Jump to content
Dogomania

Sarunia-Niunia

Members
  • Posts

    19714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Sarunia-Niunia

  1. Ewuniu - !!!!!!!!!!!!!!!!! nie umiem nic innego napisać, słów podziwu mi dla Was brakuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  2. Ewuniu, ja mam o tyle prościej, że nie muszę (jak nie ma dobrej pogody) nie muszę wybierać się na spacer, tylko wypuszczam Maluchy na ogród, Oni szybko załatwiają co mają załatwić i wracają... Za to jak jest ładnie to spacer ma 4 etapy.... A, i ja też od jakiegoś czasu mam mordercze myśli na temat tych, którzy sprawili, że Tarunia była kompletnym dzikuskiem, a nawet dziś, po 4 tygodniach nie jest łatwo nawiązać z Nią kontakt... cóż, zastanawiam się, po co t a k i m ludziom Psiaki?????? Teraz najważniejsze jest, żeby Rokunio się wyzbierał do życia!!!!!!!!!! Duuużo sił Kochani, duuużo sił i całuski dla wszystkich, a przede wszystkim dla.... Seminiątka :*
  3. Rokusiu, znalazłeś się w NajlePSIM Domku na świecie, w DOMKU, w którym Przyjaciele są Kochani i otoczeni Najprawdziwszą Miłością i Troską!!! Ewuniu, jesteście z Jackiem WIELCY!!! Brakuje mi słów, żeby opisać moją radość i wzruszenie, ujmując najkrócej - KOCHAM WAS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  4. Ojej... Ściskamy wszystkie łapki i ręce za Rokusia - oby się tylko udało!!! No, i żeby (co teraz baaardzo ważne) Rokuś miał gdzie wracać do zdrówka !!!!!!!! Dla seminia i całej Wspaniałej Rodzinki zostawiamy życzenia dobrego dnia i buziaczki !!!
  5. Zostawiam buziolka dla Seminiątka i życzenia dobrej i spokojnej nocki dla Rodzinki
  6. Dzisiaj jest Dzień Kota, więc całą Psio - Ludzką Rodzinką składamy naszemu Rodzyneczkowi Killerkowi Najlepsze życzonka zdróweczka i jeszcze długich, dłuuugich wspólnie przeżytych lat!!! Bądź dalej takim Koteckiem - PsiKoteckiem jak dotąd!!! KOCHAMY CIĘ NASZ NAJCUDNIEJSZY KOTULKU
  7. Kochany Semiś - wzięło Chłopaka na "miłości", więc zawołał.... nie wiem, chyba coś w tym jest, bo jak moja Korunia poczuła się nieco lepiej ze 3 dni temu, to też "wołała" z sypialni... no więc pędem do Niej, a Ona... na plecyki, łapki w górę i dalej miziajcie, przytulajcie, całujcie... teraz, od wczoraj, Korunia czuje się zdecydowanie lepiej, co sprawiło, że i mnie się zachciało na nowo żyć, ale poprzednie 2 - 1,5 tygodnia to był dramat i wielka, codzienna walka i nasza i wetów w gabinecie... na szczęście póki co z tej bitwy wyszliśmy zwycięsko, choć lekarze twierdzą, że wojna jest dla nas przegrana .... Ewuniu, napisałam o Koruni na wątku Seminia, bo kiedyś opowiedziałam, że jest chorutka i wiele cioć trzymało za Nią kciuki i słało dobre myśli, za które najmocniej dziękujemy, zresztą Ty sama też mówiłaś, żeby nawet pokazać Korcię u Semisia... jeszcze raz DZIĘKUJEMY za cale dobre WSZYSTKIM!!!! Semiś wygląda cudownie - naprawdę wygląda na OKAZ ZDROWIA i gdyby nie te wszystkie diagnozy i wyniki badań, które potwierdzają Jego chorobę, NIGDY, PRZENIGDY nie uwierzyłabym, ze Seminio to chory Piesio, który rok temu stał na straconej pozycji, na którego był wydany wyrok... A może ta chemia zdziałała cuda, a może właśnie akurat ZDARZYŁ SIĘ CUUUD??????!!!!!!! Ewuś, życzę Wam aby tak właśnie było!!!!!! Zresztą, cokolwiek by nie mówić Semiś żyje dzięki lekarzom, lekom, ale przede wszystkim dzięki WASZEJ WIELKIEJ MIŁOŚCI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zostawiam Wam cieplusie przytulaski Kochani, W S Z Y S T K I M !!!!!!!!!!!!!!
