Jump to content
Dogomania

Sarunia-Niunia

Members
  • Posts

    19714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Sarunia-Niunia

  1. Ale przecież Atosik był w DT u siostry Rytki o ile pamiętam... Rytka nie może się Nim zająć, choćby czasowo?
  2. [URL]http://images10.fotosik.pl/354/1ad65380cdd45bd3med.jpg[/URL] No nie... piąty jamnik....hehehe;)... I co Celinko! Musieli pokochać Elunię, przy taakim przekupstwie:-o?! Nasze kochane, wierne jamnioreczki:loveu::loveu::loveu:
  3. [quote name='ania shirley']!!!!!! Ta rana dalej wygląda strasznie!!!!![/QUOTE] rana to fakt, wygląda nadal źle... napewno Go boli... Za to te oczęta... [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/9f22541a36e32a2f2a9f342445292b0f,12,19,0.jpg[/IMG] Nie wydaje się Wam, że pojawiła się w nich nadzieja??? Bo ja mam takie wrażenie...
  4. Napisałam Yun, jeden post wyżej:)... tylko musiałam odczekać, bo się strasznie wku***, tzn zdenerwowałam... Ale już można czytać:):):)
  5. Celinko, naprawdę Ci się podoba? Yunonce też! A popatrz Celiniu, jak to się ułożyło z tym imieniem... dzisiaj ostatecznie po "przesiewie" zostały: Luna, Duma, Gaja i Bona. I nawet gdyby padło na Dumę miałam dzwonić do Ciebie, zapytać, czy nie będziesz miała nic przeciw temu, żebyśmy miały dziewczynki imienniczki... na Gaję miałam już pozwolenie od Yunonki:)... To znaczy tyle, że mało, że kochamy jamniki, to jeszcze mamy podobne gusta jeżeli chodzi o imiona... Ale ostatecznie stanęło na Luna i wydaje mi się, że jest ładnie. Musieliśmy wybrać Jej imię brzmiące inaczej, żeby wiedziała dokładnie, jak będziemy Ją wołać, że to o Nią właśnie chodzi! Jeżeli chodzi o relacje Luny z Killerkiem są póki co dobre, a nawet najlepsze z całej trójki... Jak Luna zobaczyła Killusia, podbiegła do Niego, obwąchała Go - odeszła, za chwilę jeszcze raz, i znów odeszła... Kompletnie nie wzbudził w niej żadnych złych instynktów! Po jakiejś pół godzinie z radością patrzyliśmy jak Luna liże Killunia po główce, a On z oczami, jak ze Shreka:crazyeye: kompletnie nie kuma o co kaman... Korunia cały czas obserwuje z boku; jest lepiej niż wczoraj, ale wciąż na dystans. Wczoraj Korcia pokazywała zęby bardzo często, kilkukrotnie próbowała ugryźć Lunę w tylną łapę:cool3:, ale "odwiedliśmy" Ją od tego... Dziś jest trochę lepiej, ale to też dlatego, że dziewczyny są od siebie wciąż w jakiejś tam odległości, co też ułatwia fakt, że Luna wciąż śpi... Poszliśmy teraz z nimi na ogród, takie tam siku, koopki i Luna chciała w końcu poznać, czyli obwąchać Korcię od strony buzi i co zrobiła moja Korcia? Chciała Ją użreć... Niestety, musieliśmy Jej powiedzieć "nie wolno", a to dla naszej Niuniusi jest straszliwa kara... Żal mi jej było, ale musieliśmy... Nercio, jak to Nercio - biega za Luną i między Jej nogami krok w krok... szczeka, podszczypuje i Ona o dziwo nie reaguje na to negatywnie, za to, jak głaskałam dziś Lunę, która leżała na posłanku i pojawił się Neruś, Ona momentalnie odwróciła głowę w Jego kierunku i szczeknęła... więc, zdecydowanym tonem powiedziałam "nie wolno", pogroziłam