-
Posts
19714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sarunia-Niunia
-
Żwirek za TM :( . Żegnaj malutki.
Sarunia-Niunia replied to szafra's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Najważniejsze, że Żwirunio ma wspaniałąopiekę i może sobie mieszkać w ciepłych mieszkankach:):):)... Dzięki dziewczyny:):):) Nigdy więcej schronu dla Żwirciunia!!!!!!!!!!!!!!!! -
[quote name='Isadora7']ja mam 10-15 kilo na zbyciu [/QUOTE] Ja zaczęłam skromnie, na początek dyszka:eviltong:... [quote name='JamniczaRodzina.'] [INDENT] Co wy dziewczyny chcecie w trzeciej edycji TOP Model wystartować.:diabloti:[/QUOTE] Cholerka, kilogramy, kilogramami, ale to nie ta kategoria wiekowa:evil_lol::diabloti:... Jamnicza Rodzinka widać znalazła klawiaturę:eviltong:, więc czekamy na foteczki jamniorków:evil_lol: [/INDENT]
-
[quote name='Pyrdka']Jest cudowna i taka wydaje sie bezbronna. Psie bobo.[/QUOTE] Tak! Jest Cudowna! I bardzo zagubiona i bezbronna! Ale mam nadzieję, że to minie, a Lunia zapomni, choć trochę zapomni, co Jej kiedyś uczynił jakiś GNÓJ!!! To naprawdę taki dzieciaczek mamusiny... Jak chce się tulić, kładzie się na swoim posłanku i zaczyna popiskiwać, popłakiwać... Jak do Niej pójdę to RADOŚCI i MIŁOŚCI co nie miara:)... Poprzytulamy, pomiziamy, wycałujemy i Niunia sobie zasypia... Dziękuję za obecność na wątku Luneczki "moim" jamniczym Cioteczkom - jesteście kochane:loveu::loveu::loveu: i zawsze chętne do wsparcia i pomocy:multi::multi::multi:
-
Możecie podać kontakt do mnie, choć zdecydowanie uważam, że nie jest to jeszcze czas na szukanie domu dla Luneczki... Lunia przespała dzisiejszą noc spokojnie do 5,50. Jak tylko się obudziła i zasygnalizowała chęć wyjścia, od razu Ją wypuściłam i wybiegła na ogród. Niestety, zanim się ogarnęłam, żeby za Nią wyjść była już z powrotem. I zaraz się położyła dalej spać. Spała do po ósmej. Potem znowu ogród, radosne bieganie... Widać, że lepiej się czuje... Ślicznie zjadła śniadanie. Do rannej porcji dołożyłam jej łyżeczkę Enterofermentu. W porcji południowej dostanie antybiotyk, później mielony len, a potem już "bez dodatków". Rano dostała też 2tbl Dezo-Tabs. Teraz położyła się spać. Biedna tylko jest, jak zakładam Jej majtusie. Tak, jak wspominała Akrum, dotknięcie Jej w tylnej partii ciała, powoduje w Niej lęk i poddawanie się. Z majtusiami też tak jest, natomiast po założeniu daję przytulam Ją, zresztą Ona sama cudownie wtula główkę w kolana, albo dłonie, a dodatkowo daję Jej trochę mięska z ręki, bo na przysmak nie możemy sobie pozwolić. Żebyście widziały, jak Ona już slicznie i delikatnie bierze z dłoni, aż się wierzyć nie chce, że 9 dni temu wariowała na widok czegokolwiek w ręce. teraz spokojnie, delikatnie, końcem buziaka... U nas dziś śliczne słoneczko, więc będą zabawy na ogrodzie i postaramy się o nowe zdjęcia... O, już po spaniu - cała trójka już na ogrodzie:) A tu kilka zdjęć z piątku... W łóżku u Rafała... [IMG]http://images37.fotosik.pl/1200/427bc5a17f1fee03gen.jpg[/IMG] I z bliska:) [IMG]http://images38.fotosik.pl/1228/ea587fd0d30afcbcgen.jpg[/IMG] Pierwsze nieśmiałe kroki (po podłodze - posłanko było zachętą) w pokoju... [IMG]http://images38.fotosik.pl/1228/74960f36325b0d72gen.jpg[/IMG] Ze swoim bodyguardem w jednym łóżku:).... [IMG]http://images37.fotosik.pl/1200/2d791a5f1e336988gen.jpg[/IMG] I z Arturem:)... [IMG]http://images43.fotosik.pl/1238/f4c0368600114680gen.jpg[/IMG]
-
Tolek i jamniki korabiewckie---> nowe fotki.
