-
Posts
33015 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
post rozliczeniowy: Deklaracje stałe: Kulfoniasty 50,-( od maja)(V) Pani Karina spoza Dogo 50,- (IV) milagros19853201 5,-( od maja)(V) mgog 10,- ( od maja) (V) dorcia2 20,- (od czerwca) helli 40,-(od maja)(V) Radek 10,-(od maja) (V) Bogusik 10,- (od czerwca) ania75 10,- (od maja)(V,VI) Razem 205,- brakuje 195,- Deklaracje jednorazowe: Helli wplata dn. 12.04. 100,- Kulfoniasty wplata dn. 18.04. 100,- renatka_s wplata dn. 19.04. 30,- Bogusik wplata dn. 24.04. 83,- ania68 wplata dn. 24.04 15,- Smyku wplata dn. 02.05. 200,- Jajuska wplata dn. 04.05. 10,- 342,06 z konta Promyczka, który już ma DS Wydatki: 125,- badanie okulistyczne + podstawowe badanie moczu dn.25.04. 38 ,- dodatkowe badanie moczu dn. 26.04. - uregulowałam dn. 27.04 100,- utrzymanie - kwiecień 360,- wizyta u weta + badania dn.02.05. 95,- wizyta u weta + leki dn. 05.05. 140,- Vetoryl 20 szt. + kontynuacja leczenia dn. 11.05. 142,- utrzymanie maj + paliwo Stan konta na dzień 30.05.2017 614,06 przekazane na 2 cele: 307,03 dla suniek u Sybil - przelew dn. 31.05. potwierdzenie otrzymania dn. 01.06 str. 27 307,03 dla Funi - przelew dn. 31.05. potwierdzenie otrzymania dn. 31.05. str. 27 Stan konta na dzień 31.05.2017 0,00 12.04. helli 100,- 18.04. Kulfoniasty 100,- 19.04. renatka_s 30,- 20.04. p. Karina spoza Dogo 50,- (kwiecień) 24.04. Bogusik 83,- ania68 15,- 02.05. Smyku 200,- mgog 10,- (maj) 04.05. 342,06 z konta Promyczka, który już ma DS Jaguska 10,- 05,05. milagros19853201 5,- (maj) Kulfoniasty 50,- (maj) 08.05. Radek 10,- (maj) helli 40,- (maj) 09.05. 107,50 z mojego bazarku 95,80 z bazarku Nadziejki ania75 20,- (maj, czerwiec) 11.05. 320,70 z bazarku Bogusik 30.05. 25,- z bazarku milagros19853201
-
Dn. 14.04. 2017 Mróweczka opuściła schronisko i czeka u anecik na cudowny DS . Potrzebujemy 200,-/ miesiąc na utrzymanie u anecik + co najmniej 200 na leczenie. Czyli 400,- miesięcznie. Okazało się, że sunieczka ma Zespół Cushinga, niedoczynność tarczycy i jest niemal całkowicie niewidoma. Relacja z wyprawy po Mróweczkę: Przed poludniem dzwoniła do mnie p. kamila ze schroniska powiedzieć, że Mróweczka ma dobre wyniki in AgusiaP i Mysza2, jak zawsze były gotowe do pomocy i zapewniły mi transport po Mróweczkę, a potem do anecik. DZIEWCZYNY, JESZCZE RAZ BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ!!! Mrówcia była w pomieszczeniu, w biurze, czekałyśmy na korytarzu, a pracownik nam ją przyniósł. Jest naprawdę maleńkim okruszkiem. była zdezorientowana, ale też podekscytowana. W samochodzie się troszkę kręciła, nie wiedząc co się dzieje. Gdy ją głaskałam lizała mnie po ręce. Siedziała u mnie na kolanach, albo obok na kocyku. Gdy wysiadłyśmy z auta momentalnie zaczęła trząść się, jak galareta. Nasuwa się więc przypuszczenie, że została wyrzucona z auta. U anecik zaczęła sobie chodzić i zwiedzać. Psiaków się nie boi, gdy któryś zbyt długo wykazuje zainteresowanie nią, to podszczekuje. Ogólnie