Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
Tyśka) replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Ojj, dużo zdrowia dla Bajutka i dla Kici. A spróbuj zamienić sposób żywienia:) Tzn podawać samą mokrą, bez suchej. Sucha nie jest też wskazana dla kotów ze względu na częste problemy z nerkami wynikające z niechęci do picia odpowiedniej ilości wody. -
Przy moim terrierku najdłużej wytrzymują zabawki z TPR. Też są zabijane, ale w wolniejszym tempie Naszą ulubioną zabawką jest zielona piłka TPR z zooplusa - ale ma piszczałkę, więc może psy nakręcać. Poza tym mój niszczyciel nauczył nas, że najlepsze do zabawy są plastikowe butelki, kartony itp. - coś co można samodzielnie rozszarpać i nie będzie żal. Zabawki nie mają po prostu racji bytu, szkoda pieniędzy. Do kartonów i butelek chowamy jedzonko, a pies rozpracowuje, poluje. Kiedyś jeszcze bawił się wytłaczanką, ale szybko ją rozpracował i teraz w ogóle go nie zajmuje. Mam nadzieję, że małe piranie szybko rozjadą się na swoje. A noga wygląda paskudnie
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Tyśka) replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Śliczny syryjczyk Chomiki często są ofiarami chowu wsobnego, zwłaszcze te z zoologicznego, więc to kręcenie się może mieć podłoże słabych genów, niestety... Dużo zdrówka dla Kubusia i Milusia, i dla Ciebie z mężem, mari23. Zadbaj o siebie. -
Trzymam kciuki za rozmowę. Dzisiaj próbowałam przypomnieć sobie historię Cynki, przejrzałam wątek i jednak jak się rozkręciła to szafirka pisała o tym, że zaczyna odganiać inne psy od człowieka i lubi nimi rządzić. I być może, brak doświadczenia opiekunów (i może brak poczucia, że oni są liderami) spowodował, że z tego urosło coś więcej.. Wierzę jednak, że Cynka znajdzie swoich Ludzi. Dobrze, że nie wyrzucają jej za bruk.
-
Czy Pippi już się przeprowadziła?
-
W Biłgoraju jest Misio vel Boczek (kocha jeść boczek :D). Roczny, kochany przytulak, jak prosi o głaskanko to robi susa (siada na pupie, kręgosłup wyprostowany i macha przednimi łapkami). Jest dłuższy niż wyższy. https://www.olx.pl/d/oferta/13-kg-roczny-samiec-w-typie-jamnika-szuka-domu-stalego-CID103-IDMQhFO.html#e6f34554d4;promoted
-
Straszne... u mnie tak było w poniedziałek. Obowiązkowy taniec na lodzie. Pani Marzenka chciała jechać, ale samochód nie był w stanie podjechać pod górkę próbowała wyjechać z miasta niemal przez godzinę, jak zobaczyła, że już za paręnaście minut musiałaby być w lecznicy to zadzwoniła i odwołała. Na szczęście, wet. zrozumiał i wyjątkowo zapisał Diankę na piątek. Nic Ci się nie stało przez te upadki?
-
Niestety, Pani Marzenka ruszyła przed 8, jeszcze przed wyjazdem zabrała Diankę na spacer po okolicy i w mieście nie było ślisko. Problem się pojawił przy wyjeździe z miasta (do lecznicy jest ponad 20km), im dalej tym gorzej - nikt nie był w stanie wjechać na górkę za miastem. Ktoś przed panią wpadł w poślizg i wpadł do rowu, ruch sparaliżowany, auta się kręciły w miejscu... Pani Marzenka miała ze sobą piasek to na szczęście zdołała zawrócić do domu. Wiemy tylko tyle, że Dianka chętnie wskakuje do auta, co prawda w czasie stania na sparaliżowanej drodze musiała wyczuć emocje i zrobiła koopę, ale to nic takiego. Po powrocie pani Marzenka znowu zabrała Diankę na spacer, suczka chodzi idealnie na smyczy, nie ciągnie, nie zwraca uwagi na agresorów przypłotowych. Cały spacer merdała ogonkiem. Po spacerze dostała jeść, ale nie swoją mokrą karmę tylko Rocco, które dostają suczki pani Marzenki i tę zjadła. Niestety, Lukullus już się znudził, ani Drops, ani Dianka jeść go już nie chciały, sunie Pani Marzenki również kręcą noskami. Przydałby się bazarek, aby zebrać pieniądze na zakup może innych puszek, właśnie np. Rocco? Na razie sunie pani Marzenki się dzielą, ale szkoda, aby Dianka je objadała. Lekarz weterynarii wyjątkowo zgodził się na zabieg w piątek o 9:00 (nie robi w piątki), byleby tylko suczce nie zbliżała się cieczka. Trzymajcie kciuki! Dzisiaj Diankę czeka więc jeszcze jedna wycieczka samochodowa: do gminnego weta, aby obejrzał ją i przebadał czy nie zbliża się cieczka (pani Marzenka nie potrafi tego sama ocenić). Oby wszystko poszło już pomyślnie!
-
A jest szansa na inne zdjęcia Keksika? Żeby olx miał mniejsze szanse na wyłapanie, że to ten sam kotek? Trochę się boję, że mi zablokują na dobre konto Zdjęć Pastelki, które nie są wykorzystywane w ogłoszeniach muszę poszukać. Dziękuję za odpowiedź.
-
Tolu, to może wstrzymać adopcje kociąt do Nowego Roku, tj. mogę napisać w treści ogłoszeń, że adopcja jest możliwa dopiero po Nowym Roku, aby kotki nie były prezentem? Ludzie i tak raczej nie będą mieć teraz głowy, aby osiatkować okien i balkonu. Ktoś poważnie zainteresowany poczeka.
-
Cudownie Trzymam kciuki za przeprowadzkę.
-
Zapytanie pod ogloszeniem Kornelki i Delicji: "Dzień dobry, spodobały nam się kotki i kocurek. Czy wyrażacie Państwo zgodę na adopcje przez rodzine z Częstochowy? Domek z dwójka dzieci. Nie wszyscy zgadzają się na takie warunki:(" Odesłałam do kontaktu telefonicznego z Tolą.