palcem, a Nercia wzięłam na ręce i odeszliśmy od Niej... Ale Neruś też umie pokazać; wczoraj, jak tylko Luna weszła do domu, On od razu podbiegł do drzwi sypialni i co? OLAŁ je i to dosyć solidnie:angryy:! Dziś po śniadaniu Luny (póki co Ona musi jeść osobno), podszedł do miski w której jadła (to była jedyna duża miska, jaką miałam w domu, a służyła ona do picia wody latem na tarasie dla jamnisiów), i co? OLAŁ:angryy:!!! Myślę, że chciał przez to pokazać - to moje, moje i już:mad:!!! Teraz Luna śpi na swoim posłaniu w przedpokoju, Korcia i Nercio bardzo blisko siebie przytleni na sofie, a Killerek w kuchni na... posadzce, ale podgrzewanej. To Jego ulubione miejsce zimą:):):) Ogólnie nie jest źle, oczywiście cały czas trzeba czuwać, ale nie chciałabym, żeby trzeba było Ją zabierać, gdyby się nie zrozumieli. Ona BARDZO potrzebuje człowieka, akceptacji, ciepła, przytulenia, milości... Nie chciałabym być tą, która skaże Ją na kolejny stres zmiany miejsca... Słuchajcie moje mądre, kochane Ciocie:loveu:! czy to, jak pies biega cały czas w kółko np po pokoju, nie jest syndromem psa łańcuchowego? i jeszcze jedno; Ona jest tak słaba, że łapunie się Jej rozjeżdżają na płytkach lub podłodze, że przewróciła się dzisiaj kilka razy i teraz sama ograniczyła sobie swobodę ruchu do przedpokoju. Tam ma swoje posłanko, przestrzeń jest otwarta bez drzwi, ale żal mi Jej, jak stoi przed wejściem do kuchni, lub salonu i ma takie smutne oczka... dziś jak sobie biegała wokół sof ułożonych w kwadrat, przewróciła się dwa razy, w kuchni przewróciła się tak, że nie mogła się wyzbierać ze strachu... biedna Ona... oj biedna:placz:...
  6. [quote name='Celina12']:crazyeye:-to już drugi jamnik Twój jest u mnie????:diabloti:[/QUOTE] No patrz, to ci dopiero...hihihi:evil_lol::evil_lol::evil_lol:... Pirusia też biorę:razz:;):lol:.... uwielbiam dystyngowanych Facetów z klasą:loveu::loveu::loveu:, ech:roll::roll::roll:....
  7. Moja cudna Dumiś:):):), te piękne, szczere oczęta...
  8. Ja pierniczę, tyle się opisałam i nie skopiowałam zanim wysłałam... wylogowało mnie (bo długo pisałam) i wszystko poszło się ciąć:angryy::angryy::angryy: K**************
  9. [quote name='yunona']A jak tam reszta jamnioro - kotowej bandeczki do suni?[/QUOTE] Napisze u nas na wątku:):):)...
  10. Śliczności i Słodkości z tego Fokusika:loveu:... mniam, mniam... do schrupania Szkrabuś... Dumcia, też się elegancko zachowała:roll: przyjmując ciepło Elunię, a Piruś? Gdzie jest Piruś:-o? Nie ma Niunia na foteczkach... help....
  11. [quote name='Isadora7']Boże okropnie patrzeć na te biedne pokiereszowane fizycznie i psychicznie psiaki.[/QUOTE] Tak, to naprawdę STRASZNE!!!! I niby taka wielka (gabarytowo), a taka bezbronna i zalękniona...
  12. Śpieszę donieść Najukochańszym Jamnikowym Ciociom, że nasza dobka ma w końcu imię... LUNA... Taka zapadła decyzja i tak już najprawdopodobniej zostanie... Jeszcze raz Wam bardzo, bardzo dziękuję za wsparcie, za rady... To takie ważne!!! Cieszę się, że jesteście:multi::multi::multi:!!! Kochane nasze:loveu::loveu::loveu:!!!