Mróweczka jest CUDOWNA!!! Jest urocza i rozczulająca. Według mnie ma kilkanaście lat. Sunię wypatrzyłam przez przypadek wśród ogłoszeń Pani Ewy. Pani Ewa szukała miejsca dla Funi, której po śmierci opiekunki groziło schronisko o nie najlepszej sławie. Funia na 99% pojedzie do nowego domu, a ja mam ciągle przed oczami zdjęcie tej suni z nr Siwy pyszczek, a w oczach strach, przerażenie i pytanie: " Dlaczego tu trafiłam, co mnie czeka?" Schronisko w Chorzowie, gdzie przebywa sunia jest jednym z lepszych, ale czy to oznacza, że ta mała istotka musi tam tkwić? Proszę pomóżmy tej opuścić schroniskowy boks. Oto maleńka: Anecik zgodziła się przyjąć małą za 200zł/miesiąc. Jak zawsze każda pomoc na wagę złota: deklaracje, bazarki, fanty na bazarek, obecność na wątku, wsparcie duchowe itd. Za każdą pomoc będę ogromnie wdzięczna!!!
-
Tak, są, tyle, że ja ciągle nie mam czasu zdać relacji. Dokładnie tydzień temu byłyśmy z anecik w odwiedzinach u Zulki. Biedna zestresowała się. Chyba się bała, że będziemy chciały ją zabrać. Patrzyła po kolei na swoich Ludzi z pytaniem: "Nie oddacie mnie, prawda?" Innych gości Zula zazwyczaj wita. Zaraz wstawię zaległe fotki od p. Andrzeja (jeszcze sprzed naszej wizyty). O Zulkę nie musimy się martwić odnalazła SWOICH LUDZI i Dafinkę i jest z nimi szczęśliwa. Chodzi na długie spacery, które uwielbia, zachęca Dafi do zabawy, wyleguje się na kanapie. Ot, takie życie psa, który jest kochany i uwielbiany. Takich Ludzi jakich ma Zulka powinno się klonować.
-
Pusia w DS, Teri w DS po pobycie w Hoteliku już mają wspaniałe domy.
Gabi79 replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Ale super wieści, bądź już zawsze szczęśliwa cudna Pusieńko!!! -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Gabi79 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Witajcie w klubie, ja też sobie moje dziewczyny i Misia - tymczasowicza wyobrażam w takiej sytuacji i na samą myśl robi mi się słabo. Wczoraj też się dowiedziałam o suni, której Pani zmarła, a ona jest niechcianym spadkiem. Do wtorku ma się rozstrzygnąć, czy małą adoptuje nowa rodzina. Reniu, podziwiam i trzymam kciuki za Ciebie i psiaki!!! -
Popieram, teraz jeszcze zabieg w środę, a potem jak wszystko będzie się dobrze goiło Lusia pojedzie do DS. Jeszcze nie zdałam relacji z wizyty. Państwo są młodzi, mieszkają w wieżowcu na 10 piętrze. Balkon zostanie osiatkowany. Wcześniej mieszkała z Państwem koteczka, która wyprowadziła się razem z Rodzicami Pani Agnieszki do nowego domu. Tym samym dom bez kota stał się pusty. W zastępstwie stoi kot drewniany, ale wiadomo, że to nie to samo. Pani Agnieszka pierwszego kotka przyniosla do domu, jako mała dziewczynka. Miał być tylko do czasu wyleczenia, a został na stale. Później była ta wspomniana wcześniej koteczka ( ma teraz 8 lat). Słuchając Państwa opowieści i anegdot stwierdziłyśmy, że to odpowiedni dom dla Lusi. Jak wszystko dobrze pójdzie Państwo przyjadą po Lusię po Świętach. Kciuki jak najbardziej potrzebne.