Jump to content
Dogomania

inga.mm

Members
  • Posts

    8496
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inga.mm

  1. [quote name='Kerian']Nie macie wrażenia, że ostatnio prawdziwa plaga, tyle pokrzywdzonych ONków? :( Ogólnie też, ale wśród tych wszystkich skatowanych zwierząt jest bardzo dużo ONków.[/QUOTE] Wczoraj znalazłam kolejnego porzuconego, ale na tyle "kulturalnie", że przywiązano pod sklepem na ruchliwym osiedlu. Wróciłam po północy. Nie znalazłam dla niego domu i niestety musiałam oddać do schronu. Cudowny, młodziutki, dość zadbany, ale nieuprzejmy do innych psów
  2. O świetnie. W ogóle warto by było w przybliżeniu oszacować koszt "regeneracji" Szarika. Ja zmieniłabym mu to imię na coś innego. Np. podobnie brzmi Riko, Riki (jakkolwiek pisane). Imie z tamtego domu powinno zniknąć.
  3. Masz rację. Ale wkurw mnie wziął na taką dywersyjna postawę. Kajtka rozesłałam na fb. Czy ktoś umie obsługiwac nasza klasę? Tam też można takie sprawy promować.
  4. Czy moja kaska z niedzieli dojechała? Nie moge znaleźć postu rozliczeniowego.
  5. Docha - święte słowa, dlatego proponujemy utworzenie bojówek
  6. tylko, dziewczyny - czuwajcie, zeby dziecko mialao na prawdę szczęśliwe życie, a nie tak jak Opieniek
  7. Jutro będę rozmawiać z drukarnią cyfrową, bo wracaja właściciele
  8. [quote name='Kosmos']Nie pieniędzy, zainteresowania. Trochę tak to odczuwam, jak odfajkowanie tematu.Miałam parę psów na DT swego czasu, ale zawsze interesowało mnie, co dalej ? Traktowałam psy jak swoje. Uratowanie psa, to nie wszystko, dalej jest ważniejsze. W końcu, ratowanie ma sens wtedy, kiedy wiemy wszystko do końca. A tak, to takie połowiczne. Nie wiem, może mam inną konstrukcję psychiczną.A te pieniądze, to mnie obraziły. Nie po to wzięłyśmy go do siebie, aby żebrać. Tym bardziej, że jest to pies niewidomy i jego los na pewno będzie obfitował w różne zmiany. Nie tak się robi dziewczyny.My także mamy dużo pracy, a może jeszcze więcej niż wy, bo codziennie i do tego sterylki i inne , ale o swoich psach wiemy wszystko, do końca. Dobra, już nie chcę kontaktu z wami, poradzimy sobie bez waszego zainteresowania.Skoro przychodzi wam tylko kasa na myśli, kiedy pytamy się o kontakty z psem i zainteresowanie , to trudno.Nie rozumiemy się i pewnie nie zrozumiemy.Pozdrawiam.[/QUOTE] Nie masz co się obrażac. Ja zrozumiałam, że jesteście domem stałym. A z powyższego wynika, że tymczasowym. Może wyjaśnij mi, która wersja jest prawidłowa.
  9. no właśnie, czy juz malutka pojechała?
  10. [quote name='necianeta89']Raczej nie powinny. On ich dosłownie nie zjadł. Tylko podzielił. Na kawałki.[/QUOTE] Może posklejać? Dobry szewc tak zrobi, że będą wyglądały prawie jak wczesniej...
