Jump to content
Dogomania

memory

Members
  • Posts

    1286
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by memory

  1. Co z malutką? Jakiej pomocy jej juz udzielono, jak się czuje i jakie rokowania?
  2. Jak to nie ma Was? [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-9Si3DBaIdMQ/U7BhmAOEdsI/AAAAAAAAEDU/mbYnSBBFijg/s512/Zdj%25C4%2599cie0133.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-SYFovhwoXn4/U7BhSBhw0YI/AAAAAAAAEDM/ZtL2K0bsKM4/s512/Zdj%25C4%2599cie0135.jpg[/IMG]
  3. Idzie przelew dla chudzinki. Jeden, ale od dwojga, bo mój dobry netowy kumpel Wiktor wyasygnował grosik dla Duszka.
  4. Nowe fotki Nexta :) [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t1.0-9/10437773_652365368187122_7666625674115091805_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/t1.0-9/10422466_652365964853729_3112052511321860875_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t1.0-9/10462989_652366194853706_69873168503121865_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t1.0-9/10304429_652367164853609_3738255828682194148_n.jpg[/IMG]
  5. [quote name='abx']Pewnie ze najlepszym jest ster. ale to kosztuje, trzeba miec samochod, albo kogos chetnego kto ci psa podworkowego w auto wezmie, potem psa trzeba trzymac w domu chyba, a to jest niemozliwe. .... powinien byc program regulujacy populacje, np. ze wsparcia UE, gdzie mozna by bylo wykonac sterylizacje za darmo.[/QUOTE] Byc moze Gmina ma na to środki, ale pewnie dla bezdomniaków. Ale spróbuj poprosić o pomoc wolontariuszy z terenu, może ktoś mogłby pomóc z transportem. O pomoc finansową można poprosić na wątku [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/184498[/url]
  6. Sugerowałabym raczej zawiezienie suni do kliniki i wykonanie sterylki aborcyjnej. Przy tak ogromnej bezdomności psów ratowanie kolejnego, niepożądanego miotu nie ma wielkiej przyszłości, a sterylka załatwiłaby też problem na przyszłość.
  7. Naprawdę urodziwe cudo! :loveu:
  8. [quote name='bajk21.']... błagam pomóżcie. Na poniedziałek musimy wpłacić 600zł. aby mogła odbyć się operacja, reszta leczenia może być w ratach.[/QUOTE] Wpłaciłam na konto w imieniu swoim i mego dobrego kumpla, Wiktora i na to na 100% możecie już liczyć. [QUOTE]22-06-2014 PRZELEW ZEWNĘTRZNY WYCHODZĄCY FUNDACJA ZNAJDKI KRS NR 0000437387 UL. POLSKICH SKRZYDEŁ 4/87 03-982 WARSZAWA 91 1240 1082 1111 0010 4867 8484 DLA COLI NA OPERACJĘ ŁAPY - MEMORY I WIKTOR -150,00 PLN[/QUOTE] Niestety, inny bank, więc raczej nie dojdzie na rano :( Pewnie dopiero w południe, albo po...
