-
Posts
1962 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by omi
-
Niesamowite!
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
omi replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Urocze to Wasze "dziecko" i bardzo pomocne:lol: Dziękuję w imieniu Cinka:loveu: -
Z całego serca Ci współczuję. Ale wiem jedno, na końcu swojego życia psinka była u Ciebie szczęśliwa, bezpieczna i otoczona miłością.
-
Dzień mnie nie było, a tu dziewczyny dokonały cudu! Gratuluję! Sunia jest śliczna. I jak się okazuje BEZPROBLEMOWA. Po prostu teraz wie, że nie jest zbędna rzeczą.... Zazdroszczę Kundelkowi...tez bym chciała przytulic maliznę.:loveu: A teraz finanse deklaruję 20zł. jednorazowo, ale proszę o wiadomość na pw, gdy będą robione składki miesięczne. Będę starała się zawsze coś dorzucić.
-
Przelałam 10 zł. na transport dla Jasia.
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
omi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przelałam 10 zł. dla Szarika -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
omi replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='ladySwallow']Bo były dwa domy. Najpierw zadzwoniła Pani, posiadająca 10letnią jamniczkę, która miała pomyśleć i się nie odezwała. Drugi dom zadzwonił potem, posiada 10miesięcznego psa - i to właśnie on był sprawdzany. Wszystko to było napisane... Ale co Ty chcesz tutaj rozumieć? Pytanie do Ewy? Czy to, że Państwo prawie mnie udusili przez telefon, bo powiedziałam, że warunkiem adopcji jest kastracja psa?[/QUOTE] Przede wszystkim Twoja odpowiedź jest niegrzeczna. Zastanawiam się czy [B]Ty w ogóle myślisz jak zaczynasz pisać. [/B] Od początku zachowujesz się skandalicznie. Moją deklarację stałą na Cinka utrzymuję. Z wątku odchodzę. Ubliża mi przebywanie z Tobą na jednym wątku. -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
omi replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='ladySwallow']Wpadłam na chwilę, Topi - dzięki za wizytę.... Ewa, wysłałam Ci maila a propos tej szczepionki p/nosówce, donosowej, którą stosowałaś u swoich psiaków po Negrze - bo ona p/nosówce chyba była, nie? Właśnie miałam telefon z Warszawy, państwo się oburzyli, że warunkiem jest kastracja...[/QUOTE] Nic nie rozumiem -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
omi replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Mówione było o 10 letniej jamniczce...ale to i tak nie ma znaczenia... -
Nie ma nigdzie numeru konta. Na pw też nie dostałam. Wpłacamy już czy wstrzymujemy się do czasu wyjaśniania, jakie koszty będą po ewentualnym połączeniu transportu z innego wątku?
-
Wczoraj poniosły mnie emocje. Nie rozumiem takiego traktowania zwierząt i nigdy nie zrozumiem. Wiem, że Gameta i Brazowa chcą pomóc psinie. Gameta ma rację-wymądrzanie się za klawiaturą z drugiego końca Polski, nic nie zmieni. Esti nie mogę wziąć, bo mam 3 zwierzaki w domu. Ona potrzebuje człowieka tylko dla siebie. Ja miłość dzielę na 3 części( pomimo, że zdarzają się kupy i siury ). Będę na wątku i jak przyjdzie czas pomogę deklaracją. Dziewczyny przepraszam, że tak na Was naskoczyłam.
-
[quote name='yunona']do Omi: Nie szukaj dziury w całym , jak również powinnaś wiedzieć, że nie wszystko pisze się na wątkach. Jesli nie znasz dobrze tematu to należałoby pisać na PW i zapytać, ale w formie grzecznej a nie ataku, bo otwarcie powiem , że kucasz przy Gamecie czy Brazowej i ja zresztą też. Skoro Gameta mieszka blisko, to każda inteligentna osoba nie zadałaby tak durnych (o przepraszam!) niewaściwych pytań właśnie jej. Zanim z czymś znowu wyskoczysz , to 10 razy zastanów się , czy aby dobrze robisz.:-o A teraz złośliwie - jak się nudzisz to może pomóż działaniem koleżankom z krakowskiego, bo to blisko lub może chłodnymi wieczorami ulubionym zajęciem na wsi - darciem pierza :evil_lol: to Ci rozładuje emocje.[/QUOTE] Tobie nie warto odpowiadać.