  11. [quote name='mariamc']Dziękuję wszystkim za pomoc, nie ukrywam ,że nie za bardzo mam teraz do tego głowę, nastrój...... Wczoraj jeszcze 5 godzin szkolenia BHP, nie chciało mio się iść ale dowiedziałam sie naprawdę przydatnych rzeczy a myślałam ,że wszystko wiem. Nic bardziej błędnego. Uaktualniam teraz historię Małgosi na [URL="http://www.temat.net"]www.temat.net[/URL] Potem czeka nas pogrzeb Daniela, jedziemy pod Bydgoszcz , bo tam nasz Daniel zostanie pochowany. Jutro mam się zgłosić na Policję, ponoć jest jakiś trop. Dziękuję za wsparcie , bo ja.......[/QUOTE] o porady bhp możesz też pisac do mnie. Nie powiem wszystkiego, bo specjalizuje sie w energetyce i pracach na wysokości, ale czasem może coś podpowiem. Mam koleżankę-sanepidkę, więc w razie potrzeby tez wspomoże radą, chociaż ona specjalizuje sie głównie w zagrożeniach chemicznych, ale wie bardzo dużo i dusza życzliwa. Piszesz, że jakiś trop w sprawie śmierci Daniela. Czy sprawca uciekł? Trzymajcie sie na pogrzebie, bo to chyba najgorszy moment. Wszyscy jesteśmy myślami z Wami i Jego Rodziną. Życzymy wielkiej siły.
  12. [quote name='lizard']jeśli jest ktoś kto potrzebuje tego wózka to ok... ja muszę odwołać moją prośbę - nasza Muszka poza niedowładem ma guza + niewygojone dobrze rany (chyba też zakażone)... jej stan się pogorszył - dzwoniłam, żeby zapytać o jej wymiary a usłyszałam same złe informacje, mni. taką, że mała jest jeszcze podtrzymywana przy życiu ale zapadła już decyzja o eutanazji...[/QUOTE] bardzo przykre. Serce pęka. Kolejna skrzywdzona bezbronna istota
  13. gdyby nie uwiązał, to pewnikiem zwierzątko by spieprzyło
  14. [quote name='wadercia']ah to jest straszne. Dlatego nei lubie jezdzic na wies.... Wiekszosc ludzi poslalabym do szkol by wychowac odpowiednio. Zdaje sobie sprawe ze momentami wole zwierzeta od ludzi... Gdy zaproponowalam znajomemu dorzucenie 5 zł za cegielke powiedział (calkiem powaznie moim zdaniem) : Po co pomagać psom, skoro tyle ludzi nie ma pieniędzy.... Zamarlam... no dobra, ale w wiekszosci sytuacji czlowiek moze pojsc i sam zarobic na swoje utrzymanie, a pies tej mozliwosci nie ma....[/QUOTE] Waderciu, ja jestem chów wsi poznańskiej. A właściwie miasteczka gminnego. I to w tych lepszych latach, gdy poznaniacy byli uważani za skażonych drylem pruskim. Kto w takich szkołach uczy wrażliwości na krzywdę zwierząt albo na piękno przyrody? Nie ma mozliwości. Ja dostaję piany, gdy ktoś mi mówi, że robi zrzutke na rodzinę wielodzietną. Ja im tych dzieci nie robiłam i nie kazałam robić. Jeśłi rozum mają usytuowany między nogami, to nie mam zamiaru dopłacać do tego. Zwierzęta takiego rozumu niestety nie mają. Kierują się instynktem, zdane na zew natury.I jak słusznie napisałaś, raczej na siebie nie zarobią. Poza tym są wspaniałe i oddają się bezwarunkowo, jeśli zaufają.
  15. [quote name='amikat']Niestety sprawa wróżki ma kontynuacje.... W środę jadę do jej kuratora .[/QUOTE] Sądzę, że powinniście porzucić waśnie i skupić się na sprawie karnej. Tym bardziej, że nic dobrego już nich nie wyniknie. Wprawdzie nie widziałam na wątku określeń wobec Pani Starkiewicz typu laska czy dupa, ale jeśli gdziekolwiek padły, to niezależnie od całej waśni powinna zostać przeproszona. Obelgami sprawy nie załatwicie i nie wyjaśnicie, jedynie jeszcze bardziej zadrażnicie. Poza tym, choć jestem może tylko jedna i nie licząca się zupełnie w tej sprawie, mierzi mnie ta przepychanka, więc wyrejestruję się stąd. Dla Was żadna strata zapewne. Dla mnie raczej zysk.
