Marycha35
Members-
Posts
23000 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Marycha35
-
KORA.jej opiekun zginął w pożarze.KORA W DOMU STAŁYM!!!
Marycha35 replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Dzięki ogromne w imieniu Romki, nie wiem dlaczego nie zagląda...:( -
Dwa słodziaki z lasu , potrzeba deklaracji i ogłoszeń !!!
Marycha35 replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anja2201']Mają się gdzie schować :) Mają też miskę dużą z wodą taką do kompania , ale nie chcą się moczyć[/QUOTE] Dziękuję za info:) Dobrze więc słodziakom:) -
[quote name='ewelinka_m']Nie wierze w to co czytam. :shake: Pomijam już ten esej, bo nawet nie chce mi się komentować... ale pytasz co złego nagle w budzie? ano jak wiesz zarówno u ciebie jak i Amadorki był [B]tymczasowo[/B], bo niestety nikt nie ma fizycznych możliwości aby trzymać wszystkie psy w mieszkaniu. Po coś jednak ratujemy te zwierzaki...jeśli nie rozumiesz idei pomocy, błagam znajdź sobie inne zajęcie...[B]robieniem na drutach przynajmniej nikomu nie zaszkodzisz[/B]. Pomaganie zwierzakom nie polega na upychaniu ich byle gdzie, ale na znajdywaniu im jak najlepszych domów. Psy po przejściach zasługują na domy z tzw złotymi klamkami, na szukaniu im [B]miejsca docelowego, [/B]które nie będzie gorsze od tego gdzie przebywały wcześniej, nie takiego który oferuje warunki zbliżone do nawet najlepszego hoteliku, ale taki który wzniesie się ponad to.[/QUOTE] Jak dobrze, że jednak jesteśmy z takim nastawieniem w większości, psiaki tylko zyskają, dzięki Ewelinko:) Wyszło na to, że adopcja była cudna, sprawa załatwiona rewelacyjnie, współpraca kwitła, a my kwasimy, pieklimy się, ech, za dużo emocji!!! Tiaaaa..... O budę już tyle osób pytało i nic. Pewnie znowu nas nerwy ponoszą, co to za fanaberie foty budy! Cztery ściany, dach, otwór i jest buda. A że to mieszkanie Reksia, jak mniemam również na zimę to już zupełnie inna historia. Oj Dziewczynki, czepiamy się!!! Noce takie ciepłe teraz, może zima też ciepła będzie, ups. Tekst z robieniem na drutach rewelka, hi hi hi;)
-
;):):):) Tylko domek porządny do szczęścia potrzebny:)
-
Rudego Misia już nie ma..........
Marycha35 replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak Michu znosi upały????? -
Układ się kiedyś skończy mam nadzieję!!!!!
-
My też dziękujemy:)
-
Hi, w kupce siła;) Noo rozpieszczam smoczycę oczywiście, ale też i staram się być "asertywna i pełnić rolę lidera";), jak zaleca Cesar Millan. Idzie mi, nooo, tak, hmmm.....;) A sunieczka jest oczywiście najmądrzejsza, najśliczniejsza i do tego buczy, warkoli, jak jej łapiny wycieram;) Taki charakterek! Zdecydowaną zaletą posiadania psiaka od szczylka jest to, że się go zna na wylot! Teraz z rozczuleniem wspominam nieprzespane noce, spacery co dwie godziny, pierwsze kupy nie na dywanie i zjedzoną trochę ścianę tuż po remoncie;) I ten zapach z pysia szczeniaka!!!!!!!!
-
Dwa słodziaki z lasu , potrzeba deklaracji i ogłoszeń !!!
Marycha35 replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Suuupero, prosimy:):):) Jak upały znoszą???? -
Gabrysiu wstyd, ale ja nie umiem fot wstawiać, a mam tylko na tele. Czarny pyś z mojej suni, grubasek, ups, ogonek króciutki, taki już miała jak ją znalazłam, a miała wtedy około 6 tygodni, ktoś ją wyrzucił na klatkę!!! Ma aksamitne cudowne futerko długie raczej, biały prawiekrzyż na piersi, taka nad kolano jest, w typie Border collie, charakterek też:cool3: A jak Cindy ma się dzisiaj, czy u Was też taki upał potworny???