-
Nie, nie wiem, co się działo na wątku wcześniej. Natomiast na tym wątku przeczytałam wszystkie posty i zadałam pytania, na które nie otrzymałam odpowiedzi Jak słusznie zauważyłaś jestem tu od września, więc niewiele wiem. Pytam więc, po co otwierałaś ten watek skoro każdy poddawany Ci pomysł odrzucasz? Zamknij go, a już nikt nawiedzony nie będzie p....ć zza komputera.
-
[quote name='brazowa1']foteczki poprosimy! zbieramy materiał do: sopockie metamorfozy dwa :)[/QUOTE] I co przysłała "foteczki"? [quote name='brazowa1']halo,halo :) proba mikrofonu :)[/QUOTE] Mija rok!- odpowiedziała na "próbę mikrofonu"? [quote name='brazowa1']zamykam wątek,kto chce pomóc właścicielkom w oglaszaniu ich psa,mail i telefon sa podane.[/QUOTE] ??????????
-
[quote name='asia134']No szczekucha z niej okropna na najmniejszy szmer jazgocze bez umiaru , ale staramy się nad tym pracowac . MILE WIDZIANE PORADY . Poza szczekaniem strasznie mądry psiak bardzo uczłowieczony i przyjazny ,taka skondensowana radość. Wczoraj poznała nowego kumpla znanego Wam Koksa - mieszkamy z gametą po sąsiedzku;). Poszalało towarzystwo na spacreze -koks ma mnóstwo energii mimo cięzkich doświadczeń . Esti bo niestety chyba jest bardzo przyzwyczajona do tego imienia, na żadne inne nie chce reagowac , ma jeszcze jeden tajemniczy nawyk - bardzo boi się spacerowac po zmroku i wieczorem ,nie wiem z czego to wynika bo żaden z moich wczesniejszych psiaków tak nie reagował. Pozdrawiam i prosze o porady w sprawie szczekania,może ktos ma sprawdzoną metodę jak je troche ograniczyc[/QUOTE] To jest ostatni post.....
-
[quote name='asia134']nie brudzi i ma specyficzne upodobania kulinarne! Wszystko co ludzkie! No i uwielbia szczekac![/QUOTE] Co takiego jej zrobiłaś, że zaczęła brudzić w domu? Wiem, że jej nie chcesz, nie kochasz. Napisz uczciwie( bo przecież czytasz watek) jak zachowuje się pies? Prawdę! Bo w ogłoszeniu zachwalasz psa, a nam mówisz straszne rzeczy o suni. Napisz prawdę jak wygląda zachowanie suni. Jakieś resztki honoru chyba masz....?
-
[quote name='gameta']Ożywiam wątek. Jest źle, bardzo źle. Jest to ostatnia szansa, żeby Esti znalazła nowy dom. Jeśli się nie uda czeka ją schron lub morbital, i sama nie wiem, co gorsze w tej sytuacji. Mam bezposredni kontakt z właścicielkami Esti. Z dzisiejszej rozmowy wynika, że suczka notorycznie załatwia swoje potrzeby w łóżku - zarówno sika jak i wali większym kalibrem. Wykorzystuje do tego każdą możliwość i sposobność - chwilowe otwarcie drzwi do sypialni zaraz jest wykorzystane. Oprócz tego nie wpuszczana na noc do sypialni Esti prawie codziennie załatwia się w nocy w pokoju dziennym. Esti jest psem jazgotliwym - szczeka na wszystko, także na ludzi chodzących po klatce schodowej, niezależnie od godziny, czyli dzień i noc. Jest psem, który gryzie i atakuje zarówno inne psy jak i ludzi, dzieci także. Przestała zgłaszać chęć wyjścia na dwór. Tyle z opisu właścicielek. A teraz ja Wam powiem, jaką Esti ja znam - jest niesamowitym pieszczochem spragnionym miłości i dotyku ludzkiej ręki. Fantastycznie potrafi komunikować swoje potrzeby - bezbłędnie zaprowadziła mnie pod zlew, gdy chciało jej się pić. Asystuje przy jedzeniu, nienachalnie prosząc o swoje racje. Uwielbia siedzieć na kolanach. Jest odważnym pieskiem w małym ciałku. Do mojego młodego wykazywała normalną psią ciekawość, nie była jednak szczęśliwa gdy młody chciał ją złapać. Fantastycznie pilnuje się na spacerach, chodzi luzem, bez smyczy. Uwielbia