli, ja dzisiaj już montuję bazarek. Będzie kasa to i o PDT można pomyśleć chyba?Lub hoteliku?
-
[quote name='Becia Lublin']masza małe sprostowanie sunia będzie w BDT w Lublinie, ale nie u mnie tylko u mojej przyjaciółki .. wybłagałam ją o pomoc dla suni ... ja pomimo szczerych chęci nie mogę przyjąć kolejnej bidy pod swój dach, mieszkam 2 pokojach z 3 psami :([/QUOTE] To tak jak u mnie...Wiem o czym mówisz. Najważniejsze, ze udało Ci się znaleźć DT. Pomogę bazarkiem tylko przywiozę fanty z Sanoka od siostry.
-
No wiesz! Do pracy wychodzisz? Jak możesz?!!! Nie, zdecydowanie psy muszą Cię zamienić na lepszy model ;)[/QUOTE] Właśnie napisałam wielkiego posta o tym co myślę jako BDT o ludziach którzy udzielają rad na odległość ale mi zjadło... Jako BDT nigdy od nich nie przyjmę szczeniaka tylko dzięki przeczytaniu kilku ich wypowiedzi. To od takiego sortu ludzi inga.mm usłyszała, że jak chce mieć w domu dywan to niech weźmie komuś ze śmietnika a nie szasta nieswoją kasą ( a 10 jej tymczasów uprzednio zalało i zgnoiło wykładzinę i wszystkie łóżka i pościele w domu...) ale przecież jako BDT ona może mieszkać w syfie i jak w ogóle śmie myśleć o zwrocie za cokolwiek...przecież psim obowiązkiem BDT jest oprócz jedzenia, weta, opieki, spacerów, uwagi i miłości dokładać i dokładać ze swojego portfela na wszystko!! U mnie szczeniaki zostają po 10 godzin zamknięte w domu ze starszakami, które totalnie rozpuszczone uczą je po swojemu życia. Chyba muszę im zrobić wykład, ze muszą przestać:) Rozrywką jest ogród i ich własne towarzystwo. Jak mi ktoś zarzuci , że to mało, to odpowiem, że pewnie, lepiej żeby głodne, chore, zmarznięte błakały się po ulicy albo wisiały na łańcuchu patologii. AtaK jakby co u mnie masz poparcie.
-
Szczeniaczek Lunka- do zamknięcia i usunięcia
masza44 replied to masza44's topic in Już w nowym domu
Ojej byłoby fajnie! A jak Raszeńka się czuje? Wyadoptowana przeze mnie Antenka miała wczoraj sterylizację, dzisiaj dzwoniła jej nowa Pani, że bardzo źle ją zniosła- cały czas wymiotuje, nawet wodę...Straszne te choróbska wszystkie:( -
Becia jesteś cudowna, ze zabrałaś małą na BDT!! To Czika ma teraz towarzystwo rówieśniczki:)
-
Schronisko w Hajnówce błaga o pomoc dla swoich podopiecznych
masza44 replied to bbgm's topic in Już w nowym domu
ja jako 5 , też kliknęłam facebooka -
Szczeniaczek Lunka- do zamknięcia i usunięcia
masza44 replied to masza44's topic in Już w nowym domu
Oj biedna Rash:( Ale ma najlepszą opiekę, wiec będzie dobrze. -
Śliczna młodziutka wilczka Antenka już w cudownym DS
masza44 replied to masza44's topic in Już w nowym domu
Antenka miała dzisiaj sterylizację. Dostałam info, że już jest w domuale jak to w pierwszy dzień po sterylce strasznie bidna:( Na pewno jutro już będzie lepiej. Ja się zawsze boję sterylek- jestem bardzo za ale zawsze się boję. Ale już niestety tak jest, ze sunia musi przecierpieć swoje a potem ma już spokój na całe życie:) -
Szczeniaczek Lunka- do zamknięcia i usunięcia
masza44 replied to masza44's topic in Już w nowym domu
To w takim razie wątku nie zamknę, jak będą jakieś wieści aktualne to będzie Scarlett uzupełniać. -
[quote name='MaDi']Na pewno się nie zmieszczą:) Może ktoś je kupi. Strasznie pusto zrobiło się na wątku...[/QUOTE] Ja czytam codziennie ale nie zawsze piszę. Jak dostanę ostatnia wpłate na bazarku to przeleję suniom 85 zł. Siostra mi szykuje już fanty na kolejny bazarek:)
-
Szczeniaczek Lunka- do zamknięcia i usunięcia
masza44 replied to masza44's topic in Już w nowym domu
Scarlett już napisała, że opiekę prawną i finansową za obupólną zgodą przejął TOZ. Nowy dom tymczasowy, z polecenia TOZ-u, podpisał umowę i Lunka jest teraz tam aż do czasu znalezienia DS. Czuje się już dobrze i to jest najważniejsze. Scarlett ma mieć kontakt z DT i ma być informowana o stanie zdrowia, adopcji itp. W związku z tym, że będzie się to działo poza mną poproszę o zamknięcie wątku. -
3 miesięczny z ropnym zapaleniem skóry maluch W NOWYM WSPANIAŁYM DOMKU
masza44 replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Franki jest cudowny, jaki śliczny i oryginalny!! I żywe srebro:) Kochany maluszek. Byłam wczoraj w odwiedzinach i po prostu metamorfoza jest niesamowita!! Będzie miał jakiś domek z niego radochę... -
Szczeniaczek Lunka- do zamknięcia i usunięcia
masza44 replied to masza44's topic in Już w nowym domu
Nie , Lunka nie ma parwo. Ale szukamy jej dalej DT do czasu aż Rash przestanie zarażać... -
Chili Cheeky Monkey [IMG]http://img848.imageshack.us/img848/2756/chili1.jpg[/IMG] [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/884/chili2n.jpg[/IMG]
-
Jeśli chcesz to prześlij mi na mejla: [email][email protected][/email], to wrzucę. Strasznie jestem ciekawa:)
-
Podopieczni STOnZ w Sanoku, Potrzebujemy wolontariuszy!!!!
