Kasiu! I Pinesia przybiegnie do Ciebie...
I będzie radosna i będzie merdała ogonkiem...
Poczekaj Ona się tylko TAM zadomowi i wróci do Ciebie we śnie... I wszystko Ci opowie i będzie pięknie...
Zresztą:
"chciałam Cię zapewnić,
że ja tam nie leżę,
teraz jest możliwe,
żebym była stale blisko
i mogę Cię zapewnić,
że nigdzie nie odeszłam..........
................ "
Zapewne tak jest, Pinesia jest cały czas przy Tobie... Bliżej niż myślisz...