-
Posts
3716 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wawer
-
Doberman Bruno za TM [*] dług 1893zł !!!!!
wawer replied to anett's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochane Coteczki i Wujkowie! Zapraszam na kolejny mój bazarek, który obiecałam dla Bruna w poprzednim bazarku "2 w 1"! http://www.dogomania.pl/threads/213151-Coś-dla-domu-i-dla-kochanego-ciałka-bazarek-na-Bastera-Bruna-i-Amora?p=17470841#post17470841 Zaglądajcie, kupujcie, Bruno czeka! -
Kochane Coteczki i Wujkowie! Zapraszam na kolejny mój bazarek, który obiecałam dla Basterka w poprzednim bazarku "2 w 1"! [URL]http://www.dogomania.pl/threads/213151-Coś-dla-domu-i-dla-kochanego-ciałka-bazarek-na-Bastera-Bruna-i-Amora?p=17470841#post17470841[/URL] Zaglądajcie, kupujcie, Basterek czeka!
-
[quote name='koosiek']Wawer, nie jesteś osoba nieomylną, [B]są tacy, którzy pretensje mieli i do ciebie, także na tamtym bazarku[/B]. A mimo to piszesz zawsze wywyższając się, tonem wszechwiedzącej, nigdy nie popełniającej błędów nauczycielki strofującej głupiego uczniaka. Nie tylko do mnie. Irytowała mnie to już za czasów Maksa, irytuje i teraz. Wpłatę na Smoka potwierdzę.[/QUOTE] [quote name='koosiek'][B]Nigdzie w swojej wypowiedzi nie nawiązałam do bazarku na Maksa[/B].[/QUOTE] Naprawdę chciałam odpuścić i opuścić ten wątek, ale... ręce opadają. To o którym bazarku piszesz? W sumie zrobiłam ich zaledwie cztery, w tym dwa na Maksa w zeszłym roku, jeden na 10 psów i jeden na Szarika w tym roku. Na żadnym nie znajdziesz niezadowolenia ani pretensji, wręcz przeciwnie. Jesteś pewna, że to o mnie chodzi? Jak chcesz komuś coś zarzucić, to znajdź argument i tym się posłuż, a nie wal na oślep oskarżeniami bez pokrycia, tylko po to, by na wszelki wypadek oczernić kogoś, kto ma wobec ciebie - bardzo słuszne i pokryte argumentami - zarzuty. Ja NAPRAWDĘ chciałam ci pomóc i wspomóc twoje psy, finansowo i przedmiotowo, czyli zabrać Smoka chociaż na chwilę, kiedy napisałaś na wątku mojego bazarku "2 w 1", że opłacasz mu hotel za 750 zł miesięcznie. Zrezygnowałam po przeczytaniu jego wątku i napisałam dlaczego. Gryziesz i kąsasz, atakujesz za ton, wymyślasz jakieś tam irytacje nie wiedzieć kogo, bo nie podajesz ani jednego argumentu. Irytuje cię nie tyle mój ton, co argumenty, to one są surowe, nie ja. Inni też ich używają, więc czujesz się osaczona. Nie chcę ich powtarzać, bo nie chcę się nad tobą pastwić za parę klipsów. Nie czuj się atakowana, nikt z nas tutaj chyba nie chce cię "ugryźć". Chcemy pomóc twoim psom i tobie, bo się z nimi zapętliłaś, a jedyne, czego oczekujemy, to rzetelności w rozliczeniach i tego, żeby liczba tych psiaków już nie rosła. Wiemy, że ci ciężko, ale nie damy rady utrzymać w hotelach tylu nieszczęść. To za drogo. Ja też, jak edek, nie pracuję i już nie będę pewnie, bo nikt nie da pracy kobiecie prawie 55-letniej z nieuleczalnymi problemami zdrowotnymi, bez wzlędu na jej bardzo wysokie kwalifikacje zawodowe. Wielu z twoich psów jest może lepiej i mniej boleśnie na świecie niż mnie, bo dla mnie nikt nie sfinansuje schroniska ani hotelu, że o prywatnym leczeniu nie wspomnę. To nie znaczy, że mam usiąść i biadolić. Staram się pomóc braciom mniejszym w różny sposób, a jedyne, czego oczekuję, to rzetelności drugiej strony. To za dużo? Przepraszam wszystkich, że akurat na tym wątku rozgrywa się ta dyskusja, ale to też wątek koosiek. Wcześniej napisałam dlaczego akurat tu. Powinno być na Pw, ale tam zapchane, prywatny mail też milczy. Naprawdę nie chcę już tego ciągnąć, ale trudno zostawić bez odpowiedzi zarzuty w stylu szarej propagandy: "jedna pani powiedziała drugiej pani, że ta trzecia jest be, więc coś w tym chyba jest". Nikomu z niczym nie zalegam, każdy dostał pieniądze, zawsze z okładem i na ogół przed otrzymaniem wpłat od kupujących. Z cudzych bazarków też się rozliczam jako kupująca, a w dyskusjach ogólnych na forum rzadko biorę udział. Zawsze wtedy używam argumentów, bo tak mnie przez lata uczono, żeby nie kłapać po próżnicy i o niczym. Niektórych to może denerwować, ale to już ich problem. Odpierać zarzuty też trzeba argumentem, a nie "irytujesz mnie, więc won stąd". Chciałabym, żeby tym razem koosiek już odpuściła i nie zaczepiała mnie więcej. Nie ja wywołałam tę dyskusję i nie ja jestem tu winna. Acha, jeszcze jedno. Sylwiaso, jeśli to czytasz, wpłacę Ci 100 zł bezpośrednio i ogólnie na psy koosiek, bo znam Twój piękny, łowicki hotelik. Mam konto z zeszłego roku Twojego TZ. Jeśli coś się zmieniło, napisz na PW. Więcej już nie dam rady, bo szkoła się zaczyna, a ja w końcu jeszcze całą moją czwórkę dofinansowuję. I dwa ogonki też muszą mieć wszystko, co się należy.