masza44 replied to hankasanok's topic in Już w nowym domu
Haniu czy dane do wpłaty 1% podatku na stronie STONZ są aktualne? -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
masza44 replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Jutro będę miała ostatnie wpłaty z bazarku , będzie koło 90 zł. Na jakie konto mam je przelać? Poproszę o dane do przelewu na pw. -
Szczeniaczek Lunka- do zamknięcia i usunięcia
masza44 replied to masza44's topic in Już w nowym domu
Ja oczywiście też przyłączam się do grupy wsparcia jakby co. W tym tyg ciężko ale w przyszłym jak najbardziej, jeszcze może kogoś zwerbujemy...AMIGA dobrze pisze, Kasiu skontaktuj sie z Asior, może Ci coś poradzi- jakby nie było, wiadomo kiedy założony jest wątek Luny, wiadomo na dogo ile Luna jest u Ciebie i jak się rozwijała sytuacja - moim zdaniem to dowód! -
Spokojnie, ja dostałam pw wczoraj od Atki. Jakby mi wszystkie kaloryfery w domu popękały i miałabym dzieci i psy, przy takim mrozie to raczej też bym nie miała czasu zaglądać na dogo- pewnie po prostu ogarnia sytuację...
-
Szczeniaczek Lunka- do zamknięcia i usunięcia
masza44 replied to masza44's topic in Już w nowym domu
[quote name='scarlett37']Mam zamiar zadzwonić do TOZ-u i naświetlić całą sytuację. Myślicie, że coś to pomoże? Dowiedziałam się, że Luna jest leczona na ul Piłsudskiego, prowadzi ją ponoć dr. Koza. Sunia pierwszy raz była w lecznicy w niedziele wieczorem, tylko ciekawe jakim cudem bo lecznica w niedziele jest otwarta tylko do 12.00[/QUOTE] Kasiu ja tam skocze dzisiaj po pracy bo to blisko mnie, może mi przynajmniej powiedzą na co leczą Lunkę i jak...Ja mam dzisiaj kontrole z US w pracy dlatego jestem tylko na moment, ale aż mi się to wszystko w nocy śniło, jakieś koszmary miałam.... -
[quote name='Gosiula']Chili to istny wulkan:)Oczywiście możemy się umówić na spacer,myślę że dobrze by jej zrobiło spotkanie z psim orzyjacielem:)a ja również zaczerpnę trochę wiedzy odnośnie wychowania.[/QUOTE] OOO witamy!! Jak tam Chili? Dokazuje? Tak się cieszę, że jej Pani dała domek! Poprosimy o zdjęcia :) Jeszcze mi się przypomniało, że ona bardzo lubi surową marchewkę- sama sobie ją ogryza. I wszelkie gryzaki, uszy wołowe, kości ze sprasowanej skóry- nie ma jej wtedy przez godzinę lub dwie:) I pod żadnym pozorem nic z produktów mlecznych.
