Jump to content
Dogomania

Sarunia-Niunia

Members
  • Posts

    19714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Sarunia-Niunia

  1. [quote name='Maruda666']Jakie dobre wieści :multi: To dzisiaj Nutka jedzie? do domku[/QUOTE] Tak, mój Syn jest już w drodze do Krakowa po Nutkę:)
  2. Jestem w szoku!!! Nie spodziewałam się, że z transportem Nutki będzie aż taki problem!!!!!!!!!!!!!!!! Czy DT mógłby podwieźć sunię np na parking obok Tesco w Prokocimiu??? (wtedy z Tarnowa będzie to i tak ponad 80km w jedną stronę) Od wczoraj od południa nie było na dogo i nie wiedziałam, że jest aż taaaki problem:crazyeye: ( a przecież są telefony) Dajcie szybko znać, bo czas leci:shake:
  3. [quote name='JamniczaRodzina.']Berni już coraz bliżej do negatywu JamniczejRodziny:diabloti: super decyzja,:loveu:[/QUOTE] Eluś, do negatywu może i bliżej tylko jeden z jamników wymknął mi się spod kontroli:razz:... hehehe:mad:....
  4. [quote name='kizimizi']dla wszytskich zainteresowanych baxiem, dostalam pm ze psiak ma sie dobrze.[/QUOTE] O, to fajnie. Dobra wiadomość:)
  5. Sopelku i mnie przez to wszystko, co się dzieje umknął 13 sierpnia... Ale pamiętamy o Tobie Kochany i pamiętać będziemy!!! To fotka, którą Twoja Selin ucieszyła nas rok temu... dzisiaj możemy tylko wspomnieć....
  6. I ja jestem u Tuli na zawołanie Iwonki... Śliczna Malusia i widać, że młodziusia... Pomóc wiele nie mogę, sama szukam domku dla labkowej suni, którą w piątek ktoś "zgubił" na parkingu przy Biedronce...wzięłam Małą już po 22-iej, bo inaczej wielkich szans przy ruchliwym skrzyżowaniu nie miała... I tym sposobem mam w domu... piątego psa... Ale porozsyłam zaproszenia do Tuli i będę zaglądać, bardzo mocno kibicując Małej!!!
  7. Byłam dzisiaj razem z dziewczyną z tarnowskiego oddziału Animals na wizycie p/a dla Nutki... Po ostatniej nieudanej adopcji Cindy wolałam nie iść sama:(... Domek zapowiada się naprawdę dobrze... Pani mieszka w spokojnej dzielnicy tarnowa, obok ma fajny placyk do spacerków z sunieczką... Pani mieszka sama, jest całymi dniami w domu, a więc obie Panie będą dla siebie całym swoim światem.... Pani przyjęła nas bardzo sympatycznie, jak tylko wspomniała o swoim Maxiu, który odszedł w czerwcu, tak bardzo się popłakała, że nie mogła biedna mówić... Pani i Maxio byli razem 15 lat... Obie z Dorotą stwierdziłyśmy, że warunki dla Nuteczki idealne; będzie miała Nutka ciszę, spokój i Panią tylko dla siebie!!! Dziewczyny, załatwiajcie transport - z Krakowa do Tarnowa teraz przy autostradzie to "żabi skok", niecała godzina w jedną stronę... Oczywiście, przy wyjściu Pani powiedziała nam, że jeżeli decyzja jest pozytywna i Nutunia do Niej przyjedzie, to zaprasza już dziś na wizytę po/a... Obiecałyśmy z Dorotką, że na pewno zajrzymy:)
  8. [COLOR=#663333][SIZE=3][B]Rava - Żegnaj Maleńka [*] [*] [*][/B][/SIZE][/COLOR] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/8527/rb8t.jpg[/IMG]
  9. Tak, sesja fotograficzna super, a jamniki to kwiat jamniczej przystojności:) Anusiu, zdróweczka Kochana:loveu:
  10. [quote name='toyota']Niestety, tak jak się spodziewałam, suczka wróciła do właścicieli, którzy oczywiście bardzo jej nie chcieli, ale zostali zmuszeni do jej odbioru. Jaki los ją tam czeka :( ??[/QUOTE] O Jezusie............