  9. Sylwia ma problem, bo po czyszczeniu laptopa nie może się zalogować na dogo.[B] Prosiła, [/B][B]by potwierdzić wplatę z fundacji i moją :)[/B][B] 2014 rok[/B] [B]Wpływy:[/B] - 40 - teresaa118 - 20 - iwna5702 - 30 - memory - 30 - Tadeusz (zaległe za 2013) - 30 - Tadeusz -120 - ona03 -200 - Wiktor - 10 - mdk8 - 40 - teresaa118 - za luty -200 - Fundacja - 40 - teresaa118 - za marzec - 20 - iwna5702 - za luty? - 10 - mdk8 - za luty - 40 - teresaa118 - za kwiecień - 10 - mdk8 - za marzec - 30 - memory - za II kwartał - 30 - Tadeusz - Za II kwartał - 20 - memory - na środek przeciw kleszczom - 20 - Tadeusz - na środek przeciw kleszczom - 60 - teresaa118 - za maj + 20 zł ekstra - 10 - mdk8 - za kwiecień - 20 - iwna5702 - za marzec? - 40 - teresaa118 za czerwiec - 20 - iwna5702 - za kwiecień czy maj? -100 -memory i kumpel Wiktor - na szczepienie Nexta [B]Deklaracje stałe - wpłaty[/B] - 20 - iwna5702 : I, II, III, IV - 10 - memory.. : I, II, III, IV, V, VI - 10 - ona03..... : I, II, III, IV, V, VI, VII, VIII, IX, X, XI, XII - 10 - Tadeusz.. : I, II, III, IV, V, VI - 10 - mdk8...... : I, II, III, IV, V - 40 - teresaa118 : I, II, III, IV, V, VI ---------------------------------------------------------- = 100 zł/miesiąc [B]Opłaty*:[/B] hotel 01.01.2014- 31.01.2014 - zapłacony hotel 01.02.2014- 28.02.2014 - zapłacony hotel 01.03.2014- 31.03.2014 - zapłacony hotel 01.04.2014- 30.04.2014 - zapłacony hotel 01.05.2014- 30.05.2014 - ZALEGŁE - 200? [B]*[/B]200 zł - wpłaca fundacja --------------------------------------------------------------------------------------------------------- A tu nowe fotki naszego Nexta :) Wodnik Szuwarek w środowisku naturalnym [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t1.0-9/10447655_643006239123035_7175728474363244356_n.jpg[/IMG] I w równie przyjaznym :) [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t1.0-9/1526325_643006619122997_671726209918776877_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t1.0-9/10300987_643008475789478_751480389055028525_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t1.0-9/10457591_643008999122759_3851809490592240008_n.jpg[/IMG]
  10. [quote name='esperanza']Bardzo dziękuję w imieniu Mai :-) [/QUOTE] A ja za szybką reakcję, grosik własnie przelany ;) Z życzeniami zdrowia i usmiechniętego pychola.
  11. Proszę o dane do przelewu, wesprę Maję jakimś groszem.
  12. Ode mnie dla Nexta poszło pod koniec maja 100 zł ekstra, z przeznaczeniem na szczepienie i o ile wystarczy na ewentualny przegląd. Oczywiście, jeżeli opiekunki decyzyjne nie wniosą sprzeciwu. Wspominam, żeby nie umknęło, bo coś się Sylwia nie pokazuje, może ma jakiś problem z netem. Wpadnie, to potwierdzi :)
  13. Dobra wiadomość! Pod czyją opieką będzie teraz Maja? Czy już wiadomo, jakie będą koszty jej leczenia i utrzymania?
  14. Bardzo proszę, zajrzyjcie do tego chorego owczarka, może wspólnymi silami da się jakoś pomóc? To była podopieczna dogomaniaków... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/253389[/URL]
  15. Szkoda psa :( Nie dziwię się, że hoteliki odmawiają, bo podobno paleczka ropy błękitnej to bakteria bardzo oporna w leczeniu. Nieleczona powoduje ciężkie i długotrwałe zkażenia. Na dodatek mało się wie o samym leczeniu, brak konkretów od weterynarzy, więcej wiadomości typu 'słyszałem, że..." i psychoza, bo to zaraźliwe, a może także dla ludzi, lepiej pozbyć się zagrożenia. Nie wiem, czy lepiej podjąć decyzję o uśpieniu, czy zmierzyć się z problemem, ale kto ma pod opieką stadko zwierzaków boi się ryzykować ich zakażenia. Żeby przekonać kogoś do przyjęcia psa, trzeba by zapewnić temu komuś wiarygodny komplet informacji na temat choroby, sposobów zakażania, leczenia, środków ostrożności. Byc może potrzebny byłby odizolowany kojec/pomieszczenie? Może poszukaj osób, które osobiście zetknęły się z ta chorobą, ściągnij na watek, poproś, by się wypowiedziały, doradziły. Być może są tu jacyś weterynarze na forum? A może ktoś ma namiary na weterynarzy, którzy potrafia/chcą leczyć takie przypadki. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/13473[/url] - na początek zapytaj Pysi, jaki weterynarz leczył psa i jakie były efekty. Może juz są jakieś nowe leki, a z tego wątku, nie najświeższego, wynika, że możliwości leczenia są: Norfloksacyna w płynie o nazwie Norfloxacine + odpornościówka. Norfloksacyna w tabletkach o nazwie Nolicin + odpornościówka. Autoszczepionka (podobno na na SGGW robili) Być może temat tak skonsultowany pomógłby jakiemuś hotelikowi na podjecie decyzji?