  8. Śliczny Jerry - jakbym widziała moja Tinusię - ta sama minka, ten sam nochalek, to samo spojrzenie - PIĘKNY CHŁOPAK!!! Super, że już zaopiekowany :)
  9. Aniu, mam nadzieję, że z Tasiunią jest OK i żadne świństwo Jej nie zaraziło - swoją drogą biedny Dyzio.... Czasami cieszę się, że nie muszę z moimi Maluchami wychodzić w miejsca "publiczne" - tzn kiedy chcemy to idziemy, najczęściej w pola, rzadziej w miejsca osiedlowe... Jak jedziemy na spacer do lasu i nawet spotykamy innych Pupili, to zawsze jakoś się mijamy - moi nie są Jedynakami, więc ani miejsca, ani towarzystwa do zabaw Im nie brakuje :) Mam nadzieję Eluniu, że ten wstrętny wirus zostanie na północy kraju i na południe nie przypełznie - co daj Boże. Amen ;) Anusiu, buziaczki dla Was od wszystkich nas :)
  10. Ale Słodziaczek !!!!!!!! Spacerek się udał, uszy fruwały w powietrzu i co? I padło się dzieciaczkowi po spacerku, uff
  11. I ja ze swoją Gromadką zostawiam najcieplejsze myśli dla całej Ludzko-Psiej SUPEROWEJ Rodzinki - dobrej nocki Kochani :)
  12. Od weekendu, aż do dzisiaj nie miałam dostępu do dogo :( .... Fajnie Joluniu, że Phobe zdała egzamin z zostawania w domu, super, tylko pozazdrościć!!!
  13. Od weekendu, aż do dzisiaj nie miałam dostępu do dogo... Ewuniu, co tam u Was? Jak Seminiątko? Zostawiam buziaki i życzę spokojnej nocki :)
  14. Zaglądam z wieczora do Seminia i zostawiam przytulaki i buziaki!!! BARDZO DZIĘKUJĘ Wszystkim za dobre myśli, takie cudne, że jesteście i wspieracie - jesteście KOCHANE - Korunia bardzo źle się dzisiaj czuje....
  15. Zaglądam systematycznie do Seminiątka, ale jakoś ostatnio nie pisałam... dużo się u mnie dzieje... i czasu i nastroju do pisania malutko, maluteńko... Śliczne fotki Ewuniu, Peruszka taka fajniutka, dziarsko między Wami maszerowała, aż wymaszerowała sobie Najcudowniejszy Dom, jaki mogła sobie wymarzyć!!! Ewuś powiedz kto jest jeszcze na fotkach prócz Seminia i Peruni? Tu widzę parkę, której nie znam... Zostawiam Wam moooc prrzytulaków i buziaków i baaardzo, baaardzo się cieszę, że Seminio dobrze się czuje i jest w dobrej formie!!! Tyle dobrych myśli płynie do Semisia, że nie może być inaczej... jakby te dobre i pozytywne myśli mogły uzdrawiać - byłoby cudownie!!! Ale jak mogę prosić tych, którzy odwiedzają Semiczka o dobre myśli dla mojej Koruni... PROSZĘ!!!!!!!!!!!!!!!
  16. Zaglądam systematycznie do Seminiątka, ale jakoś ostatnio nie pisałam... dużo się u mnie dzieje... i czasu i nastroju do pisania malutko, maluteńko... Śliczne fotki Ewuniu, Peruszka taka fajniutka, dziarsko między Wami maszerowała, aż wymaszerowała sobie Najcudowniejszy Dom, jaki mogła sobie wymarzyć!!! Ewuś powiedz kto jest jeszcze na fotkach prócz Seminia i Peruni? Tu widzę parkę, której nie znam... Zostawiam Wam moooc prrzytulaków i buziaków i baaardzo, baaardzo się cieszę, że Seminio dobrze się czuje i jest w dobrej formie!!! Tyle dobrych myśli płynie do Semisia, że nie może być inaczej... jakby te dobre i pozytywne myśli mogły uzdrawiać - byłoby cudownie!!! Ale jak mogę prosić tych, którzy odwiedzają Semiczka o dobre myśli dla mojej Koruni... PROSZĘ!!!!!!!!!!!!!!!
  17. Największe Szczęście Świata jest naprawdę CU-DOW-NY!!!! Kochany, grzeczniusi - wracaj, nie ma tropów - wraca; poczekaj - zawraca i czeka!!! Kochany Seminio, kochany!!!!
