Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
To na pewno ktoś wysypał cukier puder dzisiaj, hihi :) U nas słonko świeci, to i śniegu nie ma;).
-
To prawda, koty są niesamowite... :) Zachwycają mnie bardzo, choć sama jestem bardziej psiarą (ale koty u nas w domu zawsze dominują liczebnością). Najbardziej się martwię tym, że nie mam ręki do kotów... niemal każdy mój koci tymczas kończył u mnie na stałe... Wyadoptowałam do domów niewiele kotów, więc obawiam się, że jakbym ją wzięła na DT (a wezmę, jeśli nie znajdzie się alternatywa - kotka jest zbyt kochana, by mieszkała na ulicy) to zostałaby na stałe... Wczoraj Czarna schowała się gdzieś przed wiatrem, bo dziś jej nie widziałam - ale karmę zjadła co do ziarenka. Muszę porobić jej zdjęcia i będę szukała domu. Ale na razie coś nie mam szczęśliwej ręki do ogłoszeń, szczenięta jeszcze nikogo właściwego nie zauroczyły. Ankiety adopcyjne przepadają w cyberprzestrzeni, nie wracają.
-
Bibi za TM [*] Bibi -Duszka ma już swój domek!! Zostaje na zawsze u kajtek!!! Bibi vel Duszka już nie zamarza w schronisku, od 6.12.2016 r wygrzewa się w cudownym DT u kajtek!!!Zamarza w schronisku! Pomocy ! Malutka czarna suczka błaga o pomoc!!
Tyśka) replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Przyszłam z pozdrowieniami dla kajtka i Bibi :) PS: Ja z tych, którzy są zakochani w czarnych psach :) -
Pamiętam o dzikuskach. Moja Ciocia ciągle dopytuje o Likunię, bo się w niej zakochała totalnie. Podesłałam nasze suńki Pani, która chciała pinczerkę-mamusię, ale sunia nie jest jeszcze gotowa do adopcji. Może akurat zdecyduje się Pani na którąś z dzikusek. Postaram się dzisiaj wieczorem zaktualizować pierwszą stronę z rozliczeniem.
-
WiosnaA, nie chcę pieniędzy. Nie kosztowało mnie majątku, a przy okazji odwiedziłam koleżankę, z którą się nie widziałam prawie 2lata, więc absolutnie mi nie oddawajcie pieniędzy. One bardziej przydadzą się Promyczkowi :). Serce się raduje, widząc jaką psina ma opiekę. Kochany jest. :) Bardzo lubię tutaj zaglądać na wątek.
-
Jeśli psiaki znajdą domki - to tak... niestety, chętni byli, ale czas ich sprawdził. Nie chciało się ludziom tyle czekac, przestali się odzywać. No cóż, szukamy dalej... A ja nie mam też czasu na nudę i jakieś kryzysy w pomaganiu... od powrotu przykleiła się do mnie kotka z osiedla: zawsze pojawia się znikąd na odgłos moich kroków i zaczyna mi się z ufnością ocierać o nogi... dzisiaj weszła do mojego mieszkania, wyjadła resztki kociej karmy, którą miałam, a potem natychmiast weszła do mojego pokoju, jakby tu była od lat (i jakby wiedziała, że tylko tutaj, w tym pokoju mogą przebywać mruczki) i usadowiła się na łóżku, raz po raz pacając mnie łapką... jest oznakowana jako wykastrowany bezdomniak (wycięte uszko w równiutki trójkącik). A ja zaczynam myśleć, jak jej pomóc. Dla mnie jest najpiękniejsza, ale ja kociara i wszystkie koty mi się podobają: a takie, które się ocierają o mnie z ufnością i patrzą zielonymi oczkami na mnie to już w ogóle... Trzeci kot u nas to za dużo, mnie nie ma po 12h w mieszkaniu, więc moje mruczki zostały z rodzicami, tymczas nie wchodzi w grę przy taaak długiej nieobecności :(. Właśnie piszę po kocich fundacjach, może ją przyjmą... Mnie zaskakuje to, że ona zawsze doskonale wie, kiedy przyjdę, bo wtedy zawsze wyjdzie zza krzaków i się wita ze mną, jakbyśmy były przyjaciółkami. Mój brat w ogóle jej nie widuje, a on też zna wszystkie wychodzące koty na osiedlu... Nie widziałam jej tutaj wcześniej (przed wyjazdem, ale nie wykluczam że była: w końcu ktoś ją złapał na sterylkę), widze ją tylko wtedy, gdy wracam z uczelni... Łudziłam się na początku, że to czyjś wychodzący, ale dziś nie mam już wątpliwości: przyjrzałam się jej uszku, widac już że jest zarobaczona (duży, twardy brzuch) i nie je regularnie... Na razie mogę ją podkarmiać i liczyć na cud, że któraś fundacja kocia ją przyjmie. Na bieżąco jestem z wrocławskimi ogłoszeniami: nikt takiej kici nie szuka. :(
-
RUDA FOKSIA ,ma w DS brata Borysa i jest szczęśliwa.
Tyśka) replied to Poker's topic in Już w nowym domu
To trzymam kciuki za całokształt. -
Przepraszam, już nie zabieram wątku Promyczka, mam kryzys w pomaganiu, niestety nie tylko psom, narobiłam sobie przez to ostatnio kłopotów ;). Ale! Tyle o mnie! Promyczek podobną kupkę zrobił przed wyjazdem, mnie się wydaje że to kwestia tego, co psiaki tam jedzą, widziałam jakąś karmę wątpliwej jakości pomieszane z czymś jeszcze... Obym się nie myliła, że winowajcą jest tylko dieta. Wracam do zdjęć WiosnaA, patrzę na Promyczka na legowisku... i aż ciepło się robi. Biedak tyle czekał, ale w końcu się doczekał. Dziękuję Wszystkim, którzy się do tego przyczynili, zwłaszcza WiosnaA, Moli@ oraz Osobom zaangażowanym w transport. Paulshadow! jesteś rewelacyjna! Dzięki bazarkowi Promyczek na razie ma pieniążki, ufff! :) Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał nic przeciwko, jak pociągnę wydarzenie Promyczka do końca i będę te ważniejsze informacje oraz zdjęcia udostępniać na fejsbuku, Na wydarzeniu co prawda ludzi jest mało, ale może ktoś się jeszcze pojawi. I jest żona pana Grzegorza, który wiózł Promyczka, prosiła mnie bym pisała, co u psiaka, bo się mocno przejęli losem naszego biedaka.