  16. [quote name='kontaktogloszenia']Kolejna wpłata dla Alfika od Pani Anny z Żar – 50,00 zł DZIĘKUJEMY W IMIENIU ALFUSIA :)[/QUOTE] Podałam nick w tytule wplaty, ale chyba nie zauważono.
  17. [B]2014 rok[/B] [B]Wpływy:[/B] - 40 - teresaa118 - 20 - iwna5702 - 30 - memory - 30 - Tadeusz (zaległe za 2013) - 30 - Tadeusz -120 - ona03 -200 - Wiktor - 10 - mdk8 - 40 - teresaa118 - za luty -200 - Fundacja - 40 - teresaa118 - za marzec - 20 - iwna5702 - za luty? - 10 - mdk8 - za luty - 40 - teresaa118 - za kwiecień - 10 - mdk8 - za marzec - 30 - memory - za II kwartał - 30 - Tadeusz - Za II kwartał - 20 - memory - na środek przeciw kleszczom - 20 - Tadeusz - na środek przeciw kleszczom - 60 - teresaa118 - za maj + 20 zł ekstra - 10 - mdk8 - za kwiecień - 20 - iwna5702 - za marzec? - 40 - teresaa118 za czerwiec - 20 - iwna5702 - za kwiecień czy maj? [B]Deklaracje stałe - wpłaty[/B] - 20 - iwna5702 : I, II, III, IV - 10 - memory.. : I, II, III, IV, V, VI - 10 - ona03..... : I, II, III, IV, V, VI, VII, VIII, IX, X, XI, XII - 10 - Tadeusz.. : I, II, III, IV, V, VI - 10 - mdk8...... : I, II, III, IV - 40 - teresaa118 : I, II, III, IV, V ---------------------------------------------------------- = 100 zł/miesiąc [B]Opłaty*:[/B] hotel 01.01.2014- 31.01.2014 - zapłacony hotel 01.02.2014- 28.02.2014 - zapłacony hotel 01.03.2014- 31.03.2014 - zapłacony hotel 01.04.2014- 30.04.2014 - ZALEGŁE - 200? hotel 01.05.2014- 30.05.2014 - [B]*[/B]200 zł - wpłaca fundacja [B]Sylwia, skarbie, miałaś sprawdzić, ile razy wpłaciła w tym roku cioteczka iwna5702, czy ta ostatnia wplata to czwarta, czy piąta w tym roku?[/B]
  18. [quote name='Kudłaty Smok']... Nie zastanowiło cię nigdy, że zazwyczaj ludzie nie spędzają życia w sądach? Że jakoś udaje im się rozwiązywać konflikty bez pomocy adwokata? Nie pomyślałaś, że w sytuacji, gdy odebrano od ciebie psy w tragicznym stanie, [B]zamiast zakładać kolejna sprawę powinnaś cieszyć się, że wreszcie są zadbane, nakarmione i pójść na ugodę z fundacją,by mieć możliwość doglądania tych zwierzaków [/B]- skoro tak je kochasz... ... ... [B]Dodam jeszcze tylko, że gdy bardzo chcę pomóc jakiemuś psu - łapię się każdej opcji, łącznie z korzystaniem ze wsparcia osób, z którymi niekoniecznie łączą mnie dobre stosunki. [/B]Proponowałam pomoc w ogłoszeniu szczeniaków - bez odzewu. Trudno.