Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33015
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. U Kajtunia wszystko ok. Muszę sklecić tekst do ogloszeń. A tymczasem zapraszam Was kochani na wątek cudnej koteczki Lusi. Wszelka pomoc na wagę złota!!!
  2. Agunia, Eluś, bardzo serdecznie Wam dziękuję za wczorajszą akcję!!! Joasiu Tobie ogromnie dziękuję za przygarnięcie Lusi na BDT!!!
  3. Rozliczenie: Wpłaty: Anula wpłata dn.06.03. 50,- teresaa118 wpłata dn.06.03. 40,- Nesiowata wpłata dn.07.03. 20,- Maruda666 wpłata dn.08.03. 34,- Zachary wpłata dn.08.03. 100,- mdk8 wpłata dn.08.03. 15,- Maria1957 wpłata dn.08.03. 5,- dorcia2 wpłata dn.13.03. 30,- 124,25 z mojego bazarku dn. 10.04. 120,- z mojego bazarku 14.05. 95,- z mojego bazarku 20.05. 54,60 z mojego bazarku 05.06. 128,80 z bazarku Wydatki: 150,- wizyta u weta, testy na FELV i FIV 03.03.2017 100,- operacja przepukliny 23.03. 30,- kubraczek pooperacyjny 23.03. 12,- zastrzyk na tasiemca do podania w sobotę 23.03 75,- wizyta kontrolna w dn. 24.03. konkretnie: - dwa zastrzyki podane w lecznicy; - tabletka na robaki, do podania za dwa tygodnie; - preparat na pchły do podania za 10 dni - Fypryst /do zakropienia na kark/; - książeczka zdrowia kota. 6,- odświeżenie olx 24.- 31.03. 6 - wyróżnienie olx od 24.03. do 24.04. 20,- wizyta u weta dn. 05.04. - antybiotyk i steryd (uszka, ranki pooperacyjne) 10,- wizyta u weta dn. 07.04. - antybiotyk i steryd ( ranki pooperacyjne) kontrola 100,- usunięcie złamanego kła + czyszczenie ząbków dn. 12.04. 20,- preparat w kapsułkach na wzmocnienie dn. 14.04. 111,- wizyta u weta + maść na pasożyty uszne Oridermyl 30 g. dn.21.04. 147,- wyżywienie i żwirek w BDT (szczegółowe rozliczenie str. 12) przelew dn. 20.05. Wpłaty 816,65 Wydatki 787,- SALDO NA DZIEŃ 05.06.2017 29,65 zaokrągliłam do 30,- i przekazałam dla suni Majeczki Potwierdzenie otrzymania dn.06.06. str. 12 SALDO NA DZIEŃ 06.06.2017 0,00
  4. Lusia... koteczka porzucona w moim bloku na klatce schodowej. Historia zaczęła się ponad 2 tygodnie temu. Czekałam rano na windę z moją Kajunią i nagle usłyszałam glośne miauczenie kota kilka pięter niżej. Nie miałam czasu na poszukiwania. Wieczorem pojawiły się na parterze 2 ogłoszenia, iż znaleziono kota, który teraz znajduje się w mieszkaniu nr ... Właściciel proszony o odebranie zguby. Ogłoszenia szybko zniknęły, byłam więc pewna, że kotek wrócił do domu. Przedwczoraj zagadnęła mnie pani z parteru od pudelka. Kilka osób z bloku przeprowadziło małe śledztwo i okazało się, że właścicielka kota się wyprowadziła, a on został na klatce schodowej. Przez ponad 2 tygodnie chodził po piętrach w okolicy windy towarowej. Wykonałam szybki tel do AgusiP, Agusia do Joanki40 i Joasia zgodziła się przyjąć kotka na BDT. Ale w czwartek po moim powrocie z pracy, ani wieczorem nie udało mi się biedaka namierzyć. Wczoraj rano pytałam ochroniarza i dozorczyni, też kotka nie widzieli. Przeraziłam się, że może kotek zaczął komuś przeszkadzać i ktoś mu zrobił krzywdę. W bloku, gdzie jest 230 mieszkań o idiotę nietrudno. Po południu zadzwoniła do mnie p. Danusia, która ma Misię z Dogo z informacją, że kotek jest na schodach do piwnicy. Jedna z pań przejętych losem kotka (a właściwie kotki, bo okazało się, że to dziewczynka), na moją prośbę wzięła ją do siebie do czasu aż przyjadą AgusiaP i Mysza2. Dziewczyny, jak zawsze niezawodne i gotowe do pomocy zjawiły się ekspresowo. Potem była wizyta u weta. Testy na FELV i FIV ujemne. Koteczka dostała imię Lusia. Ma przepuklinę wielkości dużej mandarynki, została oceniona na 2 lata. Za testy dziewczyny zaplacily 150,- Lusię czeka jeszcze sterylizacja i operacja przepukliny. W tym momencie Lusia jest na minusie. Jak zwykle z całego serca proszę o wsparcie. Za każdą formę pomocy będę ogromnie wdzięczna.
