Kajeczko głowa do góry, może sunia ma gorsze dni, może to pogoda, a może starość. Jest w kochającym stadzie, bezpieczna, zadbana. Oby jak najdłużej się tym cieszyła:) Nie martw się na zapas, co będzie i tak będzie, a podwójne zamartwianie się, teraz i potem, nie ma najmniejszego sensu. Serdeczności dla Ciebie i stadka:) Te chwile suni u Was są najszczęśliwsze, to pewnik! A wymiana buziaków z Viki to kwintesencja radości:)