[/QUOTE] Bardzo rozsądny wpis, popieram. Nie wiem, yumanji, dlaczego akurat wypowiedź p.Bożeny tak Cie wzburzyła, zwłaszcza, że ani w dwóch powyższych, ani [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/187399-gdzieś-jest-TAKI-DOM-gdzie-jest-ich-moc-gdzie-dostają-Miłość-i-odzyskują-Wiare/page53"]w poprzedniej [/URL]nie widać wrogości. W spokojny i rzeczowy sposób przedstawiła swój punkt widzenia na fakty, które nie są rozbieżne z podawanymi przez Ciebie. [quote name='Kudłaty Smok']... ... [B]Dodam jeszcze tylko, że gdy bardzo chcę pomóc jakiemuś psu - łapię się każdej opcji, łącznie z korzystaniem ze wsparcia osób, z którymi niekoniecznie łączą mnie dobre stosunki....[/B][/QUOTE] A ta uwaga wydaje mi się szczególnie ważna. Yumanji! Przygarnęłaś wiele psów bezdomnych, chorych i potrzebujących pomocy i na tamtą chwilę tę pomoc im dałaś. Taką, na jaką było Cię stać. Nikt inny tego nie zrobił i tego faktu nie zmienią krytyczne uwagi. Teraz pomocy potrzebujesz i TY i te psy. One nadal, bo nie powinny reszty życia spędzić zamknięte w kojcach. Rozważ to, proszę. W tym całym ferworze i zgiełku nie zauważono kilku wpisów. Była szansa na domek dla Sissi, trudno, niewykorzystana. Ale był też dwukrotny wpis konfirm13. [quote name='konfirm13'].... może by pomogły dziewczyny od astów, [B]a inne psie biedy, chętni([COLOR=#ff0000]w tym i ja[/COLOR]) by wzięli na bezpłatne tymczasy? ....[/B][/QUOTE] [quote name='konfirm13'].... 2. W zaistniałej sytuacji, zadeklarowałam[B] chęć adopcji jednego z psów yumanji i szukania mu ostatecznego domu stałego (mój post 1081).[/B] [COLOR=#0000ff]Z osobistych (psich) powodów, jestem zainteresowana niedużym samcem - np Filutek lub Cedric. [/COLOR] ....[/QUOTE] Może warto byłoby rozważyć? Znasz konfirm13 z dobrej strony, wspomagała Twoje psiaki. Może warto się skontaktować i zapytać, czy to aktualne i jeśli tak, pozwolić któremuś psiakowi rozpocząć nowe, lepsze życie? [COLOR=#808080]Edit Moje sugestie mają wprawdzie formę pytań, ale śmialo można je potraktować jako retoryczne.[/COLOR]
  19. [quote name='Donvitow']To jest informacja dnia. Gratuluję empatii. Do zbieractwa i cwaniactwa dołożę jeszcze pieniactwo. [B]memory Ty to rozumiesz.? Wytłumaczysz.?[/B] yumai nie odda żadnego odebranego psa. maja wrócić w syf i koniec. :(.[/QUOTE] Mogę spróbować ;) Reakcja w gniewie i stresie, działanie zapewne podjęte w nerwach, w odwecie i pod wpływem chwili. Na miejscu yumanji wycofałabym tę sprawę, właśnie ze względu na dobro psów. Z informacji dostępnych na forum i FB wynika, że poprawiły się ich warunki bytu, że otrzymały pomoc medyczną, niezbędną, a na którą yumanji raczej nie było stać. Owszem, wg litery prawa, było to naruszenie własności. Jednak chociaż siłowe, to w dobrej wierze, w oparciu o Ustawę o ochronie zwierząt i o małej szkodliwości społecznej, a dużym pożytku dla piesków. To oczywiście tylko moje zdanie i nie mam najmniejszego wpływu na decyzje yumanji.