-
Szczeniaczek Lunka- do zamknięcia i usunięcia
masza44 replied to masza44's topic in Już w nowym domu
Chciałam dzisiaj zrobić PA dla Pani Agnieszki skoro tak się uparła, żeby mieć Lunkę. Naprawdę zrobiłabym to bezstronnie,gdyby warunki były dobre wiem, że Kasia by mi zaufała i zostawiła tam Lunkę na DS. Ale Pani Agnieszka ,mimo próśb skierowanych do Apolonii bo to ona pośredniczy, nie zadzwoniła do mnie. Odcinanie się od Kasi, zatajanie miejsca pobytu psa , zupełnie ją w moich oczach przekreśla. Jak i zatajanie gdzie i jak Lunka jest leczona, jakie badania miała robione. Do cholery mamy prawo to wiedzieć!! To jakiś koszmar, nawet sobie nie umiem wyobrazić jak bym się czuła gdyby to dotyczyło " mojego tymczasa" powierzonego chwilowo komuś w opiece. Tak dla wiadomości, jak powiedziałam Apolonii, że owszem DT może zostawić u siebie pieska, ale po spełnieniu warunków, jak każdy, PA, podpisaniu umowy, wizycie poadopcyjnej i przede wszystkim zaakceptowaniu tego przez osobę odpowiedzialną za pieska, nawet nie wiedziała jakie są warunki adopcji, jakie zadaje się pytania, chciała odpowiedzieć za Panią Agnieszkę mnie telefonicznie i myśli, że ma do tego prawo i takie działania sa w porządku... Wiem o czym mówię, bo nie raz byłam DT, ostatnia tymczasowiczka została na DS- ale za zgodą, w porozumieniu z osobą, która mi ją oddała i z zachowaniem wszelkich procedur- inaczej nigdy bym jej nie zostawiła wbrew woli osoby która mi ją powierzyła... Naprawdę, sama sobie dziewczyno wyrabiasz tutaj opinię... Jeśli Lunce się coś stanie Ty będziesz za to odpowiedzialna osobiście. -
Szczeniaczek Lunka- do zamknięcia i usunięcia
masza44 replied to masza44's topic in Już w nowym domu
[quote name='Apolonia']Pies jest leczony, mial podana kroplowke w lecznicy, wiec nie panikujcie. Jutro beda przeprowadzane bardziej skaplikowane badania. Pani idzie z Pania od DS razem do weta i beda ustalac wspolnie jakie leczenie i czy ja przetransportowac do tej Pani odrazu czy pozniej. Nie wiem czemu odrazu jakies pretensje, myslalam, ze jesli bede informowac was na bieżąco to sutuacja bedzie ok. Cały czas wiedzialyscie jaki jest stan psa. Wiec nie rozumiem. Pies moze tak reagowac na zmiane otoczenia. Wiec dopiero kiedy objawy nie ustapily po 3 dniach zaczal leczenie. Co w tym dziwnego? Zawsze sa jakies nieporozumienia zwlaszcza z 10 reki. Ale zeby odrazu starszyc policja? Bez przesady. Oddalyscie psa, wiec nie rozumiem pretensji. Nawet dom DT nie zostal w rzaden sposob sprawdzony przez osobe dodatkowa, bo jak przypominam pies musial znalezc dom na "cito", bo inaczej trafilby do schorniska, ja go wykabionowalam go w niecale 24 godz. Wiec z braku formalnosci mysle, ze Agnieszka podejmuje w tym momencie decyzje. Myslalam, ze jest to forum milosnikow zwierzat i skupiamy sie tu na pomocy a nie rozgrywkach miedzy ludzkich.[/QUOTE] Jak pies przez 3 dni wymiotuje to nie jest stres... Na przyszłość zawsze sprawdzić DT i zawsze umowa z DT bo potem są takie jazdy. DT jednak również powinien odpowiadać na telefony, powinien być z nim kontakt a tak nie jest.Osoba która oddaje psa na DT powinna mieć do niego dostęp i możliwość decyzji w sprawie leczenia a tak nie jest. Adres jest ukrywany jakby to była tajemnica. I to mi się nie podoba i osobiście ja taki DT odradzać będę każdemu- nie z powodu rozgrywek osobistych ale z powodu strachu o przyszłość innych szczeniaków. Nie chcę aby ktoś tak się denerwował jak Kasia w tym momencie. I jeszcze jedno- jeśli DT chce zostawić u siebie szczeniaka to chyba wizyta PA i tak powinna być, i to nawet zrobiona przez osobę zupełnie spoza wszystkich. Jak DT jest ok to się jej nie będzie obawiał ale sam nie ma prawa podjąć tej decyzji a zachowując się w ten sposób to chyba zupełnie się pogrąża. Więcej nie napiszę, ale ostrzegać będę. -
No to teraz pieniążki- bo szczerze rozumiem MaDi i to , że potem długi za leczenie oraz same sunie na DT pozostają na głowie organizacji, która je przejeła a chętni do pomocy się z czasem wykruszają. Trzeba działać, bazarkami, wpłatami. Najważniejsze, że żyją i będzie już tylko lepiej.