Tyśka)
Members-
Posts
35750 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Udało się Cymuniek ma super Opiekunów. Cymek z krzywym zgryzem wygląda, jakby cały czas sie śmiał, ale wcale nie jest mu do śmiechu :( Z taka urodą zostanie w schronie do końca swoich dni, jeśli mu nie pomożemy! Ale my mu pomożemy, bo jak nie my to kto?
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
Ogłoszenie Cymka odświeżonej, zmieniłam zdjęcie główne. -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Tyśka) replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Wychodzimy Trochę potrzebuje wsparcia w niektórych obszarach, ale to takie niewielkie kłopotki. Trafiliśmy na dobrych specjalistów. Dziękuję, że pytasz. Szymusiu, przepraszam za prywatę :)) -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Tyśka) replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Z R. wszystko dobrze Ograniczam z własnej potrzeby, nie znikam całkowicie. -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Tyśka) replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Ograniczam już Forum do totalnego minimum, ale nie mogło mnie zabraknąć na wątku podopiecznego limonki -
Odi, pies który nie ma w życiu szczęścia bardzo prosi o pomoc.
Tyśka) replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
mari23, powtarzaj sobie, że to dla jego dobra. Może to Ci pomoże. I to też ogromny plus przy adopcji. Znaczy się, u mnie pies nie wchodzi na kanapę ani na łóżko, i takiego psa szukałabym do adopcji. -
To prawda. Ta okolica jest przyjemna na spacerowanie, mieszkałam 2 lata tam. Bądź szczęśliwa, Buniu. Promowanie po Buni wykorzystam dla młodej terrierki, której właściciele chcą się pozbyć i w każdej chwili moze trafić w pierwsze lepsze ręce, a to tereny mało psiolubne (Podkarpacie): https://www.olx.pl/d/oferta/1-5-roczna-roxi-domowa-radosna-wysterylizowana-CID103-IDNrViB.html Chyba, że Poker masz inną propozycję.
-
Dziekuje za dobre słowa. Udało nam się w nocy wrócić do Wielkopolski, bo we wtorek zdjeto mężowi gips (dostał ortezę), a rodzice nas przywieźli. Dzisiaj zakończyłam podawać mężowi zastrzyki, a we wtorek ma wizytę kontrolną już u nas. Mam nadzieję, że więzadła ma całe i zostanie mu tylko rehabilitacja. Ufff, coś niezbyt dobrze zaczął nam się ten rok;).
-
Każdy dzień życia Moruska to jak cud. Byłam, widziałam, zabrałam na badania kontrolne, ktore nie napawają optymizmem. Biedak już nie za bardzo poznaje swoich. Tydzień zajęło mu zanim przypomniał że ja to ja, jego pańcia w którą był wpatrzony jak w obrazek. Serce boli. Chciałabym, aby żył wiecznie, a już wiem że coraz bliżej nam do pożegnania...
-
Owczarku, trzymaj się...
-