  20. [quote name='Kudłaty Smok']Absolutnie nie koosiek. Mnie w tym hotelu nie było od 1,5 roku, albo i dłużej, więc o obecnych warunkach nie mogę się wypowiadać.[/QUOTE] Zmylił mnie dwuczłonowy nick i chociaż zaznaczyłam niepewność formą pytającą, [B]najmocniej za pomyłkę/sugestię przepraszam.[/B] Mam nadzieję, że nie poczułaś się dotknięta. [quote name='Kudłaty Smok'] Memory, dużo piszesz. Może pisz trochę mniej, a czytaj więcej, ze zrozumieniem, to znajdziesz trochę innych szczegółów, które przekręcasz ZwP - nie moja sprawa, ale jednak mocno rzuca się w oczy, że wielokrotnie pisały, że czują się winne zaistniałej sytuacji. A Ty uparcie powtarzasz, że zrzucają całą winę na Aśkę....[/QUOTE] Do argumentum ad personam trudno się nie odnieść, aczkolwiek z niechęcią. Czytam sporo i chociaż na pewno nie wszystko, to wielokrotnie powstrzymuję się z komentowaniem wpisów, by nie podsycać wzajemnych animozji. Ograniczę się do cytatów. htps://www.facebook.com/events/264391927073530 [QUOTE]Zwierzaki W Potrzebie Kama taki sam sens ma odmowa wydania Skinniego. To jest zbieraczka, której już dawno priorytety i prawidłowe widzenie świata się zaburzyło. Na Skiniego wprawdzie od nas dostawała kasę, ale również na niego zwyczajnie żebrała opowiadając ludziom na dogo jak to my go zaniedbujemy, a więc był dla niej źródłem dochodów... a w ogóle chcemy od niej zabrać, a u niej przecież kanapa i dzieci pieska całują w nos na dobranoc... Zdjęcie użytkownika Zwierzaki W Potrzebie. 26 kwietnia o 09:09 [/QUOTE] [QUOTE]Zwierzaki W Potrzebie naszą...to był nasz największy błąd ale robiłyśmy przez ostatnie dni wszystko aby Skinniego stamtąd się wydostać., Był ogłaszany , szukałyśmy mu domu .Kilka razy chciałyśmy go zabrać do siebie bo ilość psów będąca pod nasza opieką nie pozwalała nam tam jeździć , ale zostawałyśmy zakrzyczane przez osoby broniące tej osoby: że pies tak ją kocha, ma takie warunki ...Dałybyśmy wszystko aby cofnąć czas i możecie nas kopać ile wlezie ale naprawdę zrobiłyśmy wszystko co byłyśmy w stanie ...mamy nadzieję że on nam kiedyś to wybaczy... 24 kwietnia o 13:29 [/QUOTE] [QUOTE]Zwierzaki W Potrzebie a za 5 lat nikt nie będzie pamiętał o co chodziło, więc na fali współczucia, a pani aktorką jest wyjątkowo dobrą, okaże się, że to ona była ta skrzywdzoną. Może w tym kraju się wreszcie zacznie orzekać np zaraz posiadania zwierząt? No i gdzie są ojcowie tych jej dzieci, które wariatka wikła w te historie??? Jaki ojciec czy babcia pozwalają na to żeby się zastawiać 17latkiem podczas interwencji policji??? I dlatego rodzina nie reaguje kiedy przy tym , więc pewnie również i przy młodszym z chłopców ten babsztyl używa języka rynsztokowego jakiego nie powstydziłby się żaden "porządny" menel - również w stosunku do policji. Rzucanie mięsem w rozmowach telefonicznych z policją jest standardem u tej pani. 26 kwietnia o 09:58 [/QUOTE] [QUOTE]Zwierzaki W Potrzebie a czy teraz szanowna pani podaje już adres swojego i psów pobytu? czy nadal doprowadza do siebie kogo chce i mocno dookoła tak żeby drugi raz trafić się nie dało? Nie ma się co tak cieszyć za chwile