Sarunia-Niunia replied to JamniczaRodzina.'s topic in Już w nowym domu
Nie odzywają się, niby pogubili aparaty:shake:, klawiaturę pewnie też zgubili...:eviltong::evil_lol::diabloti::angryy:... -
Wspaniałe wiadomości Gazzy!!!!!!!! Bardzo się cieszę, że Kacperek staje się spokojniejszy. On musiał poczuć się u siebie i zrozumieć, że jest bezpieczny! ŻE MA DOM!!!!!!!!!!!!!! Kochany Kacperek! Przytulasy dla odważnego i obronnego Jamniorka:)
-
Żwirek za TM :( . Żegnaj malutki.
Sarunia-Niunia replied to szafra's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Żwirciu! odwiedzam Cie Kochany, tyle dni mnie nie było - brak neta:(.... Cieszę się, że u Malucha wszystko dobrze, tylko jeszcze ten domek - ten jedyny!!!! -
[quote name='Pyrdka']Daj jej jeść( mało). Ryż jest zbawienny. Nifuroksazyd w syropie albo w tablekach czyni cuda.[/QUOTE] Dzięki bardzo:)... Lekarz nic nie mówił o Nifuroksadydzie, nie wiem czemu.... może dlatego, że dał inne leki? Zobaczę, jak minie noc (dzisiejsza była nie przespana), i najwyżej będę dzwonić....
-
[quote name='Klementynkaa']czy mamy jakies konto na które będziemy zbierac pieniążki?[/QUOTE] Skontaktuję się z Akrum... Nie chcę mieszać, ale pewnie albo jej, albo moje.... Niunia cały czas śpi i sobie pomrukuje... Kochana Maleńka, kompletnie wycieńczona... Biedactwo kochane... Zastanawiam się, czy dawać Jej jeszcze dziś jeść? Poradźcie, proszę... Mięsko świeże i ryż już ugotowane:)
-
Wrak jamnika, ślepy, głuchy, bezzębny-za TM[*]
Sarunia-Niunia replied to sunia2000's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciocie kochane! nie było mnie kilka dni BRAK NETA ale czy ja dobrze widzę? Netorek w domku???????????????????? naprawdę????????????????????????????????? -
Jaki szczęśliwy Topiś!!!!!!!!!!!!! jak ja się cieszę, że to kochane Słonko nie marznie już w schronie, tylko jest szczęśliwy w ciepełku ze swoją Panią, na swojej kanapie!!!!!!!!!!!! Dzięki Piesiu za takie cudne foteczki, ale opowiadaj.............. opowiadaj............... opowiadaj.....................
