Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. agat21, dziękuję ślicznie za wyróżnienie ogłoszeń Roxi <3 Tymczasowy Opiekun Roxi jest w trakcie ustalania sterylizacji z gminą, proszę o kciuki :)
  2. Mój kundliszonek po kastracji też porasta niczym owieczka... raz-dwa i ani śladu moich starań ;) Może podać łapkę z Lolusiem i Dolarkiem.
  3. Dziękuję Tolu za obecność i za ofertę pomocy, to naprawdę dużo! Suczka z łapką radzi sobie nieźle, zresztą rana sama się zagoiła, kiedy ją znaleziono na czyjejś posesji i kazano natychmiast zabrać... to suczka miała już łapkę praktycznie zagojoną. I mimo strachu, Polcia garnie się do człowieka, potrzebuje po prostu czasu... potwierdzić to może elficzkowa, która widziała Polcię tuż po sterylizacji. Bardzo wzruszył mnie Twój post, dziękuję. Może udałoby się znaleźć coś i skorzystać z transportu TZ Jaaga? To byłby cud... Cudownie, że udaje się Wam tak pomagać i tak współpracować z gminą. Nieskromnie napiszę, że dzięki ogłaszaniu u nas również... po Bezie [*] i Szogunie żaden psiak nie wyjechał do schroniska, a trochę się ich przewinęło przez ten rok z kawałkiem. Natomiast, wciąż to za mało i bardzo mnie stresuje sytuacja, kiedy jakiś pies się zasiedzi. Dziękuję, że jesteś i będziesz na wątku :) Faktycznie, suczka ma coś w sobie ujmującego i też dziwię się, że jednak nikt jej nie wypatrzył. Chciałabym jej pomóc, BARDZO. Witaj, kochana agat21. Też uważam, że suczka jak na dotychczasowe warunki zrobiła zaskakujące postępy i to daje nadzieję na przyszłość. Wcześniej myślałam o miejscu u Moli@, ale to było przed Fifi i powrotem z adopcji Gucia... oraz o Murce, ale i tylko myślałam, nie rozglądałam się i nie dopytywałam. Suczce przydałby się domowy DT/hotel, ale niestety jej obecne nastawienie do psów nie pomaga w poszukiwaniach. :( Być może Polcia w stosunku do spokojnego psa będzie zachowywać się poprawnie, bo w przytulisku miała/nadal ma do czynienia tylko z matkami ze szczeniakami, i to w sumie samymi suczkami (psów w tym czasie, od kiedy ona jest nie było, poza dwoma szczeniakami samcami). Bardziej mnie martwi nastawienie do panów pracowników, którzy próbują przekonać ją do siebie, dają jedzonko i czasem jakieś smakołyki, a ona nadal się ich boi :( Nadziejko, nie ukrywam że w dużej mierze wpłynęłaś na to, że założyłam wątek. Dziękuję :) Może i być Tysia (bardzo mi miło ;) ), w przytulisku suczka jest bezimienna. Po prostu "ta z uszkodzoną łapką" i każdy wie, o którą chodzi. Dziękuję za zaproszenia na wątek.
