Jump to content
Dogomania

Madie

Members
  • Posts

    2372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Madie

  1. Większość osób ma. Nie wiem, wydaje mi się że trafiła na dziwnych ludzi, dziwnego weta i dziwnego behawiorystę. nie spotkałam się jeszcze z wetem z prawdziwego zdarzenia, który ODRADZAŁBY kastrację zdrowego, młodego psa. Co innego staruszki, psiaki z problemami sercowymi, itd. Ale sterylizacja/a kastracja szczególnie to zabieg. Po prostu. Robisz go raz, powikłań niewiele, sa darmowe akcje i psiny maja spokój na całe życie.
  2. To co piszesz troszkę nie trzyma się kupy. Po pierwsze szczeniaki Twoich znajomych podobno "schodzą" jak ciepłe bułeczki. Po drugie sterylizacja jest dobra zarówno dla charakteru jak i prozdrowotnie - więc nieważne jakiego psiaka weźmiesz, mam nadzieję, ze będziesz pamiętała o kastracji. Po 3 zamiast "zabierać" potencjalnego reproduktora i się tym szczycić (sorka, ale tak to wygląda) - może lepiej by uświadomić ludzi jaką krzywdę robią swoim zwierzakom? Juz pal licho, że zabierają miejsce innym, istniejącym juz psom. Ale porodu dla suczki to wcale nie jest przyjemność...
  3. Ja w ogóle bym poszła w drugą stronę , znalazłabym młodego, ale dorosłego psa z DT o ukształtowanym już charakterze. Spokojnego. łagodnego. Najlepiej w swoim mieście. Poznawałabym się z takim psem z dziećmi przez miesiąc i potem wzięła psa do siebie. Ze szczeniętami nic nie wiadomo. Ani ze źródeł hmm"prywatnych" ani schroniskowych. Te z hodowli mają chociaż dobre geny, bo są obserwowane przez hodowcę. Z DT czy schronisk wolontaryjnych tez OK - znam mnej więcej charakter. Ale z małymi i chorymi dziećmi i małym psiakiem dużo zachodu...
  4. Super, jak będę jutro wiedziała to pewnie się z nia skontakuję. I tak pies przybywa w miejscowości Jeleniewo w pobliżu parku (tam też jest kościół, sklep). Więc w tej okolicy
  5. Mam mniej więcej lokalizacje. Odemnie z Warszawy też jakos superblisko nie bedzie, ale trzeba sprobowac. Bardzo sie pochorowalam od wczoraj ale jeśli ogarne transport to powinna dać rade.
  6. Dokładnie. Zostanie nam wtedy "tylko" wet i jedzenie.
  7. Anula napisałam już, że ja ogarnę hotelik/dt.
  8. Nie wiem, nie oceniam po zdjęciach - psy różnie wyglądają. przy różnej szacie. Ewidentnie jednak ma kłopoty z łapą. A co do schroniska, zdaje się że całą akcja była po to, żeby psiak nie trafił do schronu bo takie sie tam usypia. Może sie mylę.
  9. Czy Pan Marian lubi czytać? Może mozna podesłac mu jakies książki? Mam mnóstwo kryminałów np. Jakie leki musi brac na co dzień? Ile miesięcznie kosztują?
  10. W razie czego ktoś chetny na zrzucenie się na Jamora i potem dalsze leczenie/opiekę nad psiną? Ja deklaruje że mogę opłacać DT/hotelik jeśli braknie gotówki. Przez cały czas trwania na swoje nazwisko. Ale będzie potrzeba jeszcze na karme no i leczenie. a po stanie psiaka...tanio NIE będzie.
  11. Mówiłam, ja jestem w stanie najwcześniej w niedzielę podjechać i to tylko po ustaleniu że mam transport. muszę wciąć od trzcinki adres miejsc w pobliżu których przebywa. Zastanawiam się także nad Jamorem, ale on sam nie może jechać, musi być chyba z nim ktoś na miejscu. Trzcinka, wielkie dzięki za zdjęcia psiaka. Dużo to ułatwi.
