-
Posts
19714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sarunia-Niunia
-
Żwirek za TM :( . Żegnaj malutki.
Sarunia-Niunia replied to szafra's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem u Ciebie Żwireczku... jak co dzień... -
Wyszedł z lasu jak zjawa! Nie mogłam go zostawić!!!
Sarunia-Niunia replied to romenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='megii1']Maksi lekko choruje. Dostał mega biegunkę (pewnie przez to swoje łapczywe jedzenie) i skończyło się na antybiotyku i jedzeniu ryzu z marchewką i kurczakiem. Koszt 60 zł - paragon wstawię jak zwykle w wolnej chwili. Romenka pamiętaj żeby wstawić to w rozliczeniu bo ja potem zapomnę:([/QUOTE] Jezu, epidemia jakaś, czy co? Mój Nero walczył z wymiotami i biegunką przez prawie całą noc... na szczęście już Mu przeszło.... Maksiu! Trzymaj się chłopaku!!! -
[quote name='Isadora7']To leżakowaniem nazywasz? To przecież najprawdziwsze romansidło :)[/QUOTE] Dokładnie... Właśnie chciałam napisać, że leżakowanie odbywa się solo na leżaczkach, a nie parami pod "kuckim locem"... Ślicznie się bawią dzieciaczki w ciągu dnia.... A zabawka Fokusika jest ekstra... Kupiona w polskim sklepie? Bo u nas takiej nie spotkałam...
-
Mój choreńki Neruś w nocy... On cierpiał, a ja robiłam Mu zdjęcia, bo widziałam, jak po każdym ataku jest coraz słabszy... Naprawdę bardzo się o Niego bałam... Tak się biedny trząsł... Tutaj na podusiach koło łóżka... Smutny... [IMG]http://images47.fotosik.pl/1212/db51188b75fba849gen.jpg[/IMG] Przysypiający... [IMG]http://images40.fotosik.pl/1204/6e5f3345bd731de2gen.jpg[/IMG] Całkiem blisko mnie... [IMG]http://images35.fotosik.pl/1025/574bc9216480614bgen.jpg[/IMG] Przytulony, pod kołderką (na bardzo krótko)... [IMG]http://images40.fotosik.pl/1204/96afd69479b153a7gen.jpg[/IMG] Mamusiny, pitulony, zasnął (do następnego razu)... [IMG]http://images47.fotosik.pl/1212/63093aa5b42a11cfgen.jpg[/IMG] Potem zaczęło się "na drugą stronę" i już do po 5-tej spał na poduszce przy łóżku... Potem dopiero przyszedł do łóżeczka i zasnęliśmy na dobre:):):)....
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Sarunia-Niunia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Marcelinka na stronie SOS dla jamników: [url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/479[/url] [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/8424/schroniskowbiaejpodl154.jpg[/IMG] -
Wrak jamnika, ślepy, głuchy, bezzębny-za TM[*]
Sarunia-Niunia replied to sunia2000's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przytulam Cię do serca Nestorku... Może znajdzie się jeszcze przystań dla Ciebie... -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Sarunia-Niunia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='_bubu_']Habibi pojechała w poniedziałek do nowego domku :) Naszemu Rudolfikowi również się poszczęściło, znalazł dom na zimę :)[/QUOTE] Chciałam zmienić Habibi status na SOS, a tam proszę - już zrobione:):):)... Dzięki A z domku Rudolfika też się bardzo, bardzo cieszę!!! -
Moje Nerusiątko kochane - wygląda na to, że już dobrze, a napewno lepiej... Pospaliśmy dzisiaj, ale jeszcze po 5-tej chciał na ogród... Wstał wesolutki, merdał ogoneczkiem. Ładnie zjadł śniadanko, a teraz śpi przytulony do Rafała. Nie dosyć, że to taki "przecineczek", to dziś, jak wstaliśmy wydawał mi się jeszcze bardziej kruchy... taka chudzineczka, ale najważniejsze, że wesoluni... Ale dzisiaj, jak sprzątałam na schodach przed domem Jego pierwsze "wczorajsze zwroty", to był tam ryż z obiadu i niestety skórka z plasterka wiejskiej kiełbasy, bo dałam Im (Jemu i Korci), jak robiłam kanapki dla psa przy budzie zza siatki wczoraj w południe... Może to ta skórka??? A smectę akurat mam w domu, po przed wakacyjnych perturbacjach żołądkowych Rafała... Mam jednak nadzieję, że nie będzie potrzebna... Cały czas obserwujemy Niunia. Jest dzień, więc jak tylko coś zacznie się dziać, od razu jedziemy do lekarza.... Dziękuję Wam Cioteczki Kochane za wszystkie rady, a przede wszystkim za to, że jesteście:loveu::loveu::loveu:!!!
-
[quote name='yunona']O kurczaki, zdenerwowałam się, może w ogrodzie coś wsunął?, Albo wiruch ;([/QUOTE] Ale tak by Go rozłożyło bez jakichś wcześniejszych objawów? O wpół dziesiątej radość i szaleństwo, około wpół jedenastej ostatnie siku i koopka na zewnątrz i potem taka akcja... Dwie godziny męczarni....
-
Nie wiem... Śpi sobie już teraz od jakichś 40 minut. Może to już wszystko? Chyba i ja się położę, bo mi się odechciało nawet siedzenia przy kompie.... Mój Kochany Skarbuś... Co chwila spoglądam na Niego, ale już się przynajmniej nie trzęsie, jednak do łóżka nie wszedł (pierwszy raz, od kiedy z nami mieszka), śpi obok, na podusiach na podłodze pod polarkowym kocykiem... Pewnie Mu tam lepiej, a już napewno wygodniej wychodzić do przedpokoju (bo tam tylko zdąża dojść)....
-
Nie byliśmy dziś nigdzie, bo miałam zajęte całe popołudnie do późnego wieczora. Dziś biegał tylko po ogrodzie. jeszcze jak wróciłam do domu ok 21,30 był wesoły, cieszył się i wszystko zaczęło się gdzieś przed 23-cią.. strasznie mi Go żal, bo widzę, jak się męczy, a minkę ma Malutki poprostu tragiczną, taką "na pomoc"... Mam nadzieję, że zaśnie i rano będzie dobrze... O Boże, znowu........... wymiotuje.....
-
Właśnie nie chce pić, próbowałam dać Mu choć odrobinę na palcach od ręki, ale odwraca głowinę... Do łóżka dalej nie wchodzi, ale od ostatniego razu (jak pisałam, niecałe pół godziny) więcej nie wymiotował. Dałam Mu podusie koło łóżka i przykryłam kocykiem - cały się biedny trzęsie... Nie wiem czy słaby, czy Mu zimno, ale gorączki raczej nie ma, nie jest cieplejszy niż zwykle...
-
[quote name='Celina12']Cierpliwości-ja zaraz oszaleję....to w takim razie uważam,że skoro u mnie jest tak straszliwie dużo fotek-znaczy nudzę....idę se w kącik popłakać...i nie wyjdę tak szybko....może jutro...może pojutrze....:cool3:[/QUOTE] Nieeee, Selin, nie idź płakać... Bo wtedy i my się popłaczemy... A tu cieszyć się trzeba, że mamy takie słodkie Szkraby w domach:):):)...