  4. Dziękuję, że zajrzałaś i za podpowiedzi. Już Ci odpowiadam. Suczka nie spędza całego swojego czasu w kojcu. Początkowo, przed odrobaczeniem i odpchleniem nowe psy są izolowane od obecnych, ale od stycznia sunia ma otwarty kojec i od tamtego czasu może wyjść kiedy zechce - zapewne przeczytałaś, bała się bardzo długo (13. lutego opisywałam że nadal nie przełamała strachu i bała się wyjrzeć poza kojec). Teraz już się zadomowiła i najchętniej spędza czas na wybiegu, dostęp do kojca ma kiedy tylko chce. Zamykana jest jedynie wtedy, gdy pracownicy kończą pracę. To punkt przetrzymań przy miejskim urzędzie, a nie schronisko - po jakimś czasie psy wyjeżdżają do lokalnego schroniska, dobrze znanego Dogomaniakom. Nie można więc wprowadzić wolontariatu, a praca z psami to tylko dobra wola pracowników i robią to w czasie swojej przerwy. Dobrze, że to robią i dobrze, że pracują tam tak empatyczne osoby, bo tylko dzięki nim w ogóle wiem o tym, że jakiś psiak jest w potrzebie. Jednak w takich warunkach nie ma możliwości nauki chodzenia na smyczy, bo i wyjść poza teren nie można. Z każdym rokiem jest tutaj naprawdę coraz lepiej, bo już wszystkie suki wyjeżdżają do schroniska wysterylizowane, w tym roku szczepione są nawet na wirusówki oraz chipowane - do niedawna tego nie było. No i kontakt ze mną jako prywatną osobą też jest bardzo dobry, mimo że opiekunka przytuliskowa robi to po pracy, w swoim wolnym czasie. Zresztą, sama doskonale wiesz, jak ważny jest dobry kontakt w takich miejscach, że takie miejsca często są ratunkiem dla psów zanim trafią do schroniska... że tutaj mają większe szanse na dom... co nie zmienia faktu, że wielu rzeczy się nie przeskoczy i jak w końcu padnie odgórna decyzja, że pora wywieźć psy to nie ma uproś, jeszcze tego samego dnia zawożone są do schroniska. Suczka jest najbardziej narażona, bo jest tutaj najdłużej: przebywa od początku grudnia w przytulisku. Jest to prawie PIĘĆ miesięcy... Bardzo, bardzo długo. Przez ten czas odkąd tutaj jest ogłaszam sunię usilnie. Miała różne opisy i ogłaszałam ją na różne miasta: odzew był i z Warszawy, i z Wrocławia... ale nie taki, jak oczekiwałam. Dostawałam mnóstwo telefonów emocjonalnych, oceniających mnie jako zwyrodnialca - ludzie nie doczytywali, że suczka przebywa w przytulisku i to nie ja ją skrzywdziłam... Inna sprawa, że w przypadku adopcji przytuliskowej ważne jest, aby ludzie osobiście przyjechali po psa. To nie jest mój warunek, ale taki warunek istnieje. Skoro do tej pory nie było odzewu z dużych miast (zwłaszcza żadnego odzewu z Lublina i Krakowa) to teraz próbuję (wraz ze swoimi dwiema znajomymi) wypromować Polę na nasze okolice. Co do starszej pani... informacja ta została umieszczona po prośbie, po tym jak dzwoniły tylko rodziny z maleńkimi dziećmi albo studenci wynajmujący mieszkanie na którymś piętrze bez windy. Do takich domów Pola nie zostanie wydana. Niestety, do panów pracowników nie umie się przekonać, oszczekuje z daleka, nie daje do siebie podejść (mimo że tam pracują psioluby). Myślę, że pomysł ze starszą panią nie był od parady, nie ma co się oburzać ;). Na wątku zbiorczym nieraz pisałam o tym, że nie widzę innej możliwości jak próbować wyadoptować Polę bezpośrednio z przytuliska, ale widzisz... minęło 5 miesięcy i domu nie ma. Suczka nie ma więcej czasu czekać na cud. Moje poszukiwania pomocy dla niej spełzły na niczym, wątek jest ostatnim moim pomysłem przy świadomości, że niektórzy pewnie pomyślą, że próbuję się wyręczać z pomocą dla suni kimś innym. Naprawdę się nie wyręczam, wiele godzin spędziłam na rozmowach z fundacjami i ogłaszaniem suni, nie tylko na olx... ale również na innych portalach i na fejsbuku. Zresztą, o wielu działaniach pisałam na Dogomanii.