  16. Jeśli to taka mentalność, to wieś uzna ją za pokrzywdzoną
  17. [quote name='kora78']ja siedze cicho, a Ty nie odpuszczasz. widac, w odpowiednie miejsce ukłułam :D podajac cene nie chodzilo mi o watek Belli, prosze sobie spojrzec na date, na dt Bella u blood byla... wyszla rowno rok temu. wiec temat juz "lekko" nieaktualny. pies o ktorym pisalam, za 160zl miesiecznie jest w hotelu u LILUtosi, watek w moim banerku, pies Reksio i pies Kubuś. proze zagladac i czytac, ogladac fotki, jakie psy maja warunki. pojechaly, jako do kojca, a po kilku mcach hotl kojcowy zamienil sie w hotel domowy, bo psy biegaja luzem po ogrodzie i spia w domu. jedza sucha karme. za takie warunki w hotelu place za Reksia wazacego 10kg 160zl z wyzywieniem. u ing.mm chodzi mi jedynie o cene, za takie malego psa placic tyle kasy bez wyzywienia, to za duzo. dla mnie za drogo, wiec sie nie doloze do tego interesu. a jest to interes. nie jest to dt za zwrot kosztow (karma, woda, zwrot za dojazd do weta, zwrot za wizyte u weta), tylko platne dt, wolajace sobie dosc duzo, jak na tak malego psa i wizyta w tej samej klatce na dole, jak podawano. albo chce pomagac jako dogomaniak, albo chce zarabiac na dogomaniakach, bo to oni płacą za usługę. napisalam jeden post, wiecej sie nie odzywalam, ale temat jest wciaz walkowany, niepotrzebnie. traz dopiero zacznie sie zadyma, a to szkodzi watkowi. wiec darujcie sobie odpowiedzi, bo bedzieci szkodzic nadal.[/QUOTE] Owszem, ukłułaś. Wręcz obraziłaś. Nie wiem jaki pies jest u Lilutosi. Pewnie zdrowy, bo większość nie chce brać piesków chorych (bez obrazy dla Lilu) Gdybyś miała choć trochę pojęcia o PRACY z psami po przejściach i chorymi, to wiedziałabyś, że 200 zł to nie jest interes ani zarobek. Proponuję, żebyś wzięła na bdt 5 kotów w tym jeden ciężko chory i 3 "tylko" chore, dwa psy, w tym jeden ciężko chory, a drugi "tylko" kulawy i sercowy, które zaadoptujesz, żeby miały jakąkolwiek szansę na normalne życie i wtedy stawaj ze mną do konkurencji. Napyskować każdy może, ale samemu wziąć się do pracy to nie łaska. Nikt mi nie dokłada na psy, bo są zaadoptowane. Tośka ma 4 nowotwory i 5, a właściwie 6 innych chorób. Rok pobytu u mnie i prawie 7 tys. zł. Fido, poza tym, że sercowy, ma zerwane więzadła. Jedną noge trzeba było w listopadzie operować - prawie 2000 zł tylko za operację. Nie liczę pozostałych kosztów leczenia, również oczu, rozległej grzybicy, usuwania guzów, czyszczenia i usuwania zębów. Vito, kot, który zmartwychwstał, nie dzieki Tobie, tylko mnie! Dwa lata walki - kilkanaście tysięcy zł. Merci z początkami mocznicy, rozwalonymi jelitami, gruczołami permanentnie zapchanymi - pewnie ze 4 tys. zbierze się. Lucek - przepuklina, jelita - taniutki. Dzidek - koci katar jelita, alergie, też pewnie ze 2 tys. I Misia - najzdrowsza, ale też wymagająca diagnozowania systematycznego po zagłodzeniu. Nie porównuj się do mnie, bo Ty psy dajesz do hoteli i masz z głowy problem. W ubiegłym roku tylko siedem psów i trzy koty SAMA wyadoptowałam, a trzeba było je utrzymać, zanim znalazłam odpowiednie