-
Posts
19714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sarunia-Niunia
-
W drodze do domu - rozmawiałyśmy wtedy Celinko:) [IMG]http://images39.fotosik.pl/1187/edd05c0fb0a88ad6gen.jpg[/IMG] Pierwszy spacer... [IMG]http://images35.fotosik.pl/1033/dd82441365aa98d8gen.jpg[/IMG] Musiałem tą Młodą poprowadzić, jak przystało na faceta:) [IMG]http://images43.fotosik.pl/1220/b61df6b9781e2e38gen.jpg[/IMG] No powąchaj sobie, a ja załatwię swoją potrzebę fizjologiczną...ups [IMG]http://images47.fotosik.pl/1220/8e6b5bffdb6c9e0egen.jpg[/IMG] Ucz się Młoda, ucz...:):):)... [IMG]http://images39.fotosik.pl/1187/8c9a007a4e814b27gen.jpg[/IMG]
-
Obiecane fotki... jedna z pierwszych w samochodzie... jeszcze w Krakowie (staliśmy na światłach)... [IMG]http://images40.fotosik.pl/1212/af6588a167e626cagen.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1187/edd05c0fb0a88ad6gen.jpg[/IMG] Pierwsze kroki na spacerze - poznawanie okolicy... [IMG]http://images50.fotosik.pl/1230/96411cd755383ed5gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/1033/dd82441365aa98d8gen.jpg[/IMG] I już samodzielnie, no prawie, bo za przewodnikiem:):):)... [IMG]http://images43.fotosik.pl/1220/b61df6b9781e2e38gen.jpg[/IMG]
-
Jestem dziewczyny - właśnie wgrywam zdjęcia... Musieliśmy też zająć się trochę Tatusiem, który przyjechał w tym tygodniu specjalnie dla Dobci... Zakochał się od razu:)... Po kolacji musiał jechać i stąd moja nieobecność... Ale już jestem:) Zaraz wkleję fotki, tylko najpierw muszę zrobić miejsce w fotosiku... Błagam, trochę poczekajcie... Ale nie jest źle - W drodze do domku dzwoniłam do Celinki i mówiłam Jej, bo nawet było tak, że Nercio dał buziaka Dobci (chyba będzie Era)... Do domu przyjechaliśmy, Niunia obejrzała ogród i nawet zaczęła sobie biegać... Potem nastąpiło zapoznanie się z Killerkiem i okazalo się, że to czego najbardziej obawialiśmy się okazało się "bułką z masłem" - obwąchanie raz, potem drugi i ... a niech sobie jest... Potem jedzenie - i to jest chyba najgorsze; słuchajcie, Ona nie potrafi normalnie jeść... cała podłoga w kuchni była w mięsie, marchewce i ryżu... A jak już zjadła i rozrzuciła całe swoje, chciała do Korci i Nercia, oczywiście nie pozwoliliśmy na to... Potem był spacer... zachowywała się bardzo dobrze! nawet w tzw "pewnym miejscu" puściliśmy Ją bez smyczy... pilnowała się, naprawdę, aż nie do uwierzenia... [B]Ona bardzo potrzebuje i pragnie akceptacji człowieka - to widać na każdym kroku!!![/B] Po spacerze trochę karmy i do kąpieli... Była bardzo grzeczna... Oczywiście wykąpać Ją trzeba było, bo jej obraz i zapach - oj.... Jak Ją zobaczyłam (jeszcze w Krakowie) zgiętą, całą w łupieżu na trzęsących się nogach - serce mi się złamało... Po kąpieli spanko na posłanku - bardzo grzecznie... ale ponieważ nie mogłam już wytrzymać, poszłam, zaczęłam przytulać, głaskać i Ją obudziłam... I wtedy (kolacja była na stole) zdarzyło się Jej (Akrum była świadkiem, bo rozmawiałyśmy telefonicznie), mało, że ofuknąć Nercia, to nawet szczeknąć... [B]Ona, jak widzi jedzenie traci głowę - nie umie jeść, połyka niemal w całości, kompletnie się nie kontroluje - jedzenie traktuje jak walkę o byt - być, albo nie być!!![/B] Myślę, że to było powodem jej zachowania... trzeba jej będzie uświadomić miejsce w szeregu... Teraz pojechała na dworzec z Rafałem odwieźć Tatę na pociąg i jeszcze na spacer... zaraz powklejam fotki - chciałam tylko coś napisać... [B] Dziękuję Wam kochane Cioteczki za zainteresowanie i przede wszystkim za to, że jesteście!!! To bardzo dla mnie ważne!!! [/B] [B]Jofracy! Dziękuję za piękny banerek!!! To naprawdę wspaniała niespodzianka!!! Bardzo, bardzo dzięki:):):)...[/B] Zaraz będą fotki:):):):):)...
