Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33015
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. Nie ma sprawy, na Katowice zrobić?
  2. Kajtuś ma jeszcze olx wyróżnione od 18.05. Zakończyłam, wznowię i podmienię na Szronika, tylko Reniu proszę wybierz fotki.
  3. To prawda. Kochana Funieczko zdrowiej!!!
  4. "Witam, Z Tigrą pomału do przodu, do dobrego stanu jeszcze sporo czasu ale chodź powolne to postępy są."
  5. Ineczka broni rodziny, nie wiem jak wpłynąć na zmianę jej zachowania. Może Sowa by coś podpowiedziała. A Ineczka prześliczna!!!
  6. dorciu, zapisałam Twoją dzisiejszą wpłatę, jako jednorazową
  7. Dziękuję Kochana!!!Twoja deklaracja już na koncie Tigruni. Mam nowe zdjęcia i informacje z hoteliku, jutro wstawię. Wpłynęły też pieniążki od Czarnej Kafki 10,- (maj)
  8. Na koncie Kajtunia wpłaty od dorci2 20,- i Alaskam Malamutte 10,- (kwiecień)
  9. Kochani, dzisiaj Mrówcia z Ewą (Kulfoniasty) była na badaniach. Wyniki będą pojutrze. Ewuniu, dzięki ogromne za dzisiejszą wizytę u weta, za pieluchy, karmę, szeleczki i wszystkie prezenty, które kupiłaś dla Mróweczki. Na koncie Mróweczki 200,- od Smyku i 10,- od mgog (maj) Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję!!!
  10. Witaj WiosnaA, z całego serca dziękuję za tak duży zastrzyk gotówki dla Mrówci!!! Promyczek jest przecudny, bardzo się cieszę, że już ma DS Witaj mgog, bardzo, bardzo serdecznie dziękuję!!!
  11. Ewa, bardzo dziękuję za info od p. doktor. Test trzeba zrobić, żeby mieć pewność.
  12. Musi być lepiej, nie ma innej opcji!!!
  13. Super Kochana, bardzo dziękuję. Oczywiście zaproszenia powysyłam. U Zulki wszystko ok. i przekazałaś już deklarację na Kajtunia. Kajtunio od wczoraj w DS, więc pozwolę sobie zapisać Twoją deklarację na Mrówcię od maja. Dziękuję z całego serca.
  14. Jestem beznadziejna, przeczytałam to, co napisałam i mam świeczki w oczach. Kajtulku cudny, bądź już zawsze szczęśliwy ze SWOIMI LUDŹMI!!!
  15. Dziękuję wszystkim za kciuki. Rano nie wytrzymałam i napisałam do P. Doroty sms-a. Kajtunio był wczoraj smutny, w nocy nie mógł sobie znaleźć miejsca. Teraz niedawno dzwoniłam. Ogólnie wszystko ok. Kajtuś już nie jest taki smutny, jak wczoraj Jeszcze zestresowany, na spacerze ciągnął na parking, szukał auta Anety. Ale apetyt ma, załatwia się bez problemu, więc nie jest źle. Państwo dzisiaj mięli gości (mama i córka z mężem). Wszystkich Kajtunio zauroczył. Czyli tak, jak nas. Wszystko wskazuje na to, że będzie ok. Pani nas zapraszała w odwiedziny za jakiś czas. Nie chcę być nachalna, więc zadzwonię za kilka dni. Kciuki nadal potrzebne, ale sądzę, że Kajtunio idealnie wpasuje się do swojej nowej Rodziny. Pani mówi, że taki kochany z niego misio.
  16. Jutro będzie zawieziony kolejny raz mocz do badania. W poniedziałek test.
  17. Funieczku, Słonko walcz!!! Musi być dobrze!!!
  18. Bidula nie wie jeszcze, że to jej domek. Trzymam kciuki za Amelcię!!!
  19. Dziękuję Radku, kciuki bardzo potrzebne!!! To prawda, teraz czas na DS dla Szronika!!!
  20. Tak, Państwo zaczekali, Pani mi mówila, że wypatrzyli jednocześnie 2 pieski, ale po pierwszej rozmowie ze mną czekali na rozwój sytuacji, nie chcieli niepotrzebnie robić komuś nadziei. Poza tym Pan się w Kajtusiu zakochał i powiedział, że chce właśnie Jego. Jak podjeżdżaliśmy na parking zobaczyłam, że przed jedną z klatek schodowych stoi jakiś pan, okazało się, że to przyszły Pan Kajtunia wyszedł i patrzył, czy jedziemy, bo już nie mógł się doczekać. Jak zawsze odetchnę dopiero jakiś czas po adopcji. Bardzo dziękuję Anecie i Arkowi za przejazd po mnie i transport Kajtunia do DS!!!
  21. Kajtuś już w DS!!! Ale po kolei. Gdy Państwo z Chorzowa nie oddzwonili do Anety ja napisałam do Pani z Jastrzębia sms-a czy nadal jest zainteresowania Kajtuniem. Oddzwoniła, mówiąc, że jak najbardziej. Dowiedziałam się, co i jak tzn, jakie warunki, czy był w domu piesek itp. Pani bardzo, bardzo sympatyczna. Mieszkanie w bloku, w domu 4 osoby dorosłe (rodzice i dwóch synów). Kajtuś bardzo przypomina poprzedniego pieska, który odszedł 2 tyg, temu z powodu nowotworu ( musiał zostać uś[piony, bo guzy były nieoperacyjne). Wszyscy bardzo przeżyli jego śmierć, ale najbardziej Pan. Dostałam namiary od Halszki do osób ze Stowarzyszenia, zadzwoniłam i miałam dostać nr od pani która mogła by zrobić wizytę. Czekałam sobie spokojnie, ale gdy wczoraj zadzwoniła p. Dorota i powiedziała: "Dzwonię, żeby zapytać, co z Naszym Kajtusiem?" , decyzja była szybka. pojedziemy z anecik same, zabierzemy Kajtusia i jak wszystko będzie ok. to Kajtunio zostanie. Wizyta wypadła bardzo dobrze i Kajtunio został. Zadzwoniłam jak wracaliśmy, Kajtunio po powrocie ze spacerku był wyczesywany, a niedawno otrzymałam sms-a, że jest zestresowany, ale leży sobie obok Pana na kanapie. Kiedyś się wykończę przez te wszystkie adopcje. Zadzwonię jutro wieczorem, do Pani. Nie mogę kogoś od samego rana bombardować telefonami. Proszę trzymajcie kciuki za aklimatyzację Kajtunia. Pani zwróciła za transport 70 zł.
×
×
  • Create New...