  13. [COLOR=blue][B]Zacznę od tego, że Niunia ma w końcu imię: LUNA[/B][/COLOR] Od razu się tłumaczę z puszczenia jej luzem... To moi Panowie byli tacy "wspaniałomyślni", ja nie chciałam, prawie się posprzeczaliśmy, bo Oni naiwnie twierdzili, że dadzą radę! Naiwniaki! Na szczęście Luna okazała się wspaniałą i mądrą dziewczynką - jak to dziewczyna... Odbiegała kawałek, zaraz wracała, dotykała po kolei naszych rąk i znowu odbiegała kilka kroków... Dzisiaj niestety nie była na spacerze, a to dlatego, że pies sąsiadów urwał się z łańcucha i wraz z tym łańcuchem biegał po osiedlu. Nie chcieliśmy Luny i jamnisiów narażać na jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Jak Go "unieszkodliwili robiło się już ciemno. Luna za to pobiegała sobie po ogrodzie, a ogród mamy duży. Dziś doszliśmy do wniosku, że Ona musiała chyba być na... łańcuchu (o zgrozo), a to dlatego, że jak nie śpi, to biega w salonie dookoła sof, które ustawione są w kwadracie... Potrafi tak naprawdę długo... A kiedyś czytałam, że jest to syndrom psa z łańcucha... Czy ktoś z Was może coś więcej powiedzieć w tym temacie? Luna już dzisiaj ładniej zjadła obiad - mięso z piersi i udka kurczaka z marchewką, dopełnione ryżem i kaszą gryczaną. Może to też zasługa nowej, dużej stabilnej metalowej miski na gumie. Niunia ma też nową, skórzaną regulowaną na 3 zakresy smycz (była mamusia na zakupach...hihihi...).... Po obiadku znowu oczy zaszły nam łzami... Luna zjadła, cieszyła się, dziękowała - przytulała się i chciała lizać po dłoniach - jednak część jedzenia znalazła się poza miską i chcieliśmy to zamieść i zmyć, żeby nie było resztek w całym domu... Rafał wziął miotłę, a Ona - skuliła się i tak się Jej łapki rozjechały na płytkach, że nie mogła się wyzbierać... Co Jej ktoś musiał robić? Boże, aż nie chcę myśleć... Zresztą jest słaba, łapki na śliskiej powierzchni (parkiet, płytki) niemal się "rozjeżdżają"... Nawet dzisiaj, jak robiła rundki wokół sof w salonie dwa razy (jak wbiegała na podłogę) się przewróciła... Zauważyłam, że teraz nawet niechętnie wchodzi do salonu, kuchni i wiatrołapu... Trzeba koniecznie odbudować jej masę dobrą kamą!!! Żal mi Jej. Teraz zauważyłam, że ma opory przed wejściem do salonu, kuchni i wiatrołapu. Tam są płytki i podłoga. Po obiedzie Luneczka ułożyła się w posłanku i smacznie sobie śpi. Chyba się Jej nawet coś śniło, ale raczej niezbyt miłego, bo ostro powarkiwała przez sen... Biedna...
  14. No, pierwsza noc za nami - wszyscy żyjemy:multi:... Dobka wyszła na ostatni spacer gdzieś około 23-ej. Załatwiła jedno i drugie... Potem dostała jeszcze trochę suchej karmy i wody (wszystko opróżnia do dna), grzecznie ułożyła się do spania na swoim posłanku i zasnęła... Słuchajcie sen dziecka; spała, spała, spała... I dopiero ok 9-tej dziś ja Ją obudziłam... Jak radośnie mnie powitała; na plecyki, buzi, buzi - normalnie jamnik;)!!! I tyle godzin ładnie wytrzymała, nic się jej nie przydarzyło!!! Brawo Mała:klacz:!!! Po powitaniu spacer po ogrodzie, śniadanko, picie... To Jej jedzenie mnie przeraża - Ona najchętniej zjadłaby wszystko, łącznie z miską; pije, jakby już nigdy więcej miało nie być wody - mokro dookoła, z buziaka leje się woda ze śliną... ech:shock:, czy to naprawdę wszystko wina zagłodzenia:hmmmm:? Czy dobki tak mają:niewiem:??? Poza tym jest grzeczna. Bardzo, ale to bardzo potrzebuje akceptacji człowieka:loveu:... [quote name='JoannaP']No nieźle, nie wiem skąd mi się te Pabianice wzięły...:oops: I nie "pietraj się", bo tą młodą damą (jak doczytałam - nie ochrzczoną jeszcze żadnym imieniem?) będziesz mocno zachwycona - ten typ tak ma :-P :cool3:[/QUOTE] Pabianice, pewnie z naszego wątku, który mam w podpisie. Adoptowany przeze mnie w kwietniu jamnik stamtąd właśnie był przez nas przywieziony do Tarnowa. Chciałabym, z aby z Dobcią nam się udało... Ona jest naprawdę fajna i już dziś wiem, że gdyby trafiła na dom, w którym byłaby jedynaczką to dla Niej byłoby idealne:thumbs:!!! Ona kocha i potrzebuje człowieka jak wody i powietrza!!! [quote name='JoannaP']A tam, zaraz "jamnicze"[/QUOTE] Jamnicza, jamnicza:ylsuper:!!! Zamieszkała w jamniczym domu z dwoma jamnikami... Nawet trochę jest podobna, tylko łapki nieco wyższe:eviltong:...