  5. Dziękuję za wyrozumiałość, niestety zdaję sobie sprawę, że wiele osób dotknął kryzys i będzie ciężej z pomocą... ale może... Przepraszam, jankamałpa nie umiem na te pytania odpowiedzieć. Nikogo nie pytałam o miejsce i koszty, bo takie zapytanie często wiąże się z rezerwacją miejsca w hotelu, więc i wzięciem psiaka na siebie. Do tej pory suczce starałam się pomóc pośrednio, tzn. znaleźć miejsce w różnych fundacjach i organizacjach prozwierzęcych, zwłaszcza tych które same szukają dla siebie psów i zgłaszają się pod postami z psami w potrzebie, była nadzieja też na miejsce w Staruszkowie (jak Pola zaakceptuje pobratymców w przytulisku), kilka chętnych na adopcję też było... jeden nawet konkretny... i ostatecznie nic z tego nie wyniknęło. Suczka do niedawna była ogłaszana na całą Polskę: Kraków, Poznań, Wrocław, Warszawę, Rzeszów, a w wyniku epidemii przeniosłam ją na okolicę. Staram się, aby ogłoszenia były wyróżnione, ostatnie dwa wyróżnienia zasponsorowała nasza kochana elik, ale mimo wielu wyświetleń ludzi nie wzrusza los suczki. Niby zrozumiałe, bo suczka nie jest gotowcem... Ale tym bardziej, że nie jest gotowcem nie mogę jej wziąć na siebie.
  6. Dziękuję, że jesteś. Niestety, dopóki mam Oriona-Amika w hotelu nie mam planów żadnych. Nie pytam o hotele ani nie zbieram deklaracji. Niestety, nie mogę... wątek założyłam, naiwnie... że może coś teraz ruszy w sprawie suczki. Dzisiaj przytulisko opuściła suczka, której wyjątkowo Pola nie cierpiała. Robi się w ogóle luźniej w przytulisku, do niedawna było 7 szczeniąt, teraz są "tylko" dwie wyrośnięte szczeniorki + nowa bura dzikuska (ale ta ostatnia siedzi w kojcu). W związku z tym aktualnie Pola biega swobodnie po wybiegu, więc może i powoli zmieni nastawienie do panów pracowników. Na pewno na widok obcych ludzi już w panice nie zwiewa do budy, ale oszczekuje na odległość, spojrzenie ma inne. Ja ją widzialam tylko raz, jak tylko wystawał jej nosek.
  7. Serce nie sługa, pokazałam Polę na dogomanii: https://www.dogomania.com/forum/topic/351792-milion-smutków-w-ciele-9kg-kalekiej-burej-suki-najpierw-okrutny-człowiek-potem-wnyki-czeka-na-wywóz-do-schronu/ Zapraszam. To ostatnie co na razie mogę dla niej zrobić.
  8. Założyłam Poli wątek... może to ułatwi znalezienie dla niej opiekuna prawnego i dt... https://www.dogomania.com/forum/topic/351792-milion-smutków-w-ciele-9kg-kalekiej-burej-suki-najpierw-okrutny-człowiek-potem-wnyki-czeka-na-wywóz-do-schronu/
  9. *Spis ogłoszeń POLCI* 1) JANÓW LUBELSKI: https://www.olx.pl/oferta/pola-wierna-i-zawsze-oddana-prosi-o-domek-CID103-IDEvyNK.html (ogłoszenie p. Marzenki) 2) CZĘSTOCHOWA: https://www.olx.pl/oferta/pola-brzydka-bo-kaleka-CID103-IDF8Lh6.html (ogłoszenie b-b) 3). KRAKÓW: https://www.olx.pl/oferta/serduszko-u-twoich-stop-delikatna-nieduza-sunia-do-adopcji-CID103-IDFzCds.html (ogłoszenie Tyśki) 4). WROCŁAW: