Moja też miała przepuklinę krótko po wzięciu jej ze schroniska i lekarka się nie poznała, mówiła że to guz. Strasznie wszyscy rozpaczaliśmy, ale poszłam do innego weterynarza na konsultację, uspokoił nas ze to zwykła przepuklina, zoperował i minęło juz prawie 6 lat od tej pory.