-
[quote name='bico']DT jest raczej bezpłatne, ale nie możemy Fundacji i opiekuna Szarika zostawić z całościowym utrzymaniem tego psiaka. Każda pomoc - ogłaszanie, karma, datki itp jest na wagę złota i zawsze się przydaje:)[/QUOTE] [quote name='MaDi']Pieknie powiedziane. W DT jest masa innych zwierzat wiec szukamy DS.[/QUOTE] To znaczy, że Szarik nadaje się już do adopcji? Jak się kumpluje z innymi psami, samcami? Jest jeszcze dość młody - chyba? Miał kontakt ze starszymi psami, tzn. jak je toleruje, jeśli miał okazję? Czy jest z natury wesoły i przyjazny, czy lubi postraszyć?
-
Nie wiem, o co chodzi, ale niech i tak będzie. Jako podlec i manipulant wzbudzam irytację i bardzo się z tego cieszę, bo to przynosi tylko dobre efekty. Nie wiem, o jakim "tamtym" bazarku piszesz z pretensjami i od kogo, bo rozliczyłam się jak należy, wszystko przekazałam - nawet z tobą osobiście - i pieniążki Maksio dostał bez reklamacji. Całkiem spore, zresztą i zadowolona wtedy byłaś, a mnie aż z tego zaangażowania ukarali. Tym bardziej nie wiem, o co biega. Za moje błędy inni mnie rozliczają i nie dotyczy to Dogo. Ale tam, całej tej dyskusji by nie było, gdybyś od początku... itp. itd. Jak każdy belfer, i tak dobrze ci, Bożenko życzę. Twoim czworonogom też. :bye:
-
[quote name='koosiek']Wawer, czy mam przyklejać moją odpowiedź na inne wątki, na które wkleiłaś swój wpis? Nie wystarczy na jednym? Nie odpisałam na wątku Smoka, bo odpisałam już tutaj. [/QUOTE] Niczego nie musisz. Szukałam Cię i wpisałam to samo na kilku wątkach. Możesz dopisać Smokowi wpłatę ode mnie, jak ją odszukasz na koncie. Ale nie musisz. Potwierdzenie mam przed sobą i w razie potrzeby zeskanuję i wkleję. Ja mam mały, ale porządek. Jak mawiał Wieniawa: "Porządek, ale musi być". Widzisz, Nutusiu i inne cioteczki, którym drogi jest los tych piesków, drogi jak ich własne portfele, są osoby zaślepione w tym, co robią, niereformowalne, którym nie można pomóc dobrą, z serca płynącą i życzliwą radą ani żadną inną nauką krytyczną. Zastanawiam się, jaki jest prawdziwy problem takich osób, bo bezdomne zwierzęta bez granic to temat zastępczy. Szkoda, bo wartości społecznej i siły wewnętrznej takich osób nie sposób przecenić, a się niewątpliwie marnuje. Ale, jak to mówią: "Rób, człowiecze, co chcesz i patrz końca."