-
Jestem dziewczyny - właśnie wgrywam zdjęcia... Musieliśmy też zająć się trochę Tatusiem, który przyjechał w tym tygodniu specjalnie dla Dobci... Zakochał się od razu:)... Po kolacji musiał jechać i stąd moja nieobecność... Ale już jestem:) Zaraz wkleję fotki, tylko najpierw muszę zrobić miejsce w fotosiku... Błagam, trochę poczekajcie... Ale nie jest źle - W drodze do domku dzwoniłam do Celinki i mówiłam Jej, bo nawet było tak, że Nercio dał buziaka Dobci (chyba będzie Era)... Do domu przyjechaliśmy, Niunia obejrzała ogród i nawet zaczęła sobie biegać... Potem nastąpiło zapoznanie się z Killerkiem i okazalo się, że to czego najbardziej obawialiśmy się okazało się "bułką z masłem" - obwąchanie raz, potem drugi i ... a niech sobie jest... Potem jedzenie - i to jest chyba najgorsze; słuchajcie, Ona nie potrafi normalnie jeść... cała podłoga w kuchni była w mięsie, marchewce i ryżu... A jak już zjadła i rozrzuciła całe swoje, chciała do Korci i Nercia, oczywiście nie pozwoliliśmy na to... Potem był spacer... zachowywała się bardzo dobrze! nawet w tzw "pewnym miejscu" puściliśmy Ją bez smyczy... pilnowała się, naprawdę, aż nie do uwierzenia... [B]Ona bardzo potrzebuje i pragnie akceptacji człowieka - to widać na każdym kroku!!![/B] Po spacerze trochę karmy i do kąpieli... Była bardzo grzeczna... Oczywiście wykąpać Ją trzeba było, bo jej obraz i zapach - oj.... Jak Ją zobaczyłam (jeszcze w Krakowie) zgiętą, całą w łupieżu na trzęsących się nogach - serce mi się złamało... Po kąpieli spanko na posłanku - bardzo grzecznie... ale ponieważ nie mogłam już wytrzymać, poszłam, zaczęłam przytulać, głaskać i Ją obudziłam... I wtedy (kolacja była na stole) zdarzyło się Jej (Akrum była świadkiem, bo rozmawiałyśmy telefonicznie), mało, że ofuknąć Nercia, to nawet szczeknąć... [B]Ona, jak widzi jedzenie traci głowę - nie umie jeść, połyka niemal w całości, kompletnie się nie kontroluje - jedzenie traktuje jak walkę o byt - być, albo nie być!!![/B] Myślę, że to było powodem jej zachowania... trzeba jej będzie uświadomić miejsce w szeregu... Teraz pojechała na dworzec z Rafałem odwieźć Tatę na pociąg i jeszcze na spacer... zaraz powklejam fotki - chciałam tylko coś napisać... [B] Dziękuję Wam kochane Cioteczki za zainteresowanie i przede wszystkim za to, że jesteście!!! To bardzo dla mnie ważne!!! Wiem, a dziś przekonałam się dodatkowo, że JAMNICZA BRYGADA to zespół Wspaniałych Cioteczek!!![/B] [B]Jofracy! Dziękuję za piękny banerek!!! To naprawdę wspaniała niespodzianka!!! Bardzo, bardzo dzięki:):):)...[/B] Zaraz będą fotki:):):):):)...