  18. Dzięki Anusiu za dobre słowo... tak naprawdę Tarunia miała być u nas już 9 grudnia, jednak wtedy stchórzyłam, pomyślałam, że za stara już jestem, że nie dam rady... Ale jakoś nie mogłam przestać myśleć o tej biedzie, która żyje w... klatce... potem "dobermani świat" żył aferą strasznych warunków i w efekcie zagłodzenia 7-mio miesięcznej dobeczki - pomyślałam, Jezu nie, to Ona... kolejnych kilka nocy porwanych, walka z myślami i... zadzwoniłam... na szczęście okazało się, że Mała żyje... po kilku dniach ponownie telefon, że mogę Ją brać... i... przyjechała... tak Kochana - zawsze mówiłam, że dobki to takie Jamnisie na dłuuugich łapkach, a Jamniki to dobeczki po tuningu, hehehe... ;) no powiem Ci Bogduniu, że nie jest lekko, ale Tarunia się stara, choć to przecież jeszcze niespełna 8-mio miesięczny, 25kg szczeniorek.... dużo pracy nas czeka, a i cierpliwości pozostałych Skarbów - zginął nasz rytm dnia, ogólnie przyjęte zasady - wszyscy są nieco zagubieni i zdezorientowani... mam nadzieję, że z czasem wszystko wróci do normy (jak bywało przy wcześniejszych adopcjach), tylko nie wiem, ile czasu teraz potrzebujemy... Najbardziej obrażony jest nasz Księciunio Nerunio... jak 4 lata temu była u nas Luneczka, był w Niej bez pamięci zakochany - nie opuszczał na krok, zaczepiał do zabawy, teraz nie, zupełnie odwrotnie - ma nasz Piotruś focha i to duuużego focha... Pocieszam się jednak, że damy radę!!!
  19. Fajne macie tereny do biegania, zresztą widać też, że Towarzystwo posłuszne i zdyscyplinowane - brawo Ewuniu za taki posłuch!!! Ja teraz to mogę tylko popatrzeć z zazdrością, przybycie Tary rozbiło cały rytm dnia i niestety zburzyło nieco dotychczasowe relacje - mam nadzieję, że to tylko chwilowe i jak zawsze dotąd po czasie wszystko wróci do normy! Seminio wygląda cudnie i zdrowo - ci wszyscy lekarze i wyniki badań wydawać by się mogło - mylą się!!! Życzę Wam, jak najwięcej takich fajnych dni i beztroskich spacerków, a Seminiątko całuję w sam nochalek!!! Seminiu - Najpiekniejszy jesteś Skarbie nasz!!!
  20. No tak, kocham Jamniorki, Dobeczki i okazało się Labeczki też ... Dopiero teraz wpadłam na pomysł zmniejszenia fotek z aparatu, bo aparat w telefonie mam niby dobry, jednak w trakcie DESANTU mojego telefonu i próby jego łapania, pojechałam na nim po kostce, skutecznie niszcząc obiektyw aparatu ... no więc na telefonie mam kilka zdjęć, ale jakość jest kiepska, oj kiepska... dlatego odkopałam aparat, porobiłam fotki, ale żeby je wrzucić, trzeba było je zmniejszyć (udało mi się znaleźć super prosty program do zmniejszania) ... Pokażę Wam Tarunię, bo zdjęcia z postu powyżej są robione przez Skypa w trakcie rozmowy z TZ-em i też są, jakie są... Pierwszy spacer po lesie... pozujemy... na ogrodzie, wiatr w uszkach... z Gajunią - gonitwy.... z Tisią - przyjaźń?! - no, prawie... Korunia nasza Najukochańsza - odpoczynek w fotelu...
  21. Żeby się tutaj dostać musiałam "przekopać" nowe "ulepszone" po raz kolejny dogo... ciężko teraz w ogóle cokolwiek znaleźć... Dawno nie pisałam, a nieco się u nas dzieje... ... od ub. środy jest u nas dobermanie Psie Dziecko (z likwidowanej hodowli); jeszcze NIGDY nie miałam styczności z tak DZIKIM Psiakiem, choć przez dom przewinęło się sporo Psiaków - i rezydentów i tymczasów... Mała przyjechała we środę późnym wieczorem... a w czwartek przez 12 godzin... biegała wokół sof (które stoją na środku) w salonie... pierwszy raz położyła się ok 19,20 na jakieś... 30 sekund... w tzw międzyczasie w trakcie obiadu ściągnięty ze stołu razem z tacką talerz pełen zupy... zupa na kolanach TZ-ta, ale talerz bidny uratował... Boże, byłam załamana... NOC - czuwanie, szczekanie - każdy ruch moich Maluchów, to atak, warkolenie, szczek tubalny...ech, totalny pogrom, nieprzespana noc...w piątek wstałam, łzy same płynęły mi z oczu, bo pomyślałam, że Psina jest nie do uratowania, że jest dzika, że jest już dla Niej za późno i tak już pewnie musi zostać... z drugiej jednak strony doskonale wiedziałam, że muszę Jej dać jeszcze chociaż minimum z 2-4 tygodnie czasu (tylko, jak to przeżyć?!)