  11. [quote name='yunona']Śliczna labunia, ludzie to ...., przecież widać , że młodziutkie toto :). Może się zagubiła, ale to nieodpowiedzialni ludzie. Może znajdzie się właściciel to odpowiednie pouczenie i kopa:evil_lol::diabloti: . Berni dasz radę ?;)[/QUOTE] Ech... słów mi brakuje, naprawdę, żeby mówić o tych ludziach, którzy zostawili tę Sunieczke na pastwę losu... Niestety, wszystko wskazuje na to, że dziewczyna została wyrzucona:(.... Od soboty Mała ma ogłoszenia na tarnowskim portalu w dwóch kategoriach - w sumie na dzisiaj ponad 200 wejść i zero odzewu:( Okleiłam sklepy w okolicy skąd Ją wzięłam plakatami ze zdjęciem - cisza... W niedzielę zrobiłam Jej ogłoszenia na najczęściej odwiedzanych portalach i też cisza:( Jestem w kontakcie z naszym schroniskiem - nikt o Nią nie pytał:( Dzisiaj byłam z Nią u weta - szukaliśmy chipa - nie ma:(, wet nawet sprawdzał czy nie ma tatuażu... pomimo, że jest mocno w typie rasy tatuażu nie ma... Nazwaliśmy Ją Gaja - to imię bardzo do Niej pasuje, bo jest delikatne jak Ona... Właśnie Ona... to bardzo grzeczna i zrównoważona Psinka... W domu zachowuje czystość, nie ma problemu w kontaktach z psami, suniami i kotem - wszyscy to przyjaciele:) Kocha Ludzi, uwielbia wprost dzieci - Amelki pilnuje jak oka w głowie, wręcz się Nią opiekuje... Dzisiaj leżały obie na łóżku i tak fajnie się do siebie przytulały - wzruszający obrazek, naprawdę... Poza tym Gajunia dokładnie wie do czego służą sofy, tzn do leżenia i wypoczynku;), w nocy śpi w... łóżku... Dosłownie PIES-IDEAŁ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dodam też, że nie jest zaniedbana wręcz przeciwnie dobrze odżywiona, sierść lśni, na pewno nie była bita, jest radosnym szczeniaczkiem:) Jej wiek lekarz określił na 6-8 m-cy, ząbki ma już co prawda drugie, ale one dopiero co się wyżynają, są takie całkiem, całkiem malusie... Jeżeli nikomu nie uciekła z podwórka, albo nie wywinęła się z obróżki - nie mam pojęcia co kierowało tym kimś, kto Ją porzucił... Pytasz Alu czy dam radę? No niestety ciężko jest, tym bardziej, że to nie kolejny mały piesek, a psina dużej rasy i... ot, po prostu - kasa... a ja dalej bez pracy:(... Zrobię wszystko aby Gaja wróciła do swojego domu, może się uda, a jak nie... Pewnie sytuacja mnie zmusi, żeby szukać Jej domu, ale takiego naprawdę najlepszego - bo Gaja na taki właśnie zasługuje!!! A teraz siedzę w fotelu i piszę to wszystko, a Gajunia śpi sobie za moimi plecami wtulona i taka spokojna... Kochana Sunieczka:loveu::loveu::loveu: A jamniki jak to jamniki; Korcia, podobnie jak przy Luni wycofana, Tinka przyjaźnie, ale jak Gaja chce się bawić Tinusia wydaje się przerażona (gabaryty pewnie), Maxiu traktuje Ją na zasadzie nie było Cię to Cię nie było, a jak jesteś to jesteś;), chętnie się z Nią bawi, ale jak gaja zbyt się rozszaleje temperuje Ją pokazując zębole (ale tak tylko dla ostrzeżenia), natomiast Nerunio - no, to jest facet bez kompleksów, nie przeszkadza Mu różnica wzrostu - szaleje z Gają jak równy z równym; Czekam jeszcze na cud - może się zdarzy i Człowiek Gai sobie o Niej przypomni, oby...
