Oscar na szczęście tylko co jakiś czas ma gazy,ale skorzystam z rady:)
głaski będą przekazane
mieliśmy dzisiaj z Księciuniem iść do lasu,a tu pada,więc nici,może w przyszły weekend będzie bez deszczu,dzisiaj jak co sobotę ma duże sprzątanie,Synek też postanowił mi pomóc,i śmietnik cały wywalił,a potem go lizał,bo miał ślady,i to raczej wygląda jak ślina:evil_lol: (kosz jest ze stali nierdzewnej),nakrzyczałam,to ten mi się obraził i leży na łóżku,obrócony tyłem,i nawet nie reaguje na otwarcie lodówki:lol:
Księciuniu jest już odrobaczony,poczesany i wykąpany,więc na razie ma spokój,no oczywiście oprócz czesania,te obecnie muszę robić dziennie,z powodu linienia