trzeba będzie znowu zacząć żebrać na pieski i basen dla dzieci, a teraz mimo wielu, którzy nadal wierzą w jej niewinność , mimo ewidentnych dowodów, nie będzie tak łatwo wyłudzać pieniędzy od zwierzolubów. Ciekawe co wtedy wymyśli? Może wreszcie założy działalność gospodarczą jako hotelik dla psów. Misio z nią został, więc będzie źródełko np takie - w końcu z czegoś trzeba żyć [URL]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=567468279996731&set=gm.546246868794382&type=1[/URL] 4 maja o 12:32 [/QUOTE] [QUOTE] Zwierzaki W Potrzebie a my tu nie mówimy o tym, że inni są niewinni tylko o tym, że ONA NIE POWINNA SPRAWOWAĆ OPIEKI NAD ŻADNYM ZWIERZĘCIEM, Mam również spore wątpliwości co do opieki nad dziećmi... 4 maja o 12:53[/QUOTE] [QUOTE]Zwierzaki W Potrzebie My z Yumanji wielokrotnie starałyśmy się rozmawiać. Chciałyśmy odebrać naszego psa, który przez nią kilkakrotnie stracił szansę na adopcję... kiedy w końcu udało się go odebrać był zagłodzony, zapchlony, zarobaczony, oklejony własnymi odchodami. Ile jeszcze trzeba żeby przestać z takim "opiekunem" rozmawiać pani zdaniem??? 4 maja o 13:17[/QUOTE] [QUOTE]Zwierzaki W Potrzebie na dogo ten kopany zakłamany babsztyl przyznał, że psy są nieszczepione, ciekawe co ma na ten temat do powiedzenia PIW, który był przez nas wyraźnie proszony o sprawdzenie szczepień 12 maja o 18:49 [/QUOTE] Wątek Skinniego wciąż istnieje w istnieje na dogo i chyba w stanie nienaruszonym, nie ma przeszkód, by przeczytać. Być może, różnica pomiędzy poczuciem winy a pisemnymi deklaracjami jest zbyt subtelna. [quote name='Kudłaty Smok'] ... Pisałaś też o Chiloopie - to ostatni pies u Aśki, z którym miałam jakiś związek. Gdzieś tu na dogo czytałam jej wypowiedź, jak to miała szczeniaki przewieźć do lecznicy, zadzwoniła tam i okazał się, że lecznica nic o tym nie wie. To nieprawda - lecznica wiedziała, przekłamaniem (nie moim, prezes otwockiego TOZu, ja byłam tylko poproszona o załatwienie transportu, żadnego innego związku z tymi szczeniakami nie miałam) było stwierdzenie, że trafią tam na DT, bo lecznica, a dokładnie wetka współpracująca z Psem na Zakręcie, miała je tylko chwilowo przechować i szukać DT. Gdyby DT się nie znalazły - miały trafić do schroniska w Celestynowie (gdzie wtedy sprawnie działał wolontariat, miedzy innymi Zwierzęca Polana) i skąd szczeniaki szybko były zabierane. To Aśka podjęła decyzję, że małych nie odda. Na potwierdzenie moich słów mam smsy od niej. Mimo że była to jej decyzja, pomagałam ze szczeniakami, załatwiałam karmę, weta. Gdy Chiloo trafiła do Aśki proponowałam ogłoszenia - bez odzewu, bo pani była obrażona. Z osobą, u której jest siostra Chiloo, mam kontakt. [/QUOTE] Wpis o Chiloopie, do którego sie odniosłaś, oparłam na tej wypowiedzi: [quote name='yumanji']11.Chiloopa-zostalam poproszona przez wolontariuszke TOZ-u Otwock o przewiezienie 3 szczeniat wyrzuconych w worku do lasu do lecznicy w Otwocku. W lecznicy powiedziano,ze nic o tym nie wiedza i szczeniat nie wezma, Pani prezes TOZ nagle zmienila zdanie w wyniku czego stalam sie "szczesliwa"posiadaczka 3 przerazonych,poldzikich