https://www.olx.pl/oferta/slodka-bezproblemowa-sunia-kto-ja-pokocha-CID103-IDFzFNr.html (ogłoszenie Tyśki) 5). ŁÓDŹ: https://www.olx.pl/oferta/kora-czeka-na-dom-CID103-IDGqAN7.html (ogłoszenie jankamałpa) 6). WARSZAWA na olx: https://www.olx.pl/oferta/mlodziutka-pola-uratowana-z-wnyk-klusownika-adoptuj-CID103-IDFIyVk.html (ogłoszenie kiyoshi) 7). RZESZÓW: https://www.olx.pl/oferta/pola-slodka-i-kochana-CID103-IDFprN0.html#d8a6f08e41;promoted (ogłoszenie Marty, znajomej Tyśki); wyróżnione przez Anula 8) LUBLIN: https://www.olx.pl/oferta/jestem-pola-2-letnia-sunia-uwolniona-z-wnyk-CID103-IDGbYBj.html (ogłoszenie kiyoshi) 9). KATOWICE: https://www.olx.pl/oferta/najmilsza-sunia-pod-sloncem-ciepla-i-kochana-CID103-IDH9Wg6.html (ogłoszenie Tyśki) 10). CHEŁM: https://www.olx.pl/oferta/lagodna-sympatyczna-suczka-nieduza-i-mlodziutka-CID103-IDHhAc1.html (ogłoszenie Tyśki) 10). WARSZAWA na gratce: https://gratka.pl/zwierzeta/podaruj-serce-poli/oi/17334139 (ogłoszenie jankamałpa)
  10. Zdjęcia z 10.02.2020, suczka powoli przekonuje się do dotyku człowieka: 11/12.02.2020 Zdjęcia z 13.02.2020 Reakcja Polci na obcego człowieka, który wejdzie do jej kojca
  11. Post informacyjny 20.12.2019: "Byłam w przytulisku, wróciłam ze ściśniętym sercem. Miasto stara się jak może, aby psiaki miały dobrze, kojce są śliczne, czyste i odnowione, budy ocieplone, słomy sporo, aby psiaki mogły się zakopać... ale nadal to przytulisko :( Wśród psiaków do adopcji jest ... suczka kompletnie nieadopcyjna :( - taki staffik wymieszany z dogomaniackim Bubu. Suczka jest czarna, podobno mała, ale nie widziałam jej całej... wystaje jedynie łebek kojarzący mi się właśnie ze staffikiem. Burczy na szaloną szczeniorkę siedzącą boks obok, trzęsie się kiedy człowiek kuca obok jej boksu. Ludzi się rpzeraźliwie boi. Ma około 2lat. Nie ma kawałka łapki, prawdopodobnie wpadła we wnyki. I podobno jest... zwyczajna. Nie ma podszerstka. Dzisiaj po dwóch tygodniach pierwszy raz, czołgając się podeszła do otwartej dłoni i wzięła jedzenie z ręki. :( Na ten moment: kompletnie nieadopcyjna. Ani urodziwa, ani fajna charakterem. Jedyna szansa to taka, że ktoś wzruszy się jej historią i zechce jej pomóc, inaczej - wyrok." Suczka do ogłoszeń dostaje imię Pola, zupełnie robocze, ale chciałam aby miała coś swojego. W tym czasie zresztą w przytulisku było 11 psów, które ogłaszałam albo na siebie, albo na panią Marzenkę. 31.01.2020 "Kaleka Pola to dramat sam w sobie. Jest już wysterylizowana, waży 9kg, ale jej zdjęcia... no z taką urodą, charakterem (boi się) i kalectwem domu nie znajdzie tu, a tym bardziej w schronisku... ona nie wychodzi z budy praktycznie (chyba że ją się zawoła, zacmoka, zainteresuje wyciągniętą ręką) - jestem pewna, że w schronisku zapomną szybko o jej istnieniu." Opis z przytuliska: <<Sunia około 2 letnia z uszkodzoną łapką. Lękliwa, ale powoli otwiera się na człowieka. Sunia jest po sterylizacji, zaczipowana, odrobaczona i zaszczepiona przeciwko wściekliźnie. >> 10.02.2020 Pola powoli się rozkręca i okazuje się, że nie przepada za innymi psami. Burczy ostrzegawczo, przegania. Na widok swojej opiekunki w przytulisku bardzo się cieszy i domaga pieszczot. 