-
Lara, to co złe minęło - rozpoczyna nowe życie w nowym domu
Marycha35 replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Larce ślę buzi w linię;):) -
[quote name='kinga301']Mocno się niektóre dogomaniaczki zapędziły w ocenie mojej osoby. Niektóre na podstawie wyssanych z palca sugestii i niedomówień potrafiły porządnie przyłożyć. [B]Marycha35 pokusiła się nawet o jakieś groźby-nasyłanie zbirów nie jest eleganckim posunięciem[/B]. Agata Balu udostępniła moje dane-bez mojej zgody. Jest tego trochę,myślę,że [B]do przemyślenia i poczytania dla odpowiednich osób.[/B] Nie życzę sobie żadnych przeprosin-jakby jednak sie któraś z osób zreflektowała,że napisała o pare słów za dużo. Co do Reksia-jest w nowym domu. Cały,zdrowy,nieobolały,nareszcie może biegać na dużej powierzchi,jest jedynym psem ludzi,którzy na niego czekali od 11 lipca. Cały przebieg umawiania się na wizytę p/adopcyjną opiszę później.[/QUOTE] To jest kolejna nieprawdziwa info, którą głosisz. Kingo ja wiem, że jest potwornie gorąco, ale uzupełnij płyny, wyśpij się i zastanów, jeśli dasz radę, co za głupoty wypisujesz. Bo to jest d[B]o przemyślenia i poczytania dla odpowiednich osób[/B]. DIXI.
-
Kingo jak się cieszę, że po całkowitym przytkaniu przemówiłaś jednak:)[B] Nieprawdziwe info podałaś, ale zawsze[/B]. Ty nakręciłaś wątek, Ty prosiłaś o pomoc, Ty założyłaś dwa wątki Reksiowi (???), Ty na PW błagałaś mnie o pomoc, jak uzyskałaś wszystko, milczałaś!!! Nie odpowiedziałaś na smsy Izy, na moje smsy, nie odbierałaś tele. Wiedziałaś, że PROSIMY Cię tylko o to, by Iza looknęła dom, swoim doświadczonym okiem. Doprowadziłaś sytuację do wrzenia, zniknęłaś i teraz się objawiłaś, oburzona, że szlag tu ludzi trafił. Wystarczyła współpraca, DZIĘKUJĘ DZIEWCZYNY ZA POMOC I "TAK" jeśli chodzi o wizytę pa. Pokpiłaś sprawę na całego. Wyciągnij z tego wnioski, naucz się czegoś, na naukę nigdy nie jest za późno. Co do Twojej wypowiedzi, dłuuuuuuuuuuuugiej, jak Twoje milczenie, to [B]nieprawdą jest to, co piszesz: "Po czym w piątek na dogo Iza zaczyna kwestionować sens wizyty z psem u ludzi,temat podejmuje Marycha35,i zaczyna się cała lawina bezpodstawnych oskarżeń i obrażanie mnie",[/B] dalej piszesz [B]"Pytanie dlaczego taka zmiana ?" jeśli powstało w Twojej głowie to czemu nie odpowiedziałaś na moje dwa smsy, nie odebrałaś tele?!? Wszystko byś wiedziała[/B]. Smsy pisałam w tonie PROŚBY, nie miałaś się czego ewentualnie obawiać, trzeba było tele odebrać. Dzwoniłam od 19 do, przyznaję i przepraszam, około 23:00. Dalej[B] piszesz: "Więc co złego jest nagle w budzie ?" , odpowiedam dla zdrowego psa nic, o ile buda jest porządna. Reksio był po zabiegu.[/B] Wnioski wyciągnij, śmiało! I [B]na koniec pytasz"Czy tak się pomaga w prowadzeniu psa?", Kingo, tak się nie pomaga, zapamiętaj to sobie i już tak nie pomagaj!!! [/B]I nie mówi się: na kontrol, tylko na kontrolę. Foty (budy nie widać, nowa, używana???, jak wygląda dom Reksia?) i konkretne info (jak się goi rana, jak się psiak czuje, co je???)wstawiaj na wątek, należy się to osobom, które kupiły fanty, dbały o Reksia i chciały, aby psiak trafił do dobrego domu, czyli [B]prawie [/B]wszystkim na tym wątku. Tyle w tej kwestii. Fakt zostaje faktem, [B]Reksio pojechał do domu niesprawdzonego, bo ODMÓWIŁAŚ doświadczonej osobie, która chciała taką wizytę przeprowadzić. [/B]Na tym skończyłam gadanie, bo mi się nie chce już więcej. PA.
-
Izuś, ale ja często mówiłam, że dom może być ok, na fotach Pani miała białe ubranie i przytulała Reksia, wyglądało to fajnie, obiecująco. To postawa Kingi spowodowała narastanie pytań, niejasności i do tego ten jej cudowny opis jak jest w domku i że wet polecił ten dom i powiedział, że tam psy dobrze mają i ona w to wierzy!!! I myślę, że ostatnią osobą, która wie jaki to jest dom, jest Kinga. Dlatego właśnie na wizytę powinnaś była jechać Ty, osoba doświadczona. Jak było wiemy. Kinga olała sprawę, nas, a tym samym Reksia adopcję.