szczeniakow.Jeden z pieskow zostal uspiony ze wzgledu na uraz kregoslupa,pozostala dwojka zostala odrobaczona i odpchlona.Jedna z suczek-Koka-jej DT przemienilo sie w DS ,a druga zostala u mnie. Chiloo ma w tej chwili niecale poltora roku,wazy ok 8 kg i czeka na adopcje.Potrzebuje cierpliwego i spokojnego opiekuna.Suczka zostanie poddana zabiegowi sterylizacji,oraz jednoczesnie operacji usuniecia przepukliny.Jest odrobaczona i zaszczepiona. ... edytowane przez yumanji ; 01-02-2014 o 12:30 [/QUOTE] Cytowana wypowiedź istnieje co najmniej od czasu edycji, czyli najmniej 3 miesiące. Jeżeli nie była zgodna z prawdą, można było sprostować. Nikt dotychczas nie podważał wiarygodności wpisu.
  21. Kinia1984, masz prawo i rozumiem, o czym piszesz, naprawdę. Tylko może (nie musi, to żaden pewnik, tylko przypuszczenie) ta stabilność, o której piszesz przyszła za późno? I dla Skinniego i dla yumanji? Nie mam powodów, by nie wierzyć Bonsai, czy bric-a-brac, które bywały u yumanji, że chociaż warunki były więcej niz skromne, jednak psy opiekę mialy dobrą. Potwierdza to Szalony Kot (koosiek?), pisało o tym kilka osób, które przez jakiś czas miały psy u yumanji. Na fotkach z minionych lat psy wyglądały zupełnie dobrze. Skinni na fotkach też pięknie wyglądał. Błyszczący, postawny, niemal uśmiechnięty. Wszyscy się zachwycili oglądając. Nie wierzę, że to Photoshop był czarodziejem. Nie wiem, nie mam pojecia czy w ogóle ktoś wie, co sie stało i kiedy. Nie śmiem pytać, czasem to są naprawdę intymne albo bolesne sprawy. Nie muszę wiedzieć, nie jest mi to potrzebne. Yumanji wielokrotnie sygnalizowała, że ogólnie jest źle, ale sygnały były ignorowane albo nawet niezauważone. Być może nie stało się nic konkretnego, być może nawarstwiły się tylko zwykłe przeciwności losu, ale przelały pojemność. Każdy ma określoną wytrzymałość i moŻliwości walki o byt. Czasem opadają ręce i przestaje się walczyć. Niemal każdy w życiu miał taką chwilę, że myślał - nie dam rady, wysiadam i niech to wszystko szlag... Czasem ktoś nadrabia jeszcze miną, ale popada w depresję, stagnację. Trzeba czasu, by wyjść na prostą. I spokoju. Poczucia bezpieczeństwa i stabilności. A jeśli tego nie ma? Z innej strony patrząc - z kilku uwag na wątkach można było się zorientować, że yumanji się przenosi i przeniesie psy. Myślę, że nie było to proste. Brak funduszy, stałych dochodów, ograniczone możliwości finansowe. Do tego cała masa zachodu - jakieś sprawy urzędowe, modernizacja, by przygotować lokum dla siebie, dla psów, a obowiązki codzienne niezmienne, dom, dzieci, zwykłe czynności - jak na jedną osobę niemało. Problemy z dojazdem, z samochodem, niesprzyjające warunki pogodowe, krótki dzień itp. Codzienny dojazd do psów, żeby chociaż nakarmić i napoić. Ciągły wybór - co najpierw, co ważniejsze. Zawsze kosztem czegoś, żeby później było lepiej. Bo miało nadejść jakieś później, miało nadejść lepiej. Życie samo pisze scenariusze, rzadko zgodne z naszą wolą. Coś nie wyszło, coś poszło nie tak, nie wiemy kiedy i jak ucierpieli ludzie, my widzimy że ucierpiały psy. Słusznie, bo po to jest to forum.