13.02.2020 Pojawia się nadzieja dla Polci - Fundacja Staruszkowo jest gotowa przyjąć sunię. Warunek jest jeden: MUSI tolerować inne psiaki. Niestety z tym w przytulisku jest problem... Polcia nie przepada za zwierzętami, nie spoufala się, nie jest tolerancyjna. Pomoc nie wypaliła :( Ale tak to opisywałam wtedy: "Z kolei dla Poli szykuje się pomoc od Fundacji Staruszkowo. W sumie to przez panią Ewę z Warszawy, która koniecznie chciała pomóc Poli i obiecała pokryć wszelkie koszty w hotelu... a potem poprosiła o pomoc m.in. Fundację. Fundacja się wstępnie zgodziła, Pola może tam trafić w zamian za karmę, a Pani Ewa wspaniałomyślnie obiecała ją zamawiać. Na razie temat jest w totalnych powijakach, dopiero w niedzielę będziemy wiedzieć o szczegółach opieki nad Polą w fundacji, ale jeżeli się uda wszystko... to będzie trzeba znaleźć transport... przez caluśką Polskę, aż do Jeleniej Góry. Kciuki bardzo potrzebne, tym bardziej, że dostałam nowe zdjęcia Poli. Suczka bardzo, bardzo boi się obcych ludzi, nie umie chodzić na trzech więc po prostu kuśtyka... a mimo otwartego kojca jeszcze NIGDY nie wyszła na wybieg, boi się przekroczyć próg, a przypomnę że jest od początku grudnia w przytulisku... :( Wybija z rytmu ją wszystko, wystarczy że któryś szczeniak kwęknie albo stanie się coś nieoczekiwanego jak odgłos z ulicy i już podkula ogon i kieruje się w stronę budy... :(" 14.02.2020 "Pola tak reaguje tylko na opiekunkę przytuliskową, która ją oswajała kroczek po kroczku, przekonywała aby sunia wyszła z budy... Pod koniec krótkiego filmiku widać jej kalectwo i to, jak kica" 30.03.2020 "Pola z uszkodzoną łapką obecnie jest bardzo posluszna, już o wiele lepiej reaguje, zaczęła stróżować i pilnować. Źle reaguje na facetow, szczeka. Chodzi luźno po wybiegu, więc tyle, ile udało się oswoić jej lęki, tyle się udało. Więcej postępów w przytulisku raczej nie osiągnie - nie zamierzają jej jednak zostawiać, więc będzie sunią do wywozu. Telefony o nią są, ale dzwonią ludzie mieszkający w bloku oraz posiadający psiaki. :( Nikt nie odważył się przygarnąć." 24.04.2020 "Lękliwa, kaleka Pola nieźle się rozkręciła. Bardzo dobrze stróżuje (warczy na obcych ludzi jak za blisko podchodzą, z daleka szczeka), ale i nie dopuszcza innych psów do głasków, jest mocno zaborcza o pieszczoty (!). Zwłaszcza nie lubi jednej suni. Podobno nieźle się zadomowiła, tylko że to nie jest jej dom... :( " Szerzej o suczce i o moich staraniach można poczytać na wątku zbiorczym, mniej więcej od 94 strony. Wątek suni to ostatnie koło ratunkowe, jakie mogę rzucić suczce, ale to wszystko. Przepraszam :(
