-
Posts
33015 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
Szronik "postoję..poczekam.. a teraz .mam dom :).
Gabi79 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Nie ma sprawy, na Katowice zrobić? -
Szronik "postoję..poczekam.. a teraz .mam dom :).
Gabi79 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Kajtuś ma jeszcze olx wyróżnione od 18.05. Zakończyłam, wznowię i podmienię na Szronika, tylko Reniu proszę wybierz fotki. -
To prawda. Kochana Funieczko zdrowiej!!!
-
Kochani, dzisiaj Mrówcia z Ewą (Kulfoniasty) była na badaniach. Wyniki będą pojutrze. Ewuniu, dzięki ogromne za dzisiejszą wizytę u weta, za pieluchy, karmę, szeleczki i wszystkie prezenty, które kupiłaś dla Mróweczki. Na koncie Mróweczki 200,- od Smyku i 10,- od mgog (maj) Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję!!!
-
Musi być lepiej, nie ma innej opcji!!!
-
Dziękuję wszystkim za kciuki. Rano nie wytrzymałam i napisałam do P. Doroty sms-a. Kajtunio był wczoraj smutny, w nocy nie mógł sobie znaleźć miejsca. Teraz niedawno dzwoniłam. Ogólnie wszystko ok. Kajtuś już nie jest taki smutny, jak wczoraj Jeszcze zestresowany, na spacerze ciągnął na parking, szukał auta Anety. Ale apetyt ma, załatwia się bez problemu, więc nie jest źle. Państwo dzisiaj mięli gości (mama i córka z mężem). Wszystkich Kajtunio zauroczył. Czyli tak, jak nas. Wszystko wskazuje na to, że będzie ok. Pani nas zapraszała w odwiedziny za jakiś czas. Nie chcę być nachalna, więc zadzwonię za kilka dni. Kciuki nadal potrzebne, ale sądzę, że Kajtunio idealnie wpasuje się do swojej nowej Rodziny. Pani mówi, że taki kochany z niego misio.
-
Funieczku, Słonko walcz!!! Musi być dobrze!!!
-
Bidula nie wie jeszcze, że to jej domek. Trzymam kciuki za Amelcię!!!
-
Tak, Państwo zaczekali, Pani mi mówila, że wypatrzyli jednocześnie 2 pieski, ale po pierwszej rozmowie ze mną czekali na rozwój sytuacji, nie chcieli niepotrzebnie robić komuś nadziei. Poza tym Pan się w Kajtusiu zakochał i powiedział, że chce właśnie Jego. Jak podjeżdżaliśmy na parking zobaczyłam, że przed jedną z klatek schodowych stoi jakiś pan, okazało się, że to przyszły Pan Kajtunia wyszedł i patrzył, czy jedziemy, bo już nie mógł się doczekać. Jak zawsze odetchnę dopiero jakiś czas po adopcji. Bardzo dziękuję Anecie i Arkowi za przejazd po mnie i transport Kajtunia do DS!!!
-
Kajtuś już w DS!!! Ale po kolei. Gdy Państwo z Chorzowa nie oddzwonili do Anety ja napisałam do Pani z Jastrzębia sms-a czy nadal jest zainteresowania Kajtuniem. Oddzwoniła, mówiąc, że jak najbardziej. Dowiedziałam się, co i jak tzn, jakie warunki, czy był w domu piesek itp. Pani bardzo, bardzo sympatyczna. Mieszkanie w bloku, w domu 4 osoby dorosłe (rodzice i dwóch synów). Kajtuś bardzo przypomina poprzedniego pieska, który odszedł 2 tyg, temu z powodu nowotworu ( musiał zostać uś[piony, bo guzy były nieoperacyjne). Wszyscy bardzo przeżyli jego śmierć, ale najbardziej Pan. Dostałam namiary od Halszki do osób ze Stowarzyszenia, zadzwoniłam i miałam dostać nr od pani która mogła by zrobić wizytę. Czekałam sobie spokojnie, ale gdy wczoraj zadzwoniła p. Dorota i powiedziała: "Dzwonię, żeby zapytać, co z Naszym Kajtusiem?" , decyzja była szybka. pojedziemy z anecik same, zabierzemy Kajtusia i jak wszystko będzie ok. to Kajtunio zostanie. Wizyta wypadła bardzo dobrze i Kajtunio został. Zadzwoniłam jak wracaliśmy, Kajtunio po powrocie ze spacerku był wyczesywany, a niedawno otrzymałam sms-a, że jest zestresowany, ale leży sobie obok Pana na kanapie. Kiedyś się wykończę przez te wszystkie adopcje. Zadzwonię jutro wieczorem, do Pani. Nie mogę kogoś od samego rana bombardować telefonami. Proszę trzymajcie kciuki za aklimatyzację Kajtunia. Pani zwróciła za transport 70 zł.