-
[quote name='koosiek'] Aha, o żadnym tymczasie dla Smoka nie było mi wiadomo. Żeby zaraz ktoś nie krzyczał, że było DT, a pies siedział w hotelu...[/QUOTE] Wpisuję tylko gwoli zakończenia tego tematu, bo nie mam możliwości na wątku Smoka ani na poczcie prywatnej. Koosiek tam mi nie odpowiada, a tu się odezwała. Koosiek rzeczywiście nie było wiadomo o moich planach i nie pisałam, że o nich wiedziała, tylko, że miałam taki zamiar. Bo miałam i już molestowałam w tym celu rodzinę. Powstrzymały mnie jednak wpisy na wątku psa od postu 296 [URL]http://www.dogomania.pl/threads/204432-Kudłaty-Smok-bardzo-bardzo-pilnie-szuka-DT!-Już-ponad-1000-zł-na-minusie!/page12[/URL]. Takich cytatów można by więcej, ale nie jest moim celem krytykowanie działalności koosiek, bo to, że opiekuje się bezdomnymi psami, jest jak najbardziej pozytywne i godne pochwały. Ma pasję i to się chwali. Dlatego popierałam i płaciłam - kiedy i ile mogłam. Nie mogłam zawsze i w każdej sytuacji. Mój zarzut dotyczy wyłącznie kwestii solidności i rzetelności w wywiązywaniu się z dobrowolnie podjętych zobowiązań finansowych (bazarki, opłaty za DT) i terminowego uzupełniania wpisów z tego wynikających. Takie rzeczy muszą być transparentne na forum społecznym i nic nie może budzić tu wątpliwości. To forum opiera się na zaufaniu i nie można go podważać w tak niepoważny sposób. Cierpliwość nawet bardzo dorosłych i wyrozumiałych ludzi ma swoje granice, a ja nie zamierzam kłócić się z nastolatką, która z zasady wie lepiej. To tyle w temacie. Koosiek życzę jak najlepiej, podziwiam za to, że tak mocno angażuje się w sprawy braci mniejszych, ale czasem trzeba zrobić mniej, za to lepiej i solidniej. Wtedy łatwiej zdobyć fundusze, bo ludzie ufają.
-
[quote name='koosiek']Wawer, strasznie manipulujesz. "pieniądze niewielkie 20 zł i tak wydałaś pewnie i jak zwykle nie masz na wysyłkę" - jakie jak zwykle? Jakie wydałaś? Jeśli wydałam, to tylko i wyłącznie na psy. A jeśli nie wpisałam w żadnym rozliczeniu, to znaczy, że wciąż są na koncie. Owszem, nie robię rozliczeń na bieżąco, bo się nie wyrabiam - i wiem, że tak być nie powinno. Ale prędzej czy później rozliczam się z każdej złotówki, która wpływa na moje konto na psy. "O tym, ile razy umawiałaś się z moją córką telefonicznie na różne wersje spotkań i nic z tego nie wychodziło, bo nie zawiadamiałaś, że nie przyjedziesz, nawet nie piszę." - [B]raz[/B] umówiłam się z twoją córką na konkretny termin i [B]raz [/B]nie dojechałam - bo nie mogłam. Bez powiadomienia, bo nie odbierała telefonu. Potem była tylko mowa o tym, że spotkamy się, jak przyjadę na poadopcyjną Dinga - i trochę to trwało, bo musiałam zgrać się Yumanji. Aha, gdy na wątku napisałaś, że mam zapchaną skrzynkę, gdy tylko weszłam na dogo, podesłałam maila. Twojego maila musiałam przeoczyć. Widocznie odznaczyłam go w telefonie i potem już nie trafiłam na niego w komputerze. Zaraz przejrzę skrzynkę. Rozumiem, że możesz być zła, że tyle czekałaś na klipsy, z pewnością jest w tym i moja wina, przede wszystkim jeśli chodzi o opóźnienie w wysyłce już po odwołaniu przez ciebie ostatniego spotkania. Za to przepraszam. Ale takie manipulowanie słowami jest po prostu podłe. Rozumiem, że na tamtym wątku mam potwierdzić jeszcze 15 zł, tak?[/QUOTE] No, i to ja jestem podła, zła i niedobra. Bo nie zgadzam się na niesolidność i dawanie pieniędzy w ciemno, na przyszłe tam, kiedyś, jakieś potwierdzenie. Ok, niech tak będzie. O Twoich zaległościach czyta się na (prawie?) wszystkich Twoich wątkach i to jest moja manipulacja. Niech tak będzie, do nastoletnich tłumaczeń przywykłam. O tym, ile razy się umawiałaś, to tylko z moją cóką sobie możesz pogadać, ale po co? Ważne, że się przepraszam doczekałam, chociaż podła jestem. A pomyśleć, że gotowa byłam Smoka zabrać na DT... To pewnie z podłości zacnej i w ramach maniupulacji. Dobra, nie potwierdzaj, nieważne. I dość tej dyskusji, bo ja na takie poziomy nie wchodzę. Od dawna. Ważne, że pies ma co jeść przez chwilę.