-
[quote name='jofracy']jaka ona jest śliczniutka. Saruniu może zróbmy jej wydarzenie na FB? Może ktoś się dorzuci do jej utrzymania? Albo bazarek? mam troszkę rzeczy, może się komuś spodobają...[/QUOTE] Wydarzenie na fb ma... Akrum zrobiła bazarek książkowy, ale myślę, że można by zrobić zaraz po zakończeniu tego drugi. Madzia! zgadamy sie na pw, ok? [quote name='Elza22'] [INDENT] Prześliczna jest biedna chudzinka ale z pewnością szybko przybierze na wadze:smile:[/INDENT][/QUOTE] [INDENT]Śliczna, i bardzo kochana... też mam nadzieję, że najgorsze za Nią... [quote name='piesia'] [INDENT] Trzymam kciuki za maleńką ;-) . Aż się okropnie żal robi jak piszesz Saruniu jak ona się bidulinka kuli :-( . Biedna niuńka . Dobrze , że już bezpieczna u Ciebie . Trzymam kciuki i ściskam .[/INDENT][/QUOTE] [INDENT]Piesiu! Normalnie serce pęka, naprawdę. Ja już Ją kocham... [/INDENT] [/INDENT]
-
Moje Słonka do słonka:) - dzisiaj:)... [IMG]http://images40.fotosik.pl/1229/7277332c8822cf1dgen.jpg[/IMG] Do zabawy:) [IMG]http://images46.fotosik.pl/1195/1716db3ef8dcf100gen.jpg[/IMG] Korciunia [IMG]http://images35.fotosik.pl/1051/a9fad8ff96d04615gen.jpg[/IMG] Moje dwa Precelki [IMG]http://images47.fotosik.pl/1238/1defb2365c671749gen.jpg[/IMG] I jeszcze dwa precelki - Neruś sparwiedliwy:) [IMG]http://images40.fotosik.pl/1230/0d30b836f6f5e28dgen.jpg[/IMG]
-
[quote name='JamniczaRodzina.']Saruniu może go na Labki dajcie moja córka tak jak Jofracy powiedziała ,że bardziej jej labka przypomina.A znajomi zamiast pytać też niech trochę karmy biedakowi podeślą.:cool3:[/QUOTE] Tylko, że ja nie mam szans dawać Mu karmy, bo jedzenie przerzucam Mu przez siatkę. Więc jest to chleb, na zmianę co drugi dzień z pasztetową, lub z masłem i kiełbasą... Jak mnie nie wywali zaraz wrzucę kilka fotek:)
-
I jeszcze... [IMG]http://images45.fotosik.pl/1239/a5a6216d328a3a69gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1248/d9d1c8b3b21ea14dgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1238/d3be55254c0fba76gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/1238/fadc4f7c08603cbfgen.jpg[/IMG] A to dzisiaj na tarasie (robione z ukrycia)... [IMG]http://images40.fotosik.pl/1229/7277332c8822cf1dgen.jpg[/IMG]
-
W ogrodzie... [IMG]http://images50.fotosik.pl/1248/94d8659d9b7dc0edgen.jpg[/IMG] "Latająca" Lunia:) [IMG]http://images37.fotosik.pl/1200/ec001a402f957af3gen.jpg[/IMG] Pozująca... [IMG]http://images45.fotosik.pl/1239/2233662165befc37gen.jpg[/IMG] Spacerująca [IMG]http://images38.fotosik.pl/1228/b6253f2de266bf79gen.jpg[/IMG] Ciekawska... [IMG]http://images38.fotosik.pl/1228/9b84f89302be1eccgen.jpg[/IMG]
-
Właściwie już wszystko napisałam i chciałam wrzucić na wątek, ale obudziła się Lunia i poszłam, zdjąć Jej majtusie i wyjść z Nią na ogród. Dalej Ją czyści. Zostawiłam laptopa i jak wróciłam okazało się, że padła bateria więc - wszystko co napisałam poszło się ciąć... zaczynam więc od nowa... Byliśmy z Luneczką u lekarza. Lunia waży 17,5kg. Była ważona w gabinecie, a więc już po całonocnej i przedpołudniowej biegunce. Lekarz powiedział, że Lunusia wcale nie jest w bardzo kiepskiej formie (to mnie akurat bardzo