Jump to content
Dogomania

kasikz

Members
  • Posts

    541
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by kasikz

  1. Ja mam dwa shih tzu, mam dla nich najzwyklejsze szampony, maszynkę za 80 zł i sama zajmuję się ich pielęgnacją. I to naprawde nie sa wielkie koszty - więc można tak. Ale można również kupować drogie kosmetyki, chodzić do fryzjera i wydawać na to kasę. Zależy na co kogo stać. A shih w typie też będzie potrzebował kosmetyków - nie wazne czy drogich czy nie. Moje zdanie jest takie jak napisałam wyżej - posiadanie shih nie jest dużo droższe niż posiadanie psa krótkowłosego. I sama jak najbardziej popieram adopcje.
  2. A jakie były przyczyny powiekszenia śledziony? Oddaliście wycinek na histopatologię czy wet ma jakąś diagnozę?
  3. Ja kiedyś przycięłam za bardzo czarny pazur, poleciało trochę krwi, było trochę pisku. Podobno to jest dość bolesne i zgadzam sie z tym, bo od tego czasu mam problem z podcinaniem pazurów :(
  4. Jak będziecie po operacji daj znać jak poszło i w ogóle wszystko napisz. Byłoby super gdybyś miała zdjęcia :)
  5. My tez wczoraj przerabialiśmy głupawkę po kąpieli :) Radości nie było końca, wycieranie, bieganie, zabawa w chowanego pod pościelą :) Dla mnie radość patrzenia na radość swojego psa :)
  6. Ja myślę, że posiadanie shih nie różni się aż tak bardzo od posiadania innego psiaka. To o czym piszesz, karmy, weci, nagłe przypadki - moga zdarzyć się u każdego psa, a fryzjer wcale nie jest obowiązkowy. Kosmetyki również można znaleźć tanie,a dobre.
  7. Napisz do Theriosa. Widziałam u nich na stronie, że wykonują takie operacje, sama jestem ciekawa jak często i z jakim skutkiem.
  8. Przecież to jest taka radość dla psa, że żal zabraniać. Serio.
  9. Jo jakim czasie jest taka zmiana?
  10. Pływanie, bieżnia wodna? Tylko nie wiem czy macie w okolicy.
  11. To zapytaj o Inflamex - bardzo dobry lek przeciwbólowy i przeciwzapalny, ale ziołowy :)
  12. [quote name='timoen85']Doradźcie mi jaka szczotka i czy w ogóle szczotka dla shih tzu? Mój pupil ma bardzo, naprawdę bardzo gęste włosy i ciężko jest go czesać, ciągle ma jakieś kołtuny i nie bardzo sobie radzę ze zwykłmi szczotkami :/[/QUOTE] Ja mam kilka szczotek. U Boba, który ma włos bardzo gęsty, a kołtuny pojawiają się po jednym założeniu szelek używam szczotki z długimi metalowymi igłami i szczotki z włsiem naturalnym i nylonowymi igłami. Obie sprawdzają się bardzo dobrze, a grzebienia nie używam w ogóle. U Totorka używam grzebienia tylko i wyłącznie, a szczotki służą raczej do masowania go, a nie rozczesywania kołtunów, bo ich zwyczajnie nie ma :)
  13. Ja miałam taką sytuację z kotem. Kot rasowy, egzotyk, męczył się bardzo szybko i próbował łapać oddechy. Pojechałam z nim na operację, była to korekta nosa i w zasadzie od razu kot zaczął czuć się zdecydowanie lepiej. Z takimi operacjami lepiej nie zwlekać, tym bardziej, że shih sa jeszcze narażone na zapadanie tchawicy... Ale to jest Twój pies i Ty podejmujesz decyzje.
  14. A mówił Ci ktoś o Bonharenie - zanim zdecydujesz się na operację bardzo pomaga - przynajmniej u nas :)
  15. Ale, że co typowe? To, że się trzęsie przy oddychaniu? Byłas u weta, powiedzial Ci co dolega Twojemu psu, że organizmu najogólniej mówiąc jest niedotleniony i się męczy. Zrób chłopakowi badania, skonsultuj jeszcze raz z wetem co i jak trzeba zrobić i ulżyj mu - byc może skończy się tylko na plastyce nosa, a pies odżyje. Wyobraź sobie jak Tyu masz katar i cieżko Ci się oddycha, Twój pies czuje się tak pewnie non stop.
  16. No widzisz, problem polega na tym, że mój pies jest kochany, ale nie pozwoli sobie nic do gardła wlożyć. Próbowałam, zostałam pogryziona. Dlatego niestety przemycam leki w jedzeniu. Wiem, że to jest bardzo niezdrowe i nie powinnam tak robić, ale naprawdę nie potrafię mu dać na siłę. Tosiek strasznie mlaszcze (nie cały czas), czasem sobie odchrząknie jakby mu coś zalegało w gardle - objaw trochę podobny do zapalenia gardła. Jest już lepiej, bo w nocy spaliśmy, Tosiek już rozrabia, ale to nie zmienia faktu, że się martwię. Do weta jedziemy w czwartek ściągać szwy i chyba powtórzę badania krwi.