  12. Kaleka sunia. Szuka opiekuna prawnego* i dt. Takich psów jak ona powinno nie być, bo taki pies to same problemy. Nierasowa, nieśmiała i do tego kaleka. Może nienajbrzydsza, ale miss piękności z niej nie jest - ot, kundel jak kundel. Zwłaszcza, że na razie jest niekochana, a wszyscy wiedzą, że niekochane psy są po prostu brzydkie... Pola (ok.2,5roku, 9kg) to milion smutków w ciele niedużego psa. Bo pomyślcie sobie: nie dość, że rodzicie się jako kundle, nie dość, że wszyscy traktują Was parszywie tak mocno, że łamią Waszą wiarę w człowieka całkowicie... i nie dość, że w końcu wyrzucają Was na zbity pysk do lasu, gdzie walcząc o przetrwanie wpadacie we wnyki... to jeszcze we wnykach zostaje uszkodzona Wasza łapka. I tracicie jej kawałeczek, nieznacznie i nie wpływa to aż tak mocno na Wasze funkcjonowanie, ale to kalectwo już powoduje, że tracicie na adopcyjności -100%. I trafiacie nagle do miejskiego kojca.... i choć powoli zaczynacie kojarzyć człowieka z dobrem, Wasze czołganie się na widok ludzi zamienia się w nieśmiałe całowanie rąk... to i tak w tym kojcu siedzicie parę miesięcy totalnie niezauważeni, jakby ktoś przez przypadek założył wam czapkę niewidkę... Jesteście zwyczajni! Zasługujecie tylko na śmierć jako niechciany pies... nawet żadna fundacja Was nie chce. Nikt. --------------------------------------------------------------------------------- O suczce piszę już od bardzo dawna, natomiast odzewu w jej sprawie nie ma żadnego tak, jakby naprawdę Pola zasługiwała na śmierć w zapomnieniu.. Pomyślałam, że wydzielę jej wątek*, to może kogoś wzruszy jej los i podaruje jej szansę na lepsze życie. W końcu Dogomaniacy są inni niż reszta świata... *Przepraszam, tym razem NAPRAWDĘ nie wezmę odpowiedzialności za psa. Wiem, że tak samo pisałam przy Orionie i Roxi, ale tym razem... musicie mi wybaczyć. Jeżeli ktoś nie zechce jej wziąć na swoje barki, po prostu wątek umrze śmiercią naturalną. Opiekunem prawnym została jankamałpa, sunia jedzie do Murki, koszt 12zł/doba (z karmą). Rozliczenie suni znajduje się na stronie 10. <link do rozliczenia> 28.11.2020 Polcia znalazła swoją Rodzinę. Zamieszkała we Wrocławiu.
  13. I zaktualizowany spis ogłoszeń ROXI: 1) https://www.olx.pl/oferta/lagodna-rodzinna-mloda-roxi-mix-owczarek-CID103-IDEz5qE.html 2) https://www.olx.pl/oferta/sliczna-sunia-w-typie-owczarka-dla-calej-rodziny-CID103-IDEz1Nl.html INKA: 1) https://www.olx.pl/oferta/kudlata-inka-cudne-psie-dziecko-stroz-i-przyjaciel-CID103-IDDxDIr.html (wyróżnione do 01.05.) 2) https://www.olx.pl/oferta/samotny-pies-wierny-przyjaciel-CID103-IDEcuSg.html (wyróżnione) FIONKA: 1) https://www.olx.pl/oferta/slodka-sunia-mix-owczarek-szczenie-szuka-super-rodziny-CID103-IDDu0U7.html 2). https://www.olx.pl/oferta/fionka-cudowne-psie-dziecko-CID103-IDEcGs5.html (wyróżnione) 3) https://www.olx.pl/oferta/fionka-bezdomna-sunia-szuka-domu-CID103-IDE74sc.html SZCZENIAKI RAZEM: 1) https://www.olx.pl/oferta/szczeniaki-cudne-puchate-owczarkowate-pilne-CID103-IDDP5yQ.html 2) https://www.olx.pl/oferta/sliczne-kudlate-szczenieta-szukaja-domow-CID103-IDDsQuz.html 3) https://www.olx.pl/oferta/slodkie-4msc-suczki-do-przygarniecia-kudlate-miks-owczarek-CID103-IDDsQ7w.html POLA: 1) https://www.olx.pl/oferta/nieduza-delikatna-sunia-czy-ktos-jeszcze-ma-serce-CID103-IDDBUMK.html (wyróżnione do 30.04.) 