Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33048
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. Boże, jaka straszna wiadomość, jakieś fatum. Dzisiaj odszedł piesek mojej koleżanki z pracy. Kilka dni temu mój tymczasowicz Misiu. Serce pęka. Dobrze, że inny piesio dostał szansę na odmianę losu. Żegnaj cudowny, kochany Duszku
  2. Albo kupią w pseudo
  3. Brak słów.... Tylu debili jest wokół, że chwilami mnie to przeraża
  4. Wspaniale!!! Które psiaczki opuszczą schronisko? Bo trochę się pogubiłam
  5. Mnie wszystkich szkoda, każdy jest cudny i zasługuje na szansę, niestety nie zdecyduję się w tej chwili na wzięcie żadnego z nich. Sarunia i Tigra się zasiedziały. Przepraszam pieski....
  6. Waży około 8 kg, ile ma w kłębie nie wiem, poproszę Kasię, aby ją zmierzyła. Ogólnie Sarunia jest malutka i taka filigranowa.
  7. Wyróżniłam ogłoszenie zrobione przez Alaskan Na konto Saruni wpłynęło 329,50 z bazarku: Ciuszki, firanki, bibeloty na utrzymanie Saruni. Do 26.03. godz. 20.00
  8. Tydzień temu otrzymałam życzenia świąteczne od Perełkowej Rodziny Perełka pozdrawia:
  9. O super, że jest kolejne ogłoszenie, z całego serca dziękuję. Może zmień na Bielsko-Białą Nie wiem dziewczyny, czy warto robić na Warszawę? Jak myślicie?
  10. Asiu pięknie dziękuję!!! Dopisz tylko proszę, że początkowo jest troszkę nieufna, ale merda ogonkiem i cieszy się na widok człowieka. Jutro wyróżnię. Póki co cisza, poprosiłam Kasię o nowe zdjęcia
  11. Na konto Tigruni wpłynęło 532,74 , zaokrągliłam do 533,- z konta Misiunia, który przekroczył TM Misio już za TM. Żegnaj najcudowniejszy piesku. Dziękuję za wspólne 3 lata. Na zawsze zostaniesz w moim sercu!!!
  12. Ból bólem, ale muszę rozliczyć Misiowe finanse ostatnia wizyta to koszt 160,05 Pozostałą kwotę 532,74 przekazuję na konto Tigruni, która zasiedziała się u Kasi Ogromny strach i przerażenie to już przeszłość. Tigrunia przeszła metamorfozę, teraz szuka super domu.
  13. Jeszcze raz serdecznie dziękuję Wam za obecność i słowa otuchy. Jest smutno i pusto bez Misia. Trudno jest za nim nie tęsknić. Ponieważ tak wiele piesków czeka na pomoc, a ja nie jestem w stanie żadnego wziąć zrobiłam bazarek cegiełkowy dla staruszka Duszka. Kochani sympatycy Misia zapraszam serdecznie na bazarek: Bazarek cegiełkowy dla staruszka, który w schronisku nie ma żadnych szans. Do 05. 05.2019 godz.20.00 Duszek prosi o pomoc Zobaczcie jaki biedak
  14. Już zrobiłam na potrzeby Duszka, pieniążki rozdysponujecie wg. potrzeb. Gdyby ktoś miał czas i ochotę wysłać zaproszenia będę ogromnie wdzięczna Bazarek cegiełkowy dla staruszka, który w schronisku nie ma żadnych szans. Do 05. 05.2019 godz.20.00
  15. Basiu, ile wyniesie koszt transportu Duszka? Jutro zrobię bazarek transportowy
  16. Mogę zrobić dla staruszka bazarek transportowy
  17. Wczoraj przed zaśnięciem miałam takie irracjonalne myśli, że ciemna noc, a Misio z daleka ode mnie, biedny, opuszczony. Mam nadzieję, że był szczęśliwy przez te wspólne 3 lata. To straszne, że te biedactwa są od nas tak bardzo zależne, zdane na łaskę i niełaskę. Misio miał mnie, Melcię i Kajunię, a tysiące psiaków i kociaków odchodzi w zapomnieniu, w schroniskach, albo przykute łańcuchem do budy. To straszne
  18. Ja też tu ciągle wracam, bo nie mogę zapomnieć o tym biedaku
  19. Kochani, wszyscy tak mądrze i wspaniale piszecie. DZIĘKUJĘ!!! Bardzo brakuje mi Misia, ciągle się oglądam, gdzie jest. Mój kochany. Wieczorem i rano dopadła mnie myśl, "trzeba dać Misiowi tabletki", dopiero po chwili się opamiętałam. Wczoraj długo płakałam, serce cały czas ściska niewyobrażalny ból. Misio był cudownym, kochanym psiakiem, takim cudownym Słoneczkiem. Był u mnie w BDT, ale to nie przeszkadzało mi kochać go najbardziej na świecie. Mam nadzieję, że był u mnie szczęśliwy. Nie chwalcie mnie proszę, nic wielkiego nie zrobiłam, po prostu dałam miłość opiekę i schronienie takiej małej, bezbronnej, starszej istotce, cudownemu psiakowi.
  20. Ja wczoraj pożegnałam mojego tymczasowicza Misia. Jestem wykończona psychicznie i fizycznie. Poza tym nie ma mnie po 10 - 11 godzin na dobę. Nie dam rady go wziąć, chociaż serce pęka
  21. Boże, jaki biedak
  22. Boli, boli, boli. Kajunia smutna, jak nigdy. Dziękuję, że byłyscie z Misiem i, że teraz jesteście ze mną.
  23. Dziękuję Wam za wszystkie wpisy i słowa otuchy. Przepraszam, że nie cytuję. Dzisiaj doszły jeszcze dusznosci i kaszel, serduszko było bardzo słabe. Czuję się, jak zbrodniarz. Byłam z Misiuniem do końca, wyprzutulałam, wycałowałam. Mam nadzieję, że wybaczy mi tą decyzję. Kochałam go najbardziej na świecie i on mnie chyba też. Mój cudowny, malutki MISIUNIO
×
×
  • Create New...