  22. [quote name='AGA35']całe szczęście żę ty czuwałaś nad skinnim !!!![/QUOTE] To nie ja byłam osobą decyzyjna i odpowiedzialną za Skinniego. Przez wątek przewinęło się pare osób, które próbowaly czuwać nad Skinnim. Odeszły, nie widząc możliwości współdziałania, niektóre słusznie rozżalone. AGA35, traktujesz mnie jak osobistego wroga, chociaż nim nie jestem. Wścieka Cię kilka słów prawdy i fakt, że ktoś wprost o tym pisze. Mógłby ominąć, udawać, że nie dostrzegł. Byłoby cacy? Wiem, że nie jesteś złym człowiekiem, domyślam się też, że czujesz się winna, ale nie chcesz się do tego przyznać. Nie wytykalabym tego, gdybyś nie probowała przerzucić własnych win na yumanji, ale w nerwach gotowa jesteś przerzucić je na wszystkich, w tym i na mnie. Ja nie twierdzę, że yumanji jest bez winy. Ja tylko zauważam, że są wspólwinni w co najmniej równym stopniu. A co do zachowania... Sama zobacz, jak reagujesz na moje posty. Tracisz panowanie nad sobą, walisz wtedy teksty dużą czcionką, krzyczysz, strzelasz fochy. Yumanji postępuje podobnie i chociaż żadnej z Was się to nie spodoba - macie zbliżone reakcje. W obu przypadkach obroną jest atak. Pomyśl o tym.
  23. [quote name='AGA35']a TO NAPEWNO ZMIENIŁO SIĘ I TO NA BARDZO DUŻY PLUS!!! ALE AKURAT TOBIE TŁUMACZYĆ TEGO NIE ZAMIERZAM .[/QUOTE] Znając Cię z podobnych wystąpień na forum, nie jestem zaskoczona i niczego innego się nie spodziewałam :lol: Przydałoby się mniej krzyku, a więcej kultury i co najważniejsze - odpowiedzialności.
  24. [quote name='Kinia1984']zauważ fakt że yumanji nie była zainteresowana oddaniem psa...nikomu...[/QUOTE] Nie neguję, że w ostanim czasie tak było/mogło być. Ale ja mówię o czasie z przed mniej więcej roku, kiedy skladałyśmy się (we trzy chyba) na behawiorystę, kiedy yumanji kilkakrotnie pisała, że stan Skinniego się pogarsza, że pies w kojcu traci panowanie nad sobą, że biega w kółko za nieistniejacym ogonem. Widać było już wtedy, że coś złego się z nim dzieje. Już wtedy było potrzebne zainteresowanie, pomoc dla niego, jakieś decyzje, podjęcie jakichś kroków. To już wtedy trzeba było przyjechać, zobaczyć, szukać dla psa pomocy i innego miejsca. Nie padła wtedy żadna propozycja, że Skinniego zabierzecie i nie było prób zabrania go. Nie zwalajcie całej winy na yumanji i na rzekomą niewiedzę o problemach psa. Jeżeli faktycznie nie wiedziałyscie o problemach Skinniego, to pewnie nawet nie zaglądałyście na watek, a to świadczy o braku zainteresowania podopiecznym. Jeżeli zaglądalyście, nie możecie mówić, że nie wiedziałyście o tych problemach. A to z kolei świadczy, że unikałyscie tematu, że wygodniej było nie widzieć co się dzieje.
×
×
  • Create New...