-
Polatwixnie wklejam z wątku dobki... poganiają mnie.... No więc tak tylko w kilku zdaniach, bo jesteśmy przed pierwszym spacerem.... Poznalam Niunie za 10 dziesiąta w Krakowie... Jamniki pojechały ze mną... Yorkija widziała walecznego Nera i Korcię, która była tak zestresowana, że nawet zapytała dobeczki: ładne mam zęby? Po drodze było spokojnie, raz jak Nero był zbyt natrętny Dobcia ofuknęła Go... Przyjechaliśmy do domu, odbyło się zwiedzanie ogrodu, kontakt z jeszcze jednym Rezydentem - póki co relacje między Nimi są IDEALNE, chyba najlepsze z całej trójki!!! Niuniusie dostały jeść (na obiadek gotowane) :)... Słuchajcie! Pobeczaałam się, jak jadła - to dosłownie walka o przetrwanie!!! Nero i Kora są bardzo zazdrośni, Dobcia (wciąż nie możemy zdecydować się na imię, ale chyba będzie ERA) juz nawet zaszekała... Kończę, bo juz stoją nade mną ze smyczami... Idziemy na spacer....
-
No więc tak tylko w kilku zdaniach, bo jesteśmy przed pierwszym spacerem.... Poznalam Niunie za 10 dziesiąta w Krakowie... Jamniki pojechały ze mną... Yorkija widziała walecznego Nera i Korcię, która była tak zestresowana, że nawet zapytała dobeczki: ładne mam zęby? Po drodze było spokojnie, raz jak Nero był zbyt natrętny Dobcia ofuknęła Go... Przyjechaliśmy do domu, odbyło się zwiedzanie ogrodu, kontakt z jeszcze jednym Rezydentem - póki co relacje między Nimi są IDEALNE, chyba najlepsze z całej trójki!!! Niuniusie dostały jeść (na obiadek gotowane) :)... Słuchajcie! Pobeczaałam się, jak jadła - to dosłownie walka o przetrwanie!!! Nero i Kora są bardzo zazdrośni, Dobcia (wciąż nie możemy zdecydować się na imię, ale chyba będzie ERA) juz nawet zaszekała... Kończę, bo juz stoją nade mną ze smyczami... Idziemy na spacer....
-
[quote name='Isadora7']Wzruszyłyście mnie dziewczyny. Dzięki, miło że ktoś sie o mnie martwi :) a nie tylko nóz w plecy i obrabianie doopy. Dzięki tak na[prawde podbudowało mnie. Aczkolwiek zawsze wiedziałam zę na Was mogę liczyć.[/QUOTE] My się martwimy:shake:, Ty się wzruszasz:placz: - a to dlatego, że... się kochamy:loveu::eviltong::loveu::eviltong:...
-
[quote name='Celina12']Sama nie wiem....musi mieć jamnicze imię....hihihi....imiona z R dla Dziewczynek są jakies twarde jak dla mnie...brzmiące niebezpiecznie.....np.Berni....:diabloti::loveu::loveu:...Selin-to brzmi okropnie:evil_lol:[/QUOTE] Nie no ludzie, cioteczki, czy Wy widzicie, jak ta Selin po mnie jeździ:shake:??? Pewnie- Selin piękne, gładkie, wręcz melodyjne:loveu:... ach:loveu:... A Berni to wręcz niebezpieczne:angryy: Ło Jeżu:diabloti: - trzymajta mnie, bo zara, jak Joo dopadne:mad:....
-
Ja też nie, choć pewnie nawet mogę nie znać z moim malusim stażem....
-
O! futro:crazyeye:! Doczekałaś się Yun, w końcu... Sesje prawdziwie urocze, czyli w domu jakby... kolejny zwierzak... skąd ja to znam:eviltong:??? I jeszcze jedno, właściwie najważniejsze:cool3:: [URL]https://lh4.googleusercontent.com/-lOPmrxl3mzs/Tsgu-mNVivI/AAAAAAAAAg0/CnXfaaClbgU/s640/JAMNIKI%252520NA%252520FUTRZE%252520003.jpg?gl=PL[/URL] Harutuś:loveu: wcale nie brzydal, Ty Pańciu, Ty:mad:...
-
Akrum! Nie ma co dziękować, naprawdę... Trzymajmy tylko mocno kciuki, aby całe towarzystwo się pokochało... Ja jutro biorę ze sobą do Krakowa moje jamniorki, żeby mogły przez 100km drogi powrotnej do domu, poznać się ze swoją "nową siostrzyczką"... A potem poprostu wszyscy razem wejdziemy do wspólnego domu... Wiem, zdaje sobie sprawę, że ta droga to może być "niezła jazda", ale jakoś na lepszy sposób zapoznania Ich nie wpadłam... I tak jeszcze jeden Rezydent w domu będzie czekał....