Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33048
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. Miałam sensowny tel spod Warszawy o Toficzka. Pan ma się jutro kontaktować z p. Patrycją. Zobaczymy, czy coś z tego będzie.
  2. Znowu piszę z tel w drodze do pracy. Misio dostaje Nivalin i miligamma. Na razie poprawy brak. Dzisiaj trzeci zastrzyk Nivalinu. Wczoraj, jak piszczal okazało się, że powodem była kupka.
  3. Misiu niestety nie jest w stanie ustać. Chwilę temu zaczął piszczeć i wyć, nie wiem czy to jest spowodowane bólem, czy niemocą. Żal mi go strasznie.
  4. Jeszcze raz z całego serca dziękuję wszystkim za ciepłe słowa i myśli!!! Piszę z telefonu, dlatego nie cytuję. Tysiu to niestety starość, której nie da się zatrzymać. Zdaję sobie sprawę, że jak te leki nie pomogą nie będzie już dla Misia ratunku, ale trzymam się nadziei, że tak jak w przypadku Kazanka Nivalin jeszcze postawi Misia na łapki. Teraz on cierpi fizycznie i psychicznie, nie wie co się dzieje, dlaczego nie może wstać i chodzić. Z tego co słyszałam wiele starszych piesków miało podobne problemy, jak Misiu teraz, tyle że ludzie od razu decydują się na eutanazję, a ja walczę i Misiu też walczy. Dziękuję, że jesteście z nami.
  5. Jest gorzej niż wczoraj, Misio na dworze nie potrafił ustać. W domu leży z łapkami w bok, wygląda to strasznie. Liczę na cud, nie wiem czy po pierwszym zastrzyku Nivalinu powinna być poprawa?
  6. Dzięki Izuniu, od godziny siedzę i płaczę, tak mi się emocje skumulowały
  7. Wróciliśmy, za dzisiejsze zastrzyki i jutrzejsze z góry zapłaciłam 42,- Misio znów leży, jak za przeproszeniem rozjechana żaba. Zaraz dam mu mięska.
  8. Alaskan mi podpowiedziała, aby zapytać o dwa rodzaje zastrzykow, w drodze z pracy weszlam do lecznicy, wetka akurat była w recepcji. Okazało się, że jeden z leków to był ten, który Misio dostał wczoraj. Na drugi pójdziemy dzisiaj. Misio nie może się poddać, będzie walczył, dopóki nie będzie tragicznie nie wyślę go za TM. Asiu, dziękuję za podpowiedź!!! A Misiunio po moim powrocie medał ogonkiem, jak szalony, na dworze chwilkę ustał, załatwił się. WALCZYMY!!!
  9. Dziekuje Wam kochani, bardzo się stresuję tym, co po powrocie zastanę w domu. Kocham Misia najbardziej na świecie!!!
  10. Kochani, ja już wiedziałam, co się świeci, jak tylko Misio zaczął się "rozjeżdżac". Przeżywałam dokładnie to samo z Tuptusiem, którego adoptowałam, gdy miał 15 lat. Tuptunia sterydy na kilka dni postawiły na łapki, ale też wyniszczyly organizm. Musiałam podjąć decyzję o eutanazji, do dzisiaj serce mi pęka, chociaż wiem, że nic się nie dało zrobić i zbyt późno ulżyłam mu w cierpieniu. Jeśli chodzi o Misia jestem umówiona na wizytę domową osiedlowego weta, z którego porad ostatnio korzystał ochroniarz bloku. Z powodu porannej rozmowy z owym wetem spóźniłam się na tramwaj, ale kij z tym. Ogólnie nie mogłam spać i jestem w rozsypce psychicznej. Przepraszam, że tak chaotycznie, ale piszę z tel. Jestem w pracy i słabo funkcjonuje
  11. Nic takiego, jak zespół przedsionkowy wetka nie stwierdziła Misio już nie wstaje, u weta dostał steryd i witaminy w zastrzyku. W przednich łapkach nie ma odruchów, w tylnych minimalne. Wetka powiedziała, że jak będzie poprawa, to mamy przyjść w piątek i wdroży sterydy, a jak jutro będzie bez zmian, albo gorzej, to mam podjąć decyzję o eutanazji. Jestem w totalnej rozsypce..............
  12. O, kolejna szcześciara, super!!! Sara2011, widzę, że ostatnio "idziesz" w rudaski
  13. Eluniu, nie przepraszaj, bo absolutnie nie masz za co. Wcale się nie dziwię, że jesteś zbulwersowana. U mnie raczej idzie w załamanie i smutek. Od razu zapytałam, czy pani bierze pod uwagę pobyt Tofika w hotelu przez ten miesiąc, czy definitywnie chce go oddać. Chyba nie muszę pisać, jak brzmiała odp. Cóż, nic na siłę. Smutne to i cholernie przykre!!!