... Na szczęście Mała - nazwaliśmy Ją TARUNIA, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zaczęła robić postępy - jak ta Psinka się stara... naprawdę, aż się serce raduje!!! No i tym to sposobem jest nas teraz w domu znowu więcej , a miał być już koniec, ale chyba nie umiem mówić nie - ani ja, ani mój TZ - to On pojechał po Nią blisko 800km w obie strony.... KOCHANY SKARB !!!! Jednak od kiedy ponad 4 lata temu zamieszkała u nas Luneczka, a 3 lata temu Sendunia[*], gdzieś tam, w głębi serca czuliśmy, że kiedyś jeszcze dobeczka zawita w naszym domu - naprawę to dobre Psiaki, można je pokochać tak samo, jak Jamniorki!!! Teraz w naszym domu już "wszystkie miejsca zajęte" i wiemy, że to już koniec!!! tym bardziej, że nasza Kochaniusia Korunia ostatnio nam coraz bardziej niedomaga... musimy zapewnić jej teraz maksymalnie dużo spokoju i poświęcić uwagę, pomagać w wychodzeniu na zewnątrz - kręgosłup Malusiej w kiepskim stanie, przez kilka dni (choć na ogród tylko dwa stopnie) nosiliśmy Niunieczkę na rękach - teraz jest w trakcie kuracji i zastrzykami i tabletkami przeciwzapalnymi i przeciwbólowymi... strasznie patrzeć, jak ta CUDOWNA Sunieczka coraz bardziej niedomaga... łapki nie chcą nosić, uszka przestają słyszeć, na oczkach pojawia się zaćma, no i... te straszne guzy... niestety naszemu wetowi skończył się zapas Jadu Tarantuli "Theranecron" a dla nas najważniejsze było, że skoro nie możemy zoperować Koreńki, a preparat powstrzymywał rozmnażanie zmian ogniskowych, to podawaliśmy Koruni... i choć zdania są podzielone wydaje się, że działał, bo guz (ten największy) jakby się "zatrzymał". Teraz niestety znowu się powiększył, prócz tego pojawiły się trzy inne... ech... Biedna ta nasza Korunia... taka poczciwa z Niej Babulinka, kochamy Ją całym sercem... zamieszkałą z nami 5,5 roku temu - wtedy szacowano Ją na ok. 8 lat... Nie wiem ile lat ma tak naprawdę, ale jest dla nas Najważniejsza - to taka nasza Jamnicza Dama - cała pozostała Gromadka ma do Niej wielki szacunek, a ONA jest Przewodnikiem stada,a dla nas Ludziów to nasza Córeczka Ukochana!!! Na głowie staniemy, żeby zdobyć ten lek, bo chcemy, żeby nasza Maleńka była z nami długo, długo, dłuuugo!!!! Piszę tutaj o tym też i dlatego, bo może ktoś z Was, kto jeszcze czasem tutaj zagląda mógłby zapytać u swoich wetów - może ktoś z nich ma jeszcze jakieś zapasy... dowiedziałam się też, że można szukać Theranecronu w Austrii i na Słowacji... mam nadzieję, że uda nam się go zdobyć!!! Poza tym reszta Towarzystwa ma się dobrze - póki co wciąż przyglądają się Taruni, ale cieszę się, bo w swojej mądrości przyjęli Ją do Rodziny bez większych zgrzytów, choć tak zupełnie bezboleśnie nie było... ale w tej kwestii póki co daliśmy radę... mam nadzieję, że nic nieprzewidzianego już się nie zdarzy i dalej będzie tylko lepiej!!!
  22. Zaglądam do Was... co tam u Seminia, jak mija Wam czas?... Zostawiam buziaki i duuużo dobrych myśli!!!!!!!!!!!!!! nie wiem, czy się otworzy, ale dokopałam się do mojego wątku Aniu:
  23. Ewuniu, ja pisząc "Boże, mam nadzieję, że do tego nie dopuścisz!!!!" nie miałam na myśli Was - Ciebie i Jacka - ja zwróciłam się do Najwyższego, żeby to ON do tego nie dopuścił! Jakoś wciąż łudzę się nadzieją, że ON patrząc na nasze serca pomagające naszym bezbronnym Najwspanialszym Przyjaciołom, nie zostawi nas ze strasznymi decyzjami... Chociaż wiemy też, jak różnie to bywa.... Seminiątko jest Kochany przez Was, ale i przez nas tutaj bywających też - w każdym razie mówię za siebie... Fajnie, że Semcio daje radę, podobają Mu się młode laski - i tak ma być, Chłopak jest po prostu Prawdziwym Facetem!!! Zostawiam Wam moooc buziaków i dobrych myśli!!!
×
×
  • Create New...