  12. [quote name='Gabi79'] Na wątku Nuteczki Dogo07 poszukuje kogoś na wizytę pa w Tarnowie. Mnie przyszło do głowy, że pani szuka nowej suni, ale chyba to mój głupi wymysł[/QUOTE] [quote name='bela51']Mnie tez przyszło do głowy , ze ta pani szuka nowej suczki. Czytałam, ze Dogo poszukuje kogos z Tarnowa... Ciekawe, pewnie sie niedługo dowiemy. [/QUOTE] Wstępnie, z tego co napisała Dogo to inna dzielnica... ale nie wiem... mam nadzieję, że to nie zmyłka:mad:
  13. [quote name='bela51']Gabi, pieniazki przeznacz na potrzeby Cindy, przeciez ma ich mnóstwo :lol:[/QUOTE] Pewnie, że tak!!! I wyściskaj ode mnie Cindunię Gabrysiu:)
  14. I ja zaglądam do Grysia pełna dobrych myśli... Już niedługo chłopaku, a zobaczysz, że życie może wyglądać inaczej:):):)!!!
  15. Zapewne radość była wielka!!!!!!!!!!!! Pojechałam odebrać Cindunię około 14-tej (cały czas byłam w kontakcie z Gabi i Pysią) Nawet nie zdążyłam wrócić do domu, żeby napisać o wszystkim, bo pojechałam rozklejać plakaty o znalezionej suni... Prócz 4 jamników i kota mam jeszcze od wczoraj... młodą labkę "zagubioną" wieczorem przy Biedrownce. W każdym razie pojechałam po Cindunię, zostałam "przyjęta" przed furtką. Pani dała mi Cindy, później cały Jej ekwipunek, umowę i... 15zł na podróż... Cindunia patrzyła biedna zza szyby jak Pani odchodzi bez Niej... łza wzruszenia, żalu i złości na Panią popłynęła po moim policzku... Ułożyłam Cindunię na siedzeniu i całą drogę głaskałam Ją po główince do momentu aż Mała nie przeniosła się do tyłu... I tak ruszyłyśmy na spotkanie z Pysią i Jej TZ-em... Dalszy ciąg już znacie:) - Cindunia już "u siebie" - obie dziewczyny - i Cindy i Gagi szczęśliwe:)!!! Tu Cindunia wpatrzona w szybę za oddalającą się Pańcią:( [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/530/i3iw.jpg[/IMG] Tutaj ułożona na kocyku i gotowa do 1-go etapu drogi [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/310/cfg7.jpg[/IMG] A teraz pokażę Wam znalezioną labeczkę: [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/5664/nblo.jpg[/IMG] To jeszcze dzieciak - może znacie kogoś z miłośników rasy???
  16. POMOCY!!! TAKIE CUDO KTOŚ "ZGUBIŁ" DZIŚ WIECZOREM NA PARKINGU PRZY BIEDRONCE W TARNOWIE!!! TO MŁODA SUŃKA, ŚLICZNA I ZADBANA. ŁADNIE ZGADZA SIĘ Z INNYMI PSAMI I KOTEM. [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/7372/p5kk.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/6499/w061.jpg[/IMG] [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/7330/r7wo.jpg[/IMG] [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/5664/nblo.jpg[/IMG] [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/4691/pk98.jpg[/IMG]
  17. Dzięki Wam za dobre słowa. Właściwie ogłoszenie domku Maxia to była czysta formalność, od dłuższego czasu wszyscy wiedzieliśmy, że Maxiu zostanie z nami. A dziś, w rocznice Jego przybycia do nas, był dobry czas, aby obwieścić radosną nowinę. No i mamy rocznicę z przytupem... zobaczcie... TAKIE CUDO KTOŚ "ZGUBIŁ" DZIŚ WIECZOREM NA PARKINGU PRZY BIEDRONCE W TARNOWIE!!! TO MŁODA SUŃKA, ŚLICZNA I ZADBANA. PÓKI CO, ŁADNIE ZGADZA SIĘ Z JAMNIKAMI I KOCIEM... NIE MOGŁAM JEJ TAM ZOSTAWIĆ, PO PIERWSZE WIELKI PARKING, NA KTÓRYM NOCĄ SZARŻUJĄ, PO DRUGIE W SĄSIEDZTWIE STACJA PALIW I WIELKIE SKRZYŻOWANIE... JUTRO SPR CHIPA, OGŁOSZENIA I SZUKANIE DOMU - NA CITO!!! MOŻE ZNACIE KOGOŚ, KTO DAŁBY DOBRY DOM TEJ MŁODEJ LABKOWEJ SUNIECZCE??? [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/7372/p5kk.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/6499/w061.jpg[/IMG] [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/7330/r7wo.jpg[/IMG] [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/5664/nblo.jpg[/IMG] [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/4691/pk98.jpg[/IMG]
