Jump to content
Dogomania

Marysia R.

Members
  • Posts

    10775
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Marysia R.

  1. Tak, dostał antybiotyk działający przez dwa tygodnie. Myślę, że wróci tylko pewnie będzie jeszcze ostrożniejszy w kontaktach z człowiekiem.
  2. Nic nie rozumiem. Znowu ktoś nie odebrał psów? Kto zamawiał Rafę i Zeusa? Była informacja, że jadą do hotelu.
  3. Sama nie podejrzewałam, że tak łatwo pójdzie. Nastawiałam się raczej na żmudne, kilku dniowe próby a tu pół godzinki i kot złapany ;) Ale dzikus z niego straszny, miotał się po klatce, syczał i prychał okropnie. A po otwarciu klatki (jak już się zorientował, że otwarta a chwilę mu to zajęło ;)) wypruł przed siebie jak sprinter. Zatrzymał się tylko na moment na skarpie, obejrzał się na mnie z obrzydzeniem i czmychnął ;)
  4. Pianka i Popcorn - dwa kloszardy :D
  5. Zakończony
  6. Kiciasty już z powrotem na wolności :) Zapłaciłam 140zł - 50zł za antybiotyk i 90zł za kastrację. W związku z tym zapraszam na bazarek z którego 50% dochodu zostanie przeznaczona na pokrycie tych kosztów: http://www.dogomania...2802-zapraszam/ :)
  7. Zapraszam na bazarek: http://www.dogomania...2802-zapraszam/, 1/4 dochodu dla Rudzika :)
  8. Zapraszam na bazarek: http://www.dogomania.com/forum/topic/145718-domowe-ciastka-i-inne-smako%C5%82yki-dla-zwierzak%C3%B3w-na-koty-rudzika-i-soni%C4%99-do-2802-zapraszam/, 1/4 dochodu na operację Soni :)
  9. Oj tak łasuch z niego jest :) Ale dobrze odżywiony był już jak go zabrałam więc chyba Pani Karmicielka mu nie żałowała ;) Też myślę, że miał kiedyś dom bo bez problemu odnalazł się w domowych warunkach. Chory kocur złapany. Akcja była błyskawiczna bo złapał się nie całe pół godziny po ustawieniu klatki. Miałam też szczęście bo pomimo, że na miejscu były też szaraczek to w klatkę od razu złapał się ten właściwy ;) Niestety kot jest zupełnie dziki co właściwie uniemożliwia jakiekolwiek leczenie. Żeby go uśpić musieliśmy ustawić klatkę pionowo tak, żeby nie mógł się przemieścić i podać zastrzyk przez kratki. Właściwie jedyna możliwość to podanie antybiotyku działającego przez dwa tygodnie. No i jest spore ryzyko, że choroba i tak wróci. Ale ponieważ koci katar jest mocno zaawansowany i przeszkadza mu w funkcjonowaniu normalnie to zdecydowałam się na to rozwiązanie, przynajmniej przez jakiś czas problem będzie rozwiązany. Koszt antybiotyku to 50zł. Kocur zostanie też wykastrowany. Zostanie przez noc w lecznicy a rano pojadę po niego i wypuszczę go z powrotem na wolność. A oto bohater. Zdjęcie zrobiłam tylko jedno ale nie chciałam go dodatkowo stresować bo i bez tego był przerażony.
  10. To też ;) (Choć chyba Pinia ma pierwszeństwo - tak dawno się pojawiła a nikt się maluchem nie interesuje. No i jest jeszcze ta biedna Samba...) Ale poza tym szkoda, żeby taki fajny pies jak Rudzik marnował się w DT, niech idzie na swoje :) A ponieważ on ma coś z pluszowego pisia to pomyślałam, że fajnie wyjdzie taka "sesja". Gdyby ktoś usłyszał te dźwięki,które wydawałam robiąc te zdjęcia, żeby Rudek spojrzał prosto na mnie i zrobił normalna minę (a nie taką jakby mówił: " Nie wiem co się dzieje... Czemu posadziłaś mnie wśród tych wszystkich zabawek, nie pozwalasz ich wziąć do pysia i karzesz się nie ruszać ?" ;)) to by pomyślał, że wariatka :D
  11. Akurat jeśli chodzi o Loczkę to już domu nie szuka :) :) To Rudzikowe uszko żyje własnym życiem, trudno za nim nadążyć ;)
  12. Niestety (albo stety dla tej suni :)) działo się to pod płotem znajomej Pani Renaty i tym sposobem miejscówka w jej domu została zajęta a Rudzik musi czekać dalej. Ale może ktoś się w końcu skusi na takiego słodkiego misia :)
  13. Ja bym do tego wszystkiego dodała taką jedną co nie zna numeru swojego własnego mieszkania ;) :D
  14. Zaglądam do dzielnej dziewczynki :)
  15. W razie takiej adopcji Pianka prawdopodobnie musiałaby być zaszczepiona na wściekliznę jeszcze raz (pomimo, że szczepienie jest ważne) bo pies musi być zaszczepiony dopiero po zaczipowaniu (data zaczipowania musi być wcześniejsza niż szczepienia).
  16. Mnie też się to imię podoba :) Mam raczej pozytywne skojarzenie z krabami, zawsze wydawały mi się jednymi z najsympatyczniejszych stawonogów ;) :) Nie mam tu na myśli kontekstu konsumpcyjnego, w sumie w ogóle o tym nie pomyślałam.
  17. Kopiuję najnowsze informacje o Beju i Lawie z fb:
  18. Przyłączam się do podziękowań :) A szczególne podziękowania dla malagos za gościnę :)
  19. Dobrze, że doktory tego nie czytają :D Chyba by mnie doktor Hubert więcej do gabinetu nie wpuścił jak by przeczytał co tu ciotki wymyślają :D :D
  20. Zaglądam, oby mu się udało
  21. Potwierdzam słowa Nutusi :) Gdybym nie wiedział, to bym w życiu nie podejrzewała, że to jest pies, który przez ostatnie trzy tygodnie właściwie nie wychodził z budki! Biegała po całym domu, zaczepiała wszystkich do zabawy, wypadała na dwór jak perszing, pierwsza ustawiła się w kolejce po kolację. W pewnym momencie siedziała na kanapie i pozwalała mi się spokojnie głaskać a potem nawet wskoczyła na fotel na którym siedziałam i ułożyła się obok Gapci. No po prostu nie ta sama Imka co przez ostatnie 3 tygodnie.
×
×
  • Create New...