  5. Super fotki i wieści. Nie lubię się wtrącać, ale może Ineczka powinna wychodzić w obroży z adresatką. Wiem, że ogrodzenie jest szczelne, ale wiecie jak to jest, psiak jak się wystraszy to jest moment.
  6. Radku, bardzo serdecznie dziękuję!!! Jutro uzupełnię wpłaty.
  7. Dziękuję w imieniu calej trójki. Za każdym razem, jak patrzę na uśmiechniętą mordeczkę Misiunia, aż mnie ściska w gardle na myśl o tym, co musiał przeżywać, gdy się błąkał, a potem gdy był w schronisku. Z resztą to samo dotyczy Kai, Melci i wszystkich psiaków i kotków, które już są szczęśliwe, a wcześniej były bezdomne i smutne.
  8. Bardzo się cieszę Izuniu, że zaglądasz. Misiunio czuje się dobrze, za kilka tygodni pójdziemy na kontrolę do kardiologa. Misiulek jest słodki i kochany, dzisiaj rano nie chciał iść na spacerek, bo w nocy padało i dobrze wiedział, że jest mokro.
  9. Gusiaczku, pieniążki już na koncie Misiunia, jeszcze raz z calego serca dziękuję!!! Zaraz wpiszę w rozliczenie. Dzisiaj odebrałam tabletki dla Misiunia, koszt 105,-
  10. Gusiaczku, bardzo, bardzo serdecznie dziękuję!!! Pieniążki pewnie jutro pojawią się na koncie. Dzisiaj dzwoniłam do weta, aby zamówić tabletki.dla Misiunia.
  11. Weszłam tu przez przypadek, patrzę: ale cudna psina!!! A potem doczytałam, że Pańciem tego cuda jest Radek. Pozdrawiam, a w wolnej chwili przejrzę cały wątek.
  12. Reniu, to dzięki temu, że ty wypatrzyłaś Szronika.i zdecydowałaś się go umieścić u Anety. A Kajtuś faktycznie ma zupełnie inny wyraz pyszczka, teraz jest radosny i uśmiechnięty.
  13. Trzeba być naprawdę bezdusznym bydlakiem, żeby porzucić żywą istotę, jak stary kapeć.
  14. Cudna, maleńka sunieczka, tak bardzo tęskni za kimś, kto ją porzucił. Kochana istotka!!! ( z resztą, jak wszystkie zwierzaki)
  15. Tolu, dzięki serdeczne!!! Przelałam 78,- za 11 dni pobytu Kajtunia w lutym.
  16. Gdyby ktoś był ciekaw, co u Zuleczki, mam najnowsze wieści: Sytuacja się ustabilizowała, Zula nadal jest nieśmiała ale już na dobre się zadomowiła i prawie co dzień robi jakieś malutkie postępy. Nic wielkiego, ba nawet małego konkretnie się nie dzieje, tylko z perspektywy tygodnia widać, że np. siada coraz bliżej, mniej denerwuje się przy zapinaniu i odpinaniu smyczy, spokojniej siedzi na kanapie w towarzystwie ludzi, biega za nami do drzwi witać gości itp. Wczoraj była z żoną u weterynarza, taki dłuższy spacer ok 1,5 km w jedną stronę. Po drodze zachowywała się wspaniale (zdaje się lubi takie wycieczki) a w poczekalni… normalnie, jak każdy pies, żadnego strachu czy niepożądanych zachowań, położyła się i czekała na swoja kolej, w poczekalni dała się zważyć – ma 9 kg, podczas wizyty była lękliwa ale dzięki cierpliwości pani doktor dała się zbadać, jest całkowicie zdrowa tylko tabletki na odrobaczenie dostała. Chyba na stałe już przeniosła się już na kanapę ale ponieważ czasami jest dla niej jeszcze trochę za ciasno to ma nowe „homemadowe” posłanko na którym wyleguje się z… Dafii, myślę, że z czasem będzie się pchała na kolanka i psie posłanie przestanie być potrzebne.
  17. Kajtuś właśnie wraca za spacerku i zaraz będzie kąpiel.
  18. Witaj dorciu u Kajtunia!!! Bardzo serdecznie dziękuję za deklarację!!! Ja też kocham takie słodkie, niepozorne kundelki!!! A Kajtuś do reszty zawładnął moim sercem!!! Anetko, dzięki za fotki, mam nadzieję, że uda Ci się jeszcze cyknąć jakieś kanapowe. Oboje ze Szronikiem są cudowni!!!
  19. Kochany Canisek, w schronisku był zrezygnowany i smutny ( z resztą tak samo, jak cała reszta biedaków), a teraz wreszcie jest radosny i szczęśliwy. Teraz operacja łapeczki, a potem szukanie super domku.
  20. Anetko, na konto Mufki poleciało 86,05 z bazarku Potwierdź proszę, jak pieniążki dotrą
×
×
  • Create New...