  18. Jestem w kontakcie z Pysią. Jutro jadę po Cindunię i potem przekażę Ją Pysi. Dzwoniłam teraz do domu w którym Cindi jest na chwilę obecną... Wysłuchałam, jaka Cindy jest fajna w stosunku do dorosłych, jak uwielbia biegać po ogrodzie i pluskać się w basenie... Ale usłyszałam też o Jej stosunku do dzieci:(... Moją odpowiedzią było, że Cindi dostała zdecydowanie za mało czasu i żeby spakowali Ją jutro na drogę tzn zabawki, smyczkę, szeleczki itd... Dodałam też, że dom powinien partycypować w kosztach transportu, tym bardziej w takiej sytuacji jaka ma miejsce tutaj... Niestety, bez echa..... Sama już nie wiem co o tym myśleć; z jednej strony Cindy nie dostała kompletnie żadnego czasu, z drugiej strony słychać w głosie p. Magdy troskę o Nią... Nie wiem... Najważniejsze, żeby Cindunia dotarła jutro szczęśliwie do Gabi - i za to trzymajmy kciuki!!!
  19. [CENTER][SIZE=3][FONT=verdana]Witajcie! Dzisiaj mija rok od przyjazdu Maxiusia do naszego domu. Różnie to bywało, zwłaszcza na początku Maxiowego pobytu, wiele też razem przeszliśmy... Maxio początkowo w ogóle nie tolerował kota, a i nas próbował sobie ustawić jednak daliśmy radę... Później pojawiły się problemy ze zdrowiem; badania - złe wyniki, leczenie, wizyty kontrolne, prześwietlenia, USG, echo serduszka itd, itp... W końcu mogliśmy Maxiowi podać płytką narkozę i zrobić porządek w buziaku... ach, jakiż świeży oddech ma od października nasz Max!!! I tak mijały kolejne miesiące, aż wyniki w lutym upewniły nas, że możemy Maxia "pozbawiać nabiału"... oj ciężko, bardzo ciężko przeszedł Maxiulina ten zabieg, a i proces gojenia nie był łatwy, gdyż żadną siłą, ani sposobem nie mogliśmy powstrzymać Maxia przed "zaglądaniem TAM i lizaniem" rany. Potem był czas na rekonwalescencję i tak znów minął jakiś czas... Właściwie już od dłuższego czasu było wiadomym, że Maxiu jest nasz, jednak wciąż jakoś oficjalnie tego nie powiedzieliśmy... Nikt z nas, domowników nie potrafi sobie już wyobrazić domu bez Maxiuliny... My kochamy Jego, a On kocha nas... Dlatego pomyśleliśmy, że oficjalnie ogłosimy Dom w rocznicę przyjazdu Maxia do nas, co niniejszym czynimy; [B]MAX MA DOM - ZOSTAJE U NAS NA ZAWSZE!!!!!!!!!!!!!![/B] Maxiu od ub roku zmienił się nie do poznania - teraz to Pan Jamnik pełen miłości i łagodności, nie ma nawet śladu po Jego "agresorskich" zachowaniach ... Kocha wszystkich i wszystko, jest bardzo posłusznym i poukładanym Pieskiem... Dzięki różnym splotom wydarzeń i zbiegom okoliczności zyskaliśmy Cudownego i Oddanego Przyjaciela!!! [B]Maxiu jest nasz!!!!! [/B][SIZE=2]Oto nasze Słońce - uwielbia kanapę:)[/SIZE] [/FONT][/SIZE][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/7759/5l8p.jpg[/IMG] Dzisiaj... na jednym boczku... [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/500/f408.jpg[/IMG] ... i na drugim boczku ;) [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/2191/0xwm.jpg[/IMG] ze swoim Przyjacielem, Kilusiem:) [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/1701/fybr.jpg[/IMG] przed snem - w oczekiwaniu na resztę domowników;) (takie obrazki zastaję (dość często) wchodząc do sypialni :crazyeye: [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/3507/m0ch.jpg[/IMG] [/CENTER]