domy stałe. Ja te zwierzęta ratuję, a nie tylko stwarzam warunki wegetacji. Ponieważ uważasz, że to interes, to weź sie do roboty bezinteresownie i daj siedmiu chorym zwierzętom bezpłatny dom. Jeszcze do maja miałam dwie tymczaski bezpłatnie za karmę. Jedna jest na zdjęciu. Wet jest na miejscu i to obniża koszty utrzymania. Tyle, że, gdybyś miała blade pojęcie o problemie Kajtka, wiedziałabyś, że zwykły wet takich oczu nie ma szansy wyleczyć. Jeżdżenie do dr Garncarza lub dr Łobaczewskiej to koszty i to duże w Warszawie. Jeszcze raz powiem: nie porównuj mnie do nikogo, bo większość dt ma wszystkie tymczasy płatne i to dwukrotnie wyżej, więc odzajączkuj się ode mnie i zrób rachunek własnego sumienia i znajdź tańszy dt, który podejmie się ratować oczy Kajtka i socjalizować przerażonego pieska. Jak na razie niczego nie zaproponowałaś. Wpadłaś w wątek, narobiłaś bałaganu i zadowolona zwalasz na innych robotę. Zdobywaj rzeczy dla schronisk, zbieraj pieniądze na ratowanie koni z rzeźni, zbieraj fanty do hospicjum dla biednych, przewoź zwierzęta, rób bazarki, dokarmiaj bezdomne koty. Wtedy może będziesz mogła równać się ze mną i będziesz miała prawo do oceny czy za moją ciężką pracę 200 zł należy się, czy może to bardzo mało.
  18. [quote name='_Mona']Mam pyt czy nadal jest szansa na DT u Ciebie dla Dziadka? płatny czy nie?[/QUOTE] mam płatne dt 7 zł za dzień + karma i leczenie. Na ten moment wyglada, e przyjedzie do mnie niewidomy Kajtek. Więc będzie masa pracy z diagnostyką. Póki nie ustabilizuje się, drugiego pieska nie wezmę
  19. oby wszystko dobrze ułożyło się
  20. ja proponowałam dt, ale pojawiła sie AniolStroz i wszyscy zachłysnęli się szczęściem. Niestety, okazało się przedwczesnym.
  21. [B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/179661-Mamy-wyrok-skazuj%C4%85cy%21-Wied%C5%BAma-winna%21"]Mamy wyrok skazujący! Wiedźma winna![/URL][/B] #1455 z 02.07 [quote name='kora78'][URL]http://www.dogomania.pl/threads/184036-Pogryziona-sunia-ze-schronu-w-dt[/URL] tutaj link do watku plowej suni imieniem Bella, ktora ja wydalam Blood na dt, pytajac wczesniej o rekomendacje kogos wlasnie z przytaczanej Fundacji. Poczatek watku jest nieco zawily, bo nie moga byc tam pewne sprawy powiedziane z tej racji, ze moje watki sa czytane przez moje schronisko, ktore jest przeciwne dawaniu ich psom dt, uwazaja za zbedne, itp. Dlatego watk zakladala Blood, by schron sie nie doszukal swojego psa na dt. Ogolnie ja sie czuje glownie dpowiedzialna za sunie Belle i jej losy. Dziekuje za powiadomienia mnie o tym,co sie teraz dzieje u Blood. Kilka wyjasnien- pierwotnie na dt do blood za zwrot kosztow wyzywienia, czyli ogolnie zaokraglajac kwote do 100zl miesiecznie mial trafic inny pies, jednak tamten znikl, oddalysmy wiec do Blood wlasnie Belle. Bez osobistej wizyty, po zareczeniu od Was, ze jest ok. Wszelkie sprawy finansowe nadwyzkowe, leczenie, itp mialam zbierac kase na dogo, by oddac blood. Ale jak widac tam na watku, za odpchlenie blood kasy nie wziela. do weta dolozyla 10zl, bo 20zl dalam ja z deklaracji, taki byl koszt badania suni, a ze blood zrobila u swojego weta jednak inne badanie to nadwyzke sama dolozyla. tak, zrobila inne badanie, niz ja mialam na mysli. mialo byc badanie krwi, a zrobila usg. stwierdzilam,ze pod wplywem namowy weta, u jakiego ona byla. Blood odpchlila moja sunie bez zapowiedzi, ale zwrotu kosztow nie chciala. 