-
[quote name='koosiek']Wawer, wtedy, kiedy nie dojechałam na spotkanie, wypadło mi coś ważnego i po prostu nie mogłam się spotkać. Próbowałam to odwołać, godzinę wcześniej dzwoniłam do Twojej córki, nie raz - nie odbierała. W końcu napisałam smsa. Umówiłyśmy się, że spotkamy się, gdy będę w Wawrze na poadopcyjnej, zadzwoniłam, gdy znałam już termin - wtedy nie pasowało jej. Umówiłyśmy się na kolejny dzień, poprzekładałam swoje plany, żeby dojechać do Wawra - dzwoniąc przed wyjściem, żeby potwierdzić, dowiedziałam się, że Twoja córka "dostała od Ciebie informację, że to już nieaktualne". To tyle tytułem wyjaśnienia. Wpłaty na Twoim bazarku potwierdzałam, nie wiem, jaką wpłatę miałabym jeszcze potwierdzić? Nie rozumiem też, dlaczego to wszystko załatwiane jest na wątku Pixie i Dixie, które z żadnym z tych bazarków nie mają nic wspólnego... I nie, żadnego z tych psów sobie nie życzyłam. Może faktycznie byłoby lepiej, gdyby wisiały na łańcuchach czy pozdychały w rowach, przynajmniej miałabym święty spokój. Aha, i nikt tutaj nie pomaga mi. Mi nie są potrzebne pieniądze, ogłoszenia i cała reszta. To pomoc tylko i wyłącznie dla tych psów, które miały pecha trafić na tak "niesolidną i niepoważną" osobę, jak ja...[/QUOTE] Załatwiamy na tym wątku, bo nie odpowiadasz na prywatne maile i nie wchodzisz na własne wątki, na których mogłbyśmy załatwić sprawy. Na wielu Twoich wątkach są podobne uwagi, więc nie jestem jedyna. Nie rozmawiamy o Twoich podopiecznych i ich szczęściu spotkania Ciebie, tylko o wywiązywaniu się z zobowiązań. O Twoim bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/threads/210166-Kolczyki-i-klipsy-na-trzy-psiaki-do-05.07-OSTATNI-DZIEŃ!/page2[/URL], na którym wpisałaś się ostatni raz 8-go lipca, nie rozliczyłaś go i nie zamknęłaś ostatecznie. Po tej dacie są już tylko moje wpisy. Za fanty wysłałam przelew 1-go sierpnia. Nie dostałam zwrotu, więc wnioskuję, że doszedł. Tylko 20 zł razem z premią dla Smoka z mojego bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/threads/210681-ROZLICZAMY-NIE-ŻAŁUJ-GROSIAKA-10-PIESKÓW-WYGRYWA-BAZARKI-quot-2-w-1-quot-DO-20.-LIPCA/page14[/URL], której otrzymania nie potwierdziłaś na tymże wątku ani na wątku Smoka. Nawet nie wiesz, o co chodzi, bo już zapomniałaś, że sama zgłosiłaś tam jego udział. O tym, ile razy umawiałaś się z moją córką telefonicznie na różne wersje spotkań i nic z tego nie wychodziło, bo nie zawiadamiałaś, że nie przyjedziesz, nawet nie piszę. Było tych razy dobrych kilka, a tylko raz nie zgodziła się na termin, bo wyjeżdżała. Ale ja już nie chcę tego roztrząsać, bo i tak nie stać Cię na przyznanie się do nawalanki i powiedzenie zwykłego "przepraszam, bywa". Czujesz się niewinna i niech tak zostanie. Nie chcę już tych klipsów, kupiłam inne. Potwierdź tylko proszę otrzymanie 20 zł ode mnie przynajmniej na wątku mojego bazarku jak wyżej i niech Smokowi wyjdzie na zdrowie.
-
Koniec tułaczki, Kudłaty Smok ma dom :) Zostały długi...
wawer replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Koosiek! Może jednak raczysz odezwać się w końcu, bo już mi się znudziło Cię ścigać. Jesteś zwyczajnie niepoważna. Bazar kolczykowy skończył się już półtora miesiąca temu, pieniądze dawno dostałaś, a tu ani rozliczenia, ani kolczyków. Kilkakrotnie umawiałaś się z moją córką, raz tylko zawiadomiłaś, że nie przyjedziesz, a i to w ostatniej chwili, kiedy przejechała pół Warszawy, żeby się z Tobą spotkać. Pieniądze na pewno już otrzymałaś i też nie raczyłaś powiadomić o tym na żadnym wątku. Nie chodzi już tylko o Twój bazar, ale i ja swojego nie mogę zamknąć, bo brak notatki, że doszły fundusze. Wiesz co, nie chcę już tych klipsów, pieniądze niewielkie 20 zł i tak wydałaś pewnie i jak zwykle nie masz na wysyłkę, chociaż pobrałaś nia nią opłatę. Pies Smok to drapał i niech się cieszy. Nie zbiednieję. Ale przynajmniej bądź na tyle rzetelna, żeby potwierdzać na wątkach odbiór gotówki i rozliczać swoje bazarki. Bardzo się zmieniłaś na niekorzyść od czasu Maksia Otwockiego pod tym względem i nigdy już nie wesprę Cię w finansowaniu zwierzaków, bo jesteś niesolidna i niepoważna. Mogłabyś być moją córką i wypadałoby przynajmniej odezwąć się i przeprosić, jak nie można się z czegoś w terminie wywiązać. Nie obchodzi mnie, ile masz spraw, bo masz ich tyle, ile sama sobie zażyczyłaś. Obchodzi mnie mój stracony czas i zaufanie, którego już do Ciebie nie mam. -