  20. No i pobeczałam się czytając całą te historię... jednak jest tak, jak piszesz Akuszko... Jednych Przyjaciół żegnamy, innych witamy... ale każde z tych, które odeszło ma w naszych sercach taki kącik tylko dla siebie... Pamiętamy o Was, Wy wszyscy nasi PRZYJACIELE, którzy jesteście po tamtej stronie Tęczowego Mostu... Kiedyś wszyscy się tam spotkamy... dołączymy do Was, czekajcie na nas... [IMG]http://www.beruska8.cz/svicky/svicny2/107.gif[/IMG]
  21. [quote name='yolanovi']No i żeby nie było zbyt łatwo i optymistycznie, musimy przestawić przyjazd Gryśka do Katowic o tydzień później :( Kurczę, a tak się cieszyłam....... Powodem jest chwilowy brak miejsca w Nadirze - przyjechały bez zapowiedzi, na przechowanie dwa duże psy od rodziny[/QUOTE] Ja pierniczę... i "po ptokach"... Żeby tak było gdzie "przetrzymać" Grysiunia przez ten tydzień, to mógłby przyjechać z dziewczynami...
  22. [quote name='Pysia']Mamy wstępny plan zabrania Cindy. Jutro wieczorem będziemy dalej planować. Złomek mam nadzieję nie zawiedzie bo go podpalę![/QUOTE] No, coś tam już wstępnie ustaliłyśmy:) W każdym razie jak złomek nie zawiedzie, Cindunia już w sobotę będzie u Gabi :)
  23. [quote name='Pysia']Na tą chwilę nasz złomek został doprowadzony do stanu jeżdżącego- tak rzekł TZ. Trzymajcie kciuki aby ten stan sie utrzymał i abyśmy mogli w sobotę jechać. Niech ktoś zadzwoni do kobiety i zapyta czy w sobotę pomiedzy 12-tą a 17-tą ( nie jestem w stanie powiedzieć o której bo to zależy od wielu rzeczy) można po sunie podjechać. Oczywiście transport będzie "przy okazji". Trzymajce kciuki aby się udało![/QUOTE] Pysiu, fajnie byłoby gdyby udało się wziąć Cindunię w sobotę. Rozmawiałam telefonicznie z Gabrysią - Ona nawet nie widziała Twojego wpisu, a teraz nie ma dostępu do neta. Jednak tak bardzo, bardzo się ucieszyła:) Powiedziałam też Gabrysi, że jeżeli miałaby jakikolwiek znak ze strony domu, że coś jest BE, ma dać mi znać i bezzwłocznie jadę po Cindunię i biorę Ją do siebie.
  24. [quote name='AgusiaP']Dziewczyny ja mam nadzieję, że pani nie będzie robiła problemów...czekamy co Gabrysia napisze jak dostanie odpowiedź od pani[/QUOTE] Agusiu, przecież napisałam, że w razie czego jestem blisko, więc Cindi jest bezpieczna!!! A gdyby Pysia jechała w sobotę przez Tarnów, to okaże się, że nie ma problemu i nie trzeba się prosić o łaskę... W każdej chwili możecie na mnie liczyć - szybko zrobiłam wizytę, to i szybko muszę teraz pomóc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  25. [quote name='yolanovi']Kochani, odbiór Gryśka ze schronu mamy umówiony na jutro :multi::multi::multi:. Teraz prosze o kciukasy, żeby wszystko poszło gładziutko[/QUOTE] Tempo ekspresowe - odpowiednim Ludziom Grysio wpadł w oko;) Dziewczyny - jesteście WIELKIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
×
×
  • Create New...