ucieszyło) :). Oczywiście do ideału daleko, ale tragicznie nie jest. W trakcie badania okazało się, że brzuszek jest miękutki, więc być może Niunia odreagowuje na zbyt wielkie ilości pokarmu jak to nazwał "tucz" karmą nie najlepszej jakości. Jak już wspominałam wcześniej Lunia miała problemy od kiedy do nas przyjechała, właściwie ani raz nie zrobiła "normalnej koopki", cały czas były one wolne... Czekałam, myślałam, że to ustanie, jednak się zaostrzyło. Luneczka dostała też wczoraj popołudniu nową karmę, ale ta biegunka to najpewniej tylko zbieg czasowy. Lunia będzie przez 5 dni zażywać antybiotyk Enrobioflox 2 tbl raz dziennie, Enteroferment - prawidłowe bakterie pokarmowe płaską łyżeczkę 1 dziennie (do jedzenia), mielone siemię lniane również do jedzenia 1 dziennie także płaską łyżeczkę. Musimy zaprzestać podawania preparatu witaminowo-wzmacniającego Dolfos Canis Junior bo (o ile dobrze zapamiętałam) zawiera dużo wapnia i fosforu, a to też może rozwalniać. Możemy natomiast nadal podawać Dezo-Tabs 3 razy dziennie po 2 tbl. W gabinecie zapłaciłam tylko za Enrobioflox i Enteroferment cenę zakupu przez lekarza w sumie 20zł. Wizytę Luneczka miała gratis. Ujęła Pana Doktora swoją delikatnością, kruchością i uległością:). Lunia ma też zaleconą dietę: tylko gotowane mięso z kurczaka z marchewką plus ryż 4-5 razy dziennie. Żadnej karmy z puszki i pod żadnym pozorem jakiejkolwiek nawet najlepszej suchej karmy!!! Podobno wbrew powszechnie panującym opiniom sucha karma jest ciężkostrawna!!! Po lekarzu zakupy w sklepie ZOO: majteczki p/cieczce firmy Dino, rozmiar 5, cena 13zł. Następnie apteka: mielony len + podpaski 10,73zł. Potem sklep spożywczy; ćwiatrki z kurczaka, marchew, ryż... Bardzo chcę, żeby Luneczka doszła do siebie jak najszybciej i dlatego nie chcę kupować tego kurczaka w większych ilościach, bo myślę, że lepiej dla Luny gotować Jej świeże mięso codziennie, a nie mrożone. Właśnie kończy się gotować, zaraz będę kończyć danie. Lunia po lekarzu pobiegała po ogrodzie (spacery też mamy z głowy na pewnie 3 tygodnie), potem zjadła obiad, dostała antybiotyk i Enteroferment, potem jeszcze siku, majtusie (ubierane oczywiście w "parterze"-jak Ona się boi - już się Jej niestety nie kojarzę tylko z dobrym, czyli głaskami, przytulankami i jedzeniem)... Słuchajcie, chciałam być honorowa i w jak najmniejszym stopniu korzystać z pomocy, jednak teraz widzę, że to ponad moje możliwości... Po Luneczkę pojechałam 190km w obie strony nie chcąc zwrotu żadnych kosztów. Kupiliśmy Luni nową ładną, łańcuszkową obróżkę, malusią kolczatkę (na spacery), skórzana smycz, miskę metalową na gumie i stabilną (bo z plastikową Lunia biegała po całej kuchni, a jedzenie było nawet na ścianach) - to wszystko Lunka ma od nas w prezencie! Ale teraz ta gotowana dieta - same pewnie wiecie jak to będzie... A chyba wszystkie chcemy, żeby Luna jak najszybciej doszła do siebie i odzyskała wiarę w człowieka!!! Dodatkowo w ub tygodniu w piątek zakupiliśmy wyżej wspomniane preparat wzmacniający i Dezo-tabs (też po cenach hurtowych). Naprawdę staram się jak mogę "ciąć koszty"! Zaraz postaram się wkleić zdjęcia naszej kochanej dziewczynki:):):)...