  15. No, pierwsza noc za nami - wszyscy żyjemy... Dobka wyszła na ostatni spacer gdzieś około 23-ej. Załatwiła jedno i drugie... Potem dostała jeszcze trochę suchej karmy i wody (wszystko opróżnia do dna), grzecznie ułożyła się do spania na swoim posłanku i zasnęła... Słuchajcie sen dziecka; spała, spała, spała... I dopiero ok 9-tej dziś ja Ją obudziłam... Jak radośnie mnie powitała; na plecyki, buzi, buzi - normalnie jamnik!!! I tyle godzin ładnie wytrzymała, nic się jej nie przydarzyło!!! Brawo Mała!!! Po powitaniu spacer po ogrodzie, śniadanko, picie... To Jej jedzenie mnie przeraża - Ona najchętniej zjadłaby wszystko, łącznie z miską; pije, jakby już nigdy więcej miało nie być wody - mokro dookoła, z buziaka leje się woda ze śliną... ech, czy to naprawdę wszystko wina zagłodzenia? Czy dobki tak mają??? Poza tym jest grzeczna. Bardzo, ale to bardzo potrzebuje akceptacji człowieka... Oczywiście Nero cały czas jej towarzyszy - taki bodyguard, pięć razy mniejszy od swojej księżniczki... Biega Jej pod nogami, obwąchują się nawzajem... Jednym słowem nie odpuszcza. Korunia natomiast narazie sobie odpuściła, jakby się wycofała do pozycji obserwatora. Natomiast jak dobka pojawia się w Jej zasięgu Korusia się wycofuje. Jestem teraz z Nią jeszcze więcej niż przedtem, żeby wiedziała, że dla Niej nic się nie zmieniło i Jej miejsce w domu jest takie, jak do tej pory!!! Przecież Korunia to jest dopiero psinka po przejściach!!! Ej, chciałabym, żeby się nam ułożyło, tylko, czy to nie byłoby zbyt piękne? A może nie jestem, aż tak naiwna, może się uda???
  16. [quote name='jofracy']Jaka kruszyneczka. Sarunia musi być dobrze :) trzymam kciuki :)[/QUOTE] Dziękuje Jofracy. Bardzo! i jeszcze raz dzięki za banerek:)... Muszę sobie go wkleić i nawet nie mam czasu... [quote name='Isadora7'][B]Jamniodobeczka[/B] dzisiaj już przechodziła trenowała jamnicze kopanie dołków, póki co na trzy z minusem. [/QUOTE] Ale jakoś nie miała za bardzo ochoty....