  12. Jak mam tam jechac z parówkami, suką i mnostwem dobrych checi musze miec zdjecie zwierzaka do tego czasu
  13. Poleciłam naszego Brysia tu: To koło mnie :)
  14. Myślę, że tego nikt nie wie...Za pomoc oczywiście dziękuję - przyda się na paliwo. jakby udało sie złapać psiaka to jeszcze od razu czego go lecznica i pewnie podróż do jakiegoś hotelu... Pies do nikogo nie podchodzi, więc w sumie nie wiem jak takie "wynajecie" mogłby wyglądać. Bo to pewnie musiało by być codzienne oswajanie, przekupywanie etc. Jest to bardzo czasochłonne i zmudne. Wątpię żeby ktoś się podjął. Ja jeśli pojadę wezmę ze sobą swoją sukę na "wabia"
  15. Mogę podjechać go szukać najwcześniej w następną niedzielę, a to tylko pod warunkiem, że mój transport będzie aktualny:/
  16. Mam absolutnie zerowe doświadczenie w łapaniu psów. Słyszałam mnóstwo mądrych rad ale żadnych nie wprowadzałam w życie bo na szczęście nie musiałam. Także nie wiem. Szczerze. Ale może wypowie się tutaj ktoś kto miał już takie przeprawy. Jakby wiedzieć, że na 100% dane dnia gdzieś będzie to można by dać Jamorowi na niego zapolować i dostarczyć do rąk własnych. Ale tak to nie ma sensu:/ Btw, możesz nastepnym razem poprosić znajomą żeby nawet telefonem pstryknęła psu fotkę? Teraz jest on bezimienny i bezwizrunkowy. Może więcej się osób zaanagażuje jak zobaczy jak bieda wygląda. Ma to też niebagatelne znaczenie przy negocjowaniu ceny z PDT/hotelik...Gabaryty psiaka tzn... Pozdrawiam.
  17. Można też próbować zapinać smycz bez intencji wzięcia jej na dwór. I zrobiłabym to tak. Siadam na podłodze ze smyczą - wołam do siebie psa mając smakołyk. Pies przychodzi - dostaje nagrodę. Próbuję przypiąc smycz - pies się załatwia (to można założyć po Twoich słowach). Biorę głęboki wdech i nie biję/karcę psa. Spokojnie ścieram urobek siadam i zaczynam od nowa. Przypięcie smyczy (pęcherz jest pusty więcv drugie Mamry nam nie grożą) odwrócenie uwagi - nagroda. Smyczk odpinamy. Za 15 minut to samo. Smycz ma się mu dobrze kojarzyć. Nie z zabawą ale też nie z biciem. Po prostu.
  18. No dobrze, a powiedz proszę. Czy jakby koleżanka tego psa złapała to ma go możliwość przetrzymać (przechować gdziekolwiek, niekoniecznie w mieszkaniu, może byc podwórko), dajmy na to kilka godzin, do dnia żeby przyjechał po niego ktoś? Bo też mi ciężko wysyłać kogoś 300km w jedną stronę codziennie bez gwarancji powrotu z nim...
  19. Tylko tłuc głową w umywalkę...:/ Trzcinka111, wielkie dzięki za monitorowanie tego tematu dalej. Wiem, że pracujesz bardzo daleko. Mam nadzieję tylko, że pies dożyję Twojej wizyty tam ponownie i wtedy coś ruszy... Ja niestety wciąż(!) nie mam żadnych wieści. Nie ma nikogo innego z Suwałk na forum? Wierzę, że jak się tu poskładamy, to da się zorganizować i zbiórkę na transport, i konsultację weta i w końcu hotelowanie/dt. Ale do tego pies musi być złapany...
  20. Wczoraj dzwoniłam na wszystkie 3 podane numery telefonu...Po kilka razy.
  21. Dzwoniłam też wczoraj wieczorem - niestety bez sukcesu:(
  22. Próbowałam, jeszcze wieczorem zahaczę. Ale nikt nie odbiera na wszystkich 3 numerach. Jak mówię, to może nie być nic dziwnego - ludzie pracują w tych godzinach
×
×
  • Create New...