Koosiek! Może jednak raczysz odezwać się w końcu, bo już mi się znudziło Cię ścigać. Jesteś zwyczajnie niepoważna. Bazar kolczykowy skończył się już półtora miesiąca temu, pieniądze dawno dostałaś, a tu ani rozliczenia, ani kolczyków. Kilkakrotnie umawiałaś się z moją córką, raz tylko zawiadomiłaś, że nie przyjedziesz, a i to w ostatniej chwili, kiedy przejechała pół Warszawy, żeby się z Tobą spotkać. Pieniądze na pewno już otrzymałaś i też nie raczyłaś powiadomić o tym na żadnym wątku. Nie chodzi już tylko o Twój bazar, ale i ja swojego nie mogę zamknąć, bo brak notatki, że doszły fundusze. Wiesz co, nie chcę już tych klipsów, pieniądze niewielkie 20 zł i tak wydałaś pewnie i jak zwykle nie masz na wysyłkę, chociaż pobrałaś nia nią opłatę. Pies Smok to drapał i niech się cieszy. Nie zbiednieję. Ale przynajmniej bądź na tyle rzetelna, żeby potwierdzać na wątkach odbiór gotówki i rozliczać swoje bazarki. Bardzo się zmieniłaś na niekorzyść od czasu Maksia Otwockiego pod tym względem i nigdy już nie wesprę Cię w finansowaniu zwierzaków, bo jesteś niesolidna i niepoważna. Mogłabyś być moją córką i wypadałoby przynajmniej odezwąć się i przeprosić, jak nie można się z czegoś w terminie wywiązać. Nie obchodzi mnie, ile masz spraw, bo masz ich tyle, ile sama sobie zażyczyłaś. Obchodzi mnie mój stracony czas i zaufanie, którego już do Ciebie nie mam.
-
Koosiek! Może jednak raczysz odezwać się w końcu, bo już mi się znudziło Cię ścigać. Jesteś zwyczajnie niepoważna. Bazar kolczykowy skończył się już półtora miesiąca temu, pieniądze dawno dostałaś, a tu ani rozliczenia, ani kolczyków. Kilkakrotnie umawiałaś się z moją córką, raz tylko zawiadomiłaś, że nie przyjedziesz, a i to w ostatniej chwili, kiedy przejechała pół Warszawy, żeby się z Tobą spotkać. Pieniądze na pewno już otrzymałaś i też nie raczyłaś powiadomić o tym na żadnym wątku. Nie chodzi już tylko o Twój bazar, ale i ja swojego nie mogę zamknąć, bo brak notatki, że doszły fundusze. Wiesz co, nie chcę już tych klipsów, pieniądze niewielkie 20 zł i tak wydałaś pewnie i jak zwykle nie masz na wysyłkę, chociaż pobrałaś nia nią opłatę. Pies Smok to drapał i niech się cieszy. Nie zbiednieję. Ale przynajmniej bądź na tyle rzetelna, żeby potwierdzać na wątkach odbiór gotówki i rozliczać swoje bazarki. Bardzo się zmieniłaś na niekorzyść od czasu Maksia Otwockiego pod tym względem i nigdy już nie wesprę Cię w finansowaniu zwierzaków, bo jesteś niesolidna i niepoważna. Mogłabyś być moją córką i wypadałoby przynajmniej odezwąć się i przeprosić, jak nie można się z czegoś w terminie wywiązać. Nie obchodzi mnie, ile masz spraw, bo masz ich tyle, ile sama sobie zażyczyłaś. Obchodzi mnie mój stracony czas i zaufanie, którego już do Ciebie nie mam.
-
No, tośmy sobie pogadali, pewne rzeczy wyjaśnili, atmosfera trochę lub całkiem się oczyściła. Na pewno Misiowi wszyscy dobrze życzymy i wierzymy, że jednak i jemu się uda. Nie trafi do Ryssa, bo Ryss lubi collie. Nie trafi do mnie, bo u mnie dwa ogonki starości dożywają i na więcej sił mi nie starczy. Trafiłam na Dogo za moim czarnym mutantem owczarka (Arnold ma tu swój wątek) i ciągle trafiam od nowa, bo każdy psiak rwie moje serce, a czasem nawet i kieszeń nieźle poszarpie :evil_lol:. Nie każdemu można pomóc, nie dla wszystkich starczy :shake:. Cóż, ważne, żeby człowiek nie był psu wilkiem i mu nie szkodził, a już będzie lepiej w pieskim świecie i wyć nie trzeba będzie z bezsilności. A za to, że są wśród nas takie osoby jak Dora1020, możemy tylko ludzkiemu światu dziękować. Dobrej nocy życzę i zmykam, bo się zasiedziałam ;).
