Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Ufff... myślałam, że tylko ja dzisiaj się tak opierdzielam Lumpek! :))) A jakie fajne wyrko Tora ma - w łapki! :)
  2. Ja biorę emoty z 3 źródeł: http://emoty.blox.pl/html http://emotikona.pl/ http://psiakosc.com/emoty/emoty-1.htm
  3. Bardzo poproszę! :) Dziękuję, że pomyślałaś o Mambusi! Wg mnie byłby to cudowny domek dla maleńkiej!
  4. Trzymam kciuki! Spokojnej podróży!
  5. Oj Mambusia, Mambusia... Sunia ma 715 wyświetleń na olxie i prawie 20 odsłon nr telefonu. Niestety, nikt jeszcze nie dzwonił :( A telefon ciągle noszę przy sobie, co się mi nie zdarza (bo ja z tych, którzy by przeżyli bez telefonu). Ogłoszenie na Warszawę już ma, p. Iwona obiecała je wyróżnić. Znajoma z kolei zaproponowała, że zrobi ogłoszenia na Rzeszów. Musi się udać!
  6. Łał, brawo Ben! Mądre psisko z Ciebie :) Zaciskam kciuki za Maxa! Oby wykorzystał daną mu szansę!
  7. Naprawdę żaden wet nie jest w stanie przetrzymać Kulki? A może ktoś chociaż da sunię do swojego ocieplonego garażu? Parę dni przetrzyma. U nas też tak dzikuski awaryjnie miały trafić, bo u nas żaden wet nie przechowuje psów.
  8. Popieram :) Ew. zawsze można by zaproponować innego psiaka (choć na razie żaden nie przychodzi mi do głowy, bo Barry jest nie do podrobienia :p)
  9. Poker, dziękuję że pomyślałaś o Mambusi. Właśnie wczoraj rozmawiałam z koleżanką, że dobrze by było, gdyby Mambusia trafiła do osoby starszej, dla której byłaby oczkiem w głowie... ale! ale! "Twoja" Foksia się tam nie nada? Dzisiaj przyszłam na uczelnię, a dziewczyny z roku obkrążyły mnie i pytają "jak sunia Mambusia?". Podobno bardzo je ujęła historia suni i śledzą wydarzenie :)
  10. Za wizytę behawiorystki trzymam mocno kciuki! A dzisiaj pokażę Wam... Gandzię, od której zaczęła się pomoc dzikuskom. Gdyby nie ona (a właściwie jej brat/siostra [*]) to w życiu nie dowiedziałabym się o dzikuskach. PS: Nie, nikt się nad nią nie znęca, ona po prostu zawsze robiła minę smutnego pieska :p U mnie też tak było, nawet jak przyczajała się, by "przyatakować" mojego psa tak, jak tutaj: Tym wzrokiem zawsze na wszerz przeszywała moje serce. :p
  11. Rozumiem Twoje rozterki Angi. Mam podobnie! Zdrapka jest moim jedynym zwierzakiem wziętym jako dorosłe, ukształtowane. I ja ją lubię, ale nie czuję do końca, że to mój futrzak. Jest, bo jest. Lubi się do mnie tulić itd, ale nadal mam poczucie, że moglaby trafić lepiej, ciągle mam wrażenie, że ona do końca nie jest szczęśliwa... bo znała inne życie, a teraz nie wychodzi na dwór, musi użerać się z Kurzykiem. Kurzyk jest wzięty od małego i choć jest popierdzielony to nie zna innego życia i widać, że jest szczęśliwy. Pokazał mi wtedy, że branie małego kota z niewiadomego źródła to błąd, bo kotek może okazać się pierdzielnięty. Ale jego pierdzielnięcie bardzo lubię... Morus też jest wzięty od małego. Totalnie inny niż pozostała dwójka, ale jednak mój - pamiętam go za papsa. Z dorosłymi psami to tak jest, że albo chemia do nich jest albo nie. Jak nie ma, to szkoda zachodu... Dlatego na razie nie szukam po hodowlach specjalnie ani do adopcji. Jak poczuję nagle, że to TE zwierzę, te jedyne to wtedy nie będę patrzyła ani na metrykę, ani na wygląd. Ja tak wzięłam kocura i kundla i absolutnie nie żałuję. Wtedy też wszystko mi mówiło, że nieee... że na co mi kot, że nie dam rady, ale wzięłam, bo wygrało serce. I miało rację;) Więc Ola, jak czujesz, że to TEN pies to bierz! :)
×
×
  • Create New...