wodę - morze to dla niej wielka radocha, gryzienie fal i chowanie się pod nimi. Nie ma choroby lokomocyjnej. Lubi jeździć samochodem, bez problemu do niego wsiada i zajmuje miejsce z tyłu. To naprawdę fantastyczny pies, dla kogoś, kto okaże mu serce! Odpowiadając na przyszłe pytania - nie, właścicielki nie chcą rady behawiorysty i nie zamierzają z psem pracować. Nie kochają i nie chcą tego psa, są mocno zdeterminowane na jak najszybsze pozbycie się Esti. Czy znacie może jakiś [B]DT, który odpłatnie podjąłby się przejęcia Esti[/B] i zajęcia się jej adopcją? Jest szansa, że dotychczasowe właścicielki pokryją koszty utrzymania psa. Esti jest wysterylizowana i zdrowa. [B]Może ktoś ma jakiś pomysł?[/B] Jestem otwarta na wszelkie sugestie - bardzo żal mi tej małej istotki.[/QUOTE] Nie rozumiem jednego-czekałaś 10 miesięcy aby podnieść wątek? Ogłoszenie ukazało się w styczniu ( 2 lata męczą psa) teraz jest październik. Nikt nie interesował się psem przez 2 lata? Nikogo nie zdziwiło, ze "nowa dogomaniaczka" BARDZO SZYBKO przestała pisać euforyczne wątki jakiego ślicznego pieska wzięła? Nikogo to nie zastanowiło? Popatrzcie na pierwszy post na wątku-jak rozpisujecie się o biednej psinie, ile przeżyła, co ją czeka , a potem nikt nie sprawdzał jak psinie w nowym domu ? Powiem Wam jedno, gdybym tam mieszkała-to jutro bym psa zabrała. Gameta skąd znasz zachowania suni sprzed adopcji? Była u Ciebie?
-
[quote name='pies?']nie dodzwoniłem się to nie jest tak, że nikt nie zadzwoni spróbuję ponownie mnie to interesuje ale mam dwa psy a u rodziców jeszcze trzy inna sprawa, że ten portal zszedł na psy i wpisują się rozhisteryzowane małolaty ale nie znaczy to, że nikogo sunia nie interesuje to nie do końca tak[/QUOTE] Dodzwoniłeś się?
-
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
omi replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='Topi']Pani mówiła mi, że zagląda na wątek.[/QUOTE] Topi, o której jesteś umówiona na rozmowę przed adopcyjną? -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
omi replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7'][SIZE=3][B]Jeżeli mogę w czymś pomóc to chętnie tym bardziej ze zapomnienie i ucieczka od włąsnych mysli są mi potrzebne. [/B][/SIZE][INDENT] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][B]Wybaczcie, ze nie odpowiedziałam od razu. Już jestem. [/B][COLOR=Silver]Nie moge się uporać po śmierci Przyjaciela. Ale usiłuje wrócić... Może mi sie uda. Aczkolwiek to była tez pewna "szkoła". Poznałam tych co się naprawdę martwili, znaleźli drogę aby zainteresować się czy mi się nic nie stało. Tych których moja nieobecność uderzyła. No cóż po raz kolejny musiałam zrobić pewne redukcje adresów w notesie. [/COLOR] Wracam, aby pomóc w zakresie moich możliwości psiakom, a ponieważ jakiś czas mnie nie było to najlepiej będzie jak powiecie czy i w czym mogę pomóc. [COLOR=Silver]A ja biegnę dalej przejrzeć zaległości i dziekować Tym dla któych fakt mojej nieobecności był niepokojący (bo i by ło się czym niepokoić). [/COLOR] Pozdrawiam i jak mówię już jestem, a że muszę zagłuszyć to co boli oczekuję na duuuużo pracy i informacje czy się przydam. I nie zapominajmy w tym wszystkim że wokół mamy Ludzi, że to my jesteśmy i że my pomagamy, bo bez nas one sobie nie poradzą. pozdrawiam Isadora[/FONT][/FONT][/COLOR] [/INDENT][/QUOTE] Isadoro serdecznie Cię witam na wątku Cinka. Czytałam dużo Twoich postów. Cieszę się, że tu przybyłaś. Cieszę się, że wróciłaś.