-
[quote name='Ryss']Spokojnie. To nie przedszkole z rozhisteryzowanymi dziećmi, ale publiczne forum dla dorosłych, z wszystkimi tego konsekwencjami - czyli z możliwością prezentacji swojego zdania i braniem odpowiedzialności za własne słowa. A dorosły człowiek rzucając publicznie poważne oskarżenia pod czyimś adresem, musi być świadom konsekwencji tegoż. Przynajmniej takim, że ktoś z forumowych interlokutorów zapyta o dowody. Ja wcale nie twierdzę, że w polskich schroniskach dla zwierząt jest cacy. Nie, ale naprawdę hadko słuchać, że lepiej zostawić bezpańskiego psa na ulicy, niż go oddać do schroniska, bo tam od razu igła i morbital. Stąd moja próba ustalenia - tak pro publico bono, gdzie takie rzeczy się dzieją, w tym konkretnym przypadku. I tu zaczęły się schody. Najpierw kręcenie, że pies nie jest w schronisku, z którego następnie zostaje zabrany, a potem problem z wyduszeniem, że rzecz dotyczy schroniska w Zamościu. Od czasów rzymskich w cywilizacji łacińskiej obowiązuje zasada: audiatur et alterapars (łac. należy wysłuchać drugiej strony). Więc nie widzę nic zdrożnego w zamyśle, by spytać i kierownika schroniska w Zamościu, jak to było z tym pieskiem wedle jego oceny? Co ma do powiedzenia na temat formułowanych na forum Dogo oskarżeń o nie przestrzeganiu 14-dniowej, ustawowej tzw. kwarantanny i usypianiu psów "na życzenie"? Tylko tyle i aż tyle chciałbym wiedzieć tu. Dodam jeszcze, że gdy słowo jest przeciwko słowu, to oskarżyciel jest w gorszej sytuacji, gdyż musi udowodnić zarzuty. Oskarżony nie musi udowadniać, że jest niewinny. Jak wynika ze stronki zamojskiego schroniska, przy schronisku istnieje wolontariat. Szkoda, że nie można tu poznać także opinii tych wolontariuszy, na temat schroniska na ulicy Braterstwa Broni. A więc - kogo chcesz ostatecznie oskarżyć i za co? PRZECIW komu i w jakim celu zbierasz dowody? Czego dowody? Zbrodni tu nie było, procesu i kary nie będzie. Chcesz udowodnić, że psu w schronisku byłoby lepiej, czy też, że nie prowadzi ono eutanazji? Musiałbyś tam pojechać i przeprowadzić dokładne śledztwo. Inaczej to tylko zabawa w Kafkę. Okrutna zabawa w celu zaspokojenia własnych ambicji śledczych albo prawniczych. Wszystko fajnie, ale - po co? Osoby, które wsparły Misia funduszem, kierowały się zapewne przede wszystkim chęcią zapewnienia mu warunków lepszych niż schroniskowe. Czy slusznie, to można przedyskutować, ale trzeba mieć naoczny pogląd na sprawę - być tam, w środku. Bez tego nie jesteś w stanie obiektywnie ocenić sytuacji. Możesz co najwyżej wysłuchać drugiej strony podobnie, jak przeczytałeś wypowiedzi na tym forum. Słowo przeciw słowu, zabawa w prawnika, spór sofistyczny, ale... co dalej? Co konkretnie ma z tego wyniknąć? Ja też mam od początku wątpliwości, ale dotyczą one sytuacji własnościowej psa i kolejności podejmowanych działań. Przede wszystkim cały czas nie mam stuprocentowej pewności, czy pies nie miał właściciela. Ta wątpliwość wzięła się z oceny sytuacji na moim "własnym", wawersko-otwockim "podwórku", gdzie mnóstwo psów gania luzem, bo to ciągle niby wieś i starsi mieszkańcy puszczają je poza posesje. Za psami biega całe mnóstwo wolontariuszy, bo prywatnych schronisk w okolicy mnóstwo, ale żadne nie chce już przyjmować nowych rezydentów. Wyłapuje się te luzaki, ale mało kto się o nie potem pyta, więc większość z nich jest na pewno bezdomna, o czym zresztą świadczy ich kondycja. Zapewne podobnie jest w Szczebrzeszynie, ale tam nie ma schroniska, jedynie wolontariusze. Tacy, jak Dora1020. Chcesz jej udowodnić, że nie ma racji? Nawet, jeśli przesadza w swojej ocenie morbitalowych poczynań schroniska w Zamościu (o ile przesadza, bo żadne z nas nie jest na miejscu), to robi to w celu szybszego znalezienia psu domu. Metoda jest do dyskusji. Ja - pewnie podobnie jak Ty - uważam, że lepiej trzymać psa w schronisku niż na ulicy i najpierw znaleźć mu dom, a potem go stamtąd wyciągać. O ile schronisko jest bezpieczne. Ale tu zatoczyliśmy koło i nadal nic z tego nie wynika. Możemy tak sobie dalej dyskutować, podrzucając jednocześnie wątek, ale to nie zmienia sytuacji psa. On nadal potrzebuje wsparcia. Obecny DT jest tylko przystanią, a jedyną jego zaletą jest cena, czego Dora wcale nie ukrywa. Sama chciałaby psiakowi zapewnić lepszy kąt. A może - zamiast tyle wątpić, do czego masz prawo i jakiś cel - pomyślisz nad wzięciem psiaka pod swoje skrzydła ;)? Na tym jedynym nieuśmiechniętym zdjęciu - wypisz, wymaluj - Twój avatar :evil_lol:. Coś w tym być musi, że tak mocno zaangażowałeś się w ten wątek i tak bardzo - chociaż inaczej niż Dora1020 - walczysz o prawa tego psiaka ;). Może to jednak to? Proszę Cię tylko - nie oskarżaj i nie wątp już więcej przeciwko Dorze. Wątpisz, więc jesteś. Masz do tego prawo jako wolny człowiek. Ale Twoje prawo i Twoja wolność kończą się tam, gdzie zaczyna się terytorium Dory. Trzeba to uszanować.
