-
Posts
33048 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Gabi79 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Boże, jaka straszna wiadomość, jakieś fatum. Dzisiaj odszedł piesek mojej koleżanki z pracy. Kilka dni temu mój tymczasowicz Misiu. Serce pęka. Dobrze, że inny piesio dostał szansę na odmianę losu. Żegnaj cudowny, kochany Duszku -
Albo kupią w pseudo
-
Brak słów.... Tylu debili jest wokół, że chwilami mnie to przeraża
-
Wspaniale!!! Które psiaczki opuszczą schronisko? Bo trochę się pogubiłam
-
Mnie wszystkich szkoda, każdy jest cudny i zasługuje na szansę, niestety nie zdecyduję się w tej chwili na wzięcie żadnego z nich. Sarunia i Tigra się zasiedziały. Przepraszam pieski....
-
Jeszcze raz serdecznie dziękuję Wam za obecność i słowa otuchy. Jest smutno i pusto bez Misia. Trudno jest za nim nie tęsknić. Ponieważ tak wiele piesków czeka na pomoc, a ja nie jestem w stanie żadnego wziąć zrobiłam bazarek cegiełkowy dla staruszka Duszka. Kochani sympatycy Misia zapraszam serdecznie na bazarek: Bazarek cegiełkowy dla staruszka, który w schronisku nie ma żadnych szans. Do 05. 05.2019 godz.20.00 Duszek prosi o pomoc Zobaczcie jaki biedak
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Gabi79 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Już zrobiłam na potrzeby Duszka, pieniążki rozdysponujecie wg. potrzeb. Gdyby ktoś miał czas i ochotę wysłać zaproszenia będę ogromnie wdzięczna Bazarek cegiełkowy dla staruszka, który w schronisku nie ma żadnych szans. Do 05. 05.2019 godz.20.00 -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Gabi79 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Basiu, ile wyniesie koszt transportu Duszka? Jutro zrobię bazarek transportowy -
Mogę zrobić dla staruszka bazarek transportowy
-
Wczoraj przed zaśnięciem miałam takie irracjonalne myśli, że ciemna noc, a Misio z daleka ode mnie, biedny, opuszczony. Mam nadzieję, że był szczęśliwy przez te wspólne 3 lata. To straszne, że te biedactwa są od nas tak bardzo zależne, zdane na łaskę i niełaskę. Misio miał mnie, Melcię i Kajunię, a tysiące psiaków i kociaków odchodzi w zapomnieniu, w schroniskach, albo przykute łańcuchem do budy. To straszne
-
Ja też tu ciągle wracam, bo nie mogę zapomnieć o tym biedaku
-
Kochani, wszyscy tak mądrze i wspaniale piszecie. DZIĘKUJĘ!!! Bardzo brakuje mi Misia, ciągle się oglądam, gdzie jest. Mój kochany. Wieczorem i rano dopadła mnie myśl, "trzeba dać Misiowi tabletki", dopiero po chwili się opamiętałam. Wczoraj długo płakałam, serce cały czas ściska niewyobrażalny ból. Misio był cudownym, kochanym psiakiem, takim cudownym Słoneczkiem. Był u mnie w BDT, ale to nie przeszkadzało mi kochać go najbardziej na świecie. Mam nadzieję, że był u mnie szczęśliwy. Nie chwalcie mnie proszę, nic wielkiego nie zrobiłam, po prostu dałam miłość opiekę i schronienie takiej małej, bezbronnej, starszej istotce, cudownemu psiakowi.
-
Ja wczoraj pożegnałam mojego tymczasowicza Misia. Jestem wykończona psychicznie i fizycznie. Poza tym nie ma mnie po 10 - 11 godzin na dobę. Nie dam rady go wziąć, chociaż serce pęka
-
Boże, jaki biedak
-
Dziękuję Wam za wszystkie wpisy i słowa otuchy. Przepraszam, że nie cytuję. Dzisiaj doszły jeszcze dusznosci i kaszel, serduszko było bardzo słabe. Czuję się, jak zbrodniarz. Byłam z Misiuniem do końca, wyprzutulałam, wycałowałam. Mam nadzieję, że wybaczy mi tą decyzję. Kochałam go najbardziej na świecie i on mnie chyba też. Mój cudowny, malutki MISIUNIO