  17. Popatrzcie tylko...włożyli Ją do wanny... Z Killerem trzymaliśmy łapy na pulsie... [IMG]http://images46.fotosik.pl/1177/d25e992d7251669egen.jpg[/IMG] Killer nawet zagrzał Jej ręcznik... [IMG]http://images38.fotosik.pl/1210/3ddf57ba817ff3afgen.jpg[/IMG] Korcia zrezygnowała - poszła do sypialni... [IMG]http://images43.fotosik.pl/1220/5abf1e16ba4752d0gen.jpg[/IMG] Potem Ją opatulili... [IMG]http://images35.fotosik.pl/1034/8af98dac942540a7gen.jpg[/IMG] I zasnęła, a ja tylko poszedłem zobaczyć, czy wszystko jest OK [IMG]http://images40.fotosik.pl/1212/6a0a022af5dda3c2gen.jpg[/IMG] Tak w sekrecie Wam powiem, że wcale mi się nie podoba to, że nagle zjawiła się jakaś na nogach, jak patyki... Chciałem Ją nastraszyć, ale Ona się nie boi... I jeszcze mnie fuknęła... Ale Korcia Jej chyba nie lubi, widzę to... Woli Jej unikać, a jak Młoda zbyt blisko do Niej podchodzi, to Korcia pokazuje Jej swój uśmiech... No, kazałem to Berni napisać, bo teraz sobie śpimy oboje z Korcią przytuleni do siebie... Od dziś KOCHAMY się jeszcze bardziej:):):)...
  18. [quote name='yunona']Neruś sprawdza czy nowa ma cieplutko i czy czegoś nie potrzeba:eviltong::evil_lol: czuje się jak gospodarz i chce się pokazać z najlepszej strony. Jestem zachwycona fotkami:multi::multi::multi:[/QUOTE] Mój Nerciu, Moje Słoneczko - opiekuńczy dżentelmen!!!
  19. Tuż po kąpieli, na posłanku, pod kocykiem [IMG]http://images35.fotosik.pl/1034/8af98dac942540a7gen.jpg[/IMG] Zasnęłam... [IMG]http://images35.fotosik.pl/1034/5f47292a50d9e95agen.jpg[/IMG] Ale i podczas snu miałam asystę... [IMG]http://images40.fotosik.pl/1212/6a0a022af5dda3c2gen.jpg[/IMG] Na dziś koniec fotek... uffff....
  20. Młoda pojechała z N.Tomyśla do Rawicza, następnie do Krakowa i stamtąd Ją już ja odebrałam i powiozłam prosto do domu - do Tarnowa... W sumie przejechała dziś z 550 km... I błagam, nie siej we mnie strachu i niepokoju Joanna, bo jestem taka "spiterana", ale i pełna nadziei, że jednak nie pokaże się ze złej strony....
  21. Po spacerze włożyli mnie do wanny... a za plecami miałam jakiegoś intruza... [IMG]http://images47.fotosik.pl/1220/ee87436ce775ed6bgen.jpg[/IMG] Potem się okazało, że nie tylko za plecami... [IMG]http://images46.fotosik.pl/1177/d25e992d7251669egen.jpg[/IMG] Pocałował mnie w łapkę...:):):)... [IMG]http://images45.fotosik.pl/1221/ce757bbd6f16af34gen.jpg[/IMG] Byłam grzeczna w wannie... [IMG]http://images47.fotosik.pl/1220/8041e4f9314d8f23gen.jpg[/IMG] A Killer zagrzewał mi ręcznik... [IMG]http://images38.fotosik.pl/1210/3ddf57ba817ff3afgen.jpg[/IMG]
  22. Ona na zdjęciach wygląda naprawde wyjątkowo dobrze, natomiast w rzeczywistości to obraz nędzy i rozpaczy - dosłownie i bez cienia przesady... Jak leży na boczku i się Ją głaszcze, to palce dosłownie wpadają pomiędzy żebra... jakby głaskać jakąś drabinkę....
  23. [quote name='yunona']Piekna sunia :), chętnych pewnie będzie dużo. To jak z imieniem? Era czy Frida?[/QUOTE] Jeszcze nie wiem... musimy się decydować. Póki co dziewczyna śpi... na kanapie... i chrapie:)
  24. Dokładnie się przyjrzyj, jak to się robi... [IMG]http://images35.fotosik.pl/1033/b04789455cf267dfgen.jpg[/IMG] Nie będę ryła, bo pobrudzę sobie nosek... [IMG]http://images38.fotosik.pl/1210/a857bce136dce03bgen.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...