-
Miałam już nie udzielać się na tym wątku, ale go podczytuję z ciekawości i wiecie... wcale mi się nie podoba ton, jaki przybrała ta dyskusja. Absolutnie nie zgadzam się na podejrzenia rzucane na Dorę1020 i już! Co innego nawoływać do chwili refleksji zapędzone i zakręcone głowy, a co innego wzbudzać w czytelnikach podejrzenia, że osoba prosząca o pomoc dla psa może mieć nieuczciwe zamiary. To jest nie fair! Przeleciałam ze zrozumieniem wcześniejsze wątki Dory na Dogo i nie znalazłam podstaw, żeby ją podejrzewać o nieuczciwość. Pomagała jej co najmniej jedna fundacja i osoby stale z tą fundacją współpracujące, wspierając ją naprawdę solidnymi kwotami wobec przeciętnych deklaracji na tym forum. Także teraz fundusze na Misia zbiera fundacja. Są to osoby wiarygodne i jeśli chce im się cokolwiek zarzucić, to najpierw trzeba mieć dowody, a te zgłosić na prokuraturę. Wszelkie inne formy zarzutów i rzucanie podejrzeń są po prostu nie do przyjęcia. Można się nie zgadzać na sposób sprowadzania i wyprowadzania psa do schroniska, hotelikowania czy innej formy opieki, można o tym pisać i nie dotować takich form, jeśli się z tym nie zgadzamy. Nasza kieszeń, nasza sprawa. Ale absolutnie nie wolno wzbudzać nieuzasadnionych podejrzeń wobec osoby, która - w mniej czy bardziej akceptowany przez nas sposób, opiekuje się bezdomnymi zwierzakami, szuka im schronienia i domów, poświęcając na to mnóstwo swojego czasu. Przecież nie musi tego robić, może - tak jak wielu z nas na tym forum - ograniczyć swoje działania do "podrzucania wątku", "robienia wydarzeń na FB" czy organizowania bazarku. To nie pochłania tyle czasu, pieniędzy i energii jak wyjście z domu i "zejście na psy", że o innych nieludzkich stworach nie wspomnę. Takich ludzi szanuję i podziwiam, chociaż trzymam wobec nich osobisty dystans, bo nie mam w sobie aż tyle empatii, by do końca zrozumieć potrzebę serca, która ich gna w tym kierunku. Dlatego właśnie wyrażam swój absolutny sprzeciw wobec dalszemu szkalowaniu Dory1020 i jej poczynań wobec Misia. Ją mogę jedynie grzecznie prosić - w jej własnym interesie - by wprowadziła więcej spokoju i porządku na swoich wątkach i w swoich wypowiedziach, bo chaos nie sprzyja zdobywaniu sympatii, czego kierunek tej dyskusji jest dowodem. I jeszcze do martysekret - może ten wpis jest właśnie moim wkładem w wątek Misia? Bo ja nie mam gorącej głowy i nie rzucam się najpierw w wir "podrzucania wątku" i besztania każdego, kto próbuje zwolnić karuzelę w celu li tylko przemyślenia pewnych kwestii po to, by jak Ty, równie szybko wycofać się z tego poparcia i odwrócić sprawę o 180 stopni, czyniąc tym samym niewątpliwą krzywdę Dorze. Jestem prawie dwa razy od Ciebie starsza i dlatego nie zapalam się i nie gasnę tak szybko. Pozwalam sobie za to na początkowe zastanowienie po to, by potem nie krzywdzić innych. Innym też to doradzam. Myślenie nie boli i zawsze ma przyszłość, a pośpiech jest wskazany jedynie przy łapaniu pcheł... na Misiu? Na koniec miziam Misia i wszystkie szczebrzeszyńsko-zamojskie sieroty oraz pozdrawiam ich opiekunów - szczerze.
