Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33004
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. Ja też tu ciągle wracam, bo nie mogę zapomnieć o tym biedaku
  2. Kochani, wszyscy tak mądrze i wspaniale piszecie. DZIĘKUJĘ!!! Bardzo brakuje mi Misia, ciągle się oglądam, gdzie jest. Mój kochany. Wieczorem i rano dopadła mnie myśl, "trzeba dać Misiowi tabletki", dopiero po chwili się opamiętałam. Wczoraj długo płakałam, serce cały czas ściska niewyobrażalny ból. Misio był cudownym, kochanym psiakiem, takim cudownym Słoneczkiem. Był u mnie w BDT, ale to nie przeszkadzało mi kochać go najbardziej na świecie. Mam nadzieję, że był u mnie szczęśliwy. Nie chwalcie mnie proszę, nic wielkiego nie zrobiłam, po prostu dałam miłość opiekę i schronienie takiej małej, bezbronnej, starszej istotce, cudownemu psiakowi.
  3. Ja wczoraj pożegnałam mojego tymczasowicza Misia. Jestem wykończona psychicznie i fizycznie. Poza tym nie ma mnie po 10 - 11 godzin na dobę. Nie dam rady go wziąć, chociaż serce pęka
  4. Boże, jaki biedak
  5. Boli, boli, boli. Kajunia smutna, jak nigdy. Dziękuję, że byłyscie z Misiem i, że teraz jesteście ze mną.
  6. Dziękuję Wam za wszystkie wpisy i słowa otuchy. Przepraszam, że nie cytuję. Dzisiaj doszły jeszcze dusznosci i kaszel, serduszko było bardzo słabe. Czuję się, jak zbrodniarz. Byłam z Misiuniem do końca, wyprzutulałam, wycałowałam. Mam nadzieję, że wybaczy mi tą decyzję. Kochałam go najbardziej na świecie i on mnie chyba też. Mój cudowny, malutki MISIUNIO
  7. Nie pozwoliłam, tym bardziej, że nastąpiło pogorszenie. Misio już za TM, żegnaj kochany cudowny Misiunio, dziękuję Ci za wspólne 3 lata
  8. Mamy już chodnik od p. Danusi, która ma Misię z Dogo. Niestety Misio ani nie ustoi, ani tym bardziej nie wstanie. Wczorajszy paragon
  9. Jeśli to się nie ślizga byłoby chyba ok. Jutro pomyślę, dzisiaj już padam, a jutro pobudka o 4.45
  10. Pisałam posta i siadł mi internet. Podczas wieczornego wyjścia znowu kilka kroczków. Gdyby ktoś miał jakiś chodnik, taki grubszy, to chętnie przyjmę. Mam taki z Ikei, ale on się slizga i Misio nie może ustać. Może na takim bardziej nazwijmy to stabilnym by mógł zrobić parę kroczków, bo jak przychodzę z pracy to biduś cały zasikany jest i czasem nie tylko. A na chodniku może jakimś cudem udałoby mu się wstać i nie zrobić pod siebie
  11. Szczerze mówiąc po cichutku na to liczyłam.
  12. Można puścić kciuki, bo Tofik zostaje na stałe w DS, P. Patrycja nie jest w stanie go oddać. W opiece nad Tofikiem pomogą jej rodzice, teraz Tofik jest u nich. Długo rozmawiałam z p. Partycją i myślę, że mogę już być spokojna.
  13. Rozmawiałam z wetką, jej zdaniem prześwietlenie niczego nowego nie wniesie. Stan Misia jest spowodowany wiekiem, nie wiadomo dokładnie ile Misio ma lat, co w życiu przeszedł, jest schorowany. Druga sprawa, że nie zawsze prześwietlenie wszystko wykaże. Jeśli są zmiany w odcinku szyjnym, to trzeba by było zrobić tomografię ( chyba dobrze pamiętam), a to się robi pod narkozą, co w Misia przypadku absolutnie nie wchodzi w grę, ze względu na chore serduszko. Na razie jeszcze podajemy Nivalin. Dzisiaj zapłaciłam 44,-
  14. Jest bez zmian, na dworze Misio ustał chwileczkę i zaraz runął. Na 19ta idziemy do weta
  15. Dzięki Eluniu, jutro podam nr konta, bo dzisiaj już padam na twarz ze zmęczenia
  16. Jolu, pisałam przed chwilą ze znajomą, która jest technikiem weterynarii. Nie chciałam dzwonić, bo są Święta, więc mi nie wypadało. Zdaniem Anety to jest problem neurologiczny, nie ortopedyczny. Wetka też tak powiedziała. Gdyby to był problem ortopedyczny np. przestawienie kręgu, czy coś w tym rodzaju Nivalin już by pomógł. Ale zapytam jutro wetki, czy widzi sens takiej wizyty i np. zrobienia prześwietlenia. Misio jest bardzo słabiutki. Jak byliśmy po południu na dworze próbował się załatwić i od razu "klapnął" Wczoraj wieczorem przez ponad godzinę leżałam z Misiem na kanapie, głaskałam go, przytulałam, mówiłam mu, że jest wspaniałym, cudownym pieskiem i że kocham go najbardziej na świecie. Przypomniała mi się ekspresowa metamorfoza Misia, jak tylko przekroczyliśmy bramę schroniska.
  17. Na dworze Misio zrobił kilka kroczków, potem się przewrócił, w domu nie wstaje. Dzisiaj szósty zastrzyk Nivalinu
  18. Jest troszkę lepiej, na dworze zrobił kilka kroków, teraz je sobie kurczaczka
  19. Dziękuję Jolu, nie jestem w stanie cieszyć się świętami, ani myśleć o czymkolwiek oprócz Misia. Serce pęka.
  20. Niestety jest gorzej niż wczoraj. Jak wstałam wystraszylam się, że Misio nie żyje, tak mocno spał. Dzisiaj nawet na dworze ma problem, aby ustać na łapkach. Dotychczas, jak leżał miał łapki na bok, teraz prawa ma wzdłuż ciała.
  21. Oby, bardzo dziękuję za wszystkie dobre myśli. Na dworze Misio robi kilka kroczków, jest przy tym jakby nieobecny. W domu nie może ustać na łapkach, od razu się rozjeżdża. Jutro i pojutrze sama muszę zrobić mu zastrzyk, na szczęście to nic trudnego. Wczoraj byłam pełna nadziei, dzisiaj ta nadzieja trochę przygasła.
×
×
  • Create New...