  17. A jak piesek się czuje w ogóle?
  18. Muszę niestety znowu się odezwać po pomoc... Od czasu jak pisałąm te posty minęło sporo czasu, Totoro czuł się bardzo dobrze, w efekcie czego nie było gastroskopii, bo wymioty białą lub żółtą pianą pojawiały się raz na dwa tygodnie, czasem jeszcze rzadziej. Jedynym objawem ze strony przewodu pokarmowego były śmierdzące bąki (wieczorem na przykład gdy leżał obok mnie). Ale wczoraj przez cały dzień nic nie zjadł, wieczorem musiałam podać antybiotyk, więca dałam w kawałku parówki. I tu był mój błąd, bo od 12.00 w nocy aż do rana tak mu się przelewało w brzuchu, że nie mogliśmy spać. Tak głośno, że nas po prostu to budziło, on się budził, ale brzuszek go nie bolał. Rano zjadł kilka chrupek magnussona (trochę wmuszonych, bo nie chciałam, żeby znowu nic nie zjadł), pije normalnie, po południu zjadł specifika jelitowego. Mlaszcze trochę. Ale ja muszę znowu dać antybiotyk i nie wiem co robić. Antybiotyk musi dostawać, bo miał usuwane 2 guzy, nawet szwy jeszcze zostały...
  19. A badania były? rtg, biochemia, bo mówisz, że wymiotuje, choć być może po lekach. Tu jest potrzebna diagnostyka, a nie sam steryd... poszukaj ortopedy
  20. [quote name='Goshia']Mam nadzieję, że nie uraziłam wskazując Cię nieelegancko paluchem ;)[/QUOTE] Absolutnie :) Zawsze chętnie pomogę.
  21. Dzisiaj przyszły wyniki od Totorka - to nie były nowotwory, wet mówi, że wynik bardzo fajny, a dokładnie mamy napisane na rozpoznaniu tak: przewlekle, aktywne guzkowe zapalenie tkanki podskórnej. Dzięki za kciuki i podnoszenie na duchu :) Z wyniku bardzo się cieszymy, ale Tosiowi zrobił się wielki krwiak, rozlał się po całym brzuszku, teraz już jest zdecydowanie lepiej, bo schodzi, za to zebrał się jakiś płyn pod szwami, może będzie musiał być ściągany.
  22. Robi się resekcję obu łapek, ale nie jednocześnie, bo psiak by nie wstał. Najpierw robisz jedną - tą która boli bardziej, a za kilka tygodni drugą :) Nie mam pojęcia ile kosztuje.
  23. A badania krwi robiliście? Morfologia, biochemia? O wysypce wet coś mówił? I jak karmisz swojego psa? Chodzi mi o pory karmienia. My też borykaliśmy się z wymiotami, nawet mieliśmy robić gastroskopię, ale wprowadziliśmy kilka zmian w karmieniu - stałe pory i jak najmniej dodatkowych smakołyków. U mnie jest tak, że moje psy nie chcą w ogóle jeść rano, mogą nie jesć do wieczora. Musiałam z tym trochę powalczyć i chociaż kilka chrupek rano zawsze zjedzą - wymioty się zmniejszyły.
  24. Po resekcji bardzo ważna jest rehabilitacja praktycznie po kilku dniach. Idzie lato - kup mu basen i niech pływa :) Nie zdziw się, bo po usunięciu główki nóżka będzie ciut krótsza, ale psiak przywyknie.
  25. Czuję się trochę wywołana do tablicy :) U nas jest tak - dysplazja bardzo zaawansowana w obu tyknich łapkach, kości tak do siebie nie pasują, że wychodzą same. Musimy wsadzać na miejsce "ręcznie". Póki co Bobo nie odczuwa żadnych dolegliwości, do pukania w stawach jest przyzwyczajony i jest sprawny jak zdrowy pies. Byliśmy u różnych ortopedów, w Mikołowie (omijaj), we Wrocławiu u Niedzielskiego i w Katowicach u Gierka. Niedzielski zaproponował daroplastykę. Ale przy darplastyce trzeba uważać na psa tak samo jak i przed - pies zawsze będzie dysplatykiem, nawet po operacji,a zaraz po operacji pies musi być w klatce przez 2 miesiące (minimum ruchu). Twój pies waży 14 kg, bez problemu można mu zrobić resekcję główki. Poczytaj dokłądnie o tym zabiegu, wybierz weterynarza, który robi te operacje regularnie :) My jeszcze podajemy Bonharen - poczytaj o tym na moim blogu, uważam, że jest wart podawania, bo naoliwia wszystkie stawy :) Są jeszcze komórki macierzyste, osocze... pytaj :)
×
×
  • Create New...