-
[quote name='MaDi']Mamy kosmiczną sumę 450zł:loveu:[/QUOTE] Gdyby się jeszcze dało za to w Kosmos polecieć :lol:! Ale może chociaż trochę polepszy do życie psiaka i nowy domek szybko się znajdzie. Jestem na podglądzie wątku i czasem się odezwę. Wolałabym konkretniej pomóc, ale nie da się wziąć wszystkich kochanych psiaków :shake:. Każdego bym wzięła i... co dalej? Niech mu się wiedzie, tyle ma kochanych serc dokoła :iloveyou::buzi::Rose:. Kiedyś musi się udać :happy1::kciuki:!
-
Shira, 2-letnia ON-ka skrajnie wycieńczona, u mnie na DT
wawer replied to nastassia_2's topic in Już w nowym domu
Piękna psica. I tak blisko mnie... i moich dwóch suczolubnych panów :evil_lol:. Oby szybko znalazła nowy dom! Abo niech ją stary znajdzie, bo trudno uwierzyć, że się nie zgubiła komuś w tej naszej wsiej okolicy ;). Może jakieś ogłoszenia ze zdjęciem byłoby dobrze na słupach rozwiesić? Sama nie wiem, całkiem sporo ludzi to robi w okolicy. -
MaDi, moja wpłata powinna była już dotrzeć. Mogłabyś sprawdzić i potwierdzić na wątku bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/threads/211715-ROZLICZAM-Ciuszki-i-coś-dla-domu-na-Szarika-do-5.08-zgodnie-zamknięty-29.07/page6[/URL] :) ? Miziam Szarika i jego kolegów i sobie jadę na wakacje. Pa, pa!
-
Koniec tułaczki, Kudłaty Smok ma dom :) Zostały długi...
wawer replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Koosiek, masz zapchaną skrzynkę. Chciałam Ci podać adres do wysyłki klipsów. -
W pierwszych postach BRAK jakiejkolwiek informacji o wcześniejszych losach psa. Są tylko alarmujące okrzyki i przypuszczenia o łańcuchu i wywaleniu na bruk - j. w. A pies - ten na zdjęciach - wygląda spokojnie i na zadbanego. Nie wpada w panikę na widok nowych przyjaciół, jedzonka i aparatu. Je, bo głodny i taka psia natura. To dobrze, że go zauważyłyście - nikt nie ma o to pretensji. Jest tylko refleksja, którą bez histrerii i być może należy wziąć pod uwagę. Może nie, może jest tak, jak piszecie, ale z wątku to nie wynika. Wynika, że psa znaleziono, nakarmiono i że boi się histerycznej łapanki, bo nie wie, czego się spodziewać. No właśnie - czego? Nie macie alternatywy dla jego bezdomności, póki co i wołacie o pomoc. Chcemy pomóc, ale nie tylko dać pieniądze, a Wy warczycie jak na wroga. Nie wystarczy rzucić grosza na szybki DT, bo ten psiak może nie jest bezdomny, tylko zagubiony. A ludzie, zwłaszcza ci mocno dorośli, mają swoje problemy - nawet większe i poważniejsze niż pies na ulicy, któremu - mimo wszystko - chcą jakoś pomóc. Korekta - chcieli i nawet mogli. Już nie chcą. Mnie -zdrowym rozsądkiem.
-
[quote name='Ryss'] A komu by się chciało chodzić do gminy i rozwieszać ogłoszenia po Szczebrzeszynie? Nie lepiej od razu otworzyć bazarek na Dogo? I nogi nie bolą. Lubię jak ludzie sobie na spokojnie myślą. QUOTE] :lol::lol::lol::lol::lol::lol:;)
-
Tak przez przypadek tu trafiłam. Poprzyglądałam się zdjęciom i zastanawiam się... Pies jest ślepawy i głuchawy (lub ślepy i głuchy, ale jeszcze reaguje), niemniej dobrze wygląda. Nie widać na zdjęciach śladów łańcucha ani złego traktowania. Może on - nie widząc i nie słysząc dobrze - po prostu wyszedł z jakiegoś podwórka i się zgubił? Nie znam Szczebrzeszyna (no, może z wierszyka ;)), ale Wy chyba też nie znacie wszystkich psów w okolicy. Nie wiem, a może tymczasem rzeczywiście zawiadomić gminę i rozwiesić ogłoszenia. Może jednak ktoś go szuka i rozpacza, że stary, głuchy i ślepy przyjaciel mu - na pewno - zginął pod kołami? Przecież zdarzają się i dobrzy ludzie poza Dogo... Tak sobie tylko myślę, na spokojnie ;).
-
Dzisiaj przelałam do fundacji 450 zł z bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/threads/211715-ROZLICZAM-Ciuszki-i-coś-dla-domu-na-Szarika-do-5.08-zgodnie-zamknięty-29.07[/URL]. Dziękuję wspierającym i miziam futerka!
-
Koniec tułaczki, Kudłaty Smok ma dom :) Zostały długi...
wawer replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Już nie zaglądajcie... Tańsze miejsca zajęte.