  14. Łapka już ok, ale od wczorajszego wieczoru Misio ma problemy z utrzymaniem równowagi, jak idzie zarzuca dupką i potem się przewraca. Nie wiem, czy to jest spowodowane wiekiem, czy czymś jeszcze. Jutro na 17.30 idziemy do weta, dziś już nie było wolnych terminów. Martwię się o Misiunia
  15. Zgadzam się z Tobą Poker, cudny jest, z resztą one wszystkie są cudne. Też nie rozumiem, jak można oddać psa i obym nigdy nie była w takiej sytuacji, by musieć coś takiego rozważać. Prędzej bym umarła, niż oddała swojego psa, czy kota, nawet rybki, czy innego małego zwierzaka bym nie oddała
  16. Tak, z powodów zdrowotnych (taka jest oficjalna wersja), nie wnikam, bo wnikanie niczego nie zmieni. Mnie moje zwierzaki zawsze dawały "kopa" , niejednokrotnie bez nich już bym się poddała w niektórych sytuacjach. Trudno mi było się rozstać z tymczasami, a co dopiero z moim psiakiem, czy kotem Pani Patrycja mi wspomniała, że prawdopodobnie czeka ją miesięczny pobyt w szpitalu w maju Ja jestem z tych, co psa potrzebują, jak powietrza, kota też. Ale nie można wszystkich oceniać jedną miarą, dlatego nie lecą gromy na p. Patrycję
  17. Ojej, przepraszam Cię Poker, nie zauważyłam pytania.' Myślę, że jakieś 40 - 45 cm dopytam Kasię. Na konto Tigruni wpłynęły kwietniowe deklaracje od P. Iwony spoza Dogo 5,- oraz od Livki 20,- Bardzo serdecznie dziękuję!!!
  18. Dziękuję Eluniu, wysłałam filmik Tofik na olx Katowice, czy ktoś mógłby wyróżnić? Będę ogromnie wdzięczna!!! https://www.olx.pl/oferta/tofik-traci-dom-nie-pozwol-by-wrocil-do-schroniska-CID103-IDzwBHs.html Na Warszawę wyróżniła p. Patrycja
  19. Eluniu, dziękuję, przypomnij mi proszę na pw adres mailowy, co do tej baby niby zakochanej w Lunce, brak słów....
  20. Mnie też bardzo szkoda Tofika, ale nic nie poradzę. Co do spacerów, to Tysia dobrze zinterpretowała. Na co dzień Tofik ma "zwykłe" spacery (mieszka w bloku), a raz w tygodniu wypad do lasu. Zrobiłam olx na Katowice, ale na razie jest w Oczekujących.
  21. Brak słów, to po prostu chamstwo, żeby nie powiadomić, że się rezygnuje z adopcji. Ostatnio tak wiele bezmózgów spotykam, że ogarnia mnie przerażenie. Pamiętam, jak zobaczyłam zdjęcia moich psiaków i Meluni, wiedziałam, że już dalej nie szukam, że muszą być moje. Odliczałam dni do wizyt p/a, rozmyślałam co u nich i nie mogłam się doczekać, aż do mnie trafią A tu taka miłość była i co? ................ ale się wkurzyłam!!!
  22. Dostałam filmik i 3 zdjęcia ( tym jedno, które już miałam), czy ktoś potrafi wstawić filmik? Zrobiłam olx na Warszawę, podpowiedzcie na jakie miasta jeszcze zrobić? https://www.olx.pl/oferta/tofik-sliczny-kochany-niewielki-kudlaczek-szuka-swoich-ludzi-CID103-IDzuyEs.html P. Patrycja napisała na FB taki tekst: Poszukiwany kochający staly dom dla Tofika. Życie czasem plata figle i niestety tak było w naszym przypadku. Ze względu na różne zdarzenia muszę szukać nowego domu dla mojego pieselka . Tofika adoptowalam dokładnie rok temu że schroniska w Miedarach. Ma około 3 lat i jest psem idealnym. A do tego slicznym. Pieknie chodzi na smyczy, nic nie niszczy, spokojnie wytrzymuje w domu sam 10-11h, jest bardzo mądry i szybko się uczy wszystkiego. Uwielbia być tulony i miziany, a jego największym przysmakiem jest jajko,z drugiej strony nie lubi innych psów (szczeka) oraz ma uczulenie na drób i dosc wrażliwa trzustke. Ma jedna karmę rozszerzana o różne smaczki. Nie jest super aktywnym psem, ale 1 spacer w tygodniu po lesie musi byc:) Chciałabym znaleźć mu idealny dom stały, który okaże mu duzo ciepła i miłości, bo bardzo na nie zasługuje. Wrzucam filmik jakich sztuczek udalo mi się go nauczyć, mam nadzieję że ktoś pokocha go równie mocno jak ja, jednak nie mam wyjścia i muszę poszukać mu nowego domu... Ogólnie osłabłam psychicznie i niemoc mnie ogarnęła
  23. Fakt, bywa jeszcze gorzej. Póki co w sprawie Saruni cisza, może się nie podoba?
×
×
  • Create New...