Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35750
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Do ogloszen biorę głównie te nieponumerowane. (Żałuję, że nie ulegamy porywom serca Ale za 3 lata będziemy się rozglądać za małą sunią, chyba że coś się nam samo napatoczy i los sam zdecyduje. A Pipi znajdzie swojego człowieka raz-dwa.)
  2. W 《poście informacyjnym》 na pierwszej stronie wrzuciłam ogłoszenia Groszka, aktualnie ma na Kraków, Katowice, Gliwice, Wrocław, Rzeszów. Bardzo bardzo dziękuję wszystkim za pomoc.
  3. O rety, ale przykre. Szkoda ze te ogłoszenia z pseudo, które często sa powielane nie sa tak przez nich usuwane... :( Tez bym nie odpuszczała. Admini powinni miec wgląd w IP i dane użytkowników, więc mogą sobie sprawdzić. Nie odpuszczaj absolutnie. Napisz na fb do nich.
  4. Dziękuję raz jeszcze. Z panią Kasia rozmawia Kasia, która opiekowała się Groszkiem... poprosiłam o nowe zdjęcia.
  5. Z taką postawą niestety sama się spotkałam jak działałam w wolontariacie tomaszowskim (jeszcze nie było to stowarzyszenie, ale pracowałyśmy nad tym). To (m.in.) wieczne oczekiwanie od ludzi, że my zabezpieczymy psa czy kota, bo przecież ktoś dotychczas wpłacał (z reguły raz) albo po prostu mamy dużo obserwujących na fb, więc możemy więcej... I od tego w końcu jesteśmy, bez chęci wsparcia przez tą osobę w byciu DT/dzwonieniu po hotelach I dołożenia się do utrzymania, tylko zgłoszenie bezdomniaka nam i oczekiwanie, że pomożemy my (nazywałam to pomaganiem cudzymi rekami) było z jednych rzeczy, które mnie mocno wypaliło. Robiłyśmy bardzo bardzo dużo, bardzo często odkladając własne życia prywatne na bok, a i tak była masa niezadowolonych ludzi, bo nie pomogłyśmy wszystkim psom i kotom. Inaczej, ktoś się nami nie wyręczył, prosiłyśmy o jakieś wsparcie (bardzo różne). W pewnym momencie po prostu się wycofałam, stwierdziłam że nie dam rady być już w stowarzyszeniu, bo od organizacji prozwierzecych to już w ogóle ludzie oczekują więcej i są bardziej roszczeniowi. I miałam rację, teraz też w stowarzyszeniu tomaszowskim są raptem 3 osoby, sporo odeszło bo się już wypaliło.
  6. Wiolhelm170, rozumiem że możesz czuć bezsilność wobec suni, ale jakiej konkretnie pomocy oczekiwałaś od Zea?
  7. W tym sensie, że jest starszy, duży i czarny. Nie uważam, że niemożliwa, ale trochę obawiam się, że się zasiedzi. Mam nadzieję, że nie, bo okazało się, że to rewelacyjny pies.
  8. Pomarzyć dobra rzecz, ale już adopcja Artura jest dość trudna... dzikiej niedotykalskiej Meli praktycznie nierealna. Adopcja dwóch nieadopcyjnych psów brzmi już zupełnie abstrakcyjnie:( Chyba, że ktoś dorobi im dodatkowo wspólne ogłoszenie na próbę...?
  9. Jaaga, będziesz ogłaszać Krecika? Mogę zrobić olx.
  10. Dziękuję. Może na Katowice? Numer do Kasi, mam podany w ogłoszeniach, jak trzeba wyślę Ci też na pw.
×
×
  • Create New...