100zl miesiecznie to dla mnie nie hotelowanie psa, a zwrot kosztow wyzywienia. choc raz dostalam rozliczenie, ile kupila, jakiej karmy, ile kosztowalo, wszystko tak na oko i mi nie pasowalo, ale przeciez 100zl za dt to nie 350zl za hotel, wiec i tak sie ciesze,ze Bella ma taki tani "hotel, dt". ciezko mnie osobiscie sie z blood dogadac i wolalabym, by zwiazane z tym sprawy wygladaly inaczej, ale na to wplywu nie mam, obwinialam za to nas obu charaktery. ludzkie. ja kupilam z deklaracji pakiet ogloszen dla suni i na siebie dalam kontakt, by sama chetnych sprawdzac blood niedawno zdeklarowala ogloszenia w jakis portalach dla belli, nie wiem,czy zrobila. Bella u Blood miala miec- wydzielony kawalek ogrodu, tylko dla psow, domek, w ktorym kazdy ma swoje legowisko, kazdy ma swoja miske. Gdy nie rozumialam jej opowiesci i pytalam o wyjasnienia, Blood denerwowala sie,ze nie bedzie sie powtarzac, ze nieuwaznie czytam, itp. pomyslalam- taki czlowiek, taki charakter, nie dogadam sie z nia, ciezka osoba. Blood od razu puszczala Belle na spacerach bez smyczy, o co sie klocilysmy nie raz, miala to przestac robic. Mowila,ze to nie jej pierwszy pies i widzi po psie, czy ma sklonnosc do ucieczek, czy sie trzyma czlowieka. podsumowujac, sunia z mojego schronu trafila na malo platny dt ogrodowy, bez mozliwosci wchodzenia do domu, ale to i tak lepsze, niz schron, bez czlowieka, spacerow, itp. z Blood ciezko mi sie dogadac,ale to nie znaczy,ze dla psow jest zla. Choc, ja jej osobiscie nie znam, ani nikt z moich znajomych. Nie wiem tak naprawde, ile jest prawdy w slowach, a tu czytam teraz inne slowa, niz do tej pory na temat tego dt. Moze za duzo sie rozpisalam, moze nie powinnam. Nie chcialam tu wyciagac sprawy suki ode mnie, bo to nie ten watek. Moze teraz burza sie zrobi, moze nie.Moze mojej suni to zaszkodzi, moze nie. Chcialam tylko tutaj opisac kilka spraw, jakie wyzej byly przytaczane odnosnie mojej suni. Zobacze, co bedzie. Ja czytam i mysle nad tematem.[/QUOTE] ogólnie, tam jest więcej kwiatków na temat tego dt.
  22. [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/6810/040720110531.jpg[/IMG] To moja wyadoptowana tymczaska Smoli. Piesek radosny, choć dostałam ją jako psinę, z którą sobie nie radzono. U mnie na początku była troszkę wycofana, ale po kilku dniach to był najszczęśliwszy piesek w okolicy. Byłam jej czwartym domem. Teraz czasem do niej wpadam i w progu jest obowiązkowo 5-7 minut przewalania się po podłodze. Ma super domek, bo jest super pieskiem.
  23. [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/13/040720110531.jpg/[/IMG][IMG]http://img13.imageshack.us/img13/6810/040720110531.jpg[/IMG] To moja wyadoptowana tymczaska Smoli
×
×
  • Create New...