2) https://www.olx.pl/oferta/pola-milion-smutkow-w-ciele-malego-psa-CID103-IDDrgaD.html (wyróżnione do 30.04.) 3) https://www.olx.pl/oferta/bezdomna-sunia-bez-lapki-szuka-domu-CID103-IDEtJns.html 4) https://www.olx.pl/oferta/pola-wierna-i-zawsze-oddana-prosi-o-domek-CID103-IDEvyNK.html (wyróżnione) LUCKY: 1) https://www.olx.pl/oferta/terapeuta-usmiechu-rodzinny-mix-labrador-i-husky-CID103-IDDraya.html 2) https://www.olx.pl/oferta/sympatyczny-dobry-pies-mix-labrador-i-husky-cudny-pieszczoch-CID103-IDEuBeZ.html
  14. *Aktualizacja bezdomniaków* W tym tygodniu do domów stałych pojechały: - mamusia Fibi (bezdomna od połowy listopada) - szczeniorka Lara, teraz Zoya (ur. 12.12.2019 i od tego czasu w przytulisku) Do domu tymczasowego: - trafiła koteczka (spod tomaszowskiej wsi aż do Lublina), jest pod opieką świdnickiej Fundacji Pomocna Pchełka, TUTAJ zbiórka na koteczkę. Do adopcji nadal są: - suczka ROXI która długo błąkała się po okolicznych wsiach jako dzikuska, urodziła szczenięta w szopie (wszystkie szczenięta znalazły domy), teraz jest w DT, - szczeniorka INKA, płochliwa, niezależna, nieubiegająca o uwagę człowieka - w przytulisku od 12.12.19, - szczeniorka FIONKA, przeciwieństwo siostry: mocno proludzki pieszczoch - w przytulisku od 12.12.19, - lękliwa suczka POLA, z uszkodzoną łapką i powichrowaną psychiką, wkrótce wyjdzie do schroniska - w przytulisku od początku grudnia 2019. - szalony LUCKY uratowany rok temu z tomaszowskiego lasu, był tak wychudzony i głodny, że jadł kartonik po mcdonald's :( Obecnie w hotelu u Rafała. - + nieadopcyjna Buraska, która nie ma jeszcze zdjęć i ogłoszeń. Stan psów w przytulisku: 4 suki => 2 szczeniorki podrostki (Inka, Fionka) + lękliwa POLA + mamusia szczeniąt styczniowych, dzika buraska.
  15. Ciężko mi uwierzyć w to, że Gucio atakował bez ostrzeżenia. Mógł dawać dyskretne sygnały, ale zapewne dawał... Jestem niemal pewna, że znowu ludzka niewiedza zaważyła na zachowaniu Gucia. Przykre mocno, ale chociaż wraca do miejsca, które zna...
  16. Tak, tak - regularnie kasuję :)
  17. Pierwsze zdjęcie Fibi w DS. Jest onieśmielona, poznaje teren, ale będzie dobrze: Mam też pierwsze wieści od właścicieli Lary. Teraz ma na imię Zoya i początkowo była wystraszona, ale już po godzinie zaczęła wariować, roznosić buty po całym podwórzu. Dzisiaj jest już panią podwórka: szczeka na obcych, przegania koty i szaleje. Do domu wejść się boi i czuje się nieswojo, mają nadzieję, że jej to minie.
  18. Zgadza się, ktoś z okolicznej wioski podpalił trawę...
×
×
  • Create New...